AZS Gorzów - Polfa Pabianice 61:58
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
wspanialy mecz
Duzo zdrowia kosztowal wszystkich ten wygrany mecz...mysle ze przewaga bylaby wieksza gdyby nie awaria tablicy:D Naprawde dziewczyny byly w gazie a awaria wszystko uspokoily. Koncowka jednak znow nasza...sedziowanie bardzo slabe...gdy robilo sie goraco kolo remisu popelniali zbyt duzo bledow jak na ten poziom rozgrywek! Kibice znow super a to sie chwali:) Brawa dla dziewczyn za wole walki...wreszzcie pograla Ala Suwary zbiorki w koncowce i gra w obronie byla naprawde ekstra. Aga Szott wreszcie pokazala sie jako liderka i juz nie placze ze ja fauluja...brawo dziewczyny!!!
- Konstanty Indelfons Gałcz
- Żak
- Posty: 230
- Rejestracja: 18 grudnia 2004, 21:38
- Lokalizacja: Gorzów
- Kontaktowanie:
AAAAAAAAAAAZZZZZZZZZZZZZZZSSSSSSSSSSSSSSSSS!!!!!!!!!!!!
To było piekne. W 1 kwarcie dziewczyny były wyraźnie spiete, tymbardziej potym jak zeszła agnieszka po zderzeniu
Ale 2 kwarta to nasz zryw i remis na przerwe. Naszym wychodziło a pabianiczankom nic nie wpadało wiec napewno z radością przyjeły sygnał na przerwe. Po przerwie i awari tablicy znowu staneły nasze zawodniczki i szybki odskok Polfy, ale potem kibice sobie przypomnieli jak należy "wrzeszczeć" a dziewczyny jak grać i walka łeb w łeb do ostatnich minut! Końcówka już nasz, brzydkie faule pabianiczanek i nerwowa gra a u nas wpadały aż miło.
Ambicja, wola walki i poświecenie - dlatego wygraliśmy, nie było straconych piłek! dziewczyny rzucaly sie na parkiet zeby tylko przechwycić !
Wielkie brawa dla Agnieszki Justyny Alicji i pozostałych dziewczyn

To było piekne. W 1 kwarcie dziewczyny były wyraźnie spiete, tymbardziej potym jak zeszła agnieszka po zderzeniu
Ambicja, wola walki i poświecenie - dlatego wygraliśmy, nie było straconych piłek! dziewczyny rzucaly sie na parkiet zeby tylko przechwycić !
Wielkie brawa dla Agnieszki Justyny Alicji i pozostałych dziewczyn
Ostatnio zmieniony 08 stycznia 2005, 20:05 przez Konstanty Indelfons Gałcz, łącznie zmieniany 1 raz.
Wygramy z Wami !!

to jest właśnie piękno sportu- takie niespodzianki sprawiają, że liga robi się bardziej interesująca. no bo co za przyjemność w oglądaniu meczy, których zwyciezcy są z góry znani? ciekawe kiedy nadejdzie dzień w którym wreszcie zobaczymy porażki Lotosu i jakiś inny zespół w roli lidera tabeli? nie mam żadnych uprzedzeń i żadnemu zespołowu źle nie życzę, ale to już trochę dla mnie nudne... jeszcze raz GRATULACJE dla Gorzowianek!:)
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Nie to żebym był prorokiem, ale podczas gdy Szymon i Kowalik wypisywali w wątku przed meczem Gorzów - Paby że jedziemy po zwyciestwo ja siedziałem cicho jak mysz pod miotłą, bo czułem że cosik będzie nie tak. Nie chciałem aby posądzono mnie o "krakanie".
Po prostu wiedziałem że będzie niesamowicie ciężki mecz, ale po cichu liczyłem na zwycięstwo. Widać się przeliczyłem.
Wielkie gratulacje dla Gorzowa, a nasze panie powoli muszą zacząć myśleć jak z taka grą awansować do półfinału ... półfinału powtarzam. Bo może się okazać że ich aktualna forma nie pozwoli im nawet na to.
I skończmy usprawiedliwianie się kontuzjami itp (swoją drogą podobno nawet Marta Błaszczyk z powodu kontuzji kolana będzie pauzować przez ok 2 tyg)
Z czego to wynika? Ano z tego że przez kilka ostatnich lat się nic nie robiło i gdy przyszło trochę popracować to nie ma zdrowia. A jak nawet nie ma kontuzji to nie ma się siły dorzucić piłki do kosza. I tak niestety wyglada nasza skuteczność. Mimo że na treningu zaczęły trafiać (ostatnie 2 tyg. nonstop rzuty) przy wysiłku meczowym nie ma juz tak lekko. I niestety nie będzie. Rywale zobaczyli że moga nas zmęczyć i dokładnie tak robią. A my stoimy i się przygladamy (bo nie mamy siły) - przykre ale prawdziwe.
Ja jednak wierzę jeszcze w ten zespół i po kilku przykrych wpadkach (Meblotap, Polkowice, Gorzów) myśle że się dziewczyny zmobilizują i pozbierają przed kolejnymi meczami. Czasu bardzo mało (za tydzień Kraków - na szczęście też bez formy, choć jutro się okaże
) i nie lada problem dla trenerów. Choć w końcu kryzys musi minąć i już czas najwyższy poddźwignąć się z dołka.
Do boju dziewczyny
Po prostu wiedziałem że będzie niesamowicie ciężki mecz, ale po cichu liczyłem na zwycięstwo. Widać się przeliczyłem.
Wielkie gratulacje dla Gorzowa, a nasze panie powoli muszą zacząć myśleć jak z taka grą awansować do półfinału ... półfinału powtarzam. Bo może się okazać że ich aktualna forma nie pozwoli im nawet na to.
I skończmy usprawiedliwianie się kontuzjami itp (swoją drogą podobno nawet Marta Błaszczyk z powodu kontuzji kolana będzie pauzować przez ok 2 tyg)
Ja jednak wierzę jeszcze w ten zespół i po kilku przykrych wpadkach (Meblotap, Polkowice, Gorzów) myśle że się dziewczyny zmobilizują i pozbierają przed kolejnymi meczami. Czasu bardzo mało (za tydzień Kraków - na szczęście też bez formy, choć jutro się okaże
Do boju dziewczyny
na poczatku przekazuje podziekowania od dziewczyn za wspaniałay doping, a przedewszystkim tym którzy wierzyli w wygraną. i jak sie czujecie niedowiarkowie. ja wiedziałem ze wygramy, tak jak wiedziałem ze zrobiłem córke od pierwszych dni...
mecz był niesamowity, myslałem ze wyjde z siebie, wydzierałem sie jak nienormalny wraz z osobami które mi towazyszyły. a teraz jak juz wczesniej wspominałem zaraz sie napije, oczywiscie za wygraną...hihi ale jestem wyluzowany... jak miło.
pozdrawiam i zapraszam na ccc
mecz był niesamowity, myslałem ze wyjde z siebie, wydzierałem sie jak nienormalny wraz z osobami które mi towazyszyły. a teraz jak juz wczesniej wspominałem zaraz sie napije, oczywiscie za wygraną...hihi ale jestem wyluzowany... jak miło.
pozdrawiam i zapraszam na ccc
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Mecz na słabym poziomie-sporo błedów z obydwu stron. Fatalna skuteczność w końcówce po stronie Pabianic, chaos w ataku, do sędziowania akurat bym za wiele się nie czepiał, błedy popełniali w obydwie strony, wyniku meczu nie wypaczyli. Nie bardzo wiem co awaria tablicy miała do losów spotkania a juz na pewno nie zaważyła na niższej porażce Pabianic. Hala żyje-cała, doping bardzo żywiołowy, głośny, ale niezorganizowany, wspomagany niestety trąbami i deseczkami. Dwa bębny w obwodzie, kilkadziesiat osób w szalach, ale porozrzucanych po hali, jako takiego klubu kibica nie zauważyłem-tak jak wspomniałem doping raczej stały ale monotonny, brak róożnorodnosci i piosenek klubowych, choć newątpliwie plusem jest fakt ze klaszczą wszyscy bez wyjątku. Wracając do samego meczu porażka Pabianic na włąsne życzenie, roztrwoniona przewaga 13 pkt, osłabienie za sprawą kontuzji najwyraźniej dało o sobie znać, choć nie umniejszam zwycięstwa Gorzowa który zagrał bardzo ambitnie i zasłużenie wygrał. Po stronie gospodarzy bezdyskusyjnie liderowała Szott, która co tu duzo mówic stanowi 50% wartości zespołu (gdy zeszła Polfa wyraźnie odskoczyła), w Pabianicach, nienajlepszy mecz Szpili, Leo i obydwi Julek choć generalnie zawiodły wszystkie zawodniczki (moze z małymi wyjątkami).

- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Mikey pisze:nienajlepszy mecz Szpili, Leo i obydwi Julek choć generalnie zawiodły wszystkie zawodniczki (moze z małymi wyjątkami).
Właśnie zajrzałem w statsy - do tego towarzystwa dorzuciłbym jeszcze Gabi, która razem z Leo wzięta - maja słabsze statsy niż Ela (a mieliśmy w tym sezonie dominować pod koszami), o naszej słabej skuteczności za 3pkt juz nie raz pisałem no ale 8/0 to już lekka przesada. Dwie Julki też się dobrały do pary
Ehhhhh, szkoda gadać - pocieszam się że może być tylko lepiej.
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Viallos pisze:Nie to żebym był prorokiem, ale podczas gdy Szymon i Kowalik wypisywali w wątku przed meczem Gorzów - Paby że jedziemy po zwyciestwo ja siedziałem cicho jak mysz pod miotłą, bo czułem że cosik będzie nie tak. Nie chciałem aby posądzono mnie o "krakanie".
Po prostu wiedziałem że będzie niesamowicie ciężki mecz, ale po cichu liczyłem na zwycięstwo. Widać się przeliczyłem.
Wielkie gratulacje dla Gorzowa, a nasze panie powoli muszą zacząć myśleć jak z taka grą awansować do półfinału ... półfinału powtarzam. Bo może się okazać że ich aktualna forma nie pozwoli im nawet na to.
I skończmy usprawiedliwianie się kontuzjami itp (swoją drogą podobno nawet Marta Błaszczyk z powodu kontuzji kolana będzie pauzować przez ok 2 tyg)Z czego to wynika? Ano z tego że przez kilka ostatnich lat się nic nie robiło i gdy przyszło trochę popracować to nie ma zdrowia. A jak nawet nie ma kontuzji to nie ma się siły dorzucić piłki do kosza. I tak niestety wyglada nasza skuteczność. Mimo że na treningu zaczęły trafiać (ostatnie 2 tyg. nonstop rzuty) przy wysiłku meczowym nie ma juz tak lekko. I niestety nie będzie. Rywale zobaczyli że moga nas zmęczyć i dokładnie tak robią. A my stoimy i się przygladamy (bo nie mamy siły) - przykre ale prawdziwe.
Ja jednak wierzę jeszcze w ten zespół i po kilku przykrych wpadkach (Meblotap, Polkowice, Gorzów) myśle że się dziewczyny zmobilizują i pozbierają przed kolejnymi meczami. Czasu bardzo mało (za tydzień Kraków - na szczęście też bez formy, choć jutro się okaże) i nie lada problem dla trenerów. Choć w końcu kryzys musi minąć i już czas najwyższy poddźwignąć się z dołka.
Do boju dziewczyny
Po pierwsze, to wypisywałem przed meczem że jedziemy po zwycięstwo bo co innego pisać??? Przecież zawsze gra się o zwycięstwo, a tym bardziej drużyna taka jak my. Też przewidywałem że będzie ciężki mecz ale liczyłem, że górę weźmie doświadczenie naszej drużyny. Nie stało się tak niestety
Po drugie, to kwestia kontuzji. Tak jak napisał Viallos, kilka lat beznadziejnych treningów robi swoje. Mam tylko pytanie. Co przez te kilka zmarnowanych lat robili włodarze naszego klubu??? Gdynia z roku na rok robiła (robi) postępy a my cały czas w miejscu staliśmy! Nie widzieli tego??? Czy może nie chcieli widzieć??? Teraz płacimy za zaniedbania z poprzednich sezonów!!!
Jeśli chodzi o przyszłość, to nie jest ona dla mnie różowa. Według mnie czekają nas minimum 2 porażki, ale nie zdziwiłbym się gdyby było ich 4. Zdaje mi się, że ten sezon dla nas jest już stracony
Oczywiście, chciałbym się mylić, ale szczerze przyznam że po prostu nie wierzę że coś jeszcze zdołamy osiągnąć
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Viallos pisze:O słowo - jak Majo napisał że ŁKS poniósł 8 porażkę z rzędu to do mnie dotarło że to była nasza 2 porażka z rzędu (nie pamiętam juz takiej złej passy) ale najgorsze że za tydzień bardzo prawdopodobna staje się 3 porażka - tego to już będzie za wiele.
Proszę nie róbcie mi tego
Jak to nie pamiętasz??? W zeszłym sezonie półfinał z Poznaniem - 3 porażki, przez kilka lat finał z Gdynią- 4 porażki. Jesli chodzi o ten sezon to dobrze że mieliśmy w międzyczasie Ostrovie. Tak mielibyśmy teraz serię 3 porażek (Gdynia, Polkowice, Gorzów) za tydzień Kraków (bankowa przegrana i to bardzo wysoko
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Szymon pisze:Viallos pisze:O słowo - jak Majo napisał że ŁKS poniósł 8 porażkę z rzędu to do mnie dotarło że to była nasza 2 porażka z rzędu (nie pamiętam juz takiej złej passy) ale najgorsze że za tydzień bardzo prawdopodobna staje się 3 porażka - tego to już będzie za wiele.
Proszę nie róbcie mi tego
Jak to nie pamiętasz??? W zeszłym sezonie półfinał z Poznaniem - 3 porażki, przez kilka lat finał z Gdynią- 4 porażki. Jesli chodzi o ten sezon to dobrze że mieliśmy w międzyczasie Ostrovie. Tak mielibyśmy teraz serię 3 porażek (Gdynia, Polkowice, Gorzów) za tydzień Kraków (bankowa przegrana i to bardzo wysoko) Ecchhhh..... szkoda słów.
A gdzie ja pisałem o play-offach???
Oczywiście chodziło mi o sezon zasadniczy bo w play-offach nie będzie już na nas mocnych
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 128 gości





