Przed meczem AZS PWSZ Gorzow Wlkp. - Meblotap AZS Chełm

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
kyS
Kadet
Posty: 1362
Rejestracja: 21 listopada 2004, 19:40
Lokalizacja: gw

Przed meczem AZS PWSZ Gorzow Wlkp. - Meblotap AZS Chełm

Postautor: kyS » 09 grudnia 2004, 11:48

Rozpoczyna sie runda rewanzowa. Pierwszy mecz wygraly zawodniczki z Gorzowa. Wydaje mie sie, ze trudno jest postawic jednozncznei na jakas druzyne. Subiektywnie rzecz biorac to wygra Gorzow. Zawodniczki musza sie zrehabilitowac za slaby (chodzi mi glownie o pierwsza polowe) wystep w meczu z Poznaniem.
Obrazek

CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 09 grudnia 2004, 15:47

AZS PWSZ TelecomMedia Gorzów startuje do rundy rewanżowej z piątego miejsca

Gorzowskie koszykarki wciąż jednak nie mogą być pewne miejsca w czołowej ósemce ekstraklasy.

AZS PWSZ TelecomMedia na zakończenie pierwszej rundy sezonu zasadniczego znalazł się na piątym miejscu. Ma 13 pkt - tyle samo co szósty AZS Poznań i siódmy ŁKS Łódź. Gorzowianki o dwa zwycięstwa wyprzedzają ósme Cukierki Odrę Brzeg, a o trzy znajdujące się w strefie barażowej zespoły Meblotapu AZS PWSZ Chełm i Ostrovii Ostrów. W tym roku i na początku przyszłego każda drużyna ma do rozegrania po dziewięć spotkań. Najważniejsza informacja - nikt jeszcze nie pogrzebał szansy na awans do czołowej ósemki, która już przed fazą play off będzie miała zagwarantowany dalszy ligowy byt.



DUMNI Z WYCHOWANEK

Gorzowskie koszykarki wygrały w pierwszym pojedynku w historii w ekstraklasie w Chełmie, potem zwyciężyły w Polkowicach - to była do tej pory największa sensacja bieżących rozgrywek - oraz u siebie z Ostrovią i ŁKS. Już dawno żaden beniaminek tak skutecznie nie przedstawiał się innym zespołom z elity. Sukcesy naszej drużyny nabierają jeszcze większej wartości, gdy spojrzymy na skład gorzowianek. Nikt sobie ekstraklasy w AZS PWSZ TelecomMedia nie kupił. Zespół oparty jest o własne wychowanki, który po awansie został wzmocniony tylko Agnieszką Szott i Martą Żyłczyńską, dziewczynami też wywodzącymi się z Gorzowa, mającymi na koncie medale mistrzostw Polski juniorek z zespołem, który pod koniec lat 90-tych prowadził jeszcze w Stilonie Dariusz Maciejewski.

Budżet całego klubu, czyli nie tylko drużyny seniorek, na najbliższy sezon zamknie się kwotą 800 tys. zł. Za takie, niewielkie jak na ekstraklasę pieniądze, możemy oglądać w Gorzowie elitę polskiej koszykówki. I co bardzo miłe, nasz zespół wcale nie jest w doborowym gronie kopciuszkiem. Poziom spotkań ligowych nie zachwyca, bo nasza ekstraklasa nie jest najsilniejszą w Europie. Kibice tłumnie przychodzą jednak na pojedynki koszykarek, bo mimo wszystko jest na co popatrzeć. Gorzowianie zatęsknili za widowiskami z najwyższej ligi. Braki techniczne zawodniczki nadrabiają olbrzymią ambicją, a mecze, w których zespoły zażarcie walczą o każdą piłkę, zawsze podobają się widzom. Do tego losy spotkań rozstrzygają się dopiero w ostatnich minutach. AZS PWSZ TelecomMedia największą przewagę - 10 pkt - osiągnął nad rywalkami w Chełmie. W swojej hali nasze akademiczki pokonały ostrowianki czterema punktami, a łodzianki dopiero po dogrywce.



JUSTYNA WŚRÓD GWIAZD

Miło popatrzeć jak w rywalizacji z ogranymi w polskiej lidze zawodniczkami ze znanymi nazwiskami rozwija się talent 19-latki Justyny Żurowskiej. Młodzieżowa reprezentantka naszego kraju w dziewięciu meczach zrobiła największy postęp. Zdążyła się pokazać z jak najlepszej strony w pojedynku Lotos - Gwiazdy Ekstraklasy. Nie zawodzą przedsezonowe posiłki - Szott i Żyłczyńska. Ta pierwsza często musi na boisku walczyć z kilkoma rywalkami. Zbiera mocne razy na każdej zasłonie stawianej przez przeciwniczki. Dlaczego? Bo zespoły ekstraklasy już wiedzą, że gdy Szott gra dobrze, o wiele lepiej spisuje się cały gorzowski zespół. W końcówce spotkania z ŁKS to właśnie Agnieszka zagrała kluczowe akcje w ataku i obronie, dzięki którym doszło do zwycięskiej dla AZS PWSZ TelecomMedia dogrywki.

Także pozostałe akademiczki gdy tylko wyjdą na boisko starają się jak najlepiej wypełniać polecenia trenera Maciejewskiego. Siłą AZS PWSZ TelecomMedia jest zespołowość oraz agresywna, ofiarna obrona. Największe rezerwy mamy w ataku. Gdyby po rzutach gorzowianek piłka częściej wpadała to kosza to już teraz bylibyśmy pewni miejsca w elicie na przyszły rok.



UTRZYMAJMY SIĘ I TYLE

Apetyt zawsze rośnie w miarę jedzenia - tego powiedzenia w stosunku do dalszych losów zespołu gorzowskich koszykarek lepiej unikajmy. Cel postawiony przed zespołem trenera Maciejewskiego jest jasny - utrzymanie się w ekstraklasie. Po czterech wygranych naszej drużyny z różnych stron pojawiły się głosy, że AZS PWSZ TelecomMedia może już w pierwszym sezonie w elicie zagra o coś więcej. Gorzowiankom zdarzają się jednak takie okresy w grze jak trzecia kwarta w Brzegu, czy pierwsza w ostatnim pojedynku na swoim boisku z AZS Poznań. Wtedy niestety wyglądamy jak zespół z jakiejś innej ligi.

Mamy młody, wciąż bardzo mało doświadczony zespół, który siłą rzeczy będzie grał nierówno i czasami przyprawi swoich fanów o mocny ból głowy. Kibice raz zerwą się z krzesełek przy akcji godnej boisk ligi zawodowej, innym razem zaczerwienią się, gdy piłka niespodziewanie zamiast w koszu wyląduje w reklamach.

Z układu dalszych gier wynika, że sobotnią wygraną u siebie z Meblotapem Chełm AZS PWSZ TelecomMedia już zagwarantuje sobie miejsce w czołowej ósemce. Niewielu zdaje sobie jednak sprawę, że o to zwycięstwo i - czego gorzowianom życzymy z całego serca - o kolejne, naszym akademiczkom będzie niezwykle trudno, o wiele trudniej niż w pierwszej rundzie.

Cała Polska już wie jak gra zespół Maciejewskiego, gdzie ma mocne i gorsze strony. Wynikami zasłużyliśmy sobie na szacunek. Jednocześnie w Poznaniu, Łodzi, Brzegu, Chełmie i Ostrowie już zdali sobie sprawę, że z Gorzowem trzeba walczyć na całego, bo beniaminek też potrafi nieźle grać w koszykówkę.





DLA GAZETY

Ireneusz Madej

wiceprezes AZS PWSZ TelecomMedia

Do tej pory osiągnęliśmy więcej niż ktokolwiek się spodziewał. Mimo wysokiej lokaty pamiętajmy, że cały czas nie mamy gwarancji dalszej gry w ekstraklasie.Wszystko wciąż przed nami. Jak na beniaminka spisaliśmy się jednak rewelacyjnie. Mamy cztery wygrane wcale nie ze słabeuszami. Ubiegłoroczni beniaminkowie Ostrovia i Wołomin zwyciężali dopiero w meczach, w który grały przeciwko sobie. Druga runda będzie dla nas o wiele trudniejsza. Rywale nas poznali, nikt naszej drużyny na pewno nie zlekceważy. Sytuacja w tabeli powoduje, że kolejne pojedynki wszyscy będą grali na maksa. Nie mamy w planach wzmacniać składu, bo do gry po kontuzji wraca Dagmara Mroczek, która zastąpi Nicole Anaejionu. Przed nami w sobotę o godz. 17 bardzo ciężki mecz z Chełmem, który może nam już wiele wyjaśnić jeśli chodzi o nasze dalsze losy w ekstraklasie.

not. iki Gazeta Wyborcza

Zyzia
Żak
Posty: 428
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:03

Postautor: Zyzia » 09 grudnia 2004, 21:13

Wyjazdowym spotkaniem z AZS Gorzów Wielkopolski koszykarki Meblotapu PWSZ Chełm rozpoczną rundę rewanżową kobiecej ekstraklasy

W IX kolejkach tego sezonu prowadzony przez Todora Mołłowa zespół odniósł tylko jedno zwycięstwo i zamyka tabelę. Pierwsze spotkanie obu zespołów odbyło się w Chełmie i zakończyło zwycięstwem gości 83:73. Inauguracja rozgrywek pokazała, że Meblotap jest słabo przygotowany do rozgrywek. Drużynie stworzonej na kilka dni przed startem ligi brakowało przede wszystkim lidera z prawdziwego zdarzenia i zgrania. Najlepszą chełmską zawodniczką w tym meczu była Kimya Murray, która rzuciła 24 punkty, ale nie ustrzegła się też kilku niewymuszonych błędów. W zespole beniaminka ekstraklasy bardzo dobry mecz rozegrała Agnieszka Szott - zdobywczyni 20 punktów.

W spotkaniu rewanżowym faworytem będą gorzowianki. Debiutujący w lidze zespół zajmuje obecnie szóste miejsce, ale nie jest jeszcze pewny awansu do fazy play-off. Szansy tej nie stracił również Meblotap, który w spotkaniach z silniejszymi rywalami już kilkakrotnie był bliski sprawienia niespodzianki, przegrywając różnicą jednego-dwóch punktów. Tak było w ostatniej kolejce, w której Meblotap mimo ambitnej postawy przegrał u siebie z CCC Polkowice 62:63. Najlepszą zawodniczką w zespole Mołłowa była Natalia Marczanka, która harowała na całym boisku, zdobywając w sumie 22 punkty. Niestety chełmianki nadal nie mają silnej środkowej i to w połączeniu z kiepskim sędziowaniem było główną przyczyną porażki. Własna hala nie pomogła także drużynie prowadzonej przez trenera Dariusza Maciejewskiego, gdyż AZS Gorzów przegrał u siebie z AZS Poznań 64:69. - Mamy nadzieję, że tym razem szczęście się do nas uśmiechnie i przełamiemy złą passę - mówi Robert Żołnierowicz, sekretarz AZS. - Zagramy tak, jak w każdym meczu, czyli zmobilizowani i zdeterminowani. Zespół pozbierał się po ostatniej porażce, i mimo że nie jesteśmy faworytem tego spotkania, będziemy chcieli je wygrać.
Piotr Pawłat-Gazeta Wyborcza

Awatar użytkownika
MirU <poznań>
Kadet
Posty: 1235
Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MirU <poznań> » 09 grudnia 2004, 22:33

Jestem za zespołem z Gorzowa WLKP. Pierwszy mecz wygrał Gorzów ale ja bedzie teraz trudno oszacować, napewno oba zespoły będą walczyć o zwycięstwo a Gorzów szczególnie po porażce z AZS-em Poznań:)

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 10 grudnia 2004, 08:03

Meblotap groźny!

W dziesiątej kolejce spotkań, inaugurujących rundę rewanżową w ekstraklasie koszykówki kobiet, AZS PWSZ TelecomMedia Gorzów Wlkp. wystąpi po raz trzeci z rzędu we własnej hali przy ul. Chopina.


Jutro o godz. 17.00 podejmie dziewiąty w tabeli Meblotap AZS PWSZ Chełm. Aktualna pozycja chełmianek absolutnie nie odzwierciedla ich rzeczywistej klasy, bo ostatnio toczyły dramatyczne, choć minimalnie przegrane boje z Polfą Pabianice (83:85 po dogrywce) i CCC Polkowice (62:63). Przypomnijmy, że w inaugurującym rozgrywki spotkaniu w Chełmie gorzowianki pokonały gospodynie 83:73, ale po dramatycznej walce. Teraz będzie jednak jeszcze trudniej, bo rywalki mają już w składzie dwie Amerykanki, Lauren Bull i mierzącą zaledwie 160 cm wzrostu rozgrywającą Kimyę Murray, skuteczną Białorusinkę Natalię Marczankę, młodziutką Ukrainkę Marinę Sazonienko, a także zaaklimatyzowaną już w naszym kraju Ludmiłę Zdzisińską. Szefowie klubu odesłali natomiast do domu Serbkę Śnieżanę Mirkov, która nie spełniła ich oczekiwań. Ponadto bułgarski szkoleniowiec Meblotapu Todor Mołłow dysponuje zaprawionymi już w bojach ekstraklasy Agnieszką Pazur, Anną Szyćko i Darią Cybulak, więc zapowiada się znów pasjonujący bój! - Dla chełmianek będzie to mecz o być albo nie być w ekstraklasie - mówi gorzowski trener Dariusz Maciejewski. - My powalczymy o piąte zwycięstwo, które zapewniłoby już nam spokojne święta.

dob Gazeta Lubuska

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 10 grudnia 2004, 10:46

Gorzowskie koszykarki w sobotę mogą zagwarantować sobie miejsce w czołowej ósemce ekstraklasy.

Gorzowski beniaminek wspaniale zaczął występy w ekstraklasie. 16 października nasze akademiczki w historycznym pojedynku pokonały Meblotap AZS PWSZ w Chełmie 83:73. Wyjazdowa wygrana wcale nie oznacza, że w sobotnim rewanżu (początek meczu w hali przy ul. Chopina o godz. 17) AZS PWSZ TelecomMedia będzie zdecydowanym faworytem. Rywalki kompletowały skład dopiero w trakcie rozgrywek. Tuż przed zamknięciem okresu transferowego do chełmskiego zespołu doszły dwie bardzo dobre zawodniczki.

26-letnia Anna Szyćko z powodzeniem grała w Meblotapie już w poprzednim sezonie. Ta utalentowana koszykarka jest w tak dobrej formie, że na ławce rezerwowych wylądowała Kimya Murray. Amerykanka w pierwszym spotkaniu z gorzowiankami spędziła na parkiecie 40. min. Ostatnio gra po pięć. Szyćko znacznie zwiększyła możliwości manewru trenera Todora Mołłowa w grze na obwodzie. Jest koszykarką chętnie i świetnie rzucającą. W ostatnich dwóch sezonach zdobywała średnio ok. 15 pkt w meczu. Była czołową snajperką Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet.

Do Meblotapu dołączyła także 22-letnia Amerykanka Lauren Bull, mierząca 182 cm silna skrzydłowa, dobrze rzucająca za 3 pkt. Pochodzi z Los Angeles, gdzie grała w akademickim zespole Long Beach State University.

Zespół z Chełma ma na koncie tylko jedną wygraną i pewne zwycięstwo w plebiscycie - gdyby ktoś taki konkurs zorganizował - na najbardziej pechową ekipę ekstraklasy. Z ŁKS Meblotap przegrał czterema punktami, w Poznaniu i Ostrowie dwoma, w Pabianicach też dwoma, po dwóch dogrywkach i wreszcie ostatnio, u siebie z CCC Polkowice jednym punktem.

W ciemno możemy więc postawić, że w Gorzowie czeka nas kolejny dramatyczny pojedynek. - W sobotę możemy sobie załatwić miejsce na przyszły sezon w ekstraklasie, rywalki też jednak wiedzą o co grają i to jest w tej chwili naprawdę bardzo mocny zespół - mówił trener AZS PWSZ TelecomMedia Dariusz Maciejewski. W naszej drużynie nie zagra już Amerykanka Nicole Anaejionu, po kontuzji do pierwszej drużyny wraca za to Dagmara Mroczek. Gorzowiankom do zagwarantowania sobie miejsca w czołowej ósemce brakuje jeszcze jednej wygranej. Czy doczekamy się jej już w sobotę?

iki Gazeta Wyborcza

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 11 grudnia 2004, 10:51

Czas zakończyć czarną serię
Koszykarki chełmskiego Meblotapu AZS dzisiejszym meczem w Gorzowie rozpoczną rundę rewanżową sezonu zasadniczego.

Koszykarki ekstraklasy rozpoczną dzisiaj rundę rewanżową sezonu zasadniczego. Chełmski Meblotap AZS PWSZ zmierzy się w Gorzowie z inną akademicką drużyną.

Podopieczne trenerów Todora Mołłowa i Sławomira Depty mają nadzieję, że tym razem szczęście uśmiechnie się do nich i zwyciężą... różnicą dwóch punktów.
- Marzę, aby wygrać minimalnie, po dramatycznej końcówce spotkania - powiedziała Agnieszka Pazur, kapitan Meblotapu AZS. - Czas najwyższy przerwać fatalną passę i z takim nastawieniem jedziemy do Gorzowa.
Akademiczki wyjechały na spotkanie dzień wcześniej i wyjątkowo będą miały więcej czasu na odpoczynek po długiej podróży. Wszystkie zawodniczki są gotowe do gry. Do pełni sił doszła także Ludmiła Zdziesińska, która w ostatnim spotkaniu występowała z zaleczonym urazem stawu skokowego. Nie przeszkodziło to naszej koszykarce w rozegraniu bardzo dobrego meczu (przeciwko CCC Polkowice), w którym zdobyła 15 pkt. Wszystkie celne rzuty oddała zza linii 6,25 m. Zebrała także 8 piłek.
Przypomnijmy, że ostatni mecz Meblotap AZS przegrał tylko jednym punktem. Wcześniej trzykrotnie ulegał rywalkom różnicą 2 pkt. Tak minimalne porażki mogą zirytować nawet najodporniejsze zawodniczki. Meblotap zakończył pierwszą rundę z jednym zwycięstwem. Zajmuje dziesiąte, ostatnie miejsce w tabeli, ale ma tyle samo punktów co Ostrovia i tylko punkt mniej od ósmych Cukierków Brzeg. Przypomnijmy, że po zasadniczych rozgrywkach drużyny z miejsc 1-8 przystąpią do fazy play-off, a dwa najsłabsze zespoły będą grały o utrzymanie się w krajowej elicie. Z ekstraklasy spadnie tylko jeden zespół. Nasze akademiczki nie dopuszczają myśli o degradacji.
Po dziewięciu spotkaniach najskuteczniejszą koszykarką Meblotapu AZS jest Agnieszka Pazur, która do gry powróciła po ponad- dwuletniej przerwie, spowodowanej skomplikowaną kontuzją kolana. Pazur dotychczas zdobyła 117 pkt. Druga na liście snajperek jest Natalia Marczanka, zdobywczyni 93 pkt w siedmiu spotkaniach. Pozyskanie białoruskiej rozgrywającej okazało się najlepszym transferowym krokiem. Zdziesińska rzuciła w ośmiu spotkaniach 80 pkt i zebrała 48 piłek, ale w zbiórkach bezkonkurencyjna jest Daria Cybulak. To najbardziej nieustępliwa, waleczna koszykarka Meblotapu, mająca na koncie 54 zbiórki i 76 pkt.
W AZS Gorzów prym wiedzie Agnieszka Szott - 131 pkt i 48 zbiórek. Tuż za nią plasuje się Justyna Żurowska. Najwyższa w gorzowskiej ekipie ma na koncie 55 zbiórek i 127 pkt.
W pierwszym meczu sezonu, rozegranym w Chełmie, gorzowianki zwyciężyły 83:73. Zestaw par najbliższej serii spotkań: AZS Gorzów - Meblotap AZS Chełm, Ostrovia - Polfa Pabianice, CCC Polkowice - Lotos Gdynia, Azs Poznań - Wisła Kraków, Cukieri Brzeg - ŁKS Łódź.

tor Dziennik Wschodni

Awatar użytkownika
kyS
Kadet
Posty: 1362
Rejestracja: 21 listopada 2004, 19:40
Lokalizacja: gw

Postautor: kyS » 11 grudnia 2004, 11:44

nie ma co sie tu rozwodzic. wygra gorzow i tyle, nie widze innej mozliwosci 8) (podoba mi sie ten emotikon z okularkami). Moze dziewczyny nie graja rewelacyjnie, ale z kim maja wygrac jak nie z Chelmem (oczywiscie wilki szacun dla kibicow i koszykarek z Chelma).
Obrazek



CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie

ZnaczyNigdySieNieZaczelo

GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie

SkonczyloSieBoSieNieZaczelo

CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy

Awatar użytkownika
natalia
Młodzik
Posty: 821
Rejestracja: 04 września 2004, 15:26
Kontaktowanie:

Postautor: natalia » 11 grudnia 2004, 12:53

Znajac pecha Meblotapu to i ten mecz bedzie przegrany roznica 1-2pkt! Chociaz jeszcze troche wierze ze Meblotap jest w stanie wygrac! Bo z takimi zespolami jak Gorzow nalezy wygrac! Szkoda tylko ze ten mecz jest przed okienkiem transferowym... Ale coz. Nalezy wygrac z Cukierkami, Lks, a przedewszystkim z Ostrovia i Poznaniem! Mam nadzieje ze tym meczem zla passa zostanie przerwana i wynik bedzie korzystny dla gości:P
Obrazek
Obrazek
Natalia Marczanka- najlepsza rozgrywająca w PLKK :)

Awatar użytkownika
mati
Kadet
Posty: 1704
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:22
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Kontaktowanie:

Postautor: mati » 11 grudnia 2004, 13:20

Co wy myślicie, ze Gorzów wygra nie ma mowy. Zobaczycie pech meblotapu się już skończył...razem z drugą rundą koniec pecha. Życzę im wszystkiego najlepszego bo wierzę w tą drużynę i jej fantastycznego szkoleniowca. Koniec pecha...meblotap koniec pecha!


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości