Kosz-ykarz pisze:a ja obstawialem zwyciestwo Gdyni, a tu taki klops.
a ktos wie co z pania Wilson z Gdyni ?
Wilson poleciała do USA na pogrzeb w rodzinie. Będzie dopiero po Nowym Roku, bo nikt jej na jeden mecz ściągać nie będzie.
A sam mecz - no niestety, wystarczyło chęci do 15 minuty. Wielka mobilizacja Artego, wszystkie ichnie Amerykanki bardzo żwawe, a każda coś tam potrafi, więc katowały nas niemiłosiernie (i kibice z Bydgoszczy dopisali - rzadki obrazek w Gdyni, choć Ci mają akurat najbliżej). Biba grała trochę na wstecznym, jakoś niemrawo, bez pazura. Jelena podobnie - obie wolne i bardzo czytelnie grające zaliczyły razem 9 strat, z czego połowy spokojnie można było uniknąć. Paris podjęła walkę, ale była osamotniona, choć bardzo dobrze prezentowała się Tania Troina, to jednak było zdecydowanie za mało. W połowie ostatniej kwarty Kasia Dydek wpuściła nasze rezerwy (nawet Jelena zagrała poniżej 34 minut). Bez punktu od tego momentu, gra na poziomie 1 ligi - niestety panie Suknarowska, Grabowska, Ossowska, Rembiszewska, Kotnis - odstawały bardzo, bardzo mocno, a rywalki zdobyły z 15, może 20 punktów w tym czasie. Generalnie w drugiej połowie włączyliśmy tryb oszczędnościowy, by starczyło pary na znacznie ważniejszy mecz w weekend z Widzewem w Łodzi.