MŚ siatkarzy i siatkarek Japonia 2006
Moderator: Moderatorzy
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
Ekstra
Polacy grają narzie bardzo dobrze i równo
Narazie nie graliśmy z fenomenami, ale teraz nie ma słabych drużyn 
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
MŚ siatkarzy: Polacy nadal wspaniali, małe kłopoty Serbów
W pierwszym swym meczu drugiej fazy grupowej siatkarskich MŚ Polacy pokonali Tunezyjczyków 3:0 (25:22, 25:18, 25:23). To szósta wygrana w stosunku 3:0 podopiecznych Raula Lozano w tej imprezie.
Polacy spotkanie rozpoczęli w "żelaznym" ustawieniu. W pierwszym secie rywale sprawili podopiecznym Raula Lozano nieco kłopotów, ale w końcówce partii kilka razy zafunkcjonował blok i "biało-czerwoni" wygrali tę odsłonę do 22.
W drugim secie zacięta walka trwała do pierwszej przerwy technicznej. Później na parkiecie grała juz tylko jedna drużyna. Polacy znakomicie blokowali, w czym szczególnie gustował Daniel Pliński i świetnie atakowali, głównie ze skrzydeł (Sebastian Świderski, Mariusz Wlazły i Michał Winiarski). Drugiego seta Polacy wygrali 25:18.
Trzeci set rozpoczął się od udanych ataków Sebastiana Świderskiego oraz Grzegorza Szymańskiego, który zastąpił Mariusza Wlazłego i zdobył dziewięć punktów. W środkowej części tej partii podopieczni Raula Lozano mieli kłopoty ze skończeniem ataków i rywale odskoczyli na kilka punktów. Zespół z Afryki prowadził 16:14 i 19:16.
Po raz kolejny w tym turnieju Polacy potrafili jednak skoncentrować się w decydujących fragmentach spotkania i odrobili straty. 21. punkt i remis osiągnęli dzięki błędnemu ustawieniu rywali, a chwilę później po bloku Michała Winiarskiego wyszli na prowadzenie 23:22. Ostatecznie tego seta wygrali 25:23 i cały mecz 3:0.
W rozegranym wcześniej meczu grupy E Serbia i Czarnogóra pokonała Portoryko 3:1 (25:18, 25:23, 20:25, 25:23). Dla faworyzowanych Serbów nie było to łatwe spotkanie. Dwa sety wygrali do 23, tylko w pierwszym zwyciężyli bez trudu, do 18. Trzecia partia zakończyła się wygraną Portorykańczyków do 20.
Wcześniej w hali w Sendai Rosjanie rozbili Argentyczyków 3:0 (25:18, 25:20, 25:14). Ekipa Rosji dzięki wysokiej wygranej podreperowali znacznie tzw. ratio, czyli stosunek zdobytych do straconych małych punktów, co może okazać się decydujące w kontekście awansu do półfinałów.
W ostatnim meczu grupy E Japonia wygrała z Kanadą 3:1 (23:25, 25:21, 25:17, 25:22).
W tabeli grupy E prowadzi Serbia, przed Polską (obie drużyny bez porażki, ale nasi rywale z lepszym ratio). Na trzecim miejscu jest Rosja, która ma swoim koncie jedną przegraną.
W niedzielę rywalami Polaków będzie Kanada, a po dniu przerwy na ich drodze stanie ekipa rosyjska i ten mecz może zadecydować o awansie do półfinału.
Rywalizujący w grupie F siatkarze Bułgarii pozostają, podobnie jak grający w grupie E Polacy i Serbowie, niepokonani. W pierwszym meczu drugiej fazy grupowej Bułgarzy ograli Kubańczyków 3:0 (25:22, 25:18, 25:20).
W innych spotkaniach grupy F broniący tytułu mistrzów świata Brazylijczycy wygrali z Amerykanami 3:0 (25:19, 25:18, 25:23) i nadal zajmują drugie miejsce w tabeli. Na trzeciej pozycji z takim samym dorobkiem jak Brazylia (3 wygrane i 1 porażka) znajdują się Włosi, którzy pokonali Niemców 3:0 (25:23, 25:22, 25:16).
W walce o awans liczą się jeszcze siatkarze Francja, którzy wtgrali z Czechami 3:0 (25:19, 25:23, 25;18).
Polska - Tunezja 3:0 (25:22, 25:18, 25:23)
Polska: Paweł Zagumny (2 punkty), Mariusz Wlazły (8), Daniel Pliński (10), Łukasz Kadziewicz (9), Michał Winiarski (12), Sebastian Świderski (14), Piotr Gacek (libero) oraz Grzegorz Szymański (9).
Tunezja: Aymen Ben Brik (5), Noureddine Hfaiedh (10), Hosni Karamosli (9), Chaker Ghezal (1), Hichem Kaabi (16), Ghazi Guidara (2), Amine Besrour (libero) oraz Mohamed Trabelsi, Walid Ben Abbes, Skander Ben Tara (7).
W pierwszym swym meczu drugiej fazy grupowej siatkarskich MŚ Polacy pokonali Tunezyjczyków 3:0 (25:22, 25:18, 25:23). To szósta wygrana w stosunku 3:0 podopiecznych Raula Lozano w tej imprezie.
Polacy spotkanie rozpoczęli w "żelaznym" ustawieniu. W pierwszym secie rywale sprawili podopiecznym Raula Lozano nieco kłopotów, ale w końcówce partii kilka razy zafunkcjonował blok i "biało-czerwoni" wygrali tę odsłonę do 22.
W drugim secie zacięta walka trwała do pierwszej przerwy technicznej. Później na parkiecie grała juz tylko jedna drużyna. Polacy znakomicie blokowali, w czym szczególnie gustował Daniel Pliński i świetnie atakowali, głównie ze skrzydeł (Sebastian Świderski, Mariusz Wlazły i Michał Winiarski). Drugiego seta Polacy wygrali 25:18.
Trzeci set rozpoczął się od udanych ataków Sebastiana Świderskiego oraz Grzegorza Szymańskiego, który zastąpił Mariusza Wlazłego i zdobył dziewięć punktów. W środkowej części tej partii podopieczni Raula Lozano mieli kłopoty ze skończeniem ataków i rywale odskoczyli na kilka punktów. Zespół z Afryki prowadził 16:14 i 19:16.
Po raz kolejny w tym turnieju Polacy potrafili jednak skoncentrować się w decydujących fragmentach spotkania i odrobili straty. 21. punkt i remis osiągnęli dzięki błędnemu ustawieniu rywali, a chwilę później po bloku Michała Winiarskiego wyszli na prowadzenie 23:22. Ostatecznie tego seta wygrali 25:23 i cały mecz 3:0.
W rozegranym wcześniej meczu grupy E Serbia i Czarnogóra pokonała Portoryko 3:1 (25:18, 25:23, 20:25, 25:23). Dla faworyzowanych Serbów nie było to łatwe spotkanie. Dwa sety wygrali do 23, tylko w pierwszym zwyciężyli bez trudu, do 18. Trzecia partia zakończyła się wygraną Portorykańczyków do 20.
Wcześniej w hali w Sendai Rosjanie rozbili Argentyczyków 3:0 (25:18, 25:20, 25:14). Ekipa Rosji dzięki wysokiej wygranej podreperowali znacznie tzw. ratio, czyli stosunek zdobytych do straconych małych punktów, co może okazać się decydujące w kontekście awansu do półfinałów.
W ostatnim meczu grupy E Japonia wygrała z Kanadą 3:1 (23:25, 25:21, 25:17, 25:22).
W tabeli grupy E prowadzi Serbia, przed Polską (obie drużyny bez porażki, ale nasi rywale z lepszym ratio). Na trzecim miejscu jest Rosja, która ma swoim koncie jedną przegraną.
W niedzielę rywalami Polaków będzie Kanada, a po dniu przerwy na ich drodze stanie ekipa rosyjska i ten mecz może zadecydować o awansie do półfinału.
Rywalizujący w grupie F siatkarze Bułgarii pozostają, podobnie jak grający w grupie E Polacy i Serbowie, niepokonani. W pierwszym meczu drugiej fazy grupowej Bułgarzy ograli Kubańczyków 3:0 (25:22, 25:18, 25:20).
W innych spotkaniach grupy F broniący tytułu mistrzów świata Brazylijczycy wygrali z Amerykanami 3:0 (25:19, 25:18, 25:23) i nadal zajmują drugie miejsce w tabeli. Na trzeciej pozycji z takim samym dorobkiem jak Brazylia (3 wygrane i 1 porażka) znajdują się Włosi, którzy pokonali Niemców 3:0 (25:23, 25:22, 25:16).
W walce o awans liczą się jeszcze siatkarze Francja, którzy wtgrali z Czechami 3:0 (25:19, 25:23, 25;18).
Polska - Tunezja 3:0 (25:22, 25:18, 25:23)
Polska: Paweł Zagumny (2 punkty), Mariusz Wlazły (8), Daniel Pliński (10), Łukasz Kadziewicz (9), Michał Winiarski (12), Sebastian Świderski (14), Piotr Gacek (libero) oraz Grzegorz Szymański (9).
Tunezja: Aymen Ben Brik (5), Noureddine Hfaiedh (10), Hosni Karamosli (9), Chaker Ghezal (1), Hichem Kaabi (16), Ghazi Guidara (2), Amine Besrour (libero) oraz Mohamed Trabelsi, Walid Ben Abbes, Skander Ben Tara (7).
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Lozano: nie mogę nic obiecać
Reprezentacja Polski pokonując w sobotę Tunezję 3:0 wygrała szósty mecz z rzędu bez straty seta na rozgrywanych w Japonii mistrzostwach świata siatkarzy.
Argentyński trener Raul Lozano studzi jednak emocje i prosi o spokój, gdyż jego zdaniem zbyt duże ciśnienie i presja mogą tylko zaszkodzić drużynie.
"Jestem optymistą patrząc na poziom gry zespołu. Przez te sześć spotkań na mistrzostwach świata chłopcy spisywali się bez zarzutu, a nikomu nie jest łatwo wygrywać w tak przekonujący sposób. Inne silne zespoły po drodze traciły sety, a my ciągle mamy zero po stronie strat. Dziś musieliśmy się nieco pomęczyć, ale wygraliśmy z Tunezją w sposób zdecydowany" - powiedział po spotkaniu Raul Lozano.
Według niego, sześć spotkań wygranych bez straty seta wcale nie oznacza, że Polacy urośli do rangi faworyta imprezy.
"Najlepsze notowania mają Brazylia, Serbia, Rosja, Włochy, a dalej Francja, Bułgaria, Stany Zjednoczone i my - to jeśli mówimy o zakładach. To, że wszystko wygraliśmy, jeszcze niczego nie oznacza. Trzeba twardo stąpać po ziemi, gdyż zbliżają się mecze z bardzo silnymi drużynami Rosją i Serbii. Należy pamiętać, że graliśmy mimo wszystko w najsłabszej grupie" - dodał Argentyńczyk.
"Teraz wystarczy jedna porażka i wielu powie, że niestety Polska jak zawsze przegrywa z odwiecznymi rywalami, a tak nie jest. To nie jest ta sama Polska, co wcześniej. Jesteśmy mocniejsi, pewniejsi. Drużyna, jeśli będzie grać dobrze, może wygrać z każdym, ale to nie oznacza, że jest faworytem. Należy być skromnym i bardzo skoncentrowanym, aby cały czas prezentować wysoki poziom. Gdy nam coś nie wyjdzie, może po nas przejść 'tsunami'. Tego się boję. Na razie jest dobrze i chciałbym by tak zostało. Jeszcze nic nie ugraliśmy, to jest dopiero początek, wygraliśmy tylko sześć spotkań. Czekają na nas potęgi, które od lat nie kończą ważnych imprez bez medalu, to będzie dopiero sprawdzian dla moich siatkarzy" - podkreślił szkoleniowiec "biało-czerwonych".
Jego zdaniem, dopiero po meczach z Rosja oraz Serbią i Czarnogórą okaże się czy polski zespół jest w stanie "wykonać skok i sięgnąć po coś naprawdę cennego".
"Nie mogę zadeklarować nic publicznie, nie mogę niczego obiecać, bo to stworzy tylko ogromną presję wyniku i może się obrócić przeciwko zespołowi. Tego nie chcę" - dodał.
Trener spokojnie ocenia szanse swoich podopiecznych, natomiast oni wspominają o walce o medale.
"To znaczy, że czują się mocni. My między sobą też o tym rozmawiamy, ale to nie to samo co publiczna rozmowa z dziennikarzami. Wykonaliśmy ogromną pracę, zawodnicy mogą czuć się mocni. Mi też zależy na wygraniu wszystkich spotkań, do samego końca mistrzostw, ale akcent trzeba postawić inaczej. Zbyt duże ciśnienie, presja jeszcze nikomu nie pomogły" - zakończył Raul Lozano.
Reprezentacja Polski pokonując w sobotę Tunezję 3:0 wygrała szósty mecz z rzędu bez straty seta na rozgrywanych w Japonii mistrzostwach świata siatkarzy.
Argentyński trener Raul Lozano studzi jednak emocje i prosi o spokój, gdyż jego zdaniem zbyt duże ciśnienie i presja mogą tylko zaszkodzić drużynie.
"Jestem optymistą patrząc na poziom gry zespołu. Przez te sześć spotkań na mistrzostwach świata chłopcy spisywali się bez zarzutu, a nikomu nie jest łatwo wygrywać w tak przekonujący sposób. Inne silne zespoły po drodze traciły sety, a my ciągle mamy zero po stronie strat. Dziś musieliśmy się nieco pomęczyć, ale wygraliśmy z Tunezją w sposób zdecydowany" - powiedział po spotkaniu Raul Lozano.
Według niego, sześć spotkań wygranych bez straty seta wcale nie oznacza, że Polacy urośli do rangi faworyta imprezy.
"Najlepsze notowania mają Brazylia, Serbia, Rosja, Włochy, a dalej Francja, Bułgaria, Stany Zjednoczone i my - to jeśli mówimy o zakładach. To, że wszystko wygraliśmy, jeszcze niczego nie oznacza. Trzeba twardo stąpać po ziemi, gdyż zbliżają się mecze z bardzo silnymi drużynami Rosją i Serbii. Należy pamiętać, że graliśmy mimo wszystko w najsłabszej grupie" - dodał Argentyńczyk.
"Teraz wystarczy jedna porażka i wielu powie, że niestety Polska jak zawsze przegrywa z odwiecznymi rywalami, a tak nie jest. To nie jest ta sama Polska, co wcześniej. Jesteśmy mocniejsi, pewniejsi. Drużyna, jeśli będzie grać dobrze, może wygrać z każdym, ale to nie oznacza, że jest faworytem. Należy być skromnym i bardzo skoncentrowanym, aby cały czas prezentować wysoki poziom. Gdy nam coś nie wyjdzie, może po nas przejść 'tsunami'. Tego się boję. Na razie jest dobrze i chciałbym by tak zostało. Jeszcze nic nie ugraliśmy, to jest dopiero początek, wygraliśmy tylko sześć spotkań. Czekają na nas potęgi, które od lat nie kończą ważnych imprez bez medalu, to będzie dopiero sprawdzian dla moich siatkarzy" - podkreślił szkoleniowiec "biało-czerwonych".
Jego zdaniem, dopiero po meczach z Rosja oraz Serbią i Czarnogórą okaże się czy polski zespół jest w stanie "wykonać skok i sięgnąć po coś naprawdę cennego".
"Nie mogę zadeklarować nic publicznie, nie mogę niczego obiecać, bo to stworzy tylko ogromną presję wyniku i może się obrócić przeciwko zespołowi. Tego nie chcę" - dodał.
Trener spokojnie ocenia szanse swoich podopiecznych, natomiast oni wspominają o walce o medale.
"To znaczy, że czują się mocni. My między sobą też o tym rozmawiamy, ale to nie to samo co publiczna rozmowa z dziennikarzami. Wykonaliśmy ogromną pracę, zawodnicy mogą czuć się mocni. Mi też zależy na wygraniu wszystkich spotkań, do samego końca mistrzostw, ale akcent trzeba postawić inaczej. Zbyt duże ciśnienie, presja jeszcze nikomu nie pomogły" - zakończył Raul Lozano.
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Pliński: jak nie teraz, to długo, długo nie
Daniel Pliński wierzy, że polskich siatkarzy stać na awans do grona czterech najlepszych zespołów świata. "Jak nie teraz, to chyba długo, długo nie" - przyznał po wygranym 3:0 meczu z Tunezją.
To szóste zwycięstwo "biało-czerwonych" w mistrzostwach świata w Japonii bez straty seta.
"Kolejne mecze pokazują, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do tego turnieju. Wiemy po co tu przyjechaliśmy i nie chcemy tego zaprzepaścić. Celem jest awans do czwórki. Czy to się uda? Jak nie teraz to chyba długo, długo nie" - powiedział polski środkowy, który myślami coraz częściej wybiega do decydujących o awansie do półfinałów meczów z Rosją oraz Serbią i Czarnogórą.
"Momentami trudno się skupić na bieżących spotkaniach, bo myśli uciekają w kierunku Rosjan i Serbów. Takie rozchwianie może chwilami gorzej na nas wpływać, ale prawda jest taka, że ja już chcę wyjść i walczyć z tymi najmocniejszymi. To będą dla nas najważniejsze gry, mecze o wszystko" - podkreślił.
Pliński jest skuteczny w ataku, ale wiele punktów zdobywa także blokiem. "W ostatnich mistrzostwach Europy słabo zagrałem blokiem i wiedziałem, że muszę popracować nad tym elementem. Pół roku pracy przyniosło efekty. Czuję się dość dobrze i pewnie, a nasz blok funkcjonuje całkiem dobrze. Mam nadzieję, że ten poziom utrzymamy do końca. Myślę, że tylko Brazylijczycy i Włosi blokują lepiej niż my" - ocenił.
Zanim polski zespół stanie naprzeciw Rosji oraz Serbii i Czarnogóry, w niedzielę czeka go spotkanie z Kanadą.
"O tym rywalu nie zapominamy. To jest wymagający przeciwnik. Graliśmy z nimi ostatnio kilka razy i mieliśmy problemy. Były i pięciosetówki, i porażka się przytrafiła. Szanujemy Kanadyjczyków, więc po krótkim odpoczynku zaczniemy ich rozpracowywać. Oni grają podobną siatkówkę do Amerykanów, a ci zawsze są groźni. Musimy się po raz kolejny sprężyć i pokazać kto rządzi na boisku" - zakończył Daniel Pliński.
W meczu z Tunezją po raz pierwszy w MŚ sporo czasu spędził na boisku Grzegorz Szymański, który pod koniec drugiego seta zastąpił Mariusza Wlazłego.
"Wreszcie mam za sobą poważny debiut. Trener pozwolił mi trochę dłużej pograć, zdobyłem dziewięć punktów, więc chyba jakoś pomogłem drużynie. Udało się skończyć kilka fajnych piłek w ataku, więc jestem zadowolony, choć najbardziej cieszy kolejna okazała wygrana. Zawodnicy z innych zespołów mówili nam, że Tunezja to trudny przeciwnik, więc myślałem, że zagrają lepiej, jednak tak naprawdę niczym nas nie zaskoczyli. Teraz czas na Kanadę, a później przed nami dwa decydujące mecze" powiedział Grzegorz Szymański.
Daniel Pliński wierzy, że polskich siatkarzy stać na awans do grona czterech najlepszych zespołów świata. "Jak nie teraz, to chyba długo, długo nie" - przyznał po wygranym 3:0 meczu z Tunezją.
To szóste zwycięstwo "biało-czerwonych" w mistrzostwach świata w Japonii bez straty seta.
"Kolejne mecze pokazują, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do tego turnieju. Wiemy po co tu przyjechaliśmy i nie chcemy tego zaprzepaścić. Celem jest awans do czwórki. Czy to się uda? Jak nie teraz to chyba długo, długo nie" - powiedział polski środkowy, który myślami coraz częściej wybiega do decydujących o awansie do półfinałów meczów z Rosją oraz Serbią i Czarnogórą.
"Momentami trudno się skupić na bieżących spotkaniach, bo myśli uciekają w kierunku Rosjan i Serbów. Takie rozchwianie może chwilami gorzej na nas wpływać, ale prawda jest taka, że ja już chcę wyjść i walczyć z tymi najmocniejszymi. To będą dla nas najważniejsze gry, mecze o wszystko" - podkreślił.
Pliński jest skuteczny w ataku, ale wiele punktów zdobywa także blokiem. "W ostatnich mistrzostwach Europy słabo zagrałem blokiem i wiedziałem, że muszę popracować nad tym elementem. Pół roku pracy przyniosło efekty. Czuję się dość dobrze i pewnie, a nasz blok funkcjonuje całkiem dobrze. Mam nadzieję, że ten poziom utrzymamy do końca. Myślę, że tylko Brazylijczycy i Włosi blokują lepiej niż my" - ocenił.
Zanim polski zespół stanie naprzeciw Rosji oraz Serbii i Czarnogóry, w niedzielę czeka go spotkanie z Kanadą.
"O tym rywalu nie zapominamy. To jest wymagający przeciwnik. Graliśmy z nimi ostatnio kilka razy i mieliśmy problemy. Były i pięciosetówki, i porażka się przytrafiła. Szanujemy Kanadyjczyków, więc po krótkim odpoczynku zaczniemy ich rozpracowywać. Oni grają podobną siatkówkę do Amerykanów, a ci zawsze są groźni. Musimy się po raz kolejny sprężyć i pokazać kto rządzi na boisku" - zakończył Daniel Pliński.
W meczu z Tunezją po raz pierwszy w MŚ sporo czasu spędził na boisku Grzegorz Szymański, który pod koniec drugiego seta zastąpił Mariusza Wlazłego.
"Wreszcie mam za sobą poważny debiut. Trener pozwolił mi trochę dłużej pograć, zdobyłem dziewięć punktów, więc chyba jakoś pomogłem drużynie. Udało się skończyć kilka fajnych piłek w ataku, więc jestem zadowolony, choć najbardziej cieszy kolejna okazała wygrana. Zawodnicy z innych zespołów mówili nam, że Tunezja to trudny przeciwnik, więc myślałem, że zagrają lepiej, jednak tak naprawdę niczym nas nie zaskoczyli. Teraz czas na Kanadę, a później przed nami dwa decydujące mecze" powiedział Grzegorz Szymański.
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
ziutek_pabianice pisze:El Guaje pisze:Powinno ale czy będzie
Musi być![]()
Do tej pory wszyscy dostawali od nas po 3:0, to myślę, że z Kanadą będzie tak samo. Oby zwycięstwa były także z Rosją i Serbią we wtorek i środę, tylko godziny tych meczów nie są zadowalające (7.00
)
Jutro o 5:00 rano z Kanadą, jak wygramy przynajmniej z Rosją, to nie będziemy musieli liczyć tych idiotycznych małych punktów. Oczywiście najlepiej abyśmy pokonali i Rosje i Serbie ;]
"... Każda porażka jest nawozem sukcesu ..."
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Polska rozbiła Kanadę!
W siódmym spotkaniu na mistrzostwach świata, polscy siatkarzy odnieśli siódme zwycięstwo. Tym razem nasi zawodnicy bez żadnych problemów pokonali Kanadę 3:0 (25:21, 25:17, 25:17). Spotkanie trwało zaledwie godzinę i 6 minut.
Do stanu 12:12 w pierwszym secie trwała walka punkt za punkt. Wyraźniejszą przewagę - 15:12 - Polacy uzyskali po pojedynczym bloku Mariusza Wlazłego, a chwilę później było 18:14. Trzy kolejne akcje przyniosły jednak punkty Kanadyjczykom i trener Raul Lozano poprosił o czas. Przerwa przyniosła oczekiwany skutek, bo jego podopieczni ponownie odskoczyli rywalom, a skutecznym atakiem ze środka pierwszą partię zakończył Daniel Pliński - 25:21.
W drugim secie "biało-czerwoni" szybciej uzyskali bezpieczną przewagę. Dwie kolejne akcje mocnymi ataki zakończył Sebastian Świderski, po chwili Mariusz Wlazły dwukrotnie zaskoczył rywali zagrywkę i było 13:8, a po asie serwisowym Łukasza Kadziewicza nawet 19:11. Do końca tej odsłony spotkania Polacy kontrolowali sytuację na boisku i pewnie wygrali 25:17.
Czytaj dalej
REKLAMA
Według podobnego scenariusza przebiegał trzeci. Na pierwszą przerwę techniczną Polacy schodzili z czteropunktową przewagą, a mogła być ona jeszcze wyższa, gdyż sędziowie błędnie ocenili prawidłowy serwis Łukasza Kadziewicza. Blok Daniela Plińskiego i sprytny atak najskuteczniejszego w polskiej ekipie Mariusza Wlazłego całkowicie odebrały Kanadyjczykom ochotę do gry. Było 11:4, 15:6 i trener Raul Lozano dał szansę gry Łukaszowi Żygadle oraz Grzegorzowi Szymańskiemu, który mocnym atakiem ustalił wynik tej partii na 25:17 i całego meczu na 3:0 dla Polski.
Pod dniu przerwy naszych zawodników czekają dwa najważniejsze spotkania, których stawką będzie awans do najlepszej czwórki turnieju. We wtorek Polska o 7:00 rozpocznie mecz z Rosją. W środę także o 7:00 zagramy z Serbią i Czarnogórą.
Polska - Kanada 3:0 (25:21, 25:17, 25:17)
Polska: Paweł Zagumny (5 punktów), Mariusz Wlazły (18), Daniel Pliński (6), Łukasz Kadziewicz (9), Michał Winiarski (14), Sebastian Świderski (11), Piotr Gacek (libero) oraz Grzegorz Szymański (2), Łukasz Żygadło.
Kanada: Koskie, Cardinal (6), Grapentine (1), Brinkman (8), Winters (6), Duerden (14), Lewis (libero) oraz Munday (1), Bernier, Youngberg (2).
http://www.onet.pl
W siódmym spotkaniu na mistrzostwach świata, polscy siatkarzy odnieśli siódme zwycięstwo. Tym razem nasi zawodnicy bez żadnych problemów pokonali Kanadę 3:0 (25:21, 25:17, 25:17). Spotkanie trwało zaledwie godzinę i 6 minut.
Do stanu 12:12 w pierwszym secie trwała walka punkt za punkt. Wyraźniejszą przewagę - 15:12 - Polacy uzyskali po pojedynczym bloku Mariusza Wlazłego, a chwilę później było 18:14. Trzy kolejne akcje przyniosły jednak punkty Kanadyjczykom i trener Raul Lozano poprosił o czas. Przerwa przyniosła oczekiwany skutek, bo jego podopieczni ponownie odskoczyli rywalom, a skutecznym atakiem ze środka pierwszą partię zakończył Daniel Pliński - 25:21.
W drugim secie "biało-czerwoni" szybciej uzyskali bezpieczną przewagę. Dwie kolejne akcje mocnymi ataki zakończył Sebastian Świderski, po chwili Mariusz Wlazły dwukrotnie zaskoczył rywali zagrywkę i było 13:8, a po asie serwisowym Łukasza Kadziewicza nawet 19:11. Do końca tej odsłony spotkania Polacy kontrolowali sytuację na boisku i pewnie wygrali 25:17.
Czytaj dalej
REKLAMA
Według podobnego scenariusza przebiegał trzeci. Na pierwszą przerwę techniczną Polacy schodzili z czteropunktową przewagą, a mogła być ona jeszcze wyższa, gdyż sędziowie błędnie ocenili prawidłowy serwis Łukasza Kadziewicza. Blok Daniela Plińskiego i sprytny atak najskuteczniejszego w polskiej ekipie Mariusza Wlazłego całkowicie odebrały Kanadyjczykom ochotę do gry. Było 11:4, 15:6 i trener Raul Lozano dał szansę gry Łukaszowi Żygadle oraz Grzegorzowi Szymańskiemu, który mocnym atakiem ustalił wynik tej partii na 25:17 i całego meczu na 3:0 dla Polski.
Pod dniu przerwy naszych zawodników czekają dwa najważniejsze spotkania, których stawką będzie awans do najlepszej czwórki turnieju. We wtorek Polska o 7:00 rozpocznie mecz z Rosją. W środę także o 7:00 zagramy z Serbią i Czarnogórą.
Polska - Kanada 3:0 (25:21, 25:17, 25:17)
Polska: Paweł Zagumny (5 punktów), Mariusz Wlazły (18), Daniel Pliński (6), Łukasz Kadziewicz (9), Michał Winiarski (14), Sebastian Świderski (11), Piotr Gacek (libero) oraz Grzegorz Szymański (2), Łukasz Żygadło.
Kanada: Koskie, Cardinal (6), Grapentine (1), Brinkman (8), Winters (6), Duerden (14), Lewis (libero) oraz Munday (1), Bernier, Youngberg (2).
http://www.onet.pl
"... Każda porażka jest nawozem sukcesu ..."
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Skandal na MŚ: przeszkadzają polskim siatkarzom
Kibice przeszkadza polskim siatkarzom. Kto? Grupka nietrzeźwych kibiców, wśród nich działacze - także działacze PZPS - i siatkarscy sędziowie.
Głównym zapiewajłą jest organizator olsztyńskiego Memoriału Wagnera. Każde słowo "kibiców" w niemal pustej hali jest świetnie słyszalne na boisku, a doping przybrał formę dość osobliwą, popularne są przyśpiewki w rodzaju "Piotrek Gruszka niech żyje, niech się z nami napije". Zawodnicy i inni członkowie reprezentacji coraz śmielej się na nich skarżą, choć nie wszyscy chcą mówić oficjalnie, bo wiedzą, że w hałaśliwej grupie są ważne osobistości polskiej siatkówki.
W bawełnę nie owijał m.in. Michał Winiarski. - Zachowanie tych kibiców? Nie chce mi się tego nawet komentować - rzucił, ale po chwili dodał: - Kiedy w głuchej ciszy idzie się na zagrywkę i słyszy takie dziwne piosenki, np. pozdrowienia pod adresem swoich kolegów, których i my znamy, kiedy brakuje typowej sportowej atmosfery, to nie sposób się od tego odciąć. To przeszkadza i rozprasza.
Kibice przeszkadza polskim siatkarzom. Kto? Grupka nietrzeźwych kibiców, wśród nich działacze - także działacze PZPS - i siatkarscy sędziowie.
Głównym zapiewajłą jest organizator olsztyńskiego Memoriału Wagnera. Każde słowo "kibiców" w niemal pustej hali jest świetnie słyszalne na boisku, a doping przybrał formę dość osobliwą, popularne są przyśpiewki w rodzaju "Piotrek Gruszka niech żyje, niech się z nami napije". Zawodnicy i inni członkowie reprezentacji coraz śmielej się na nich skarżą, choć nie wszyscy chcą mówić oficjalnie, bo wiedzą, że w hałaśliwej grupie są ważne osobistości polskiej siatkówki.
W bawełnę nie owijał m.in. Michał Winiarski. - Zachowanie tych kibiców? Nie chce mi się tego nawet komentować - rzucił, ale po chwili dodał: - Kiedy w głuchej ciszy idzie się na zagrywkę i słyszy takie dziwne piosenki, np. pozdrowienia pod adresem swoich kolegów, których i my znamy, kiedy brakuje typowej sportowej atmosfery, to nie sposób się od tego odciąć. To przeszkadza i rozprasza.
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 54 gości



