Nowa strona CCC Polkowice

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Anka

Nowa strona CCC Polkowice

Postautor: Anka » 18 grudnia 2004, 23:25

Dzisiaj została umieszczona w internecie strona zespołu CCC Polkowice.

Zapraszam do odwiedzin.

http://www.ccckosz.polkowice.pl


P.S.
Strona ma jeszcze parę błędów i nie jest do końca zaktualizowana, ale pracuję nad nią.


Anka

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 19 grudnia 2004, 00:44

Nareszcie :D :D :D
Ale macie kibiców widziałem na fotkach Kuby!
Skąd tyle bębnów macie?
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Awatar użytkownika
MirU <poznań>
Kadet
Posty: 1235
Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MirU <poznań> » 19 grudnia 2004, 01:50

Trzeba im kilka podprowadzić :lol: :lol: (joke) tak jak to Seba pisze :)

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 19 grudnia 2004, 02:28

Hmmm... a po co Wam bębny? Generalnie ich głównym celem jest w naszych warunkach liczebności kibiców zastąpienie że się tak wyrażę popisów wokalnych (o klaskaniu nie wspomnę). Jeśli komuś nie chce się dopingować gardłem z reguły chwyta się środków zastępczych - typu trąbki, syreny, bębny właśnie. Tego typu akcesoria (jeśli nie pojedyncze) wyglądają dobrze w bardzo licznej grupie szalikowców - przeszło 100-osobowej. Jesli grupa liczy tak do 30-40 osób z reguły obejdzie się o wiele lepiej bez takich "zagłuszaczy". Takie jest moje zdanie. My zresztą w ciagu tych lat na Olimpii tylko raz zrobiliśmy eksperyment p.t. bęben. Był na jednym, czy dwóch meczach. Problem był już z tym, kto ma w niego walić, bo wszyscy woleli uczestniczyć w dopingu na inne sposoby i mieć wolne ręce. Bęben się nie sprawdził, bo zagłuszał też trochę to co śpiewaliśmy, a większość naszych dopingów opiera się na śpiewaniu właśnie. Pominę już to, że użycie takiego środka w warunkach, gdy na salę dotrą kibice gości (z reguły mniej liczni i pozbawieni "uroków" posiadania perkusji) jest po prostu najczystszym CHAMSTWEM! Zagłuszanie dopingu przyjezdnych, którzy przebyli wiele kilometrów, by pomóc swoim zawodniczkom, w taki nienastraczęjący wielkiego wysiłku sposób jest moim zdaniem najgorszą żenadą, jakiej może dopuścić się kibic. Inna sprawa jeśli jest się na tyle licznymi, że zagłusza się przyjezdnych DOPINGIEM, czy nawet buczeniem przy użyciu własnych gardeł ;) No ale widzę, że wiele grup preferuje bębny, więc może czasy się zmieniły. My pierwszy raz bylismy w szoku widząc kiedyś kibiców Ślęzy na Chwiałce, na quayu. Praktycznie nie śpiewali, rozchodzili się, robili zdjęcia i doping opierał się głównie na bębnieniu... fakt - bardzo głośnym i przeszkadzającym gospodyniom. Wielu osobom od nas nie przypadł ten sposób wspierania zawodniczek do gustu.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
MirU <poznań>
Kadet
Posty: 1235
Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MirU <poznań> » 19 grudnia 2004, 15:09

Seba pisze:Hmmm... a po co Wam bębny?


Generalnie bębnów używa się do dopingowania swojej drużyny. Razem z klaskaniem albo samych np. do zrobienia Queena :) (dwa razy bęben raz klaśnięcie)

Seba pisze:Zagłuszanie dopingu przyjezdnych, którzy przebyli wiele kilometrów, by pomóc swoim zawodniczkom, w taki nienastraczęjący wielkiego wysiłku sposób jest moim zdaniem najgorszą żenadą, jakiej może dopuścić się kibic.


Z tym się zgadzam (nie do końca) choć jest to sprona sprawa. Przyjezdni równierz mogą przyjechać z będnami i jest to w ich doping "wpisane" tak samo jak kibiców drużyny gospodarzy. Wtedy nie chodzi o zagłuszanie ale mogą to robić tak że raz jedni raz drudzy co w praktyce nie jest stosowane :) i trzeba dawać z siebie wszystko aby było słychać doping kibiców danej drużyny.


Co do trąbek i inych p... to czasami one pomagają o czym się przekonaliśmy na meczu ligowym z Wisła. Podczas rzutów wolnych w pierwszej kwarcie używaliśmy nowego wynalazku i wisła nie mogła nic trafić a gdy w kolejnych kwartach zaniechaliśmy tej czynności zaczęły trafiać. Ale to według uznania każdego kibica i tak najważniejszy jest śpiew i jeszcze raz śpiew

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 19 grudnia 2004, 15:24

MirU <poznań> pisze:Generalnie bębnów używa się do dopingowania swojej drużyny. Razem z klaskaniem albo samych np. do zrobienia Queena :) (dwa razy bęben raz klaśnięcie)
(...)


Podobny efekt osiągamy klaszcząc ... zresztą kwestia gustu - my wolimy stać, używać rąk i "gęb" ;) Niektórzy siedzieć i bębnić... wiadomo... Moim skromnym i zupełnie nie istotnym zdaniem zawodniczki jednak od bębna nie usłyszą, że jest po ich stronie :D

Co do przyjezdnych - taaaa... pojedz sobie w pięć, sześć osób na mecz ileś tam set kilometrów na przykład i spotkaj tam siedzących sobie w ciepełku kilku "leniuszków" z bębnami, którzy nigdy nie ruszyli się z własnej hali, nie potrafią uszanować trudu innych, za punkt honoru stawiając sobie zagłuszenie ich dopingu. ŻENADA! A znam takich... ;) Cóż - nie lubię syren, klapek... bęben jeśli jest - wystarczy jeden, trąbka również. Najważniejsze dla zawodniczek to słyszeć znajome głosy wspierające je w każdej akcji na boisku - tak w ataku, jak i w obronie. Co do przeszkadzania drugiemu zespołowi - uważam, że buczenie własnym gardłem (hehe) starczy aż w nadmiarze... jeśli rywalki będą lepsze, to niech wygrają, gdyby dążyć do przeszkodzenia im za wszelką cenę można oczywiście posunąć się dalej niż do syren i stada bębnów... tylko po co... to ciągle jest TYLKO sport - niech wygrywa najlepszy!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 19 grudnia 2004, 15:36

Ja się z Sebą pozwole nie zgodzic, sory ale jakie chamstwo? Jeśli tak, to powinniśmy pójsć dalej i jeśli przyjedzie 10 kibiców innej drużyny to powinniśmy wystawić tylko 10 naszych zeby siły były równe. Nie, ten argument do mnie absolutnie nie dociera. Natomiast faktem jest ze beben nie moze byc główna atrakcja imprezy. U nas jest jeden bęben i głownym jego przeznaczeniem jest wybijanie rytmu, utrzymanie własciwego tempa klaskania i spiewania, nie słuzy w żadnym wypadku zagłuszaniu czy czemus takiemu. Zagłuszać to tylko gardłem...:) Co do innnych akcesoriów typu deseczki, trabeczki, syreny, kołowrotki i inne bzdety... zgadzam sie z Seba w 100%
Obrazek
Obrazek

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 19 grudnia 2004, 15:48

Mikey... zapewniam Cię, że byś się zgodził i to BARDZO :D Mały przykładzik - jakiś czas temu wybraliśmy się na mecz juniorek Olimpii w pięć osób. Sala duża, impreza również rangi mistrzowskiej, kilkudniowa. Mecz o którym mówię Olimpia rozgrywała z zespołem, który nie był gospodarzem zawodów - tenże grał po nas. Na dużej sali jednak siedziało już sporo osób czekających na "swoje" zawodoniczki. Znalazło się również kilku łośków, którzy za punkt honoru postawili sobie przetestowanie swoich trzech bodajże bębnów. My dopingujemy naprawdę praktycznie bez przerwy (kto widział, ten wie), ale na tak wielkiej sali w pięć osób ręce zaczęły nam opadać powoli, gdy śpiewając za każdym razem debile po drugiej stronie trybun siedząc sobie na czterech literach i nie wkładając w to żadnego wysiłku bębnili tak, żeby nam przeszkodzić. Na szczęście po przemówieniu do rozsądku po przerwie przestali. Absolutnie nie chodzi też o równe szanse, gospodarzy przeważnie zawsze jest więcej, ale powinni przynajmniej stanąć do walki "na doping" fair, a nie wykorzystując różne atrybuty tylko po to, żeby zagłuszyć innych. O takie użycie bębnów mi chodziło, gdy pisałem "chamstwo". Bo tak moim zdaniem jest, jeśli 10 osób używa pięciu bębnów, siedząc sobie na ... wiadomo... tylko po to, żeby przeszkadzać innym w ich dopingu. Powtarzam - starczy jeden bęben jeśli jest wykorzystywany przy normalnym śpiewaniu, a nie zamiast.

Pozdrawiam.

Ps. Zresztą to wszystko kwestia gustu ;) Póki co zawodów "na dopingowanie" nie było, a szkoda :D Nie można więc obiektywnie stwierdzić, który sposób jest lepszy... i którzy kibice radzą sobie lepiej.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości