4 kolejka: AZS KK Jelenia G. - AZS PWSZ Gorzów 78:70
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
trener
wyluzowany to ja jestem,ale przed sezonem klub pozyskuje moznego strategicznego sponsora,wladze skladaja deklaracje,jak pamietam z gazet prezes firmy mowi,ze interesuje go tylko walka o medala.A co sie stanie jak facetowi nerwy puszcza i sie wycofa? Tez bedziesz radził:wyluzuj sie.
trener
ja nie oceniam krytycznie zespolu tylko trenera główmego za sposob jego prowadzenia,a sztab caly za przygotowanie do sezonu.I jeszcze jedno jak ktos daje duzo kasy,to wymaga.Gosc jak przeczytalem dzis w lubuskiej sprowadza ro Polski najwieksze swiatowe koncerny to myslisz,ze bedzie dlugo i cierpliwie patrzyl jak trwonia jego kase? oby.
- elen
- Kadet
- Posty: 1461
- Rejestracja: 23 stycznia 2006, 17:31
- Lokalizacja: Gorzów - Miasto cudów nad Wartą
- Kontaktowanie:
Z tego co wiem to chyba nie było nikogo w Jeleniej Górze.
Co do przygotowania, to czy nie uważasz ze było troche za mało czasu na zgranie sie??? Czy ty myslisz ze sponsor walnie focha po dwóch porażkach i sobie pójdzie?? Ja myśle ze to poważna firma i tak nie zrobi
Co do przygotowania, to czy nie uważasz ze było troche za mało czasu na zgranie sie??? Czy ty myslisz ze sponsor walnie focha po dwóch porażkach i sobie pójdzie?? Ja myśle ze to poważna firma i tak nie zrobi

"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem
trener
zgranie zespolu ok ale przygotowanie fizyczne widac golym okiem roznice.Juz ja byko widac na turnieju rektora.Tez pewnie czytasz gazety wiec wiesz ze firma maindywidualny kontrakt z Judyta a ona siedzi na lawie to raz ,widac rowniez jak p. Maciejeswki prowadzi zespol ze jest obecnie o wieli bardziej nerwowy.Lepiej pomartwic sie na poczatku niz po sezonie przeczytac,ze Strefa podziekowala za wspolprace
trener
ja z reguly mowie ze szklanka jest do polowy pelna,ale wyrazam tylko swoje zdanie.Martwi mnie rowniez fakt ze panie widywane sa przed meczem na imprezach i to te strasze,co powinny swiecic przykladem.W sumie dobrze ze teraz sms to bedzie szanasa na przecwiczenie zagran,ale przyznaj czas na pewne zmiany chocby w zachowaniu trenera.czas aby przestal kierowac sie semty,emtem do pewnych zawodniczek a inne wpuszczal vide Sicrret w zaleznosci od humoru
- mati
- Kadet
- Posty: 1704
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:22
- Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
- Kontaktowanie:
Po raz pierwsz zauwazyl Judyte-moze kupili mu okulary.
Judyta jest światną koszykarką...
wicemistrzostwo i mistrzostwo juniorek z Kasprowiczanką, wicemistrzostwo juniorek starszych z Gorzowem...
Zawodniczka z dużym jak na swój wiek ograniem w ekstraklasie...
przypominam, ze ze względu na problemu kadrowe Ostrovii w ekstrkalasie Judi była podstawową zawodniczką.
Zdaniem trenera Maciejewskiego, nie była zawodniczką na ekstraklase przesiedziała dużo na ławce, w pierwszej lidze nie mogła grać bo najczęściej potrzebna była właśnie na tą ławkę.
Judi jest światną koszykarką i trzeba dać jej szanse... ja 3mam za nią kciuki z całego serca!
trener
Jestem zwolennikiem dawania szans mlodym zawodniczkom ,takim jak Judyta, bo one daja szanse na rozwój koszykówki w kraju, ajk jest to wazne pokazały ostatnie zmiany w reprezentacji.Ogrywanie zawodniczek, które juz sienie rozwina nie ma wiekszego sensu/Basiu przepraszam/Te starsze powinny ciagnac młodziez w I lidze no bo przy kim maja sie juniorki ogrywać?A np Basia ma wsród nich autorytet i mozna ja wykorzystać.Za chwile bedzie graczem zfrustrowanym z pretensjami do calego swiata.A puszczanie we wszystkich kategoriach Zalesiaczki to zbrodnia dla jej organizmu i polityka baaardzo krutkowzroczna Judyta i niestety nikt wiecej z mlodych rezerwowych,daje takie szanse na przyszlosc.ale moze lepiej posadzic na lawe i za rok wyrzucic.Tylko a/marnujemy talent,b/ kto ptem wezmie gracza bez satystyk?
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Udany manewr - Koszykarki AZS Kolegium Karkonoskie wygrały u siebie ważny mecz z AZS Gorzów
Jeleniogórzanki o zwycięstwo walczyły wśród gorącego aplauzu ponad 500 kibiców. Po twardej rywalizacji zakończyły mecz wynikiem 78:70
Keala Beatchem była najlepszą zawodniczką na parkiecie w meczu AZS KK – AZS Gorzów. (FOT. marcin oliva soto)
Początek spotkania nie był po myśli miejscowych, bo w 8 minucie było 8:16 dla przyjezdnych, które siłę swojej drużyny opierają na trzech wysokich i mocnych zawodniczkach broniących dostępu do kosza. Dodatkową przeszkodą była strefa, jaką grały w obronie przez całe spotkanie gorzowianki. Trenerzy AZS KK wzięli więc w 5 minucie czas i to pomogło. Pierwsza kwarta zakończyła się korzystnym dla Kolegium wynikiem 25:21.
Później jednak było gorzej. Rywalki wzmocniły jeszcze bardziej obronę i po błędach jeleniogórzanek zdobywały punkty z kontrataków. Druga kwarta zakończyła się wynikiem: 10:16 i po 20 min było: 36:37.
Po przerwie trenerzy jeleniogórzanek przesunęli wysoką Sabrinę Scott spod kosza na koło, a kazali grać pod koszem niższej od niej Jocelyn Penn. I słusznie. Miejscowe zaczęły rzucać celnie z dystansu, w czym brylowała Sabrina Scott, a pomagały jej: Małgorzata Myćka i Magdalena Gawrońska. W efekcie gorzowianki musiały wychodzić ze strefy, by nie dopuszczać do rzutów za trzy punkty. Wówczas wdzierała się pod kosz Jocelyn Penn i zdobywała cenne punkty. Dzięki temu zawodniczki AZS KK wygrały z faworytem meczu.
– Dziewczyny mogą sprawić niespodziankę już w najbliższym meczu w Pabianicach z Polfą, bo do wysokiego poziomu, jaki prezentują Amerykanki, zaczynają dorównywać także pozostałe zawodniczki – mówi wieloletni jeleniogórski kibic – Marek Bielecki.
Punkty dla AZS KK zdobyły: Keala Beatchem 24, Jocelyn Penn 21, Sabrina Scott 16, Małgorzata Myćka 10, Małgorzata Gawrońska 3, Natalia Małaszewska i Dorota Arodź po 2, Dorota Wójcik. Najwięcej punktów dla AZS Gorzów: Chomać 19 oraz Żurowska i Risitic po 13.
(Janusz Cwen)
(źródło: www.naszemiasto.pl / Słowo Polskie Gazeta Wrocławska)
Jeleniogórzanki o zwycięstwo walczyły wśród gorącego aplauzu ponad 500 kibiców. Po twardej rywalizacji zakończyły mecz wynikiem 78:70
Keala Beatchem była najlepszą zawodniczką na parkiecie w meczu AZS KK – AZS Gorzów. (FOT. marcin oliva soto)
Początek spotkania nie był po myśli miejscowych, bo w 8 minucie było 8:16 dla przyjezdnych, które siłę swojej drużyny opierają na trzech wysokich i mocnych zawodniczkach broniących dostępu do kosza. Dodatkową przeszkodą była strefa, jaką grały w obronie przez całe spotkanie gorzowianki. Trenerzy AZS KK wzięli więc w 5 minucie czas i to pomogło. Pierwsza kwarta zakończyła się korzystnym dla Kolegium wynikiem 25:21.
Później jednak było gorzej. Rywalki wzmocniły jeszcze bardziej obronę i po błędach jeleniogórzanek zdobywały punkty z kontrataków. Druga kwarta zakończyła się wynikiem: 10:16 i po 20 min było: 36:37.
Po przerwie trenerzy jeleniogórzanek przesunęli wysoką Sabrinę Scott spod kosza na koło, a kazali grać pod koszem niższej od niej Jocelyn Penn. I słusznie. Miejscowe zaczęły rzucać celnie z dystansu, w czym brylowała Sabrina Scott, a pomagały jej: Małgorzata Myćka i Magdalena Gawrońska. W efekcie gorzowianki musiały wychodzić ze strefy, by nie dopuszczać do rzutów za trzy punkty. Wówczas wdzierała się pod kosz Jocelyn Penn i zdobywała cenne punkty. Dzięki temu zawodniczki AZS KK wygrały z faworytem meczu.
– Dziewczyny mogą sprawić niespodziankę już w najbliższym meczu w Pabianicach z Polfą, bo do wysokiego poziomu, jaki prezentują Amerykanki, zaczynają dorównywać także pozostałe zawodniczki – mówi wieloletni jeleniogórski kibic – Marek Bielecki.
Punkty dla AZS KK zdobyły: Keala Beatchem 24, Jocelyn Penn 21, Sabrina Scott 16, Małgorzata Myćka 10, Małgorzata Gawrońska 3, Natalia Małaszewska i Dorota Arodź po 2, Dorota Wójcik. Najwięcej punktów dla AZS Gorzów: Chomać 19 oraz Żurowska i Risitic po 13.
(Janusz Cwen)
(źródło: www.naszemiasto.pl / Słowo Polskie Gazeta Wrocławska)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Supertercet - AZS KK – AZS Gorzów 78:70
Znakomita postawa Amerykanek zapewniła jeleniogórzankom nieoczekiwane zwycięstwo nad AZS-em Gorzów
Amerykanka Jocelyn Penn jest drugą strzelczynią ligi, a nasze akademiczki mają na koncie dwie wygrane. (FOT. Marcin Oliva Soto)
Po niezłym, choć przegranym występie w derbowym pojedynku z CCC trener AZS-u KK Rafał Sroka wiele obiecywał sobie po konfrontacji z akademiczkami z Gorzowa. Do przerwy górą był zespół gości, ale po zmianie stron Kolegium dało prawdziwy koncert gry. Kapitalnie spisywały się sprowadzone przed sezonem Amerykanki. Jocelyn Penn, Keila Beachem i Sabrina Scott zdobyły 61 z 78 punktów drużyny, zebrały też łącznie aż 31 piłek z obu tablic.
– Skoro wydajemy pieniądze na zawodniczki z USA, to logiczne, że oczekujemy wymiernych efektów. Cieszymy się, że nadeszły one tak szybko. Wyróżnić chciałbym też Gosię Myćkę i Magdę Gawrońską – powiedział nam Sroka. Być może na początku listopada w Jeleniej Górze pojawi się nowa rozgrywająca lub środkowa.
AZS KK JELENIA GÓRA 78
AZS GORZÓW WIELKOPOLSKI 70
25:21, 10:16, 26:16, 17:17
AZS KK: Beachem 24, Penn 21,
Scott 16 (2), Myćka 10 (2), Gawrońska 3, Arodź 2, Małaszewska 2, Wójcik 0.
AZS: Chomać 19, Ristić 13 (3), Żurowska 13, Karpińska 10 (2), Czarnecka 7, Kozdroń 3 (1), Banaszkiewicz 3, Czubak 2, Zalesiak 0.
1. Wisła 4 8 +120
2. Lotos 4 8 +60
3. AZS Poznań 4 7 +46
4. ŁKS 4 7 +30
5. AZS Gorzów 4 6 +13
6. AZS KK 4 6 -9
7. Polfa 4 6 -14
8. CCC 4 5 -28
9. Duda 4 5 -36
10. Cukierki 4 5 -48
11. Nova Trading 4 5 -57
12. SMS 4 4 -78
(Marcin Indzierowski)
(źródło: www.naszemiasto.pl / Słowo Polskie Gazeta Wrocławska)
Znakomita postawa Amerykanek zapewniła jeleniogórzankom nieoczekiwane zwycięstwo nad AZS-em Gorzów
Amerykanka Jocelyn Penn jest drugą strzelczynią ligi, a nasze akademiczki mają na koncie dwie wygrane. (FOT. Marcin Oliva Soto)
Po niezłym, choć przegranym występie w derbowym pojedynku z CCC trener AZS-u KK Rafał Sroka wiele obiecywał sobie po konfrontacji z akademiczkami z Gorzowa. Do przerwy górą był zespół gości, ale po zmianie stron Kolegium dało prawdziwy koncert gry. Kapitalnie spisywały się sprowadzone przed sezonem Amerykanki. Jocelyn Penn, Keila Beachem i Sabrina Scott zdobyły 61 z 78 punktów drużyny, zebrały też łącznie aż 31 piłek z obu tablic.
– Skoro wydajemy pieniądze na zawodniczki z USA, to logiczne, że oczekujemy wymiernych efektów. Cieszymy się, że nadeszły one tak szybko. Wyróżnić chciałbym też Gosię Myćkę i Magdę Gawrońską – powiedział nam Sroka. Być może na początku listopada w Jeleniej Górze pojawi się nowa rozgrywająca lub środkowa.
AZS KK JELENIA GÓRA 78
AZS GORZÓW WIELKOPOLSKI 70
25:21, 10:16, 26:16, 17:17
AZS KK: Beachem 24, Penn 21,
Scott 16 (2), Myćka 10 (2), Gawrońska 3, Arodź 2, Małaszewska 2, Wójcik 0.
AZS: Chomać 19, Ristić 13 (3), Żurowska 13, Karpińska 10 (2), Czarnecka 7, Kozdroń 3 (1), Banaszkiewicz 3, Czubak 2, Zalesiak 0.
1. Wisła 4 8 +120
2. Lotos 4 8 +60
3. AZS Poznań 4 7 +46
4. ŁKS 4 7 +30
5. AZS Gorzów 4 6 +13
6. AZS KK 4 6 -9
7. Polfa 4 6 -14
8. CCC 4 5 -28
9. Duda 4 5 -36
10. Cukierki 4 5 -48
11. Nova Trading 4 5 -57
12. SMS 4 4 -78
(Marcin Indzierowski)
(źródło: www.naszemiasto.pl / Słowo Polskie Gazeta Wrocławska)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 118 gości

