7. kolejka 11.11.2006
Moderatorzy: rzymi, Lisu, Marco
7. kolejka 11.11.2006
Po dłuższej przerwie wracamy na ligowe parkiety. Po tej kolejce teoretycznie powinno pojawić się w tym dziale sporo ciekawych opisów bo ekipy takie jak Odra, Włókniarz, ŁKS, Wisła czy Lotos grają na wyjeździe. Termin bardzo dobry nie dość że weekend to jeszcze święto.
2006-11-11 SMS Łomianki - Odra Brzeg 17:00
2006-11-11 AZS Poznań - Włókniarz Pabianice ???
2006-11-11 Nova Trading Toruń - KK AZS Jelenia Góra 17:00
2006-11-11 CCC Polkowice - ŁKS Łódź 18:00
2006-11-11 PWSZ Leszno - Wisła Kraków 17:00
2006-11-11 AZS Gorzów Wielkopolski - Lotos Gdynia 18:00
2006-11-11 SMS Łomianki - Odra Brzeg 17:00
2006-11-11 AZS Poznań - Włókniarz Pabianice ???
2006-11-11 Nova Trading Toruń - KK AZS Jelenia Góra 17:00
2006-11-11 CCC Polkowice - ŁKS Łódź 18:00
2006-11-11 PWSZ Leszno - Wisła Kraków 17:00
2006-11-11 AZS Gorzów Wielkopolski - Lotos Gdynia 18:00
-
Fileep_ZKS
- Nowy na forum
- Posty: 46
- Rejestracja: 14 października 2005, 21:12
W Gorzowie nadkomplet na trybunach, jeden ze sponsorów rozdał w ch... dmuchanych pałeczek w stylu japońskim co w połaczeniu z bębnami było megawnerwiające
AZS śpiewał jak zwykle czyli ok. 5-7 osób aktywnych, chociaz pod koniec jak Lotos roztrwonił przewage i prawie była dogrywka to nawet częsc sali dopingowało. Gości 0
2 kibiców Wiselki w Lesznie.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Seba pisze:ŻOŁNIERZ pisze:AZS Poznań - MRKS Włókniarz Pabianice. Azsu około 12. Pozostali to posiłki Warty Poznań i Skorponów. Włókniarza 8 plus posiłki Olimpii Poznań.
Hmmmm.. Włókniarza chyba więcej, ale mogę sie mylić;)... ale o tym to już napiszą na pewno Szymon, Kowal i Buli (POZDROWIENIA!!!).
No ja biorę pod uwagę tych kibicujących. tak samo Azs. Na sali było więcej osób ale trudno działaczy,koszykarki, itd zaliczać do tzw. kibiców kibicujących
Kuba pisze:w Polkowicach grupa 4 eŁKaeSiakówPozdrowienia dla Grubej Ekipy (;-) ) i czekamy na obfitą relacje i zdjecia z waszej wyprawy na Dolny Śląsk
właśnie wróciliśmy - także pozdrowienia - pozwolisz... napiszę cośtam nieco później
Ostatnio zmieniony 12 listopada 2006, 04:25 przez simon, łącznie zmieniany 1 raz.
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
CCC-ŁKS
Szczerze mowiąc mieliśmy na początku dylemat: Polkowice i koszykarki czy Kielce i piłkarze. Patrząc z perspektywy wyników dokonalismy slusznego wyboru. Wyjazd masakryczny-ekipa lansersko-bandycka
.
Tym razem wszystko było zaplanowane jak trzeba. O 10.00 na dworcu pojawia się Alan Delon Polskiego Młota czyli kolega simon z siateczką wypelnioną dziesięcioma symbolicznymi piwami ...dla siebie
Za chwilę zjawia się EL z Lisem, wbijamy pod kasy, kupujemy (wymiękamy) bilety do Wrocławia. Jeszcze przed wyjazdem krótki kontakt z ekipą wyjeżdżającą na piłkę, która ma zbiórke niedaleko dworca. Wsiadamy do pociagu, anektujemy wagon i ... zaczyna się... Spożywamy bronisławy (EL woli inne trunki) a simon zarzuca historie z mlodości. W tak zwanym miedzyczasie ciągle trzaskają nasze drzwi od przedzialu
PDK (Ach te chuligany!) Co jakiś czas na korytarzu da się slyszeć głośne :WOJNA!!!!
W polowie trasy sokiści spisują Lisa za nogi na drzwiach przedziału
, choć sekundę wcześnie EL przez otwór okienny pozbył sie wszystkich puszek po bronislawach...Simon zaraz zaprzyjaxnia sięz sokistami i molestuje ich pytaniami o dworzec we Wroclawiu
Robimy jeszcze mała oborę przy wyjsciu z pociągu ("przesuń tych państwa Mikey bo nam się spieszy"
) Po opuszczeniu skladu pociągu oczywiście j... nam się kierunki i biegamy jak posrani. W koncu znajdujemy dworzec PKS, jest bus, ładujemy się i choc ciasno jak w ... nie powiem czym - jedziemy... Docieramy do Polkowic po zmroku. Ku naszej radości zaraz po wyjsciu z busa wpadamy na toi toia-kilka fotek do albumu turysty i zmierzamu ku hali. Oczywiście odwiedzamy market celem zakupienia kolejnych produktów. Na polkowickiej starówce na murku spozywamy zakupioną w sklepie Netto kielbasę na zimno z musztardą. EL ma chwilowe klopoty z przyswojeniem produktu plynnego, ale na sczeście zachował twarz i starówka nie zostala zanieczyszczona
Na pelnej korbie udajemy sie w kierunku hali, w czasie drogi simon umila nam czas kolejna historią tym razem z Niemiec... (PDK-KMWTW). Dzieki mojemu nieprzecietnemu zmyslowi orientacji i niezawodnej pamięci docieramy do hali bez błądzenia. Lokalizujemy kierownika Smacznego, otrzymujemy bilety dla gości i ładujemy się. Ochrona przerazona taka patologią która najwyraźniej chce wejść na halę sprawdza nas dokladnie pytajac komu kibicujemy. Odpowiedź: "Polskiej koszykowce". Ale komu? Odpowiedź: "w zasadzie wszystkim.
Ale tym dwóm drużynom co dzisiaj garją to której bardziej?
Wreszcie wlazimy na halę. Robimy błyskawiczny lans-dostajemy sie w sfere zainteresowania szefa ochrony-na szczeście koleś jest ok, nie robi problemów. W czasie meczu jedziemy w czwórke przeciwko syrenie i dwóm bębnom (przebic sie przez to ciężko, ale probujemy. Oprocz spontanicznycego "ŁKS! ŁKS!"po udanych akcjach zapodajemy "Miłości jedyna ma", ŁKS kosz!", "Klubem Łodzi jest...", Jestesmy zawsze tam..." ale najdlużej ciągniemy "chorwackie". Po przerwie do repertuaru dolączamy jeszce "Tylko TY" i "Jedno miasto Łódż, jeden lódzki klub". Oczywiscie nie darujemy sobie "Kto nie skacze ten z Widzewa"
Pod koniec meczu jedziemy już tylko chorwackie. Po meczu ochrona cofa Lisa z parkietu (co grozilo ochronie powaznymi konsekwencjami
), koszykarki i kierownictwo dziekują za doping. Szef ochrony odprowadza nas na konferencję, a po niej mile spotkanie z naszym forumowym Paździochem (pozdrawiamy
). W trakcie przerwy gadamy także z Kubą i Brzydkim (także pozdro). Potem kolacja w Aquaparku ipowrót z drużyną. W domu jesteśmy przed 4 rano. Zdjęcia jutro powrzucam bo padam na ryj...
Szczerze mowiąc mieliśmy na początku dylemat: Polkowice i koszykarki czy Kielce i piłkarze. Patrząc z perspektywy wyników dokonalismy slusznego wyboru. Wyjazd masakryczny-ekipa lansersko-bandycka
Tym razem wszystko było zaplanowane jak trzeba. O 10.00 na dworcu pojawia się Alan Delon Polskiego Młota czyli kolega simon z siateczką wypelnioną dziesięcioma symbolicznymi piwami ...dla siebie


Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości







