MISTRZYNIE POLSKI POLEGŁY W PABIANICACH!
Poniedziałek, 21 listopada 2005r.
Wygrana Polfy
- Mówiłam ci, że je ogramy - mówi Beata Krupska- Tyszkiewicz (z lewej) do Olgi Pantelejewej.
Na parkiecie w Pabianicach żartów nie było, a walka była zacięta. Środkowa Polfy Gabriela Toma
Koszykarki PZU Polfy Pabianice pokonały na własnym parkiecie Lotos Gdynia 83:60, potwierdzając, iż w tym sezonie zamierzają wrócić na ligowe podium.
Spotkanie w Pabianicach było kapitalnym widowiskiem. Komplet widzów w hali obejrzał zacięty mecz, końcowy wynik jest bowiem nieco mylący.
Mistrzynie Polski prowadziły tylko na początku (po raz ostatni 8:6 w 3 min). Później występujące w Eurolidze gdynianki nie zdołały już dogonić zdeterminowanych podopiecznych Tomasza Herkta. Już w pierwszej kwarcie Polfa prowadziła różnicą 10 pkt (23:13 w 10 min), wykazując się znacznie większą agresją w obronie. Lotos nie rezygnował, kilkakrotnie niwelując przewagę (29:25 w 15, 37:32 w 19, 50:49 w 25, 58:54 w 29 i 60:56 w 31 min). Jednak ostatnia odsłona meczu była popisem efektownie grającej Polfy. Zawodniczki Lotosu nie wytrzymały nerwowo i przy stanie 74:59 dla gospodyń w 38 min faulem technicznym została ukarana Agnieszka Bibrzycka.
Nie zmienia to faktu, że to właśnie ,Biba'' i Rankica Serenac dotrzymywały kroku pabianiczankom.
W Polfie silnych punktów było zdecydowanie więcej. Kapitalną partię rozegrały Beata Krupska-Tyszkiewicz i Olga Pantelejewa. Tej drugiej noty nie obniżają nawet rzadkie u niej pudła z wolnych. Ale to nie wszystko. Świetne chwile miały wysokie Agnieszka Pałka, Leo Kristofova i Gabriela Toma.
Tego zwycięstwa nie sposób przecenić, zwłaszcza po wpadce Polfy w Krakowie. Wydaje się, że z czasem powinno być jeszcze lepiej.
Pabianiczanki mają korzystny terminarz rundy rewanżowej (m.in. podejmują Wisłę i CCC Polkowice).
Nawet biorąc pod uwagę zmęczenie Lotosu, grającego również w Eurolidze, trzeba przyznać, że na polskich parkietach rzadko ogląda się tak bezradne gdynianki, jak w czwartej kwarcie meczu w Pabianicach.
Fani Polfy zgotowali swoim ulubienicom długą owację i nie ma się czemu dziwić. Zwycięstwo nad mistrzem zawsze smakuje wyjątkowo.
PZU Polfa Pabianice - Lotos Gdynia 83:60 (23:15, 19:17, 18:22, 22:6)
Polfa: Pantelejewa 22, Krupska-Tyszkiewicz 18, Kristofova 16, Pałka 11, Lamparska 6, Toma 5, Da Costa i Wlaźlak po 2.
Lotos: Serenas 22, Bibrzycka 19, Kobryn 6, Hodges 5, Janyga 4, Kovacevic i Leciejewska po 2, Chomać, Cikosova, Gatialova.
(bart) - Express Ilustrowany