Bardzo mocny turniej w Wołominie
Moderator: Moderatorzy
-
Gość
O Jezu! Ludzie co Wy za bzdury wygadujecie! Czy ktoś z wypowiadających się był na tym turnieju? Wołomin mistrzem świata nie jest, ale w tym turnieju był po prostu najlepszy - ja wiem, że kibiców MUKS-u czy ŁKS-u boli fakt, że turnieju nie wygrały i szukają TEORII SPISKU. Ja byłem na całym turnieju i widziałem większość meczy, mało tego nie jestem człowiekiem z Wołomina i uważam, że ŁKS był raczej bez formy więc szans na zwycięstwo nie miał, choć zespół ma bardzo ciekawy, MUKS ma świetny zespół zwłaszcza w grze 1 na 1, ale trener zupełnie pomysłu nie miał na rozbicie strefy 1:3:1 i dlatego przegrał, Olimpia i Gorzów zaprezentowały się na miarę swoich możliwości, a zespół SKS 12, który nie odniósł żadnego zwycięstwa czyni kolosalny postęp i walczył z każdym zespołem na równi mając jednak zbyt mało wartościowych graczy mogących podjąć boje o zwycięstwa ( ale ćwiczą w końcu dopiero rok i cztery miesiące) więc za rok w kadetkach trzeba się z nimi liczyć. Jeśli chodzi o sędziów to byli to sędziowie ligowi (Bieńkowski, Zieliński, Litawa, Miszkiewicz) - dwóch sędziuje ekstraklasę a dwóch pierwszą ligę i moim zdaniem sobie radzili, ale zawsze tak jest, że jak się przegrywa to winni są sędziowie - OCHŁOŃCIE!!! To był turniej towarzyski i poczekajmy na następne MP (kadetek oczywiście) i wtedy zobaczymy jak zespoły przepracowały te półtora roku, a w tym dla mnie i dla większości ludzi (także nie związanych z Wołominem) najlepszy był Huragan. A najlepszą zawodniczką została Monika Banasik - trzeci strzelec tego turnieju i poza wzrostem ma jeszcze parę atutów koszykarskich, a poza tym MVP wybierali TRENERZY i wcale nie musieli głosować na Monikę, a ona dostała najwięcej głosów i już... Pozdrawiam wszystkich ludzi znających się na koszykówce i oszołomów też pozdrawiam

a Ty Gościu (ostatni) skąd jesteś? bo całkiem rozsądnie piszesz... ja też na turnieju nie byłem, ale byłem na finałach w Łodzi i trochę znam te drużyny. MUKS jest najlepszy, ale to nie znaczy, że nie może przegrac. takie porażki się zdarzają i będą zdarzac (przy takim trenerze może nawet coraz częściej) i jeżeli ktoś dopisuje do tego teorię spisku, to jest oszołom...
-
Gość
Chciałbym zwrócić uwagę na pewne niekonsekwencje w wypowiedzi Gościa. Piszesz, że MUKS ma świetny zespół w grze 1:1, więc jak wytłumaczysz fakt, że ten zespół został w 3 kwarcie tylko 2 razy, a w czwartej ani razu sfaulowany przez zawodniczki, które nie umieją kryć indywidualnie, bo od małego uczy się je grać strefą. Każdy, kto chociaż raz oglądał zacięty mecz koszykówki, wie, że to niemożliwe.
-
Gość
-
Gość
Anonymous pisze:Chciałbym zwrócić uwagę na pewne niekonsekwencje w wypowiedzi Gościa. Piszesz, że MUKS ma świetny zespół w grze 1:1, więc jak wytłumaczysz fakt, że ten zespół został w 3 kwarcie tylko 2 razy, a w czwartej ani razu sfaulowany przez zawodniczki, które nie umieją kryć indywidualnie, bo od małego uczy się je grać strefą. Każdy, kto chociaż raz oglądał zacięty mecz koszykówki, wie, że to niemożliwe.
Możliwe, gdy sędziują "sędziowie ligowi (Bieńkowski, Zieliński, Litawa, Miszkiewicz) - dwóch sędziuje ekstraklasę a dwóch pierwszą ligę"
-
Gość
Anonymous pisze:Chciałbym zwrócić uwagę na pewne niekonsekwencje w wypowiedzi Gościa. Piszesz, że MUKS ma świetny zespół w grze 1:1, więc jak wytłumaczysz fakt, że ten zespół został w 3 kwarcie tylko 2 razy, a w czwartej ani razu sfaulowany przez zawodniczki, które nie umieją kryć indywidualnie, bo od małego uczy się je grać strefą. Każdy, kto chociaż raz oglądał zacięty mecz koszykówki, wie, że to niemożliwe.
Po pierwsze oczywiste jest, że strefę stawia się po to aby zatrzymać akcje penetracyjne - zwłaszcza graczy obwodowych i zagęszcza się strefę podkoszową. Więc ciężko się przez nią przebić, a gdyby MUKS był takim fantastycznym zespołem poradziłby sobie dwoma innymi elementami - mianowicie szybkim atakiem ( nie ustawiłyby strefy) i obroną indywidualną i zespołową - i to jest bardzo proste wytłumaczenie FAKTU - i gdzie tu niekonsekwencja??? Logika miły przyjacielu... Po drugie wyobraź sobie, że jesteś trenerem i grasz wyższym i mniej sprawnym zespołem z drużyną niższą i doskonale grającą 1:1 - jak bronisz, żeby wygrać zawody??? Gwarantuję Ci, że stwierdzenie "nie umieją kryć indywidualnie, bo od małego uczy się je grać strefą" jest wielkim nadużyciem - ten zespół umie bronić indywidualnie - co w takim razie powiedzieć o FANTASTYCZNEJ obronie MUKS-u, który przegrał ten zacięty mecz... To też było spowodowane strefową obroną??? A fakt, że szukasz znowu przyczyn porażki w sędziach ukierunkowuje Cię do zbioru oszołomów - przykro mi...
-
Gość
-
Gość
Byłem na turnieju i chciałbym podkreślić, że organizacyjnie to było mistrzostwo świata, myśle ,że nikt nie ma wątpliwości. Co do pracy sędziów, panowie mają papiery na sędziowanie meczów z górnej półki. W Łodzi czy Poznaniu, sędziuje się trochę inaczej dając możliwość rozwoju techniki a nie tylko niekiedy brutalnej walki. Nigdy nie pogodzę się z tym iż zawodniczka niższa o głowę od zawodniczki atakującej, która wyrobiła sobie pozycię rzutową nie skacząc może bez faulu z tyłu dać jej czapę, nie mogę się pogodzić również z tak zwanym wystawianiem ręki a nie pracą na nogach. Nie może być tak, że zawodnik w obronie przy próbie minięcia, zostawia ręke i uderza przeciwnika wybijając w ten sposób mu piłkę W takim wypadku uczymy dzieciaki lenistwa w obronie a nie pracy na nogach. Znam Tomka i uważam, że jest to bardzo spokojny facet. Zachowanie jego tłumaczy fakt rozmów na migi między sędzią a trenerem Huraganu,jakie to były gesty ja zdążyłem się dowiedzieć, pozostawiam to dla siebie. Jeszcze jeden fakt z pracy sędziów. Podczas meczu( nie z Huraganem) Pan sędzia będący na stoliku nagle zmienia wynik z 51:37 na 48:41. Na moje pytanie co z tablicą mówi nie sprawdzając, że wynik jest zgodny z protokołem. Poprosiłem o natychmiastowe przeliczenie punktów . Okazało się ,że wynik jest 51:37, nawet przy ponownej próbie liczenia punktów z protokołu, tym razem na prośbę pana sędziego. Pozostawiam to bez komentarza.
-
Gość
popierm wypowiedz powyzej byla ona najrozsadniejsza i (co chyba nawazniejsze) zgodna z prawda...gratuluje Wołominowi zwyciestwa ale rowniez wspolczuje...bo jesli ich "pomyslem" na pokonanie mistrza jest gra 7:5 to nie ma w tym nic dobrego...uwazam ze turniej byl zoorganizowany dobrze a jesli chodzi o indywidualne nagrody to nie rozumiem wyboru Moniki Banasiak(jesli przekrecilam nazwisko to przepraszam) na najlepsza zawodniczke turnieju...
-
Gość
Anonymous pisze:Anonymous pisze:Chciałbym zwrócić uwagę na pewne niekonsekwencje w wypowiedzi Gościa. Piszesz, że MUKS ma świetny zespół w grze 1:1, więc jak wytłumaczysz fakt, że ten zespół został w 3 kwarcie tylko 2 razy, a w czwartej ani razu sfaulowany przez zawodniczki, które nie umieją kryć indywidualnie, bo od małego uczy się je grać strefą. Każdy, kto chociaż raz oglądał zacięty mecz koszykówki, wie, że to niemożliwe.
Gwarantuję Ci, że stwierdzenie "nie umieją kryć indywidualnie, bo od małego uczy się je grać strefą" jest wielkim nadużyciem - ten zespół umie bronić indywidualnie - ...
Musiały się tego nauczyć w ciągu pół roku, bo widzialem w Łodzi na Mistrzostwach Polski, jak próbowały kryć indywidualnie ŁKS.
- paździoch-osanka
- Kadet
- Posty: 1491
- Rejestracja: 04 czerwca 2005, 19:45
- Lokalizacja: Zgorzelec
- Kontaktowanie:
Wróć do „Koszykówka młodzieżowa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 20 gości

