Sobota, godz. 16: AZS AWF Gorzów - Stelmet AZS Zielona Góra
W sobotę rozstrzygnie się kto będzie królem szczypiorniaka w naszym województwie przez kilka następnych miesięcy. Teraz zdecydowanie bardziej przydałyby się punkty gorzowianom, którzy starają się uciec przed strefą spadku.
Stelmet AZS Zielona Góra w ośmiu dotychczasowych kolejkach wygrał aż sześć razy i jest wiceliderem I ligi. W sobotę może wygrać, ale nie musi. Za to akademicy z Gorzowa desperacko bronią się przed degradacją. Uzbierali dotychczas pięć punktów. Wszystkie na swoim boisku, gdzie utrzymują status niepokonanych. Potrzebują kolejnych zwycięstw jak ryba wody. - Przed takim spotkaniem, gdy grają sąsiedzi, nie ma co spoglądać w statystyki - mówił trener zielonogórzan Henryk Rozmiarek. - Jestem pewien, że w Gorzowie czeka nas ciężka przeprawa i wynik jest sprawą otwartą. Ostatnio nie poszło nam z Gdańskiem. Wysoka porażka powinna wszystkich przed kolejnym prestiżowym spotkaniem przykładnie zmobilizować.
W ekipie Stelmetu zabraknie czołowego zawodnika Andrzeja Biegańskiego, który na początku tygodnia przeszedł operację przepukliny pachwinowej i będzie pauzował przez dwa miesiące. Zielonogórzanie i tak są jednak bardzo silni. Mają w składzie aktualnie najlepszego strzelca I ligi Bogumiła Buchwalda. Wyżej od każdego z gorzowian, na 16. pozycji w klasyfikacji snajperów, jest także Krzysztof Martyński. 18. miejsce zajmuje Bartosz Ruszkiewicz z AZS AWF. - Wysoka porażka Stelmetu z Gdańskiem to nie jest dla nas dobra informacja, bo zawsze w kolejnym spotkaniu pokonany szuka szansy na rehabilitację - powiedział trener AZS AWF Dariusz Molski. - Mam jednak nadzieję, że derby wyzwolą u moich zawodników wszystko co mamy najlepsze i powalczymy o punkty, do których jak widać na razie zdecydowanie bliżej nam u siebie.
Po obu stronach w sobotę o godz. 16, w hali ZSO nr 15 przy ul. Szarych Szeregów, nie zabraknie starych znajomych. W barwach Stelmetu gra były gorzowianin Łukasz Bartnik, a w ekipie gospodarzy wystąpi Andrzej Wasilek, w poprzednim sezonie zawodnik Zielonej Góry. - Kto jest po drugiej stronie i z kim gramy w tym momencie musi odsunąć się na dalszy plan - zakończył Molski. - Wychodząc z szatni każdy ma być przygotowany do walki na sto procent i ani na chwilę nie zapominać o przedmeczowych założeniach. Gdy choć na chwilę opuścimy głowy, zostaniemy zmiażdżeni i sami zepchniemy się na dno. Wierzę jednak w chłopaków i do ostatniej chwili będę walczył razem z nimi.
iki
www.gazeta.pl
HIT ZIMOWEGO SEZONU!!
Moderatorzy: thomas72, kyS, tadziu
HIT ZIMOWEGO SEZONU!!
CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy
j...... k... . Cala pierwsza polowe siwy sedziowal pod zielona, pozniej w dwojke trzymali wynik 3 punkty przewagi dla falubaza. Przy tej drugiej nei uznanej pramce to az chlopaki z zielonej nie wierzyli w to co oni gwizdza, co nie zmienia faktu, ze w koncowce zagralismy dno 

CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy
Wróć do „AZS-PWSZ Gorzów Wlkp.”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości

