Lotos - Szolnok 80:67

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 10 grudnia 2004, 20:19

W sporcie wiara we własne umiejętności jest bardzo ważna. Koszykarkom Lotosu Gdynia jej nie brakuje. I dobrze, tylko że właśnie z tego powodu mogły przegrać drugi mecz Euroligi. Na szczęście w Gdyni gra Małgorzata Dydek, która uratowała zespół od kompromitacji

Do tej pory Lotos przegrał tylko jeden mecz w Eurolidze i to z najlepszą drużyną na świecie, rosyjską Samarą. Nikt nie wyobrażał sobie, że druga porażka może nadejść w meczu z węgierskim Mav Coop Szolnoki, który debiutuje w rozgrywkach Euroligi. Nie spodziewały się tego także koszykarki Lotosu, które sprawiały wrażenie, jakby myślały, że mecz sam się wygra.

Gdynianki odpuściły sobie grę w obronie, a przeciwniczki z zimną krwią to wykorzystały. - Jesteśmy przyzwyczajone do gry w polskiej lidze, dlatego początkowo potraktowałyśmy rywalki nieco ulgowo - mówiła po meczu Małgorzata Dydek. Środkowa Lotosu też nie jest bez winy, bo w pierwszej połowie słabo spisywała się w obronie.

W drugiej części lepiej zagrał już cały zespół. Dobra defensywa przełożyła się na możliwość kontr i gdynianki szybko wyszły na prowadzenie. W końcówce grały lepiej nawet wtedy, gdy na boisku nie było czarnoskórych gwiazd zespołu Deanny Nolan i Elaine Powell. Odpowiedzialność za wynik wzięła na siebie Dydek, która zaczęła bronić nie tylko pod samym koszem i grała bardziej agresywnie. Gdy wreszcie była skoncentrowana, rywalki przestały trafiać, a Dydek seryjnie zdobywała punkty i słusznie wybrana została na MVP meczu.

Dziś Lotos gra w Polkowicach

Koszykarki Lotosu już dziś grają w Polkowicach kolejny mecz ligowy. CCC Polkowice to zespół, który nie powinien sprawić większych problemów podopiecznym Krzysztofa Koziorowicza. Jednak trzeba pamiętać, że CCC Polkowice dwa sezony temu przerwał serię 72 ligowych zwycięstw Lotosu. Tym razem jest to jednak niemożliwe. W pierwszej rundzie Lotos wygrał 20 punktami i równie łatwo powinien poradzić sobie w dzisiejszym meczu.



Statystyki Małgorzaty Dydek

Minuty na parkiecie: 40
Punkty: 22 (8/14 za 2 i 6/7 z wolnych)
Zbiórki: 17 (wszystkie w obronie)
Asysty: 4
Przechwyty: 1
Straty: 4


Pozostałe wyniki grupy C Euroligi: Gespe Bigorre Tarbes - Lavezzini Basket Parma 72:60,

Dexia Namur - VBM SGAU Samara 67:68,

Vojvodina Nowy Sad nie grała.

TABELA GRUPY C

1. Samara 5 10 389:319
2. Lotos 5 9 404:368
3. Dexia 5 8 377:360
4. Gespe 5 8 348:345
5. Szolnoki 5 7 344:372
6. Lavezzini 6 7 439:469
7. Vojvodina 5 5 330:398

Michał Sielski Gazeta Wyborcza

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 10 grudnia 2004, 21:54

Nie nie Panowie niechodzi mi o tego w chustce( Tatasa)!
Kogo innego miałem na myśli!

A co do pytania Seby? To daj Seba jakie ma inicjały( w ramach podpowiedzi- koła ratunkowego) :lol: :lol: :lol:
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 10 grudnia 2004, 22:02

Hersi pisze:Koszykarki Lotosu już dziś grają w Polkowicach kolejny mecz ligowy. CCC Polkowice to zespół, który nie powinien sprawić większych problemów podopiecznym Krzysztofa Koziorowicza. Jednak trzeba pamiętać, że CCC Polkowice dwa sezony temu przerwał serię 72 ligowych zwycięstw Lotosu. Tym razem jest to jednak niemożliwe. W pierwszej rundzie Lotos wygrał 20 punktami i równie łatwo powinien poradzić sobie w dzisiejszym meczu.

Wtedy mówiono tak samo, mam nadzieję, ze skończy się podobnie. W sporcie WSZYSTKO ejst mozliwe. wypadałoby o tym pamiętać....

Wiadomo, ze faworytami nie będziemy. Jaka druzyna z Polski JEST faworytem w pojedynku z Lotosem? Wisła? nie pokazała tego w meczu w Gdyni.
Pozdrawiam

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 10 grudnia 2004, 22:18

MARAS pisze:A co do pytania Seby? To daj Seba jakie ma inicjały( w ramach podpowiedzi- koła ratunkowego) :lol: :lol: :lol:


To takie proste :D Tylko jedna Polka gra przy tak licznej publiczności z tego co wiem... inicjały to D.M. ... córka Henryka :D hihihi
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Adam
Żak
Posty: 312
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 08:52

Postautor: Adam » 11 grudnia 2004, 00:18

Seba pisze:
MARAS pisze:A co do pytania Seby? To daj Seba jakie ma inicjały( w ramach podpowiedzi- koła ratunkowego) :lol: :lol: :lol:


To takie proste :D Tylko jedna Polka gra przy tak licznej publiczności z tego co wiem... inicjały to D.M. ... córka Henryka :D hihihi


Nie jestem pewien, czy ona jest z Poznania, ale w Stanach obecnie gra zawodniczka o tych inicjałach a nazywa się Dominika Mieszkowska 8) Trafiłem?

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 11 grudnia 2004, 01:18

Dominika córka Henia? ;) hihihi... ale w sumie nieważne, bo Kennesaw State raczej o 11 tysiącach ludzi na każdym meczu może jedynie pomarzyć :D Zresztą Adam... wieszzzzzz... a ja się daję tak łatwo po piwach podpuszczać... hehe
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 11 grudnia 2004, 11:20

Huśtawka nastrojów

Piątek, 10 grudnia 2004r.

To był dobry tydzień dla polskich drużyn w Eurolidze koszykarek. Zwycięstwa odniosły, występująca w grupie A krakowska Wisła i w grupie C Lotos. Mistrzynie Polski podczas meczu w Gdyni z przeciętnym węgierskim Szolnokiem (80:67) wystawiły nerwy swoich kibiców na poważną próbę.
Na początku drugiej kwarty przegrywały już nawet różnicą 14 punktów. - Węgierska drużyna nie miała w swoich szeregach gwiazd, ale grała bardzo agresywnie w obronie. W polskiej lidze tak się nie broni i musiało upłynąć trochę czasu, zanim przystosujemy się do warunków, jakie podyktowały nam przeciwniczki - tłumaczyła przyczyny słabszej postawy Lotosu Małgorzata Dydek. "Ptyś" uznana została najlepszą zawodniczką tego spotkania, zdobyła 22 punkty i zaliczyła 17 zbiórek.
Po przerwie gdynianki grały już tak, jak oczekiwali od nich kibice. Aktywnie broniły, przechwytywały wiele piłek i skutecznie kontrowały. Koszykarki Szolnoka zatraciły natomiast dotychczasową skuteczność, a ubytek sił nie pozwalał im na tak agresywną obronę.
- Lotos posiadał nad nami przewagę fizyczną i wygrał zasłużenie. Dopóki moje zawodniczki miały siły, grały bardzo dobrze. Później oddały inicjatywę drużynie Gdyni - powiedział po meczu węgierski trener Peter Tapodi.
Pierwszą rundę Euroligi koszykarki Lotosu zakończą 15 grudnia w Nowym Sadzie, gdzie zmierzą się z najsłabszym zespołem grupy Vojvodiną. Dzisiaj mistrzynie Polski grają mecz ligowy w Polkowicach z tamtejszym CCC. Znów będą musiały przestawić się do innych warunków.

Wyniki i tabele

Grupa A
Gambrinus - Lietuvos 80:56, Wisła Kraków - St.Petersburg 103:68, Valenciennes - Sopron 86:80, pauzowała: Kozaczka Zaporoże
1. Gambrinus 5 9 382:290
2. Lietuvos 5 9 333:277
3. Sopron 6 9 474:426
4. Wisła 5 8 365:343
5. Valenciennes 5 8 335:315
6. Kozaczka 5 6 333:356
7. St.Petersburg 5 5 257:472
Grupa B
Trutnov - Bourges 56:84, Pecs - Walencja 68:64, Dynamo Moskwa - Koszyce 90:57, pauzował: Sporting Ateny
1. Dynamo 5 10 403:304
2. Bourges 5 9 367:284
3. Pecs 5 9 356:310
4. Walencja 5 7 346:329
5. Koszyce 6 7 393:452
6. Trutnov 5 6 340:402
7. Sporting 5 6 251:375
Grupa C
Tarbes - Parma 72:60, Lotos - Szolnok 80:67, Dexia Namur - Samara 67:68, pauzowała: Vojvodina Nowy Sad
1. Samara 5 10 389:319
2. Lotos 5 9 404:368
3. Dexia 5 8 377:360
4. Tarbes 5 8 348:345
5. Szolnok 5 7 344:372
6. Parma 6 7 439:469
7. Vojvodina 5 5 330:398

Adam Suska - Dziennik Bałtycki

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 11 grudnia 2004, 12:14

Zwycięstwo Lotosu w Eurolidze. Niech żyje agresja


GDYNIA, 9.12. W meczu piątej kolejki Euroligi koszykarek Lotos Gdynia pokonał węgierski MAV COOP Szolnok 80:67. Faworyt miał kłopoty z koncentracją, nic więc dziwnego, że Węgierki prowadziły w pierwszej kwarcie 8:2, 16:8, 19:10, 25:14 i 28:16. Pozbawione wysokiego centra nie pchały się pod kosz, rzucały natomiast z dystansu. Wobec nie najlepszej obrony gospodyń była to taktyka słuszna.

Sześć celnych rzutów zza linii 6.25 metrów sprawiło, że szósta drużyna grupy wygrała tę 10-minutówkę z drugą 28:18. Pierwsze klasyczne podanie pod kosz dostała Małgorzata Dydek dopiero w 14. minucie. Po rzucie Nowozelandki Giny Farmer, zespół MAV COOP wyszedł na najwyższe prowadzenie - 38:24. Defensywa Lotosu nadal kulała i wszyscy oczekiwali przebudzenia, bo agresywna obrona to motor szybkiego ataku. Jako pierwsze przebudziły się Amerykanki. Wyrwane piłki i kontry zmniejszyły różnicę do 5 punktów, a wszystko to dzięki wysokiemu wychodzeniu do przeciwnika Elaine Powell (na zdjęciu z piłką)i Deanny Nolan. Pierwsza połowa przyniosła rezultat 38:42. Teraz wszyscy oczekiwali słynnej trzeciej kwarty, w której Lotos kilkakrotnie przechylał szalę.

Po kilkudziesięciu sekundach było już 46:42. Bardzo ruchliwa strefa nie pozwoliła przeciwnikowi znaleźć pozycji do rzutu. Ten fragment spotkania wygrał Lotos 12:2. Dwukrotnie wymusił na Węgierkach błąd 24 sekund. Kwarta dla Lotosu 19:8. Ostatnia zaczęła się od 15:0, a potem wszystko poszło już z górki.

ŁUKASZ JEDLEWSKI Przegląd Sportowy


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość