AZS Poznań - Wisła Kraków 70:77

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

ribeiro

Postautor: ribeiro » 11 grudnia 2004, 19:57

Seba Wysłany: Sob Gru 11, 2004 7:08 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Kasia Szołtysek wyszła w pierwszej piątce i tylko 3 minuty? Coś się stało? ... kontuzja jakaś?




Po prostu trener Kasie kocha, zreszta jak i pozostale Polki. Traktowanie przez niego dobrych zawodniczek jak juniorek i segregacja narodowosciowa w druzynie to niestety norma.

Awatar użytkownika
MirU <poznań>
Kadet
Posty: 1235
Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MirU <poznań> » 11 grudnia 2004, 21:44

Wielkie brawa dla naszych dziewczyn za przepiękną walkę, rywalizację z Wisła. Od początku to właśnie nasze dziewczyny kontrowlowały i dyktowały grę na parkiecie - na początku poznanianki zdobyły 11 punktów a wisła nic nie mogła rzucić. Mecz były bardzo wyrównany, oba zespoły szły "łeb w łeb", tylko na końcówce czegoś zabrakło akademiczkom co zadecydowało o końcowym wyniku. Mecz ogólnie mi się podobał a w szczególności gran naszych. Z tego wynikam że każdy zespół jest do ogrania nawet ten najlepszy :) Gratulacje zwycięstwa dla Wisły Kraków.

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 11 grudnia 2004, 21:45

Dzięki Kys za ciepłe słowa! Z mojego punktu widzenia to mecz był bardzo zacięty, na początku byla szansa że AZS na dłużej odjedzie Wiśle, bo prowadziliśmy już 11:0 ale potem dzięki Amerykance Wisła zaczęła odrabiać straty i do samego końca trwała wymiana kosz za kosz! Niestety wygrał zespół który ma lepsze zawodniczki w swych szeregach. Ogromna szkoda że tego meczu niewygraliśmy, bo była ku temu ogromna szansa!
Po meczu na piwku byłem dla wyluzowania :D
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 11 grudnia 2004, 21:47

Powiedzcie ci mi tylko kiedy jest jakaś retransmisja z tego meczu w Tv.
Powiedzcie jeśli wiecie!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Awatar użytkownika
MirU <poznań>
Kadet
Posty: 1235
Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MirU <poznań> » 11 grudnia 2004, 21:54

MARAS pisze:Powiedzcie ci mi tylko kiedy jest jakaś retransmisja z tego meczu w Tv.


Oj tak ja też się podpisuję pod tą prośbą :lol: bo chętnie obejrze...

...chyba że już była retransmisja albo nie będzie :cry:

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 11 grudnia 2004, 22:41

Przepraszam chłopaki, ale odnoszę wrażenie ze właśnie nie każdy zespół jest do ogrania, gdyby tak było Wisła nie wygrałaby w Łodzi ani w Poznaniu. Tak jak mówiłem siła Wisły polega na tym ze nie przegrywa takich meczów jak z nami czy Wami i nawet gdy przegrywa potrafi się podniesc i wygrać mecz
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Mytek
Junior
Posty: 2580
Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
Lokalizacja: Poznań!
Kontaktowanie:

Postautor: Mytek » 11 grudnia 2004, 22:58

uuufffffff...........co to byl za mecz!!!!!!
stalo sie niestety tak jak przewidywalem: wisla jest jak TIR ktory wolno sie rozpedza[prowadzenie naszych 11;0] ale jak juz sie "rozgrzeje" to trudno go wychamowac, choc mysle ze koszykarki AZSu czynily to bardzo skutecznie az do ok.35 minuty meczu kiedy to stracilismy 4 pkt. i pozwolilsmy na lekka przewage zespolu z grodu kraka co w konsekwencji okazalo sie dla nas zgubne. przyznam szczrze: dawno juz nie bylem na tak zacietym i wyrownanym[do ostatnich 5 min] meczu. poprzedni taki mecz to pojedynek w arenie w play-offach z lotosem wygrany przez nas.[co sie wtedy dzialo!!!].dzis gra toczyla sie praktycznie o kazdy metr parkietu, chwilami byly takie sytuacje ze Wisla prowadzila 1 pkt. a za chwile AZS wychodzil na prowadzenie, itd...warto bylo byc na tym meczu!!!!
gratulacje dla koszykarek obu zespolow: akademiczkom za nieprzecietna walke i koszykarkom z krakowa za wygrana!!!

hersi! dzieki za przekazywanie smsow, piekna robota! z drugiej strony przepraszam za zdawkowy charakter moich smsow, ale nie moglem oderwac sie od widowiska....:]

ps: te slowa kieruje do osob z naszego KK: ludzie! nasz doping byl chwilami wręcz żenujący!!!!jeszcze nigdy nie zapadaly tak dlugie przerwy, milczenia!!!momentami bylo dokladnie slychac co zawedniczki krzycza do siebie!!!!obudzilimy sie dopierwo w III kwarcie, mysle ze PORZĄDNY doping powinien trwac przez cale 40 minut!!! co z tego ze ja z Marasem darlismy sie za jakies 10 osob!?sorry za krytyke ale nie moge sie powstrzymac......żywię tez nadzieje ze nastepnym razem bedzie o niebo lepiej!!!
reloaded :]

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 11 grudnia 2004, 23:45

Mytek to są niestety złudne nadzieje, ci ludzie nie są reformowalni czego przykładem było na przykład opuszczenie naszego sektoru wraz z końcową syreną! Jak widziałem tego kiciusia to mi ręce opadły!
Potrzeba zmiany ekipy na bardziej poważną i oddaną klubowi!
Bo ci co przychodzą to przychodzą z przymusu a nie z przyjemności!

Czas na walne zebranie KK :twisted: :twisted:
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Awatar użytkownika
GURU
Młodzik
Posty: 597
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 23:19
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: GURU » 12 grudnia 2004, 01:00

Mytek pisze:uuufffffff...........co to byl za mecz!!!!!!
stalo sie niestety tak jak przewidywalem: wisla jest jak TIR ktory wolno sie rozpedza[prowadzenie naszych 11;0] ale jak juz sie "rozgrzeje" to trudno go wychamowac, choc mysle ze koszykarki AZSu czynily to bardzo skutecznie az do ok.35 minuty meczu kiedy to stracilismy 4 pkt. i pozwolilsmy na lekka przewage zespolu z grodu kraka co w konsekwencji okazalo sie dla nas zgubne. przyznam szczrze: dawno juz nie bylem na tak zacietym i wyrownanym[do ostatnich 5 min] meczu. poprzedni taki mecz to pojedynek w arenie w play-offach z lotosem wygrany przez nas.[co sie wtedy dzialo!!!].dzis gra toczyla sie praktycznie o kazdy metr parkietu, chwilami byly takie sytuacje ze Wisla prowadzila 1 pkt. a za chwile AZS wychodzil na prowadzenie, itd...warto bylo byc na tym meczu!!!!
gratulacje dla koszykarek obu zespolow: akademiczkom za nieprzecietna walke i koszykarkom z krakowa za wygrana!!!

hersi! dzieki za przekazywanie smsow, piekna robota! z drugiej strony przepraszam za zdawkowy charakter moich smsow, ale nie moglem oderwac sie od widowiska....:]

ps: te slowa kieruje do osob z naszego KK: ludzie! nasz doping byl chwilami wręcz żenujący!!!!jeszcze nigdy nie zapadaly tak dlugie przerwy, milczenia!!!momentami bylo dokladnie slychac co zawedniczki krzycza do siebie!!!!obudzilimy sie dopierwo w III kwarcie, mysle ze PORZĄDNY doping powinien trwac przez cale 40 minut!!! co z tego ze ja z Marasem darlismy sie za jakies 10 osob!?sorry za krytyke ale nie moge sie powstrzymac......żywię tez nadzieje ze nastepnym razem bedzie o niebo lepiej!!!

Chcecie zobaczyć porządny doping przez 40 min to zapraszam na brzeską hale na pojedynek Waszego zespołu z naszym juz 18 XII. Jakos nam sie udaje zrobić zajebisty doping przez cały mecz w 20 osób.
POZDRO

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 12 grudnia 2004, 01:06

:D Po co jechać tak daleko - na Promienistą mają o wiele bliżej, a doświadczą tego samego ;) hihi
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
Mytek
Junior
Posty: 2580
Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
Lokalizacja: Poznań!
Kontaktowanie:

Postautor: Mytek » 12 grudnia 2004, 09:39

GURU!!!! przyjedziemy! :) :) :)
reloaded :]

Awatar użytkownika
MirU <poznań>
Kadet
Posty: 1235
Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MirU <poznań> » 12 grudnia 2004, 11:40

Na promienistą też bym wpadł, tylko nie wiem kiedy jest najbliższy mecz Olimpii :roll: Czy to dopiero będzie w nowym roku? Czekam na info z datą meczu

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 12 grudnia 2004, 15:58

Zagościmy na Promienistą i zobaczymy jak Seba dyryguje dopingiem!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 12 grudnia 2004, 16:31

Niczym nie dyryguję :D U nas to jest spontaniczne - krzyczą wszyscy, cały mecz... nikogo nie trzeba nawet zachęcać. Zresztą od tego są starsi, bardzi doświadczeni w kibicowaniu. Tylko nie wszyscy tak jak ja lubią AZS... więc... heheheh...
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 12 grudnia 2004, 19:38

- Jestem załamana - mówiła po meczu koszykarka poznańskiego AZS Joanna Lorek. Załamało ją to, że AZS przegrał mecz z faworyzowanym rywalem, którego można było pokonać. A także to, że nie wzbudziło to emocji widzów

Wisła Kraków zaliczana jest do najsilniejszych ekip Polski. Po bojach w europejskich pucharach drużyna ta wylądowała w poznańskiej Arenie, gdzie teoretycznie nie powinna mieć większych problemów z ograniem niżej notowanego AZS Poznań. I to nawet bez mistrzyni olimpijskiej Shannon Johnson, która została w Krakowie. Tymczasem miała problemy - i to ogromne.

Już wizualnie krakowianki górowały nad ekipą z Poznania - choćby przewagą wzrostu. Tymczasem od początku meczu ruszały się jak muchy w smole. A AZS ruszył na Wisłę z determinacją. W efekcie po kilku akcjach prowadził aż 11:0, a gdyby poznanianki były skuteczniejsze, pogrom Wisły w pierwszych minutach byłby znacznie wyższy.

Tylko "Krupa"

Gra krakowianek uspokoiła się i poprawiła. Beata Krupska-Tyszkiewicz musiała się napocić, by dobrze rozprowadzić kolejne akcje. AZS jednak nie rozluźniał uścisku i prowadził nawet 17:6. W drugiej kwarcie w szeregach AZS dobrze grała właściwie tylko Krupska-Tyszkiewicz, reszta poznanianek nie kwapiła się do walki, więc Wisła ekspresowo odrobiła straty z pierwszej ćwiartki. - "Krupa" sama meczu nie wygra - kręcili głowami obserwatorzy.

AZS popełniał coraz więcej błędów, np. gdy Wisła miała piłkę z boku i tylko 4 sekundy na rozegranie akcji, poznanianki pozwoliły rzucić za trzy punkty jej kapitan Dorocie Gburczyk. Krakowianki po koszu Tangeli Smith po raz pierwszy objęły prowadzenie - 35:34, a ponieważ trzecia kwarta zaczęła się od rzutów wolnych za przewinienie techniczne Joanny Lorek, przewaga gości jeszcze wzrosła. I wydawało się, że to by było już tyle z tego, co AZS mógł w tym meczu zrobić. Gdzież tam! Kryzys został przezwyciężony. Do Krupskiej-Tyszkiewicz dołączyły inne zawodniczki. Okres znakomitej gry miały najpierw Monika Ciecierska, potem Natalia Mrozińska. A ponieważ najskuteczniejsza w Wiśle Smith straciła skuteczność i przez dłuższy czas drugiej połowy meczu miała na koncie tylko jednego kosza, Poznań odzyskał prowadzenie.

Teraz liczyła się każda piłka. Przy prowadzeniu różnicą jednego punktu znaczenie ma każdy błąd. I w takich chwilach doświadczenie Wisły mogło wziąć górę. AZS musiał grać skoncentrowany, by dotrzymać kroku. Była na to szansa. Gdy AZS prowadził różnicą jednego punktu, mógł tę przewagę zwiększyć, ale Lorek spudłowała oba rzuty wolne. Swoją szansę wykorzystała za to Wisła. Trafiła za trzy, poprawiła kontrą i zrobiło się 73:68 dla niej. Słabiej zagrała nawet Krupska-Tyszkiewicz i w końcówce pozostało próbować tylko rzutów za trzy punkty, by zmniejszyć straty. Nadaremnie.

To nie teatr

- Nie udało się zatrzymać krakowskich zawodniczek podkoszowych. To drużyna ograna i mądra, która zbiła kapitał doświadczenia na europejskich pucharach. A u nas za dużo błędów popełniły doświadczone zawodniczki - ocenił trener AZS Roman Haber, wyraźnie zły na szansę sprawienia niespodzianki, która się wymknęła.

Jeszcze gorzej zniosła to Joanna Lorek: - Jestem załamana. Mogłyśmy to wygrać, ale zawiodła skuteczność, do czego i ja się walnie przyczyniłam. Nie wiem, co się dzieje, że nie trafiamy. Robiłyśmy, co mogłyśmy, ale udało się dotrzymać kroku Wiśle tylko przez trzy kwarty meczu.

Nie to jedno załamało Joannę Lorek. - Zastanawiamy się z dziewczynami, dlaczego nasze mecze nie budzą zainteresowania - powiedziała, rozgladając się po pustawej Arenie. - Nie chodzi nawet o to, że jest mało ludzi, ale o to, że ci którzy przychodzą, w ogóle nie reagują na to, co się dzieje na boisku. Grywamy w wielu salach i wszędzie jest kontakt z widownią. A tutaj - jak na pogrzebie. To przecież nie teatr, tylko widowisko sportowe. Nie wiemy, czy widzowie z nas szydzą, czy co. Przecież gramy całkiem nieźle, wiele się w tym zespole dzieje. To na pewno jest ciekawe. Nie rozumiem. Nie wiem, co mamy jeszcze zrobić, żeby ożywić i zachęcić widzów.

Tym razem w Arenie koszykarki dopingowała tylko nowo powstała grupka nazywająca się Klubem Kibica. Atrakcję widowiska starał się podnieść sponsor - Terravita, który wypuścił w Arenie małego sterowca! Kierowany radiem i napędzany dwoma śrubami minizeppelinek krążył w przerwach nad widzami, wzbudzając ogromną radość u dzieci.



AZS POZNAŃ 70
WISŁA KRAKÓW 77
Kwarty: 24:17, 12:20, 24:18, 10:22

AZS: Krupska-Tyszkiewicz 23 (2 rzuty za 3 pkt), Aleliunaite-Jankowska 14, Mrozińska 13, Ciecierska 13 (1), Lorek 4 oraz Jarkowska 3, Karpińska 0

Wisła: Smith 26, Perovanović 19, Skerović 6, Kress 4, Kenig 0 oraz Gburczyk 10 (2), Trafimowa 10, Skorek 2, Czarnecka 0, Radwan 0

rana Gazeta Wyborcza


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości