10 kolejka: TS Wisła Kraków - KS Cukierki Odra Brzeg 100-56
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Wisła demolka...
Wisła Can Pack zdemolowała Cukierki Odra Brzeg wygrywając wysoko 100:56. Trener Omanić dał więcej pograć zmienniczkom, ale nie miało to wpływu na wynik meczu. Dłużej na parkiecie przebywały Agnieszka Fikiel, Edyta Błaszczak i Liad Suez Karni. Cukierkom nie pomógł powrót Eleny Proszczenko, po raz kolejny dobry mecz rozegrała Małgorzata Babicka. Wisła odniosła 10 zwycięstwo w FGE, a za tydzień dwa niepokonane zespoły zagrają w Gdyni
PS.Przy rzutowej skutecznosci za 2: 17/45
to nie mozna myslec o "korzystnym" (czytaj porazki na przyzwoitym poziomie) z Wisla
Wisła Can Pack zdemolowała Cukierki Odra Brzeg wygrywając wysoko 100:56. Trener Omanić dał więcej pograć zmienniczkom, ale nie miało to wpływu na wynik meczu. Dłużej na parkiecie przebywały Agnieszka Fikiel, Edyta Błaszczak i Liad Suez Karni. Cukierkom nie pomógł powrót Eleny Proszczenko, po raz kolejny dobry mecz rozegrała Małgorzata Babicka. Wisła odniosła 10 zwycięstwo w FGE, a za tydzień dwa niepokonane zespoły zagrają w Gdyni
PS.Przy rzutowej skutecznosci za 2: 17/45
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
na początek pozdro dla Maria -że wypatrzył mnie w tłumie
i dla Dona!! miło było poznać
a co do meczu to napisze tylko że Dado nie grała - ponoć w trakcie powrotu z Wilna, jeszcze na Litwie wyszła z autobusu na siku i kierowca odjechał, zapominając o niej
stówe rzuciła Jelena!!
Andzia po przerwie zagrała nieźle... prawie wszystko jej wpadało!! widać ,że z nią wszystko już oki@!!
w 1 kwarcie Chełczyńska dostała dacha i nie pograła dziś - w drużynie z Brzegu nieźle zagrała Babicka i ładnie zaprezentowała się Iza Bogdan
stówe rzuciła Jelena!!
w 1 kwarcie Chełczyńska dostała dacha i nie pograła dziś - w drużynie z Brzegu nieźle zagrała Babicka i ładnie zaprezentowała się Iza Bogdan
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

znowu lekko, latwo i przyjemnie(żeby tak jeszcze w Euro
)
calkiem fajna gra naszych dziewczyn, a momentami nawet bardzo fajna.
cieszy dobra dyspozycja ADF, to w kontekście zbliżających się bardzo trudnych dla nas meczy.
brawa dla calego zespolu
na meczu obecna Agata Nowacka.
brawo dla kibiców z mlyna za skandowanie Magda Rzeźnik
aha i milo bylo poznać Mario
calkiem fajna gra naszych dziewczyn, a momentami nawet bardzo fajna.
cieszy dobra dyspozycja ADF, to w kontekście zbliżających się bardzo trudnych dla nas meczy.
brawa dla calego zespolu
na meczu obecna Agata Nowacka.
brawo dla kibiców z mlyna za skandowanie Magda Rzeźnik
aha i milo bylo poznać Mario
Ostatnio zmieniony 03 grudnia 2006, 17:38 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Wisła demolka...
Wisła Can Pack zdemolowała Cukierki Odra Brzeg wygrywając wysoko 100:56. Trener Omanić dał więcej pograć zmienniczkom, ale nie miało to wpływu na wynik meczu. Dłużej na parkiecie przebywały Agnieszka Fikiel, Edyta Błaszczak i Liad Suez Karni. Cukierkom nie pomógł powrót Eleny Proszczenko, po raz kolejny dobry mecz rozegrała Małgorzata Babicka. Wisła odniosła 10 zwycięstwo w FGE, a za tydzień dwa niepokonane zespoły zagrają w Gdyni.
Na wynik meczu nie miała też wpływu absencja centra Daliborki Vilipić, która na ostatnim treningu przed meczem skręciła kostkę. - Nie chcieliśmy ryzykować, dziś daliśmy jej odpocząć. Myślę, że nasz sztab medyczny zrobi wszystko by Daliborka była gotowa do gry w środowym meczu z Sopronem - mówi druga trener Wisły Can-Pack Marta Starowicz. Do zespołu powróciła jednak Anna DeForge. I był to powrót bardzo udany. Amerykanka zdobyła 19 punktów grając niecałe 20 minut. Zwraca uwagę jej znakomita skuteczność w rzutach za dwa punkty i dwie celne trójki. Paradoksalnie… kontuzja mogła bardzo pomóc liderce krakowskiego zespołu, która wreszcie mogła odetchnąć po ciężkim sezonie w WNBA, bo kogo jak, kogo, ale organizmu nie da się oszukać.
Tymczasem pierwsze minuty spotkania dwóch drużyn walczących o różne cele należały do Cukierków, które po trzech minutach gry prowadziły 8-2. Elmedin Omanić nawet nie chciał brać czasu, bo widział, że jego podopieczne myślami są jeszcze poza parkietem. Do gry wróciły jednak bardzo szybko. Dobra gra Skerović i Wielebnowskiej w obronie oraz skuteczność w ataku Trześniewskiej doprowadziły do prowadzenia Wiślaczek 14-8. Podwyższanie prowadzenia trwało nadal. Chwalona wcześniej DeForge trafiła zza obwodu i na tablicy widniał rezultat 21-13. Cukierki bezradnie patrzyły na grę mocniejszych rywalek, które w tej części gry nie dały im już zdobyć ani jednego punktu.
- Po pierwszej kwarcie jest już po meczu - mówili przedstawiciele krakowskich gazet. Mieli racje, choć na parkiecie działo się sporo. Świetnie do gry wprowadziła się kapitan Wisły Dorota Gburczyk oraz Liad Suez-Karni. Nie zawodziła Monika Krawiec, która doprowadziła do prowadzenia 54-24. Straty próbowały zniwelować Małgorzata Babicka i Olena Proshchenko, które trafiały za trzy. Pod koszami walczyła Kimberly Williams. Co z tego, gdy Amerykanka miała fatalną skuteczność? Kolejne minuty pojedynku były coraz gorsze dla drużyny przyjezdnej. Wiślaczki z zimną krwią wypunktowały rywalki obnażając wszystkie ich słabości. Ostatnie punkty w trzeciej kwarcie dla Cukierków zdobyła doświadczona Proshchenko i było 67-41 dla krakowianek, które opanowały parkiet, czego dowodem czterdziestopunktowa przewaga na koniec tej odsłony po rzucie Dominique Canty.
Ostatnia część gry miała niecodzienny charakter. Wiślaczki od stanu 85-47 trafiały tylko za trzy punkty. Takich celnych rzutów było aż pięć! Serię zaczęła Dorota Gburczyk, a kontynuowały Trafimava, Krawiec i DeForge. Serię i mecz zakończyła Jelena Skerović. Hala oszalała z radości, a mecz zakończył się wynikiem 100-56. Czas więc na kolejny przystanek w walce na europejskich parkietach. Już w najbliższą środę o 17.15 Wisła Can-Pack zagra z Euroleasingiem Sopron. Wiślaczki mają do wyrównania rachunki z pierwszego meczu. Zapowiada się więc pasjonujące widowisko.
Krzysztof Zakrzewski
=========================================================================
Zdrowa DeForge w dobrej formie
Bardzo udany powrót po przerwie spowodowanej urazem pleców zaliczyła liderka "Białej Gwiazdy" Anna DeForge. Amerykanka była najskuteczniejsza na parkiecie, a jak sama podkreśla jest już całkowicie gotowa do gry i pomoże Wiśle w arcytrudnym starciu z MKB.
- Rehabilitacja przebiegła pomyślnie, jestem już gotowa do gry - mówi DeForge. Amerykanka zagrała przeciwko Cukierkom bardzo dobry mecz. Zdobyła 19 punktów trafiając 8 z 11 rzutów z gry, zebrała z tablic pięć piłek a także zaliczyła po dwa przechwyty i bloki.
- Cały zespół zagrał znakomicie, każda zawodniczka coś od siebie dołożyła do tego zwycięstwa. Mieliśmy sporo asyst i przechwytów, wszystko układało się jak należy - powiedziała na pomeczowej konferencji.
Już we środę Wisła zagra o wiele trudniejszy mecz. Do Krakowa przyjeżdża rewelacja rozgrywek MKB Euroleasing Sopron, z którym Wisła przegrała w pierwszej kolejce Euroligi 58:83. DeForge, która wraca na parkiety Euroligi po dwóch kolejkach, które przymusowo musiała opuścić jest jednak dobrej myśli. - Jeśli zagramy agresywnie w obronie i na pełnych obrotach to będziemy miały spore szansę na wygraną - mówi Amerykanka.
www.wislabasket.com
====================================================================
Cukierki lekkostrawne
10 zwycięstwo z rzędu odniosły na polskich parkietach koszykarki Wisły Can-Pack. Tym razem wiślaczki rozbiły we własnej hali Cukierki Odrę Brzeg 100-56. To druga ‘setka’ Wisły w lidze z rzędu. Wydarzeniem meczu był powrót do gry Anny DeForge, która z powodu kontuzji nie grała od 11 listopada.
W poprzedniej kolejce Wisła wygrała w Łomiankach z Arcusem SMS PZKosz 102:40, tym razem ‘rozstrzelane’ przez krakowianki zostały podopieczne trenera Krzysztofa Kubiaka.
Początek spotkania nie wskazywał jednak na tak łatwą przeprawę gospodyń. Wiślaczki grały chaotycznie w ataku, a pod własnym koszem Elżbieta Trześniewska na tyle niefortunnie faulowała, że rywalki dwukrotnie miały okazję na akcję 2+1. Po punktach zdobytych z kontrataku przez Małgorzatę Babicką Cukierki prowadziły 8:2. Jak się później okazało było to ostatnie prowadzenie zespołu gości w tym spotkaniu.
Wisła odskoczyła Cukierkom głównie za sprawą dobrej gry zawodniczek podkoszowych; zastępująca w pierwszej piątce Daliborkę Vilipić (skręcony staw skokowy) Elżbieta Trześniewska i Anna Wielebnowska w pierwszej kwarcie zdobyły razem 12 punktów. Mocne wejście zaliczyła też Anna DeForge. Amerykanka na ‘dzień dobry’ trafiła zza łuku, a chwilę później dodała dwa punkty z półdystansu. Swoje punkty dorzuciły także bardzo wszechstronne Dominique Canty (12 pkt, 9zb, 7as w meczu) i Jelena Skerović (7pkt, 8zb, 6as) i wiślaczki wygrały pierwszą kwartę 27:13. W drugiej ćwiartce miejscowe koszykarki rozrzucały się na dobre. Znów bardzo aktywna i skuteczna była głodna gry DeForge (19pkt, 5zb), a aż 10 ‘oczek’ w tej kwarcie zapisała w swoim dorobku Liad Suez-Karni. W ekipie gości w tej części gry wyróżniła się zwłaszcza nowa rozgrywająca Amerykanka Kimberly Williams (9 pkt – wszystkie w drugiej kwarcie). Do przerwy Wisła prowadziła 58:34 i drugie spotkanie z rzędu na ligowych parkietach kończone z dorobkiem 100 punktów stawało się coraz bardziej realne.
Po przerwie trener Elmedin Omanić skorzystał z usług wszystkich swoich koszykarek. Bardzo dobrze zaprezentowała się zwłaszcza Natalia Trafimava, która regularnie dziurawiła kosz Cukierków rzutami z dystansu i półdystansu.
Do granicy 100 punktów wiślaczki dobiły..pięcioma kolejnymi trójkami. Zza łuku trafiały kolejno Dorota Gburczyk, Natalia Trafimava, Monika Krawiec, Anna DeForge i Jelena Skerović, która zdobyła setny punkt dla Wisły.
Wisła po raz kolejny dowiodła, że w lidze nie ma sobie równych. Ostatnim – również niepokonanym w Ford Germaz Ekstraklasie – rywalem wiślaczek będzie Lotos Gdynia. W meczu o fotel lidera rozgrywek Wisła zagra z Lotosem 10 grudnia w Gdyni.
A już w najbliższą środę Wisła zagra kolejny mecz w Eurolidze. Podopieczne Elmedina Omanicia zmierzą się na własnym parkiecie z rewelacją grupy MKB Euroleasing Sopron.
Wisła Can-Pack - Cukierki Odra Brzeg 100 - 56 (27:13, 31:21, 23:7, 19:15)
Wisła: Canty 12, Skerović 7, Krawiec 8, Błaszczak 0, Suez-Karni 10, Wielebnowska 9, DeForge 19, Fikiel 1, Trześniewska 10, Trafimava 13, Gburczyk 11
Cukierki: Koc 4, Proschenko 13, Babicka 13, Williams 9, Marczewska 6, Bogdan 6, Chełczyńska 5
www.wislabasket.com
Wisła Can Pack zdemolowała Cukierki Odra Brzeg wygrywając wysoko 100:56. Trener Omanić dał więcej pograć zmienniczkom, ale nie miało to wpływu na wynik meczu. Dłużej na parkiecie przebywały Agnieszka Fikiel, Edyta Błaszczak i Liad Suez Karni. Cukierkom nie pomógł powrót Eleny Proszczenko, po raz kolejny dobry mecz rozegrała Małgorzata Babicka. Wisła odniosła 10 zwycięstwo w FGE, a za tydzień dwa niepokonane zespoły zagrają w Gdyni.
Na wynik meczu nie miała też wpływu absencja centra Daliborki Vilipić, która na ostatnim treningu przed meczem skręciła kostkę. - Nie chcieliśmy ryzykować, dziś daliśmy jej odpocząć. Myślę, że nasz sztab medyczny zrobi wszystko by Daliborka była gotowa do gry w środowym meczu z Sopronem - mówi druga trener Wisły Can-Pack Marta Starowicz. Do zespołu powróciła jednak Anna DeForge. I był to powrót bardzo udany. Amerykanka zdobyła 19 punktów grając niecałe 20 minut. Zwraca uwagę jej znakomita skuteczność w rzutach za dwa punkty i dwie celne trójki. Paradoksalnie… kontuzja mogła bardzo pomóc liderce krakowskiego zespołu, która wreszcie mogła odetchnąć po ciężkim sezonie w WNBA, bo kogo jak, kogo, ale organizmu nie da się oszukać.
Tymczasem pierwsze minuty spotkania dwóch drużyn walczących o różne cele należały do Cukierków, które po trzech minutach gry prowadziły 8-2. Elmedin Omanić nawet nie chciał brać czasu, bo widział, że jego podopieczne myślami są jeszcze poza parkietem. Do gry wróciły jednak bardzo szybko. Dobra gra Skerović i Wielebnowskiej w obronie oraz skuteczność w ataku Trześniewskiej doprowadziły do prowadzenia Wiślaczek 14-8. Podwyższanie prowadzenia trwało nadal. Chwalona wcześniej DeForge trafiła zza obwodu i na tablicy widniał rezultat 21-13. Cukierki bezradnie patrzyły na grę mocniejszych rywalek, które w tej części gry nie dały im już zdobyć ani jednego punktu.
- Po pierwszej kwarcie jest już po meczu - mówili przedstawiciele krakowskich gazet. Mieli racje, choć na parkiecie działo się sporo. Świetnie do gry wprowadziła się kapitan Wisły Dorota Gburczyk oraz Liad Suez-Karni. Nie zawodziła Monika Krawiec, która doprowadziła do prowadzenia 54-24. Straty próbowały zniwelować Małgorzata Babicka i Olena Proshchenko, które trafiały za trzy. Pod koszami walczyła Kimberly Williams. Co z tego, gdy Amerykanka miała fatalną skuteczność? Kolejne minuty pojedynku były coraz gorsze dla drużyny przyjezdnej. Wiślaczki z zimną krwią wypunktowały rywalki obnażając wszystkie ich słabości. Ostatnie punkty w trzeciej kwarcie dla Cukierków zdobyła doświadczona Proshchenko i było 67-41 dla krakowianek, które opanowały parkiet, czego dowodem czterdziestopunktowa przewaga na koniec tej odsłony po rzucie Dominique Canty.
Ostatnia część gry miała niecodzienny charakter. Wiślaczki od stanu 85-47 trafiały tylko za trzy punkty. Takich celnych rzutów było aż pięć! Serię zaczęła Dorota Gburczyk, a kontynuowały Trafimava, Krawiec i DeForge. Serię i mecz zakończyła Jelena Skerović. Hala oszalała z radości, a mecz zakończył się wynikiem 100-56. Czas więc na kolejny przystanek w walce na europejskich parkietach. Już w najbliższą środę o 17.15 Wisła Can-Pack zagra z Euroleasingiem Sopron. Wiślaczki mają do wyrównania rachunki z pierwszego meczu. Zapowiada się więc pasjonujące widowisko.
Krzysztof Zakrzewski
=========================================================================
Zdrowa DeForge w dobrej formie
Bardzo udany powrót po przerwie spowodowanej urazem pleców zaliczyła liderka "Białej Gwiazdy" Anna DeForge. Amerykanka była najskuteczniejsza na parkiecie, a jak sama podkreśla jest już całkowicie gotowa do gry i pomoże Wiśle w arcytrudnym starciu z MKB.
- Rehabilitacja przebiegła pomyślnie, jestem już gotowa do gry - mówi DeForge. Amerykanka zagrała przeciwko Cukierkom bardzo dobry mecz. Zdobyła 19 punktów trafiając 8 z 11 rzutów z gry, zebrała z tablic pięć piłek a także zaliczyła po dwa przechwyty i bloki.
- Cały zespół zagrał znakomicie, każda zawodniczka coś od siebie dołożyła do tego zwycięstwa. Mieliśmy sporo asyst i przechwytów, wszystko układało się jak należy - powiedziała na pomeczowej konferencji.
Już we środę Wisła zagra o wiele trudniejszy mecz. Do Krakowa przyjeżdża rewelacja rozgrywek MKB Euroleasing Sopron, z którym Wisła przegrała w pierwszej kolejce Euroligi 58:83. DeForge, która wraca na parkiety Euroligi po dwóch kolejkach, które przymusowo musiała opuścić jest jednak dobrej myśli. - Jeśli zagramy agresywnie w obronie i na pełnych obrotach to będziemy miały spore szansę na wygraną - mówi Amerykanka.
www.wislabasket.com
====================================================================
Cukierki lekkostrawne
10 zwycięstwo z rzędu odniosły na polskich parkietach koszykarki Wisły Can-Pack. Tym razem wiślaczki rozbiły we własnej hali Cukierki Odrę Brzeg 100-56. To druga ‘setka’ Wisły w lidze z rzędu. Wydarzeniem meczu był powrót do gry Anny DeForge, która z powodu kontuzji nie grała od 11 listopada.
W poprzedniej kolejce Wisła wygrała w Łomiankach z Arcusem SMS PZKosz 102:40, tym razem ‘rozstrzelane’ przez krakowianki zostały podopieczne trenera Krzysztofa Kubiaka.
Początek spotkania nie wskazywał jednak na tak łatwą przeprawę gospodyń. Wiślaczki grały chaotycznie w ataku, a pod własnym koszem Elżbieta Trześniewska na tyle niefortunnie faulowała, że rywalki dwukrotnie miały okazję na akcję 2+1. Po punktach zdobytych z kontrataku przez Małgorzatę Babicką Cukierki prowadziły 8:2. Jak się później okazało było to ostatnie prowadzenie zespołu gości w tym spotkaniu.
Wisła odskoczyła Cukierkom głównie za sprawą dobrej gry zawodniczek podkoszowych; zastępująca w pierwszej piątce Daliborkę Vilipić (skręcony staw skokowy) Elżbieta Trześniewska i Anna Wielebnowska w pierwszej kwarcie zdobyły razem 12 punktów. Mocne wejście zaliczyła też Anna DeForge. Amerykanka na ‘dzień dobry’ trafiła zza łuku, a chwilę później dodała dwa punkty z półdystansu. Swoje punkty dorzuciły także bardzo wszechstronne Dominique Canty (12 pkt, 9zb, 7as w meczu) i Jelena Skerović (7pkt, 8zb, 6as) i wiślaczki wygrały pierwszą kwartę 27:13. W drugiej ćwiartce miejscowe koszykarki rozrzucały się na dobre. Znów bardzo aktywna i skuteczna była głodna gry DeForge (19pkt, 5zb), a aż 10 ‘oczek’ w tej kwarcie zapisała w swoim dorobku Liad Suez-Karni. W ekipie gości w tej części gry wyróżniła się zwłaszcza nowa rozgrywająca Amerykanka Kimberly Williams (9 pkt – wszystkie w drugiej kwarcie). Do przerwy Wisła prowadziła 58:34 i drugie spotkanie z rzędu na ligowych parkietach kończone z dorobkiem 100 punktów stawało się coraz bardziej realne.
Po przerwie trener Elmedin Omanić skorzystał z usług wszystkich swoich koszykarek. Bardzo dobrze zaprezentowała się zwłaszcza Natalia Trafimava, która regularnie dziurawiła kosz Cukierków rzutami z dystansu i półdystansu.
Do granicy 100 punktów wiślaczki dobiły..pięcioma kolejnymi trójkami. Zza łuku trafiały kolejno Dorota Gburczyk, Natalia Trafimava, Monika Krawiec, Anna DeForge i Jelena Skerović, która zdobyła setny punkt dla Wisły.
Wisła po raz kolejny dowiodła, że w lidze nie ma sobie równych. Ostatnim – również niepokonanym w Ford Germaz Ekstraklasie – rywalem wiślaczek będzie Lotos Gdynia. W meczu o fotel lidera rozgrywek Wisła zagra z Lotosem 10 grudnia w Gdyni.
A już w najbliższą środę Wisła zagra kolejny mecz w Eurolidze. Podopieczne Elmedina Omanicia zmierzą się na własnym parkiecie z rewelacją grupy MKB Euroleasing Sopron.
Wisła Can-Pack - Cukierki Odra Brzeg 100 - 56 (27:13, 31:21, 23:7, 19:15)
Wisła: Canty 12, Skerović 7, Krawiec 8, Błaszczak 0, Suez-Karni 10, Wielebnowska 9, DeForge 19, Fikiel 1, Trześniewska 10, Trafimava 13, Gburczyk 11
Cukierki: Koc 4, Proschenko 13, Babicka 13, Williams 9, Marczewska 6, Bogdan 6, Chełczyńska 5
www.wislabasket.com
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Galeria: Wisła Can Pack Kraków - Cukierki Odra Brzeg
http://www.plkk.pl/index.php?p=galleries&id=1628
http://www.plkk.pl/index.php?p=galleries&id=1628
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 85 gości

