Nasze koszykarki nie zagrały aż tak dramatycznie. Owszem do ideału trochę brakowało, ale znów nie popadajmy w skrajności.
Włókniarki napewno WALCZYŁY!!! I za to dziękuję!!
Co zaważyło na naszej porażce??
Myślę że napewno brak sił. Sorry bardzo, ale grając co 3 dni praktycznie piątką zawodniczek nieda się daleko zajechać!! Napewno nasza skuteczność też nie była dobra (zwłaszcza na początku meczu). Pałeczka, faktycznie nie grała (a właściwie nie rzucała celnie), ale przypuszczam że to wynik tego urazu nosa z Polkowic. Myslę także, że w sumie decydujący był moment gdy w 4 kwarcie objeliśmy prowadzenie 5 punktowe i za moment je straciliśmy. Szpila dzisiaj wymiatała!!! BRAWO!!! Blue.... zagrała o niebo lepiej niż w Polkowicach i myslę że z biegiem czasu będzie przydatną zawodniczką w drużynie!!! Oby była!!!
Zaznaczyć też trzeba, że przez całą 4 kwartę graliśmy bez dwóch podstawowych zawodniczek - Pałki i Ali Perlińskiej!!!
Co tam jeszcze.... aaaa..... sędziowie
Ehhhh..... albo leśne dziady z pzkosz czy z plkk wyślą tych debilów z gwizdkami w końcu na jakieś szkolenia albo ja w końcu wskoczę na parkiet i któremus p...
Całe szczęście, że w sobotę kończy się granie co 3 dni. Będzie trochę czasu na odpoczynek, będzie trochę czasu by popracować nad taktyką i innymi elementami.
Będzie dobrze
Wierzę w TĄ drużynę
Gratulacje dla JG!!
P.S. Renia Piestrzyńska w końcu weszła na parkiet
edit: a w kwestii trenera JG.... fakt facet żyje, ale uważam że dziś powinien dostać przynajmniej jednego dacha




