simon pisze:Wszystko ładnie, pięknie – brawa, gratulacje – oczywiście z całego serca, pewnie że tak, bo wszystko dobrze się skończyło. Potrafię sobie jednak wyobrazić burzę jaka by miała miejsce gdyby Ukrainki w dogrywce odrobiły straty...
No właśnie - tu wychodzi pewna nieścisłość w przepisach. Jeśli grają dwie drużyny, to w przypadku remisu w którymś ze spotkań nie ma dogrywki (tak było np. 5 lat temu w Poznaniu, Quay-Odra 70:70), chyba że w dwumeczu jest remis. Przy trzech drużynach sprawa się komplikuje, bo tam remisu nie ma prawa być. Trudno sobie wyobrazić, żeby w dogrywce przegrać różnicą 11 punktów, ale gdyby Ukrainki miały do odrobienia np. tylko 4 punkty, to najlepiej byłoby właśnie... rzucić samobójcze punkty

i przegrać niżej bez dogrywki.