MŚ siatkarzy i siatkarek Japonia 2006
Moderator: Moderatorzy
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Reprezentacja Polski pokonała w Tokio Koreę Południową 3:2 w swoim drugim spotkaniu podczas mistrzostw świata siatkarek. Dwukrotne mistrzynie Europy są bardzo blisko awansu do kolejnej fazy turnieju.
Polki rozpoczęły mecz z ósmym zespołem światowego rankingu znakomicie. Przez większą część pierwszego seta wszystkie elementy gry podopiecznych Ireneusza Kłosa funkcjonowały bez zarzutu. Skutecznie w ataku grała Kamila Frątczak, dużo kłopotów dysponującym słabszymi warunkami fizycznymi Azjatkom sprawiał blok "biało-czerwonych", rzadko myliły się polskie przyjmujące. Przy stanie 22:13 zanosiło się na pogrom Koreanek. W końcówce Polki popełniły jednak kilka błędów, co nie przeszkodziło im w wygraniu seta do 21.
Drugą osłonę "biało-czerwone" przegrały na własne życzenie. Pomimo kilkupunktowej przewagi, jaka utrzymywała się niemal przez cały set, w jego końcówce Polki oddały pole rywalkom i zamiast gładkiego zwycięstwa Polek zrobiło się 1:1.
Od początku trzeciej odsłony trener Ireneusz Kłos desygnował do gry Annę Podolec, która zastąpiła Kamilę Frątczak. Jak się okazało był to "strzał w dziesiątkę". Zawodniczka BKS Aluprof Bielsko-Biała grała skutecznie w ataku i popisywała się świetnymi blokami. W tym ostatnim elemencie dzielnie wspierała ją Maria Liktoras. Wystarczyło to, by utrzymywać w miarę bezpieczną przewagę niemal do końca tej partii. Od stanu 24:21 Polki nie wykorzystały trzech piłek setowych i zrobiło się nerwowo. Doskonałą dyspozycję potwierdziła jednak Liktoras, która - atakiem z obejścia, a po chwili blokiem - zdobyła dwa decydujące punkty.
Czwarty set był od początku bardzo wyrównany. Oba zespoły toczyły walkę "punkt za punkt". W drużynie Ireneusza Kłosa w dalszym ciągu brylowały Anna Podolec i Maria Liktoras. Pozostałe zawodniczki dostrajały się do ich poziomu i wydawało się, że "biało-czerwone" bez problemów rozstrzygną set na swoją korzyść. W decydujących fragmentach tej odsłony Polki całkowicie się pogubiły, co konsekwentnie wykorzystały Koreanki, doprowadzając do tie-breaka.
Decydująca rozgrywka była niezwykle nerwowa i zacięta. Do przerwy technicznej żaden z zespołów nie potrafił uzyskać wyraźnej przewagi. Po zmianie stron na cztery "oczka" odskoczyły Polki, jednak proste błędy własne sprawiły, że "biało-czerwone" zafundowały sobie nerwową końcówkę. W niej ciężar gry wzięła na siebie niesamowita Anna Podolec, która bez wątpienia zasłużyła na miano bohaterki polskiej ekipy.
Zwycięstwo z Koreą praktycznie przesądza o awansie Polek do kolejnej fazy turnieju. Przed "biało-czerwonymi" otworzyła się jednak szansa na uzyskanie świetnej pozycji wyjściowej przed drugą fazą mistrzostw świata.
Czwartek będzie dniem przerwy w mistrzostwach. W piątek, w swoim kolejnym meczu, Polki zmierzą się z teoretycznie najsłabszym zespołem w grupie - Kostaryką.
Korea Płd. - Polska 2:3 (21:25, 25:23, 24:26, 25:23, 12:15)
Korea Płd.: Kim S.N. (3 pkt.), Hwang Y.J. (18), Jung D.Y. (5), Kim J.H. (3), Han S.Y. (2), Bae Y.N. (4), Kim H.R. (libero) oraz Nam J.Y. (0), Kim Y.K. (28), Han Y.M. (19);
Polska: Izabela Bełcik (4), Kamila Frątczak (9), Sylwia Pycia (13), Maria Liktoras (16), Joanna Mirek (16), Milena Rosner (12), Mariola Zenik (libero) oraz Paulina Maj (0), Anna Podolec (20).
Sędziowali: Patricia Salvatore (USA) i Rolando Cholakian (Argentyna).
Widzów: 3009.
Ps.zgadnijmy kto dzis wstal lewa noga
Polki rozpoczęły mecz z ósmym zespołem światowego rankingu znakomicie. Przez większą część pierwszego seta wszystkie elementy gry podopiecznych Ireneusza Kłosa funkcjonowały bez zarzutu. Skutecznie w ataku grała Kamila Frątczak, dużo kłopotów dysponującym słabszymi warunkami fizycznymi Azjatkom sprawiał blok "biało-czerwonych", rzadko myliły się polskie przyjmujące. Przy stanie 22:13 zanosiło się na pogrom Koreanek. W końcówce Polki popełniły jednak kilka błędów, co nie przeszkodziło im w wygraniu seta do 21.
Drugą osłonę "biało-czerwone" przegrały na własne życzenie. Pomimo kilkupunktowej przewagi, jaka utrzymywała się niemal przez cały set, w jego końcówce Polki oddały pole rywalkom i zamiast gładkiego zwycięstwa Polek zrobiło się 1:1.
Od początku trzeciej odsłony trener Ireneusz Kłos desygnował do gry Annę Podolec, która zastąpiła Kamilę Frątczak. Jak się okazało był to "strzał w dziesiątkę". Zawodniczka BKS Aluprof Bielsko-Biała grała skutecznie w ataku i popisywała się świetnymi blokami. W tym ostatnim elemencie dzielnie wspierała ją Maria Liktoras. Wystarczyło to, by utrzymywać w miarę bezpieczną przewagę niemal do końca tej partii. Od stanu 24:21 Polki nie wykorzystały trzech piłek setowych i zrobiło się nerwowo. Doskonałą dyspozycję potwierdziła jednak Liktoras, która - atakiem z obejścia, a po chwili blokiem - zdobyła dwa decydujące punkty.
Czwarty set był od początku bardzo wyrównany. Oba zespoły toczyły walkę "punkt za punkt". W drużynie Ireneusza Kłosa w dalszym ciągu brylowały Anna Podolec i Maria Liktoras. Pozostałe zawodniczki dostrajały się do ich poziomu i wydawało się, że "biało-czerwone" bez problemów rozstrzygną set na swoją korzyść. W decydujących fragmentach tej odsłony Polki całkowicie się pogubiły, co konsekwentnie wykorzystały Koreanki, doprowadzając do tie-breaka.
Decydująca rozgrywka była niezwykle nerwowa i zacięta. Do przerwy technicznej żaden z zespołów nie potrafił uzyskać wyraźnej przewagi. Po zmianie stron na cztery "oczka" odskoczyły Polki, jednak proste błędy własne sprawiły, że "biało-czerwone" zafundowały sobie nerwową końcówkę. W niej ciężar gry wzięła na siebie niesamowita Anna Podolec, która bez wątpienia zasłużyła na miano bohaterki polskiej ekipy.
Zwycięstwo z Koreą praktycznie przesądza o awansie Polek do kolejnej fazy turnieju. Przed "biało-czerwonymi" otworzyła się jednak szansa na uzyskanie świetnej pozycji wyjściowej przed drugą fazą mistrzostw świata.
Czwartek będzie dniem przerwy w mistrzostwach. W piątek, w swoim kolejnym meczu, Polki zmierzą się z teoretycznie najsłabszym zespołem w grupie - Kostaryką.
Korea Płd. - Polska 2:3 (21:25, 25:23, 24:26, 25:23, 12:15)
Korea Płd.: Kim S.N. (3 pkt.), Hwang Y.J. (18), Jung D.Y. (5), Kim J.H. (3), Han S.Y. (2), Bae Y.N. (4), Kim H.R. (libero) oraz Nam J.Y. (0), Kim Y.K. (28), Han Y.M. (19);
Polska: Izabela Bełcik (4), Kamila Frątczak (9), Sylwia Pycia (13), Maria Liktoras (16), Joanna Mirek (16), Milena Rosner (12), Mariola Zenik (libero) oraz Paulina Maj (0), Anna Podolec (20).
Sędziowali: Patricia Salvatore (USA) i Rolando Cholakian (Argentyna).
Widzów: 3009.
Ps.zgadnijmy kto dzis wstal lewa noga
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
Ciszy zwycięstwo z Koreą bardzo - w naszje obecnej dyspozycji. chciałbym jednak zwrócić uwagę, że nie tak dawno młóciliśmy Koreę w GP po 3:0 i to z duzym spokojem. Zdaję sobie sprawę, że obecnie nastąpił maly "upust krwii" z reprezentacji - tym niemniej mam nadzieję, ze o to zwycięstwo było przełomowe i powrocimy do dawnych przyzwyczajeń- czyl izwyciestw do zera
.
Musze powiedzieć, że bardzo podoba mi się gra Anki Podolec i to od dłuższego czasu - robi systematyczne postępy i pod nieobecność gwiazd wyrasta nam na czołową zawodniczkę reprezentacji. Bardzo to cieszy także ze względu na fakt, że Anka ma dopiero 21 lat - możemy miec z niej jeszcze wiele pożytku.
Myślę, że z Kostaryką będzie gładziutko, obawiam się trochę meczu z Tajwanem. Warto wygrać z tym egzotycznym zespołem i przede wszystkim zapobiec promowaniu się na nas następnej druzynie ( w drugiej grupie skutecznie to robi Serbia). To my mamy być rewelację dlatego warto by ostudzić zapędy Tajwanu
O wynik spotkania z Japonią jestem dziwnie spokojny - pomimo faktu, ze zawsze gralismy z nimi ciezkie mecze. Wg mnie najtrudniej będzie w spotkaniu z Tajwanem, a zwycięstwo z nim może okazać się kluczowe w drugiej fazie, gdzie zaliczane są wynik iz pierwszej.
Musze powiedzieć, że bardzo podoba mi się gra Anki Podolec i to od dłuższego czasu - robi systematyczne postępy i pod nieobecność gwiazd wyrasta nam na czołową zawodniczkę reprezentacji. Bardzo to cieszy także ze względu na fakt, że Anka ma dopiero 21 lat - możemy miec z niej jeszcze wiele pożytku.
Myślę, że z Kostaryką będzie gładziutko, obawiam się trochę meczu z Tajwanem. Warto wygrać z tym egzotycznym zespołem i przede wszystkim zapobiec promowaniu się na nas następnej druzynie ( w drugiej grupie skutecznie to robi Serbia). To my mamy być rewelację dlatego warto by ostudzić zapędy Tajwanu
O wynik spotkania z Japonią jestem dziwnie spokojny - pomimo faktu, ze zawsze gralismy z nimi ciezkie mecze. Wg mnie najtrudniej będzie w spotkaniu z Tajwanem, a zwycięstwo z nim może okazać się kluczowe w drugiej fazie, gdzie zaliczane są wynik iz pierwszej.
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
z Japonią już tak nie będzie
ale dziś naprawde dobry mecz 
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Tajwan pokonał w Tokio Kenię 3:0 (25:13, 25:9, 29:27) w meczu grupy A mistrzostw świata w siatkówce kobiet.
Reprezentacja Tajwanu wyrasta na jedną z rewelacji turnieju. Po sensacyjnym zwycięstwie z drużyną gospodarzy 30. zespół światowego rankingu pokonał mistrzynie Afryki, które sprawiły sporo kłopotów Polkom i jest dosłownie o krok od awansu do kolejnej fazy rozgrywek.
W ostatnim meczu naszej grupy Japonia rozbiła Kostarykę 3:0, odnosząc pierwsze zwycięstwo na tych mistrzostwach.
Drugie zwycięstwa odniosły w środę także faworytki mistrzostw - Brazylijki i Rosjanki.
Nadal znakomicie radzą sobie siatkarki Serbii i Czarnogóry. Po tym, jak pierwszego dnia pokonały mistrzynie świata Włoszki, tym razem uporały się z trzecią drużyną ostatnich igrzysk olimpijskich - Kubankami, wygrywając 3:1 (25:22, 22:25, 25:20, 25:23).
Pierwsze zwycięstwo na turnieju odniosły mistrzynie świata Włoszki, które wygrały 3:0 z Peru.
Reprezentacja Tajwanu wyrasta na jedną z rewelacji turnieju. Po sensacyjnym zwycięstwie z drużyną gospodarzy 30. zespół światowego rankingu pokonał mistrzynie Afryki, które sprawiły sporo kłopotów Polkom i jest dosłownie o krok od awansu do kolejnej fazy rozgrywek.
W ostatnim meczu naszej grupy Japonia rozbiła Kostarykę 3:0, odnosząc pierwsze zwycięstwo na tych mistrzostwach.
Drugie zwycięstwa odniosły w środę także faworytki mistrzostw - Brazylijki i Rosjanki.
Nadal znakomicie radzą sobie siatkarki Serbii i Czarnogóry. Po tym, jak pierwszego dnia pokonały mistrzynie świata Włoszki, tym razem uporały się z trzecią drużyną ostatnich igrzysk olimpijskich - Kubankami, wygrywając 3:1 (25:22, 22:25, 25:20, 25:23).
Pierwsze zwycięstwo na turnieju odniosły mistrzynie świata Włoszki, które wygrały 3:0 z Peru.
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości



