AZS Gorzów - Polfa Pabianice 61:58

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

ryszard
Nowy na forum
Posty: 13
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 11:48

wspanialy mecz

Postautor: ryszard » 08 stycznia 2005, 19:44

Duzo zdrowia kosztowal wszystkich ten wygrany mecz...mysle ze przewaga bylaby wieksza gdyby nie awaria tablicy:D Naprawde dziewczyny byly w gazie a awaria wszystko uspokoily. Koncowka jednak znow nasza...sedziowanie bardzo slabe...gdy robilo sie goraco kolo remisu popelniali zbyt duzo bledow jak na ten poziom rozgrywek! Kibice znow super a to sie chwali:) Brawa dla dziewczyn za wole walki...wreszzcie pograla Ala Suwary zbiorki w koncowce i gra w obronie byla naprawde ekstra. Aga Szott wreszcie pokazala sie jako liderka i juz nie placze ze ja fauluja...brawo dziewczyny!!!

Awatar użytkownika
Konstanty Indelfons Gałcz
Żak
Posty: 230
Rejestracja: 18 grudnia 2004, 21:38
Lokalizacja: Gorzów
Kontaktowanie:

Postautor: Konstanty Indelfons Gałcz » 08 stycznia 2005, 20:03

AAAAAAAAAAAZZZZZZZZZZZZZZZSSSSSSSSSSSSSSSSS!!!!!!!!!!!!

To było piekne. W 1 kwarcie dziewczyny były wyraźnie spiete, tymbardziej potym jak zeszła agnieszka po zderzeniu :wink: Ale 2 kwarta to nasz zryw i remis na przerwe. Naszym wychodziło a pabianiczankom nic nie wpadało wiec napewno z radością przyjeły sygnał na przerwe. Po przerwie i awari tablicy znowu staneły nasze zawodniczki i szybki odskok Polfy, ale potem kibice sobie przypomnieli jak należy "wrzeszczeć" a dziewczyny jak grać i walka łeb w łeb do ostatnich minut! Końcówka już nasz, brzydkie faule pabianiczanek i nerwowa gra a u nas wpadały aż miło.

Ambicja, wola walki i poświecenie - dlatego wygraliśmy, nie było straconych piłek! dziewczyny rzucaly sie na parkiet zeby tylko przechwycić !

Wielkie brawa dla Agnieszki Justyny Alicji i pozostałych dziewczyn :!: :!:
Ostatnio zmieniony 08 stycznia 2005, 20:05 przez Konstanty Indelfons Gałcz, łącznie zmieniany 1 raz.
Wygramy z Wami !!Obrazek

kołysanka
Nowy na forum
Posty: 36
Rejestracja: 01 stycznia 2005, 14:49

Postautor: kołysanka » 08 stycznia 2005, 20:05

to jest właśnie piękno sportu- takie niespodzianki sprawiają, że liga robi się bardziej interesująca. no bo co za przyjemność w oglądaniu meczy, których zwyciezcy są z góry znani? ciekawe kiedy nadejdzie dzień w którym wreszcie zobaczymy porażki Lotosu i jakiś inny zespół w roli lidera tabeli? nie mam żadnych uprzedzeń i żadnemu zespołowu źle nie życzę, ale to już trochę dla mnie nudne... jeszcze raz GRATULACJE dla Gorzowianek!:)

Awatar użytkownika
Viallos
Administrator
Posty: 1827
Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Viallos » 08 stycznia 2005, 20:49

Nie to żebym był prorokiem, ale podczas gdy Szymon i Kowalik wypisywali w wątku przed meczem Gorzów - Paby że jedziemy po zwyciestwo ja siedziałem cicho jak mysz pod miotłą, bo czułem że cosik będzie nie tak. Nie chciałem aby posądzono mnie o "krakanie".
Po prostu wiedziałem że będzie niesamowicie ciężki mecz, ale po cichu liczyłem na zwycięstwo. Widać się przeliczyłem.

Wielkie gratulacje dla Gorzowa, a nasze panie powoli muszą zacząć myśleć jak z taka grą awansować do półfinału ... półfinału powtarzam. Bo może się okazać że ich aktualna forma nie pozwoli im nawet na to.

I skończmy usprawiedliwianie się kontuzjami itp (swoją drogą podobno nawet Marta Błaszczyk z powodu kontuzji kolana będzie pauzować przez ok 2 tyg) :x Z czego to wynika? Ano z tego że przez kilka ostatnich lat się nic nie robiło i gdy przyszło trochę popracować to nie ma zdrowia. A jak nawet nie ma kontuzji to nie ma się siły dorzucić piłki do kosza. I tak niestety wyglada nasza skuteczność. Mimo że na treningu zaczęły trafiać (ostatnie 2 tyg. nonstop rzuty) przy wysiłku meczowym nie ma juz tak lekko. I niestety nie będzie. Rywale zobaczyli że moga nas zmęczyć i dokładnie tak robią. A my stoimy i się przygladamy (bo nie mamy siły) - przykre ale prawdziwe.

Ja jednak wierzę jeszcze w ten zespół i po kilku przykrych wpadkach (Meblotap, Polkowice, Gorzów) myśle że się dziewczyny zmobilizują i pozbierają przed kolejnymi meczami. Czasu bardzo mało (za tydzień Kraków - na szczęście też bez formy, choć jutro się okaże :roll: ) i nie lada problem dla trenerów. Choć w końcu kryzys musi minąć i już czas najwyższy poddźwignąć się z dołka.

Do boju dziewczyny :wink:

Awatar użytkownika
thomas72
Młodzik
Posty: 587
Rejestracja: 29 listopada 2004, 23:56
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Postautor: thomas72 » 08 stycznia 2005, 20:59

na poczatku przekazuje podziekowania od dziewczyn za wspaniałay doping, a przedewszystkim tym którzy wierzyli w wygraną. i jak sie czujecie niedowiarkowie. ja wiedziałem ze wygramy, tak jak wiedziałem ze zrobiłem córke od pierwszych dni...
mecz był niesamowity, myslałem ze wyjde z siebie, wydzierałem sie jak nienormalny wraz z osobami które mi towazyszyły. a teraz jak juz wczesniej wspominałem zaraz sie napije, oczywiscie za wygraną...hihi ale jestem wyluzowany... jak miło.
pozdrawiam i zapraszam na ccc
Obrazek

Awatar użytkownika
Viallos
Administrator
Posty: 1827
Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Viallos » 08 stycznia 2005, 21:16

O słowo - jak Majo napisał że ŁKS poniósł 8 porażkę z rzędu to do mnie dotarło że to była nasza 2 porażka z rzędu (nie pamiętam juz takiej złej passy :wink: ) ale najgorsze że za tydzień bardzo prawdopodobna staje się 3 porażka - tego to już będzie za wiele.

Proszę nie róbcie mi tego :cry:

Awatar użytkownika
GURU
Młodzik
Posty: 597
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 23:19
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: GURU » 08 stycznia 2005, 21:21

Gratulacje dla AZS , choć nam na rękę było by lepiej jakby wygrala Polfa. Ale stało sie i nie nie poradzimy. jeszcze raz gratki dla Azs bo z tego co czytam to zagrały niezłe spotkanie.

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 08 stycznia 2005, 21:32

Mecz na słabym poziomie-sporo błedów z obydwu stron. Fatalna skuteczność w końcówce po stronie Pabianic, chaos w ataku, do sędziowania akurat bym za wiele się nie czepiał, błedy popełniali w obydwie strony, wyniku meczu nie wypaczyli. Nie bardzo wiem co awaria tablicy miała do losów spotkania a juz na pewno nie zaważyła na niższej porażce Pabianic. Hala żyje-cała, doping bardzo żywiołowy, głośny, ale niezorganizowany, wspomagany niestety trąbami i deseczkami. Dwa bębny w obwodzie, kilkadziesiat osób w szalach, ale porozrzucanych po hali, jako takiego klubu kibica nie zauważyłem-tak jak wspomniałem doping raczej stały ale monotonny, brak róożnorodnosci i piosenek klubowych, choć newątpliwie plusem jest fakt ze klaszczą wszyscy bez wyjątku. Wracając do samego meczu porażka Pabianic na włąsne życzenie, roztrwoniona przewaga 13 pkt, osłabienie za sprawą kontuzji najwyraźniej dało o sobie znać, choć nie umniejszam zwycięstwa Gorzowa który zagrał bardzo ambitnie i zasłużenie wygrał. Po stronie gospodarzy bezdyskusyjnie liderowała Szott, która co tu duzo mówic stanowi 50% wartości zespołu (gdy zeszła Polfa wyraźnie odskoczyła), w Pabianicach, nienajlepszy mecz Szpili, Leo i obydwi Julek choć generalnie zawiodły wszystkie zawodniczki (moze z małymi wyjątkami).
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Viallos
Administrator
Posty: 1827
Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Viallos » 08 stycznia 2005, 21:42

Mikey pisze:nienajlepszy mecz Szpili, Leo i obydwi Julek choć generalnie zawiodły wszystkie zawodniczki (moze z małymi wyjątkami).


Właśnie zajrzałem w statsy - do tego towarzystwa dorzuciłbym jeszcze Gabi, która razem z Leo wzięta - maja słabsze statsy niż Ela (a mieliśmy w tym sezonie dominować pod koszami), o naszej słabej skuteczności za 3pkt juz nie raz pisałem no ale 8/0 to już lekka przesada. Dwie Julki też się dobrały do pary :cry: .

Ehhhhh, szkoda gadać - pocieszam się że może być tylko lepiej.

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 08 stycznia 2005, 21:50

Viallos pisze:Nie to żebym był prorokiem, ale podczas gdy Szymon i Kowalik wypisywali w wątku przed meczem Gorzów - Paby że jedziemy po zwyciestwo ja siedziałem cicho jak mysz pod miotłą, bo czułem że cosik będzie nie tak. Nie chciałem aby posądzono mnie o "krakanie".
Po prostu wiedziałem że będzie niesamowicie ciężki mecz, ale po cichu liczyłem na zwycięstwo. Widać się przeliczyłem.

Wielkie gratulacje dla Gorzowa, a nasze panie powoli muszą zacząć myśleć jak z taka grą awansować do półfinału ... półfinału powtarzam. Bo może się okazać że ich aktualna forma nie pozwoli im nawet na to.

I skończmy usprawiedliwianie się kontuzjami itp (swoją drogą podobno nawet Marta Błaszczyk z powodu kontuzji kolana będzie pauzować przez ok 2 tyg) :x Z czego to wynika? Ano z tego że przez kilka ostatnich lat się nic nie robiło i gdy przyszło trochę popracować to nie ma zdrowia. A jak nawet nie ma kontuzji to nie ma się siły dorzucić piłki do kosza. I tak niestety wyglada nasza skuteczność. Mimo że na treningu zaczęły trafiać (ostatnie 2 tyg. nonstop rzuty) przy wysiłku meczowym nie ma juz tak lekko. I niestety nie będzie. Rywale zobaczyli że moga nas zmęczyć i dokładnie tak robią. A my stoimy i się przygladamy (bo nie mamy siły) - przykre ale prawdziwe.

Ja jednak wierzę jeszcze w ten zespół i po kilku przykrych wpadkach (Meblotap, Polkowice, Gorzów) myśle że się dziewczyny zmobilizują i pozbierają przed kolejnymi meczami. Czasu bardzo mało (za tydzień Kraków - na szczęście też bez formy, choć jutro się okaże :roll: ) i nie lada problem dla trenerów. Choć w końcu kryzys musi minąć i już czas najwyższy poddźwignąć się z dołka.

Do boju dziewczyny :wink:



Po pierwsze, to wypisywałem przed meczem że jedziemy po zwycięstwo bo co innego pisać??? Przecież zawsze gra się o zwycięstwo, a tym bardziej drużyna taka jak my. Też przewidywałem że będzie ciężki mecz ale liczyłem, że górę weźmie doświadczenie naszej drużyny. Nie stało się tak niestety :( Trudno, okazuje się że powoli stajemy się "papierowym tygrysem" rozgrywek. Szczerze mówiąc, to w czarnych kolorach widzę dalszą część sezonu. Obym się mylił, ale o medalu możemy w tym sezonie pomarzyć!!! :(
Po drugie, to kwestia kontuzji. Tak jak napisał Viallos, kilka lat beznadziejnych treningów robi swoje. Mam tylko pytanie. Co przez te kilka zmarnowanych lat robili włodarze naszego klubu??? Gdynia z roku na rok robiła (robi) postępy a my cały czas w miejscu staliśmy! Nie widzieli tego??? Czy może nie chcieli widzieć??? Teraz płacimy za zaniedbania z poprzednich sezonów!!!
Jeśli chodzi o przyszłość, to nie jest ona dla mnie różowa. Według mnie czekają nas minimum 2 porażki, ale nie zdziwiłbym się gdyby było ich 4. Zdaje mi się, że ten sezon dla nas jest już stracony :( . Wydaje mi się że należy już zacząć myśleć o budowaniu drużyny na następny sezon, bo w tym to furory nie zrobimy.
Oczywiście, chciałbym się mylić, ale szczerze przyznam że po prostu nie wierzę że coś jeszcze zdołamy osiągnąć :(
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 08 stycznia 2005, 22:24

Viallos pisze:O słowo - jak Majo napisał że ŁKS poniósł 8 porażkę z rzędu to do mnie dotarło że to była nasza 2 porażka z rzędu (nie pamiętam juz takiej złej passy :wink: ) ale najgorsze że za tydzień bardzo prawdopodobna staje się 3 porażka - tego to już będzie za wiele.

Proszę nie róbcie mi tego :cry:



Jak to nie pamiętasz??? W zeszłym sezonie półfinał z Poznaniem - 3 porażki, przez kilka lat finał z Gdynią- 4 porażki. Jesli chodzi o ten sezon to dobrze że mieliśmy w międzyczasie Ostrovie. Tak mielibyśmy teraz serię 3 porażek (Gdynia, Polkowice, Gorzów) za tydzień Kraków (bankowa przegrana i to bardzo wysoko :( ) Ecchhhh..... szkoda słów.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS





Obrazek

Awatar użytkownika
Viallos
Administrator
Posty: 1827
Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Viallos » 08 stycznia 2005, 22:27

Szymon pisze:
Viallos pisze:O słowo - jak Majo napisał że ŁKS poniósł 8 porażkę z rzędu to do mnie dotarło że to była nasza 2 porażka z rzędu (nie pamiętam juz takiej złej passy :wink: ) ale najgorsze że za tydzień bardzo prawdopodobna staje się 3 porażka - tego to już będzie za wiele.

Proszę nie róbcie mi tego :cry:



Jak to nie pamiętasz??? W zeszłym sezonie półfinał z Poznaniem - 3 porażki, przez kilka lat finał z Gdynią- 4 porażki. Jesli chodzi o ten sezon to dobrze że mieliśmy w międzyczasie Ostrovie. Tak mielibyśmy teraz serię 3 porażek (Gdynia, Polkowice, Gorzów) za tydzień Kraków (bankowa przegrana i to bardzo wysoko :( ) Ecchhhh..... szkoda słów.


A gdzie ja pisałem o play-offach???

Oczywiście chodziło mi o sezon zasadniczy bo w play-offach nie będzie już na nas mocnych :!: :!: :!: :wink:

miffal
Nowy na forum
Posty: 2
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 14:56

Postautor: miffal » 08 stycznia 2005, 23:13

GRATULACJE dla dziewczyn i trenera z AZS-PWSZ po dzisiejszym spotkaniu w Gorzowie!!! Kibice z Pabianic zapewne byli zaSzottowani przebiegiem meczu, ale to był wynik ciężkiej pracy całego gorzowskiego zespołu.. :) Pozdrawiam! [/i][/u]

Awatar użytkownika
Matii
Młodzik
Posty: 921
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 13:07
Lokalizacja: Chełm/Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: Matii » 09 stycznia 2005, 02:25

Gratulacje dla Gorzowa, udalo Wam sie rozegrac lepiej koncowke z Pabianicami niz nam i wygraliscie. BRAWO :!:

Awatar użytkownika
Zbych
Żak
Posty: 231
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:27
Lokalizacja: Brzeg
Kontaktowanie:

Postautor: Zbych » 09 stycznia 2005, 10:23

Notoście nas urządziły... siostry :wink:
Mieliśmy po tej kolejce przeskoczyć o 1 miejsce do góry w tabeli, a tak... :?
Pomimo wszystko gratulacje dla Gorzowa :!: A co do Polfy, to mam nadzieję że nie obudzi się do meczu z nami :wink:


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 151 gości