Taki maleńki link z okazji 10 rocznicy...

Jeśli Twój zespół nie ma jeszcze osobnego podforum, pokaż w tym dziale, że na to zasługuje!

Moderatorzy: sawa_JGora, Platini, ludzik76, Moderatorzy


Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 04 lutego 2005, 23:42

:( Ehhhh... to już 10 lat... faktycznie... ale ten czas leci :( Ja pamiętam jak dziś wszystkie tamte finałowe mecze. To, jak trzeba było być na Chwiałce przeszło trzy godziny przed każdym meczem, by wogóle zobaczyć parkiet, to jak szalałem z radości po jedynym wygranym meczu w Łodzi i jak następnego dnia byłem WQRZONY na Herkcianego za jego porąbany MINIMALIZM :( Zamiast dobić rywala będącego na kolanach, ten "super" taktyk trzymał przez 2/3 meczu Violkę Lewandowską na ławce.. ehh.. a mimo to mecz był wyrównany i do wygrania. No ale wyraznie powiedział - jedzie po JEDNO zwycięstwo do Łodzi.. i się przejechał :( Pamiętam też te wszystkie szampany, które tyle osób przyniosło już na Chwiałkę, gdy Olimpia prowadziła 3:2 i wydawało się, że właśnie DZIŚ przypieczętuje three-peat (taką miałem flagę wtedy... hehe). Pamiętam wreszcie ten niewysłowiony smutek, który zapanował po meczu na sali... 1500 widzów na Chwiałce o pojemności 800 miejsc, ludzie stojący za szybą na korytarzu, na schodach z których widzieli tylko tablicę wyników, człowiek, który dawał za bilet jego 20-krotność a mimo to nikt mu nie sprzedał... to były WSPANIAŁE FINAŁY!!! Pewnie jestem mało obiektywny, ale moim zdaniem jedne z najbardziej dramatycznych i nabardziej emocjonujących w ostatnich latach!

Simon... a za rok i za dwa... my znowu wpadaliśmy na Was ;) W 1996 roku w półfinale mimo prowadzenia 2:0 (grało się do trzech wygranych), znowu na Chwiałce przegraliśmy decydujący mecz... to właśnie po nim smutek był największy.

Mam ten zeskanowany przez Ciebie program tak swoją drogą... i wiele innych z Łodzi również :) Często mi było po drodze... Dawne czasy...

Pozdrawiam.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 05 lutego 2005, 00:08

Mogłoby ci być "po drodze" i teraz chociarz z raz... - te programy, to ja też mam i to komplet, a nawet nadkomplet - tych, co się nie sprzedały... :wink:

Pamiętam ten finał z szampanami a także był tort przecież gotowy - pod tym względem naprawdę było mi Was szkoda, ale sport...

Z następnego roku też mam pamiątki i zdjątka - pamiętam ten 1/2 finał chyba był jeszcze bardziej "zakręcony" - po 2 meczach w Łodzi prowadziliście o ile się nie mylę 2-0 i tylko maniacy mogli upatrywać w ŁKS finalistę...

To był okres kidy jeździłem zawsze i wszędzie toteż na "Chwiałce" czułem się nieomal "swojsko"...
pozdrawiam

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 05 lutego 2005, 00:35

simon pisze:(...)pamiętam ten 1/2 finał chyba był jeszcze bardziej "zakręcony" - po 2 meczach w Łodzi prowadziliście o ile się nie mylę 2-0 i tylko maniacy mogli upatrywać w ŁKS finalistę...


:) Było 2:0 po meczach w Poznaniu... potem my wpadliśmy w 50 osób na salę przy Al. Unii 2... po czterech meczach był remis... no i znowu ten ostatni decydujący na Chwiałce i historia się powtórzyła ;) Zaraz zabieram się do skanowania... hehe... będzie co poczytać!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 05 lutego 2005, 00:45

W Poznaniu?? to mi się pokiełbasiło widocznie - ale faktycznie chyba (na pewno nawet) to tak było - w Łodzi "wymęczyliśmy" 2 razy "do przodu" i był 5 mecz w Poznaniu. A to wtedy byliście wyżej w sezonie zasadniczym? - no musieliście znaczy... UWas wtedy pamiętam "dogrywała" (nie wiem szczerze mówiąc po co sprowadzona) Marta Starowicz i była taka niezła... afroamerykanka - no i "Doda" - Dorota Rożek (czy już Szwichtenberg?). Zresztą zaraz zerknę sobie do kronik - a rok później graliśmy już w 1 fazie play/off niestety i jakoś to był chyba początek końca Olimpii :cry: w lidze.
Choroba - mnie to jest strasznie szkoda tego, że jak awansowaliście pare lat temu - to nie przystąpiliście do rozgrywek - a była taka szansa na restaurację kk w Poznaniu...

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 05 lutego 2005, 00:51

A zanim o meczach finałowych najpierw powrót do naszego półfinału z tamtego, niezapomnianego roku 1995 - do ostatniego spotkania z Wartą Gdynia. Najpierw mały przykład tego, jakimi metodami pan H. chciał wtedy wywalczyć awans... o tym, że jego zespół zwany był powszechnie - "Warta mistrzem ... Rosji" nie wspomnę ;)

Obrazek

Każdy, kto był na tym meczu, na którym PONOĆ sędzia został kopnięty się kulał ze śmiechu czytając bzdury, które dzięki panu H. dostaliśmy wtedy z PZKOSZu :) Dodam, że osobą o której nogę się potknął ten łamaga był człowiek, który obecnie jest jednym z działaczy klubu hokeja na trawie Pocztowiec. Faktycznie... zadymił ostro... hehe... Zresztą co będę mówił ... w tym artykule o zachowaniu ludzi na parterze były same bzdury!!! Tam siadały rodziny zawodniczek, działacze, szychy poznańskie... sami chuligani jak widać :) Tylko o skandalicznym zachowaniu kibiców Warty/Bałtyku trochę zapomniano...
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 05 lutego 2005, 00:51

Było troszkę inaczej- Dota Rożek , Marta Starowicz i Kasia dulnik przyszły sezon pózniej gdy Olimpia po sezonie zasadnczym zajmowała 7 miejsce i wpadła na ŁKS.....Jeden mecz nawet wygraliśmy u siebie, w drugim prowadziliśmy do przerwy 11 pkt i...po przerwie Agafonikowa rzuciła dwie trójki i przewaga stopniała.....to przykre wspomnienia ,ale mimwo wszystko na wspomnienia tamtych chwil i innych na Chwiałka ,łezka się w oku kręci...

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 05 lutego 2005, 00:52

Simon nie musisz zerkać :D Zaraz wszystko poskanuję i będzie można sobie poczytać, jak to dokładnie mecz po meczu było :)

Ps. Hmmmm... macie może tak na szybko jakiegoś serwera, gdzie mógłbym to wrzucać? Zapchałem właśnie darmowy republiki :( A po dzisiejszym kraszu kompa straciłem wszystkie adresy :( RATUNKUUUU ;)
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 05 lutego 2005, 01:03

Ps. Hmmmm... macie może tak na szybko jakiegoś serwera, gdzie mógłbym to wrzucać?




http://img109.imageshack.us/

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 05 lutego 2005, 01:07

Wielkie DZIĘKI Simon!!! Zacznę od dwóch skanów z ostatniego meczu z Huciorem ;) Bo się działo wtedy!!!

Obrazek

Obrazek

A zaraz FINAŁ! :D
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 05 lutego 2005, 01:12

Było troszkę inaczej- Dota Rożek , Marta Starowicz i Kasia dulnik przyszły sezon pózniej gdy Olimpia po sezonie zasadnczym zajmowała 7 miejsce i wpadła na ŁKS.....

słusznie - a w tym sezonie kiedy graliśmy 1/2 ze sobą (95/96) Najmowicz poszła do Gdyni, Mądra na macierzyński, Kotowej podziękowano. wzmocnienia zaś to: Downar-Zapolska, Petronyte i Praskericiute.
Wasz skład to: Portianko, Ślotała, Owczarek, Janyga, Młynarczyk, Witkiewicz, Lewandowska, Downar-Zapolska, i te 2 Litwinki.
Nasz: Madej, Maj, Nowak, Wlaźlak, Jaroszewicz, Jodeikaite, Agafonnikowa, Stańczak, Smacna, Pietrusiak, Gburczyk, Baran, Nadrowska, Kuźmierska.

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 05 lutego 2005, 01:14

Zaczęło się trochę nieszczególnie. Olimpia w pierwszym meczu trochę chyba jeszcze za bardzo myślami była przy horrorze z Wartą... a może po prostu trzeba było odpocząć...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

... ale to były tylko pierwsze koty za płoty :D
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 05 lutego 2005, 01:25

No a potem przyszedł mecz w Poznaniu.. i zaczęła się walka na całego ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

No i 1:1 :) Zawodniczki wracały znowu do Łodzi... Herkciany w każdym wywiadzie podkreślał, że jedzie tam po JEDNO zwycięstwo... Czy mu się uda? Olimpii w Łodzi grało się zawsze bardzo ciężko... wygrywała tam rzadko, nawet najstarsi górale mają kłopoty z wymienieniem takich zwycięstw... hehe... ale o tym już w następnym odcinku :D
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 05 lutego 2005, 01:42

I nadszedł TEN dzień :D Trzeci mecz finałów... Łódz... Ehhh...to było coś wspaniałego! Tego dnia czułem się już prawie trzeci raz z rzędu kibicem mistrzyń Polski. Dziewczyny walczyły wspaniale...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie dziwi tytuł jednego z powyższych artykułów... o łzach zawodniczek ŁKSu. Widać było naprawdę po każdej, jak ta porażka mocno bolała, jak podcięła skrzydła na moment w walce o mistrzostwo... tak naprawdę następnego dnia Olimpia mogła przypieczętować zdobycie złota. Gdyby nie minimalizm Tomka H. :( ehhh... NIGDY nie zrozumiem dlaczego zrobił to, co zrobił... wtedy pierwszy raz widać było, że nad instynktem zabójcy z lat wcześniejszych bierze górę chory taktyk :( Pojechał po jedną wygraną do Łodzi... osiągnął ją... a drugi mecz... ehhh... o tym za moment!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 05 lutego 2005, 02:04

No i dzień po wielkiej wiktorii to Olimpia stanęła na pełnym luzie do meczu, który mógł i powinien zadecydować o mistrzostwie. Przynajmniej na takim luzie powinna podejść... to ŁKS przecież MUSIAŁ wygrać ten mecz, a nasze mogły (i moim zdaniem powinny). Widziały bowiem, jak wielki szok wywołała porażka z poprzedniego dnia i jak wielka presja ciąży na rywalkach. Niestety ... nigdy nie zrozumiem tego, co się wydarzyło w tym spotkaniu. Dlaczego najskuteczniejsza w Olimpii tradycyjnie Violka Lewandowska weszła dopiero, gdy już trwała druga połowa wcześniej grzejąc ławkę? W całym meczu nasza snajperka dzięki tej zagrywce (hmmmm...) zdobyła 3 punkty!!! Dlaczego Olimpia nie starała się pójść za ciosem i nie mając NIC do stracenia po prostu zagrać na maxa? Nigdy tego nie zrozumiem... Mimo to mecz był jak można wyczytać z relacji (i co widziałem na własne oczy) do wygrania... mimo fatalnego początku zespołu pozbawionego liderki... mimo dużych strat... ehhh... szkoda... GRATULACJE dla ŁKSu! Tym meczem podniosły się i moim zdaniem postawiły w lepszej sytuacji - to teraz Olimpia stanęła pod presją... to nasz zespół MUSIAŁ wygrać przy "szaleńczym dopingu kibiców", jak pisał dziennikarz...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wracamy do Poznania :) szampany się chłodzą, torty pieką, kolejki po bilety tworzą... :)
Ostatnio zmieniony 05 lutego 2005, 05:46 przez Seba, łącznie zmieniany 1 raz.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']


Wróć do „Inne kluby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości