Waldi pisze:(...)Swoja drogą Seba, czyżby PZKosz na stałe przeniósł MP Juniorek do Gdyni?

Trzeci raz z rzędu o tym by świadczyło

PZKosz ma swoje problemy... ogromniasty dług powoduje, że o pomocy finansowej w dużym stopniu organizator takich finałów może zapomnieć

Dziś na ten temat trochę rozmawialismy... według szacunków chodziłoby o kwotę ok. 17 tysięcy złotych (finał ośmiozespołowy, a nie jak rok temu cztero) - to jednak sporo pieniędzy dla większości klubów podobnych do naszego... Gdynia nie ma raczej tego problemu - rok temu znalazł się duży sponsor i pewnie w tym sezonie byłoby (będzie?) podobnie. Finały tam to żaden problem ... tak długo, jak do walki sportowej nie mieszają się inne czynniki ;( Warte podkreślenia na przykład, że podczas tegorocznych finałów MPJS w Gorzowie nie było słychać ŻADNYCH głosów o faworyzowaniu przez sędziów (itp) zespołu gospodyń - to warte podkreślenia... tam wygrał sport! Wiadomo, że własne boisko to w kategoriach młodzieżowych dla większości zespołów wielkich handicap, ale jak pokazały finały w Gorzowie, jesli ktoś jest lepszy, a okoliczności walki na parkiecie uczciwe, to sobie da radę... Oby tak samo było podczas finałów juniorek - obojętnie gdzie by się nie odbyły... NIECH WYGRA NAJLEPSZY!
Pozdrowionka... i może do zobaczenia?;)