10 kolejka FGE: Energa Toruń - Lotos Gdynia
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
10 kolejka FGE: Energa Toruń - Lotos Gdynia
Niedziela, 14.11.2010
godz.19:00
godz.19:00
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Lotos Gdynia
Najbliższy rywal "Katarzynek" jest słabszy niż Wisła czy Mann Filter ale to wcale nie znaczy że będzie lekko, łatwo i przyjemnie. Po sukcesie w EL Lotos może złapać wiatr w żagle. Szczególnie obawiam się Moniki Wright która wreszcie zagrała na miarę swoich możliwości. Znamienna jest też niesamowita skuteczność rzutów wolnych - 95,8%(23/24).Tym niemniej uważam że faworytem jest Energa i przewiduję jej zwycięstwo mimo braku Perostijskiej.
-
Koszykarz (Toruń)
- Kadet
- Posty: 1758
- Rejestracja: 19 września 2010, 07:57
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Lotos Gdynia
Ja myśle jednak że Lotos który pokonał Gospic - jest silniejszy niż Mann Filter. Monica Wright zagrała super ale też trzeba uważać na Babkine , Bjelice , moze zaskoczy Irvin - są też Tomiałowicz , Kaczmarska , a może i Sosnowska która rok temu zdobyła chyba ze 14 pkt m.in trafiając za 3 pkt.
Także łatwo nie będzie.
Także łatwo nie będzie.
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Lotos Gdynia
To trochę jak dyskusja o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy.
Bezdyskusyjna jest różnica między poziomami hiszpańskiej i polskiej koszykówki, co za tym też idzie pomiędzy ligami tych dwóch krajów.
Mann Filter jest czwarty w tabeli, a Lotos siódmy.
Wczoraj mistrz Polski miał wiele szczęścia. Popis Wright, 4-punktowa akcja Kaczmarskiej i wyjątkowo egoistyczna i nieskuteczna gra Reid w drugiej połowie dały minimalne zwycięstwo. Trudno liczyć że trafi im się jeszcze taka okazja w EL.
Bezdyskusyjna jest różnica między poziomami hiszpańskiej i polskiej koszykówki, co za tym też idzie pomiędzy ligami tych dwóch krajów.
Mann Filter jest czwarty w tabeli, a Lotos siódmy.
Wczoraj mistrz Polski miał wiele szczęścia. Popis Wright, 4-punktowa akcja Kaczmarskiej i wyjątkowo egoistyczna i nieskuteczna gra Reid w drugiej połowie dały minimalne zwycięstwo. Trudno liczyć że trafi im się jeszcze taka okazja w EL.
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Lotos Gdynia
Postanowiłem wtrącić swoje "trzy grosze".
Otóż sądzę, że jutro w "Spożywczaku" wszystko się może zdarzyć. No prawie wszystko. Jedyny scenariusz jakiego nie biore pod uwagę to zwyciętwo Lotosu podobne do tego z zeszłego sezonu u nas w rundzie zasadniczej (Nie pamiętam ile wtedy Energa przegrała, ale był to prawdziwy pogrom). O zwycięstwie zadecyduje 'dyspozycja dnia", któraś z koszykarek zrobi akcję 3+1 albo Edo się zdenerwuje i dostanie dacha w ostatniej minucie. Różnie może być.
Energo Bij mistrza !
P.S. Jakby co to wysokie zwycięstwo Energi Toruń tez potrafie sobie bez trudu wyobrazić
Otóż sądzę, że jutro w "Spożywczaku" wszystko się może zdarzyć. No prawie wszystko. Jedyny scenariusz jakiego nie biore pod uwagę to zwyciętwo Lotosu podobne do tego z zeszłego sezonu u nas w rundzie zasadniczej (Nie pamiętam ile wtedy Energa przegrała, ale był to prawdziwy pogrom). O zwycięstwie zadecyduje 'dyspozycja dnia", któraś z koszykarek zrobi akcję 3+1 albo Edo się zdenerwuje i dostanie dacha w ostatniej minucie. Różnie może być.
Energo Bij mistrza !
P.S. Jakby co to wysokie zwycięstwo Energi Toruń tez potrafie sobie bez trudu wyobrazić
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Lotos Gdynia
Na razie kosmiczne grzybobranie w wykonaniu gdynianek. Gramy mega frajersko i stąd Energa prowadzi do przerwy 38:35.
I po zawodach. Lotos wygrał pierwszy ważny mecz w lidze, ale za to dlatego, że miał znacznie więcej szczęścia niż rozumu. Rozgrywanie w naszej drużynie NIE ISTNIEJE! Gdy Babkinie chciało się prowadzić grę, to zdobyła ważne punkty, decydujące o losach meczu - wcześniej miała oczy szeroko zamknięte i robiła wszystko, podobnie jak jej koleżanki, aby na boisku królował chaos.
Najlepiej zapamiętać będzie można po tym spotkaniu turlającą się po parkiecie piłkę i kłębowiska koszykarek.
W Lotosie wyraźnie Kaczmarska, Babkina i Wright były myślami jeszcze w Gdyni i przy meczu z Chorwatkami i nie bardzo orientowały się o co idzie na parkiecie. Bjelica w swoim nieskładnym, ale skutecznym stylu. Poważne problemy z myśleniem miała Irvin, która np. w ważnym momencie 4 kwarty stała jak kołek na swojej połowie, a jak się zorientowała, że kończy się czas, to zrobiła zagranie z futbolu amerykańskiego `a la Dydek. Bardzo dobre zmiany dawała Marta Jujka no i te trójki Olivki, które ratowały nam tyłek. Dwoiła i troiła się Mieloszyńska, która już na początku meczu zanotowała ostre spięcie z Małaszewską i potem było mocno elektrycznie między nimi (oczywiście w koszykówkę lepiej gra Mieloch, co udowodniła Małej).
Toruń niczym nie zaskoczył, może poza tym, że nie trafił żadnego z 14 rzutów za 3 pkt. Chaotyczna do bólu, podwórkowa koszykówka Energi powinna być skuteczniejsza od grającego kompletnie bez pomysłu zespołu Lotosu, ale toruniankom trzęsły się ręce w decydujących momentach. Tak jak nam, zabrakło u nich liderki (u nas kreowana na nią Wright, zrezygnowała z gry tym razem na początku 4 kwarty, bo dała się nabrać - a za nią sędziowie - na teatrzyk Małaszewskiej).
Z kolei Maksimović umie zaskakująco sporo pod koszem i rusza się całkiem żwawo, chociaż na to nie wygląda. Ale przy okazji fauluje niemiłosiernie dużo - sędziowie gwizdali jej co drugi faul - naliczyłem 9-10 fauli tej koszykarki w tym meczu. Całkiem przyzwoicie wyglądała Gladden, a o dziwo nie istniała Krawiec. No i przestrzelone osobiste.
Podsumowując: to nie my wygraliśmy ten mecz - to Energa go przegrała.
I po zawodach. Lotos wygrał pierwszy ważny mecz w lidze, ale za to dlatego, że miał znacznie więcej szczęścia niż rozumu. Rozgrywanie w naszej drużynie NIE ISTNIEJE! Gdy Babkinie chciało się prowadzić grę, to zdobyła ważne punkty, decydujące o losach meczu - wcześniej miała oczy szeroko zamknięte i robiła wszystko, podobnie jak jej koleżanki, aby na boisku królował chaos.
Najlepiej zapamiętać będzie można po tym spotkaniu turlającą się po parkiecie piłkę i kłębowiska koszykarek.
W Lotosie wyraźnie Kaczmarska, Babkina i Wright były myślami jeszcze w Gdyni i przy meczu z Chorwatkami i nie bardzo orientowały się o co idzie na parkiecie. Bjelica w swoim nieskładnym, ale skutecznym stylu. Poważne problemy z myśleniem miała Irvin, która np. w ważnym momencie 4 kwarty stała jak kołek na swojej połowie, a jak się zorientowała, że kończy się czas, to zrobiła zagranie z futbolu amerykańskiego `a la Dydek. Bardzo dobre zmiany dawała Marta Jujka no i te trójki Olivki, które ratowały nam tyłek. Dwoiła i troiła się Mieloszyńska, która już na początku meczu zanotowała ostre spięcie z Małaszewską i potem było mocno elektrycznie między nimi (oczywiście w koszykówkę lepiej gra Mieloch, co udowodniła Małej).
Toruń niczym nie zaskoczył, może poza tym, że nie trafił żadnego z 14 rzutów za 3 pkt. Chaotyczna do bólu, podwórkowa koszykówka Energi powinna być skuteczniejsza od grającego kompletnie bez pomysłu zespołu Lotosu, ale toruniankom trzęsły się ręce w decydujących momentach. Tak jak nam, zabrakło u nich liderki (u nas kreowana na nią Wright, zrezygnowała z gry tym razem na początku 4 kwarty, bo dała się nabrać - a za nią sędziowie - na teatrzyk Małaszewskiej).
Z kolei Maksimović umie zaskakująco sporo pod koszem i rusza się całkiem żwawo, chociaż na to nie wygląda. Ale przy okazji fauluje niemiłosiernie dużo - sędziowie gwizdali jej co drugi faul - naliczyłem 9-10 fauli tej koszykarki w tym meczu. Całkiem przyzwoicie wyglądała Gladden, a o dziwo nie istniała Krawiec. No i przestrzelone osobiste.
Podsumowując: to nie my wygraliśmy ten mecz - to Energa go przegrała.
Ostatnio zmieniony 14 listopada 2010, 19:51 przez reaktywacja, łącznie zmieniany 1 raz.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Lotos Gdynia
gratulacje dla Lotosu, dobra końcówka (tylko ją oglądałem). Uprzedzając prawdopodobne posty ludzi z Torunia - pretensje Omanicia odnosnie sytuacji z Maksimovic pod koniec meczu byly zupelnie bezpodstawne, co pokazały powtórki. Pytanie jest inne - dlaczego nie dostał dacha po tak furiackim "ataku" na sędziego... ?
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Lotos Gdynia
Żal mi w Lotosie Kaczmarskiej i Babkiny że trafiły pod takie skrzydła.
Łotyszka na 1 to w niedługim czasie może być absolutny top europejski.(Ale czy u nas?)
Magda jedyny prawdziwy polski talent w naszym zespole kompletnie nie nadaje się na 1.Ją ta pozycja zabija.
Omanic ma swój świat i tylko on wie o co mu chodzi. Przydałby mu się jakiś asystent.Proponuje Dariusza Raczyńskiego.Toruń powita go ponownie

Łotyszka na 1 to w niedługim czasie może być absolutny top europejski.(Ale czy u nas?)
Magda jedyny prawdziwy polski talent w naszym zespole kompletnie nie nadaje się na 1.Ją ta pozycja zabija.
Omanic ma swój świat i tylko on wie o co mu chodzi. Przydałby mu się jakiś asystent.Proponuje Dariusza Raczyńskiego.Toruń powita go ponownie

-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Lotos Gdynia
hellraiser pisze:Żal mi w Lotosie Kaczmarskiej i Babkiny że trafiły pod takie skrzydła.
Jest szansa, że trafi do Gdyni wreszcie jakaś prawdziwa rozgrywająca - obie wtedy będą mogły nieco się pouczyć...
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Lotos Gdynia
Jako że w moim mieście nie ma drużyny kobiecej - najbliżej mi do Torunia właśnie- kibicowałem Enerdze.
Mam wrażenie że Mieloszyńska z Małaszewską niespecjalnie się lubią...
Mieloszyńska w sytuacjach spornych -zachowywała się po chamsku - mówiąc wprost. No bo jak to nazywać...
szkoda że Energa tego nie wygrał bo szansę miała. Chyba kolejny uraz trafił Monikę Krawiec bo nie grała poza I kwartą...
Coś mi się wydaje że Lotos z Energą spotkają się w ćwierćfinale.
Mam wrażenie że Mieloszyńska z Małaszewską niespecjalnie się lubią...
Mieloszyńska w sytuacjach spornych -zachowywała się po chamsku - mówiąc wprost. No bo jak to nazywać...
szkoda że Energa tego nie wygrał bo szansę miała. Chyba kolejny uraz trafił Monikę Krawiec bo nie grała poza I kwartą...
Coś mi się wydaje że Lotos z Energą spotkają się w ćwierćfinale.
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Lotos Gdynia
Wróciłem z meczu i jestem załamany. Jak można przegrać mecz, który wystarczyło z odrobiną "zimnej głowy" doprowadzić do zwycięskiego końca. Szarża Ali pod linię końcową, strata Very na środku boiska i pudło Jeleny spod samego kosza. Trzy sytuacje w ostatnich 80 sekundach dały Lotosowi zwycięstwo. Panie Omanić spożytkuj swoją energię na treningach rzutowych. Tam szalej i skacz przed nosami dziewczyn a one niech godzinami trenują rzuty zza łuku i rzuty wolne.
0 z 14 prób za trzy i 8 niecelnych osobistych nie sposób jakoś logicznie wytłumaczyć. Na tę chwilę Energa jest mistrzem frajerskich końcówek.
Jeden pozytyw - świetny mecz naszej kapitan!!! Brawo, brawo, brawo pani Patrycjo:)
I kolejne zmartwienie - co z Moniką?
0 z 14 prób za trzy i 8 niecelnych osobistych nie sposób jakoś logicznie wytłumaczyć. Na tę chwilę Energa jest mistrzem frajerskich końcówek.
Jeden pozytyw - świetny mecz naszej kapitan!!! Brawo, brawo, brawo pani Patrycjo:)
I kolejne zmartwienie - co z Moniką?
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Lotos Gdynia
reaktywacja pisze: a o dziwo nie istniała Krawiec.
a oglądałeś chociaż w telewizji gościu mecz?
PS.Gratulacje dla rzymiego (brawo za doping!!!) i Lotosu...aha jeśli tak dalej będzie z kontuzjami to niestety czarno to widzę.
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Lotos Gdynia
Właśnie ... Co się stało z Monią ... Było już tak dobrze ... Eeehhhh
Indolencja rzutowa za 3 punkty szokująca ... Poza tym w ciągu ostatnich 15 sekund aż prosiło się dograc spokojnie do końca i wejśc na faul ...
Słowa pochwały należą się Patrycji Gulak oraz Małaszewskiej ....
Trudno się mówi ... Walczymy dalej !!!
Toruńska Energa !!!
Indolencja rzutowa za 3 punkty szokująca ... Poza tym w ciągu ostatnich 15 sekund aż prosiło się dograc spokojnie do końca i wejśc na faul ...
Słowa pochwały należą się Patrycji Gulak oraz Małaszewskiej ....
Trudno się mówi ... Walczymy dalej !!!
Toruńska Energa !!!
TORUN GO !!!
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Lotos Gdynia
santos pisze:Właśnie ... Co się stało z Monią ... Było już tak dobrze ... Eeehhhh
Indolencja rzutowa za 3 punkty szokująca ... Poza tym w ciągu ostatnich 15 sekund aż prosiło się dograc spokojnie do końca i wejśc na faul ...
Słowa pochwały należą się Patrycji Gulak oraz Małaszewskiej ....
Trudno się mówi ... Walczymy dalej !!!
Toruńska Energa !!!
Monia przy świetnym przechwycie doznała kontuzji kolana i ból nie pozwolił jej wrócić na parkiet.Natalia wreszcie zaczyna grać to co potrafi czyli śmiały ciąg na kosz,a Patrycja jest coraz bardziej skuteczniejsza pod tablicami.Martwi mnie forma Murphy i Mazić oraz dyspozycja rzutowa Agaty.
Ostatnio zmieniony 14 listopada 2010, 20:53 przez matrix, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Lotos Gdynia
matrix pisze:santos pisze:Właśnie ... Co się stało z Monią ... Było już tak dobrze ... Eeehhhh
Indolencja rzutowa za 3 punkty szokująca ... Poza tym w ciągu ostatnich 15 sekund aż prosiło się dograc spokojnie do końca i wejśc na faul ...
Słowa pochwały należą się Patrycji Gulak oraz Małaszewskiej ....
Trudno się mówi ... Walczymy dalej !!!
Toruńska Energa !!!
Monia przy świetnym przechwycie doznała kontuzji kolana i ból nie pozwolił jej wrócić na parkiet.Natalia wreszcie zaczyna grać to co potrafi czyli śmiały ciąg na kosz,a Patrycja jest coraz bardziej skuteczniejsza pod tablicami.Martwi mnie forma Murphy i Mazić oraz dyspozycja rzutowa Agaty.
PS.Kuba,jak Natalia(jest drużynie potrzebna co powoli udowadnia) wymuszała faule w Polkowicach to nie było teatrzyków?
Miejmy nadzieję ,ze to nic poważnego, bo jak w kilku ostatnich meczach było widac Krawiec jest niezastąpiona. Bez niej i Perostiyskiej w pełnej dyspozycji będzie ciężko.
Uważam, że zupełnie zbędną zawodniczką jest Murphy, gdyż Omanic kompletnie na nia nie stawia, a tym samym brak jej pewności na boisku.
Najlepszym przykładem tego, ze ogromne znaczeniem ma sfera psychiczna była Małaszewska, na która postawił dziś Omanic. Zdecydowanie nie zawiodła oczekiwań.
Z AZS-em Poznań powinny dziewczyny dac radę, ale z Gorzowem przy takiej dyspozycji będzie bardzo ciężko.
TORUN GO !!!
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości