Gdyńska drużyna budowana z myślą o Eurolidze ma ogromną przewagę, a słabsze momenty wynikają z braku koncentracji. Łączenie rywalizacji europejskiej z rozgrywkami krajowymi niesie zagrożenia, trudno bowiem przez wiele miesięcy utrzymywać szczyt formy.
Bój Wisły z Polfą
Nowy sponsor Wisły stworzył drugiemu polskiemu euroligowcowi możliwości zakupów gwiazd o wielkich nazwiskach. Niektóre przyjechały do Polski na... rehabilitację, innym się chwilami nie bardzo chciało, stąd wahania formy. Co gorsze, Polki zeszły na dalszy plan i stanowią tylko uzupełnienie drużyny. Mimo to Wisła stoczy z Polfą bój o finał, trudno bowiem podejrzewać, by ktokolwiek inny mógł się wcisnąć do wielkiej trójki.
Kłopoty finansowe nie opuszczają ligi. Kilka klubów z trudem dotrwa do końca rozgrywek. Nawet najwięksi mają problemy z terminową wypłatą należności. Brak płynności finansowej nie zawsze determinuje kołowrotek trenerski, choć nie pozostaje bez wpływu na obsadę stanowisk szkoleniowych. Aż siedem klubów przystąpiło do sezonu z nowymi sternikami, a trzy wymieniły ich w trakcie rozgrywek. Wszelkie rekordy w tym względzie bije Wisła, co jest tym bardziej zastanawiające, że na fotelu prezesa zasiada tam Ludwik Miętta, jeden z najwybitniejszych trenerów w historii polskiej koszykówki.
Pechowy Meblotap
Za największego pechowca trzeba uznać zamykający tabelę Meblotap, który aż siedem meczów przegrał różnicą 1-4 punktów. Dwoma uległ m.in. Wiśle i Polfie, czterema zaś Lotosowi. Teraz będzie walczył o pozostanie w Torell Basket Lidze.
ŁUKASZ JEDLEWSKI Przeglad Sportowy
W ostatnim meczu sezonu zasadniczego Lotos nie miał najmniejszych kłopotów z Ostrovią. Monika Veselovski mija osiemnastolatkę Paulinę Misiek.
FOT. ANDRZEJ KUBIAK