MEBLOTAP AZS PWSZ Chełm - TS WISŁA CAN-PACK Kraków 41-102
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Dwa światy
Meblotap AZS PWSZ Chełm - WISŁA Can-Pack Kraków 41:102 (2:20, 16:25, 18:21, 5:36).
Punkty: Cybulak 16, Pazur 7, Zdziesińska 7, Sezonenko 6, Szewczuk 2, Murray 2, Snezana 1 - Gburczyk 18, Kress 17, Perovanović 16, Krawiec 10, Skerović 9, Kenig 8, Czepiec 8, Radwan 8, Trafimava 6, Johnson 2.
To miał być dobry ,sparing" przed najbliższym meczem z Lotosem Gdynia, ale nawet tych wymogów potyczka z akademiczkami z Chełma nie spełniła. Gospodynie aż do dnia rozpoczęcia ligi kompletowały skład, z zawodniczek, które miejscowi kibice mogą pamiętać ostały się w zespole tylko Cybulak i Pazur. Inne, Amerykanka Murray czy Zdzieszyńska, jeszcze nie zdążyły się po przeprowadzce do Chełma rozpakować, a reszta to niemal dzieci. Wprawdzie sponsor obiecuje, że ściągnie jeszcze do zespołu Amerykankę i Białorusinkę, ale drużyna, która nie miała nawet żadnego okresu przygotowawczego nie ma co marzyć o tym, by ta pierwsza runda rozgrywek mogła być dla niej udana.
Na parkiecie było to aż nadto widoczne. Meczu właściwie nie ma co opisywać, skoro AZS pierwsze i ostatnie punkty w pierwszej kwarcie zdobył w 7 min 53 sek, przy stanie 0:18!
Trener wiślaczek, Arkadiusz Koniecki, szybko doszedł do wniosku, że nie ma sensu trzymać na parkiecie dziewcząt z pierwszego składu, stąd w grze pojawił się każdy, kto tylko mógł. Ale nawet te wiślackie rezerwy bawiły się z rywalkami, a ich poczynaniom z ławki mogła się spokojnie przyglądać Amerykanka Johnson. Ona będzie dopiero potrzebna w meczu z Lotosem...
Jeżeli coś niepokoi po tym spotkaniu, to fakt, że podobnie jak w sparingach wiślaczkom nie najlepiej wyszła gra w trzeciej kwarcie. Chociaż może to tylko efekt dekoncentracji wynikającej z wysokiego prowadzenia? Do aktywności w ostatniej odsłonie pobudziło drużynę polecenie, iż ma przekroczyć granicę 100 pkt. Udało się...
Ja - Gazeta Krakowska
Meblotap AZS PWSZ Chełm - WISŁA Can-Pack Kraków 41:102 (2:20, 16:25, 18:21, 5:36).
Punkty: Cybulak 16, Pazur 7, Zdziesińska 7, Sezonenko 6, Szewczuk 2, Murray 2, Snezana 1 - Gburczyk 18, Kress 17, Perovanović 16, Krawiec 10, Skerović 9, Kenig 8, Czepiec 8, Radwan 8, Trafimava 6, Johnson 2.
To miał być dobry ,sparing" przed najbliższym meczem z Lotosem Gdynia, ale nawet tych wymogów potyczka z akademiczkami z Chełma nie spełniła. Gospodynie aż do dnia rozpoczęcia ligi kompletowały skład, z zawodniczek, które miejscowi kibice mogą pamiętać ostały się w zespole tylko Cybulak i Pazur. Inne, Amerykanka Murray czy Zdzieszyńska, jeszcze nie zdążyły się po przeprowadzce do Chełma rozpakować, a reszta to niemal dzieci. Wprawdzie sponsor obiecuje, że ściągnie jeszcze do zespołu Amerykankę i Białorusinkę, ale drużyna, która nie miała nawet żadnego okresu przygotowawczego nie ma co marzyć o tym, by ta pierwsza runda rozgrywek mogła być dla niej udana.
Na parkiecie było to aż nadto widoczne. Meczu właściwie nie ma co opisywać, skoro AZS pierwsze i ostatnie punkty w pierwszej kwarcie zdobył w 7 min 53 sek, przy stanie 0:18!
Trener wiślaczek, Arkadiusz Koniecki, szybko doszedł do wniosku, że nie ma sensu trzymać na parkiecie dziewcząt z pierwszego składu, stąd w grze pojawił się każdy, kto tylko mógł. Ale nawet te wiślackie rezerwy bawiły się z rywalkami, a ich poczynaniom z ławki mogła się spokojnie przyglądać Amerykanka Johnson. Ona będzie dopiero potrzebna w meczu z Lotosem...
Jeżeli coś niepokoi po tym spotkaniu, to fakt, że podobnie jak w sparingach wiślaczkom nie najlepiej wyszła gra w trzeciej kwarcie. Chociaż może to tylko efekt dekoncentracji wynikającej z wysokiego prowadzenia? Do aktywności w ostatniej odsłonie pobudziło drużynę polecenie, iż ma przekroczyć granicę 100 pkt. Udało się...
Ja - Gazeta Krakowska
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
To coś z pamiecią słabo u Ciebie Hersi, w zeszłym sezonie byłem w Chełmie z dwiema osobami, siedzielismy centralnie w szalikach w pierwszym rzędzie, więc nie gadaj tu głupot, bo się tu licytujesz tak jakbyście do nas niewiadomo w jakiej zabójczej liczbie zajechali. Poza tym ciągle gadacie co było dwa sezony temu, pokaż gdzie teraz jest ta masa kibiców, ci najlepsi fani w kraju, bo sory ale moja wizyta u Was jakoś potwierdził te wątpliwości jakie miałem co do tej niesamowitej ekipy-doping średni , zeby nie powiedziec słaby, który ucichł gdy ŁKS objął prowadzenie, flag nie było, takze przestań prosze powtarzać ten mit. U nas najwieksza publika przychodziła gdy kilka sezonów temu ŁKS walczył do końca o utrzymanie. Nasz klub istnieje od 96 lat, przychodzilismy, przychodzimy i przychodzić bedziemy nawet jeśli nie w największej liczbie w kraju, to nasza ekipa jest stała i wierna. Wiec za kilkanaście lat pogadamy o czymś takim jak doping, frekwencja, kibicowanie.

To coś z pamiecią słabo u Ciebie Hersi, w zeszłym sezonie byłem w Chełmie z dwiema osobami, siedzielismy centralnie w szalikach w pierwszym rzędzie, więc nie gadaj tu głupot, bo się tu licytujesz tak jakbyście do nas niewiadomo w jakiej zabójczej liczbie zajechali.
Akurat na ostatnim meczu w Łodzi było 7 osób, czyli dwa razy więcej niż Was (m.in. był Matii).
Poza tym ciągle gadacie co było dwa sezony temu, pokaż gdzie teraz jest ta masa kibiców, ci najlepsi fani w kraju
To tak samo jak chwalenie sie osiągnieciami, które były kiedyś, pokażcie mi teraz osiągnięcia.
Nasz klub istnieje od 96 lat,
No fakt, my jesteśmy jak pachlonięcia, bo AZS ma "tylko" 82 lata.
przychodzilismy, przychodzimy i przychodzić bedziemy nawet jeśli nie w największej liczbie w kraju, to nasza ekipa jest stała i wierna. Wiec za kilkanaście lat pogadamy o czymś takim jak doping, frekwencja, kibicowanie.
Ano pogadamy, np. ja chodzę na koszykówkę od 1987 roku. (Start Lublin - Wisła II Kraków - kobiety oczywiście).
Hersi pisze:
Akurat na ostatnim meczu w Łodzi było 7 osób, czyli dwa razy więcej niż Was (m.in. był Matii).
Jakoś was nie widziałem, gdzie podziały się szaliki, flagi i .... doping ? ? ?
Tak to my się możemy licytować w nieskończoność, nas było 120 ale wszyscy siedzieli z partyzanta wśród miejscowych.
A co do aktualnej sytułacji w ŁKSie to zapytaj się qiero jak mu się atmosfera podobała na ostatnim meczu. Jeżeli chodzi o frekwencje to moje zdanie jest takie że trybuny mogą świecić pustkami jeżeli nas sektor za kosze jest pełen fanatycznie dopingujących kibiców ŁKSu! Nie liczy się ilość a jakość. Co mi po pełnej hali gdzie ludzie siedzą jak w teatrze i nie otworzą nawet gęby żeby dopingować swój klub a atmosfera przypomina pogrzeb. Popatrz na kibiców Ślęzy była ich (jest) garstka a na każdym wyjeździe flagi, doping i to jest to!
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Ale Hersi co Ty mi wyskakujesz z Lublinem czy Wisłą Kraków, cziim Ty kibicem jesteś, bo wiesz ja na piłkarzy naszych też chodze od roku 89 ale co to ma do rzeczy. Ja się pytam o Chełm, który ponoć słynie z fanatycznie kibicujących fanów, czego jakoś nie stwierdziłem. A w Łodzi? Nie przeczę ze byliście ale co z tego , jakieś barwy coś? Wstydzicie się ? 7 osób powiadasz, to rzeczywiście zalaliście nasza halę, szkoda że nikt się nie zorientował, ale skoro juz jesteśmy skrupulatni to było nas 6 osób(Norbert filmował mecz a jest naszym szefem póki co-jeździ za swoją kasę dla jasności, plus dwóch fanów z Zamoscia, którzy przyjechali do nas-tez dla jasnosci). Chcesz zobaczć nasze osiągniecia ostatnio? Tez widać pamieć Cię zawodzi-sezon 2002-2003 brązowy medal gdzie dawano nam siódme, góra szóste miejsce
no a jakież to osiągniecia zanotował ostatnio Lublin czy tez Chełm (bo rozumiem ze utożsamiasz się z jednymi i drugimi - ciekawa filozofia kibicowska
)
A te 82 lata to dotyczą Chełma?
A te 82 lata to dotyczą Chełma?


Mikey pisze:Ale Hersi co Ty mi wyskakujesz z Lublinem czy Wisłą Kraków, cziim Ty kibicem jesteś, bo wiesz ja na piłkarzy naszych też chodze od roku 89 ale co to ma do rzeczy. Ja się pytam o Chełm, który ponoć słynie z fanatycznie kibicujących fanów, czego jakoś nie stwierdziłem. A w Łodzi? Nie przeczę ze byliście ale co z tego , jakieś barwy coś? Wstydzicie się ? 7 osób powiadasz, to rzeczywiście zalaliście nasza halę, szkoda że nikt się nie zorientował, ale skoro juz jesteśmy skrupulatni to było nas 6 osób(Norbert filmował mecz a jest naszym szefem póki co-jeździ za swoją kasę dla jasności, plus dwóch fanów z Zamoscia, którzy przyjechali do nas-tez dla jasnosci). Chcesz zobaczć nasze osiągniecia ostatnio? Tez widać pamieć Cię zawodzi-sezon 2002-2003 brązowy medal gdzie dawano nam siódme, góra szóste miejsceno a jakież to osiągniecia zanotował ostatnio Lublin czy tez Chełm (bo rozumiem ze utożsamiasz się z jednymi i drugimi - ciekawa filozofia kibicowska
) A te 82 lata to dotyczą Chełma?
Ja jestem kibicem koszykówki, a nie jakimś nawiedzonym, który gdy widzi inne barwy to dostaje piany czy szału. A po drugie Mikey chyba masz jakąś obsesję na punkcie Chełma?
Sorry ja tego tematu dalej nie ciągnę, bo nie ma sensu. Wy i tak przecież wiecie lepiej. Nie mam zamiaru nikomu nic udowadniać i przekonywać. Powiem krótko niech kazdy pilnuje swojego podwórka.
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Mam obsesję co najwyżej na punkcie wiecznie koloryzujących i bujających w obłokach ludzi, którzy szczycili się swoją najlepszą w Polsce publicznością, śmiali się gdy ktoś raczył zasugerowac ze za dwa trzy lata gdy emocje opadną ta liczba się zmniejszy, a gdy faktycznie już do tego doszło szczekają i przeczą rzeczywistosci, i po co? Zresztą niczym szczególnym się w lidze nie wyrózniacie: ani zespół jakis dobry, halę równie ładną maja Polkowice i Ostrów, na wyjazdy liczniej jeździ Lotos i do czasu istnienia Ślęza, a i na właśnych śmieciach żadnej rewelacji nie pokazujecie, wiec skąd niby miałbym mieć obsesję? Byłem raz w Chełmie i jakos mnie nie oczarował. Ja rozumiem ze żal dupę ściska, że kiedyś było lepiej ale wszyscy maja upadki i wzloty
A co do piany i szału zamiast rzucac bezczelne teksty najpierw porozmawiaj o mnie z Szeremetą ze Slęzy, qiero z Brzegu, matim z Ostrowa, Tatasem czyAszokiem z Lotosu czy w końcu Szymonem, Kowalikiem i Viallosem z Pabianic. Oni mnie znają. Ty nie wiec daruj sobie te kolejne wymyślone bajki 


- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Tak potwierdzam. Znam Mikey'a i faktem jest że czasem gdy się widzimy to mamy pianę w ustach
:
.
No, a tak poważnie to uważam że nie ma co sie licytować na to co było, tylko trzeba mówić o tym co jest obecnie. A fakt jest taki że w Chełmie nastąpił spadek zainteresowania koszykówką.
: No, a tak poważnie to uważam że nie ma co sie licytować na to co było, tylko trzeba mówić o tym co jest obecnie. A fakt jest taki że w Chełmie nastąpił spadek zainteresowania koszykówką.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Szymon pisze:(...) A fakt jest taki że w Chełmie nastąpił spadek zainteresowania koszykówką.
Podobnie jak praktycznie wszędzie ... zawsze jest tak, że niektóre wydarzenia powodują wzrost zainteresowania zespołem, a co za tym idzie większą frekwencję. Takimi są na pewno awans do wyższej klasy rozgrywek, sukcesy, bądz bardzo często trudne chwile. To jest naturalne i nie ma się co licytować, gdzie lepiej, więcej i głośniej. Naturalnym jest również pózniejszy spadek liczby kibiców na trybunach. A tak na marginesie - od dawna uważam, że nie liczba się liczy ...
Ostatnio zmieniony 21 października 2004, 16:08 przez Seba, łącznie zmieniany 1 raz.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości




