Lietuvos Telekomas - Wisła 79:53

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Lietuvos Telekomas - Wisła 79:53

Postautor: Hersi » 15 grudnia 2004, 19:48

Lietuvos Telekomas Wilno - Wisła Can-Pack Kraków 79:53 (20:16, 19:15, 19:10, 21:12).

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 15 grudnia 2004, 19:54

Lietuvos Telekomas - Wisła Kraków 79:53

Lietuvos: Streimikyte 22, Douglas 21, Valuzyte 14, Baranauskaite 7, Valentiene 6, Bimbarte 3, Vilutyte 3, Derevjanik 3

Wisła: Gburczyk 12, Johnson 11, Trafimava 8, Perovanovic 7, Smith 6, Kenig 4, Skerovic 3, Kress 2.

Gość

Postautor: Gość » 15 grudnia 2004, 20:49

A grała Skorek????

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 15 grudnia 2004, 21:02

Wisła poległa na Litwie!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 15 grudnia 2004, 21:35

Koszykarki Wisły Can-Pack Kraków przegrały w Wilnie z mistrzem Litwy Lietuvos Telekomas Wilno 53:79 (16:20, 15:19, 10:19, 12:21) w meczu 7. kolejki grupy A Euroligi.

Koszykarki Wisły tylko w dwóch kwartach dorównywały mistrzyniom Litwy - sprawiła to dobra obrona. Po 20 minutach Lietuvos prowadził 39:31.

W trzeciej i czwartej kwarcie zawodniczki z Wilna nie miały już takich problemów ze sforsowaniem defensywy wiślaczek. Zdecydowanie wygrywały też walkę pod tablicami - 48:35. W ataku krakowianki miały ogromne kłopoty, tak w grze podkoszowej, jak i na obwodzie. Podopieczne trenera Arkadiusza Konieckiego miały 22 straty i tylko czterokrotnie udało im się uzyskać punkty po rzutach zza linii 6,25 m.

Wiślaczki miały zaledwie 32 procent skuteczności rzutów za dwa punkty (16 z 50 rzutów). Pudłowała zwłaszcza Amerykanka Tangela Smith (3/13). Po 30 minutach Lietuvos prowadził 58:41, w połowie ostatniej kwarty jego przewaga wzrosła do ponad 20 pkt (69:47).

Krakowianki debiutujące w rozgrywkach Euroligi zakończyły pierwszą rundę rozgrywek grupowych z bilansem trzech zwycięstw i trzech przegranych. W pierwszej kolejce rundy rewanżowej 22 grudnia Wisła zmierzy się w Zaporożu z Kozaczką ZALK.

Lietuvos Telekomas Wilno - Wisła Can-Pack Kraków 79:53 (20:16, 19:15, 19:10, 21:12)

Lietuvos: Jurgita Streymikyte 22, Katie Douglas 21, Sandra Valuzyte 14, Irena Baranauskaite 7, Rima Valentiene 6, Jolanta Vilutyte 3, Ausra Bimbaite 3, Jennifer Derevjanik 3.

Wisła: Dorota Gburczyk 12, Shannon Johnson 11, Natalia Trafimowa 8, Iva Perovanovic 7, Tangela Smith 6, Katarzyna Kenig 4, Jelena Skerovic 3, Maryna Kress 2, Magdalena Radwan 0, Joanna Czarnecka 0.

PAP

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 15 grudnia 2004, 22:41

łożesz k... ale łomot :(

No coz trzeba płacić frycowe
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Adam
Żak
Posty: 312
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 08:52

Postautor: Adam » 15 grudnia 2004, 23:09

Hersi pisze:Wisła: Dorota Gburczyk 12, Shannon Johnson 11, Natalia Trafimowa 8, Iva Perovanovic 7, Tangela Smith 6, Katarzyna Kenig 4, Jelena Skerovic 3, Maryna Kress 2, Magdalena Radwan 0, Joanna Czarnecka 0.


Pojąć tego nie mogę, że Gburczyk, która w zeszłym sezonie nie istniała, teraz zdobywa najwięcej punktów w meczu Euroligi... a gwiazdy zza oceanu praktycznie nie istnieją. 3/13 za dwa Smith? :? A może to kosze w Wilnie jakieś dziwne były? Zobaczymy co powiedzą w Wiśle na temat tego meczu, który przecież był jak najbardziej do wygrania...

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 15 grudnia 2004, 23:17

Adam pisze: A może to kosze w Wilnie jakieś dziwne były?


To strasznie niewygodny do grania teren - pamietam, jak w sezonie 92/93, w którym Olimpia doszła do finału Pucharu Ronchetti, zaraz po wyraznym pokonaniu w Arenie WIELKIEJ Parmy (z Cynthią Cooper) przyszło nam grać w Wilnie. Wynik końcowy zaskoczył wszystkich - klęska przeszło 30 punktami (o ile dobrze pamiętam) z zespołem, który wtedy nawet nie wyszedł z grupy to duży SZOK. Tak na marginesie w zespole z Wilna wtedy grała przyszła ulubienica kibiców na "Chwiałce"- Rima "BUBU" Petronyte. Nie wiem, co takiego jest z tą litewską salą, ale na pewno pierwszy z nią kontakt (a taki był to dla Wisły i wcześniej Olimpii) kończy się bardzo przykrym wynikiem. Jak przebiegała dalsza przygoda Poznanianek z Pucharami doskonale pamiętamy - życzę, by ta wileńska klęska nie była dla obu zespołów jedynym elementem łączącym.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 16 grudnia 2004, 00:05

Algirdas Paulauskas trener Lietuvos:
Moje podopieczne bardzo chciały zrehabilitować się za porażkę w Brnie i być może z tego właśnie wynikała nasza nerwowość w grze na początku spotkania. I to było powodem tego , że w pierwszej części uzyskaliśmy skromną przewagę. Druga połowa wyglądała już tak jak sobie zaplanowałem.

Jurgita Streimikyte-Virbickiene zawodniczka Lietuvos:
Po ostatniej przegranej chciałyśmy pokazać dobrą grę i udowodnić naszą wartość. Bardzo jestem szczęśliwa, że udało nam się to zrobić.

Arkadiusz Koniecki trener Wisły Kraków:
Można by rzec, że mój zespół nie uczestniczył w tym meczu. To wyglądało tak jakby zawodniczki myślały już o urlopach, a nie o grze, zwłaszcza amerykanki. Myślę, że Jurgita Streimikyte-Virbickiene to najlepsza zawodniczka tego spotkania i oddałbym dziesięć swoich by ją mieć w swojej drużynie.

Źródło: fibaeurope.com
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 16 grudnia 2004, 07:08

Porażka koszykarek Wisły w Eurolidze


Bo Smith nie trafiała?

Koszykarki Wisły Can-Pack Kraków przegrały w Wilnie z Lietuvosem Telekomas Wilno 53-79 (16-20, 15-19, 10-19, 12-21) w meczu 7 kolejki gr. A Euroligi.


Lietuvos: Streymikyte 22, Douglas 21, Valuzyte 14, Baranauskaite 7, Valentiene 6, Vilutyte 3, Bimbaite 3, Derevjanik 3,

Wisła: Gburczyk 12, Johnson 11, Trafimawa 8, Perovanovic 7, Smith 6, Kenig 4, Skerovic 3, Kress 2, Radwan 0, Czarnecka 0.

Wiślaczki tylko w dwóch kwartach dorównywały mistrzyniom Litwy - sprawiła to dobra obrona. Po 20 min Lietuvos prowadził 39-31. Słabiej zagrała Amerykanka Smith, w całym meczu (ponad 35 minut na parkiecie) zdobyła tylko 6 punktów (trafiła trzy razy na 13 prób).

W 3. i 4. kwarcie zawodniczki z Wilna nie miały już takich problemów ze sforsowaniem defensywy wiślaczek. Zdecydowanie wygrywały też walkę pod tablicami - 48-35. W ataku krakowianki miały kłopoty, tak w grze podkoszowej, jak i na obwodzie. Podopieczne Arkadiusza Konieckiego miały 22 straty i tylko 4 razy udało im się uzyskać punkty po rzutach zza linii 6,25 m. Wiślaczki miały zaledwie 32 procent skuteczności rzutów za dwa punkty (16 z 50 rzutów). Po 30 min Lietuvos prowadził 58-41, w połowie 4. kwarty jego przewaga wzrosła do 22 pkt (69-47).

Krakowianki debiutujące w rozgrywkach Euroligi zakończyły I rundę rozgrywek grupowych z bilansem 3 zwycięstw i 3 przegranych. W pierwszej kolejce rundy rewanżowej 22 grudnia Wisła zmierzy się w Zaporożu z Kozaczką ZALK.

Dziennik Polski

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 16 grudnia 2004, 07:13

Po porażce różnicą 26 pkt krakowianki nie będą zbyt mile wspominać podróży do Wilna. Mimo to po pierwszej rundzie Wisła jest na piątym miejscu, gwarantującym awans do ćwierćfinału Euroligi. Dzięki wysokiemu zwycięstwu Telekomas powrócił na fotel lidera gr. A.

Do zwycięstwa litewską drużynę poprowadziły dwie koszykarki: 32-letnia skrzydłowa Jurgita Streimikyte i Amerykanka Katie Douglas. W Wiśle kompletnie zawiodła czarnoskóra Tangela Smith (w lidze rzuciła ostatnio 26 pkt), która pierwsze punkty zdobyła dopiero w 24. min. W całym meczu Amerykanka, choć spędziła na parkiecie 35. min 14 s, rzuciła raptem sześć punktów (3 z 13 prób za dwa punkty, czyli zaledwie 23-procentowa skuteczność!).

Po kilku minutach gry wilnianki prowadziły 14:6, a dla wiślaczek dwa razy za trzy punkty trafiły Shannon Johnson i Natalia Trafimava. Już w pierwszej kwarcie trener Arkadiusz Koniecki wprowadził Katarzynę Kenig i Marynę Kress. Dzięki punktom Doroty Gburczyk Wisła przegrywała po pierwszej kwarcie tylko 16:20. Powiało optymizmem, bo najwyższa Litwinka Irena Baranauskaite szybko otrzymała trzy przewinienia.

Po "trójce" Gburczyk krakowianki zbliżyły się na odległość czterech punktów (25:21). Później Smith, Iva Perovanović i Joanna Czarnecka pudłowały niemiłosiernie, co skrzętnie wykorzystały gospodynie: po rzucie zza łuku Sandry Valuzyte prowadziły 33:23.

Trener Koniecki wziął czas i wprowadził Trafimavą za Smith. Akcja Johnson "2+1" i drugi celny rzut za trzy punkty Gburczyk przywróciły (35:31) Wiśle nadzieje. Na krótko.

Niesamowita Douglas punktowała z dystansu i pięciokrotnie asystowała przy rzutach koleżanek. Po drugiej stronie Jelena Skerović popełniała stratę za stratą. Nic nie dała zmiana Magdaleny Radwan za Smith. Jeszcze w trzeciej kwarcie Gburczyk popełniła czwarty faul i przy słabej formie Smith siła krakowianek wyraźnie zmalała. Znalazło to swoje odzwierciedlenie w pomeczowych statystykach: Wisła przegrała walkę na tablicach 35:48. W całym meczu krakowianki miały aż 22 straty!

W ostatniej kwarcie rozbite psychicznie wiślaczki nie potrafiły skutecznie przeciwstawić się rywalkom. Pierwszą rundę Euroligi krakowianki zakończyły z bilansem trzech zwycięstw i trzech porażek.



Telekomas 79
Wisła Can-Pack 53
Kwarty: 20:16, 19:15, 19:10, 21:12.

Telekomas: Streimikyte 22 (9 zb.), Douglas 21 (3x3, 6 zb.), Valuzyte 14 (1), Baranauskaite 7, Valentiene 6 (2x3, 9 zb.) oraz Bimbaite (1), Derevjanik (1) i Vilutyte po 3.

Wisła Can-Pack: Gburczyk 12 (2), Johnson 11 (1x3, 6 zb., 4 as., 4 st.), Trafimava 8 (1), Perovanović 7 (8 zb.), Smith 6 oraz Kenig 4, Skerović 3, Kress 2, Czarnecka i Radwan po 0.

Wak Gazeta Wyborcza

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 16 grudnia 2004, 07:18

LIETUVOS Telekomas Wilno 79
WISŁA Can-Pack Kraków 53

(20:16, 19:15, 19:10, 21:12)

Punkty: Streymikyte-Viribckiene 22, Douglas 21 (3x3), Valuzyte 14 (1x3), Baranauskaite 7, Valkentiene 6 (2x3) oraz Derevjanik 3 (1x3), Bimbaite 3 (1x3), Vilutyte 3 - Gburczyk 12 (2x3), Johnson 11 (1x3), Trafimawa 8 (1x3), Perovanović 7, Smith 6 oraz Kenig 4, Skerović 3, Kress 2, Radwan 0, Czarnecka 0.

Wiślaczki wyraźnie przegrały w Wilnie z wiceliderkami grupy A. Ambicją nie dało się zrównoważyć chaosu i nieskuteczności, a Wisła właśnie tak grała. Krakowianki miały aż 22 straty, na dodatek miały fatalną skuteczność rzutową, tylko 32 procent (16 z 50 rzutów).

W tej sytuacji pole do popisu miały choćby Amerykanka Douglas i Valuzyte. Pierwsza z nich przechwyciła dziesięć piłek, a jej partnerka miała pięć przechwytów. Douglas była też bardzo skuteczna, podobnie zresztą jak i Streymikyte-Viribckiene. W sumie rzuciły one ponad 50 procent punktów dla swojego zespołu.

Koszykarki Wisły w pierwszych dwóch kwartach próbowały dorównać kroku mistrzyniom Litwy. Dzięki dobrej obronie oraz celnym rzutuom Gburczyk, Trafimavej czy Johnson udawało się utrzymywać dystans, który był do odrobienia. Po 20 minutach Lietuvos prowadził tylko 39:31.

Ale w trzeciej i czwartej kwarcie gospodynie nie miały już problemów ze sforsowaniem krakowskiej defensywy, wygrywały walkę pod tablicami i szybko odskoczyły na 48:35. W ataku krakowianki miały ogromne kłopoty, zarówno w grze podkoszowej, jak i na obwodzie.

Po 30 minutach Lietuvos prowadził 58:41, w połowie ostatniej kwarty jego przewaga wzrosła do ponad 20 pkt (69:47). Wysoka porażka stała się faktem.

Krakowianki debiutujące w Eurolidze zakończyły pierwszą rundę rozgrywek grupowych z bilansem trzech zwycięstw i trzech przegranych.

W pierwszej kolejce rundy rewanżowej 22 grudnia Wisła zmierzy się w Zaporożu z Kozaczką ZALK.

Wyniki meczów 7. kolejki: Bałtijskaja Zwiezda St.Petersburg - US Olympic Valenciennes 48:81, Kozaczka ZALK Zaporoże - Gambrinus Brno 61:88, pauzował Euroleasing Orsi Sopron.

jk - Gazeta Krakowska

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 16 grudnia 2004, 07:34

Parę fotek z tego meczu:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

ribeiro

Postautor: ribeiro » 16 grudnia 2004, 11:28

"Można by rzec, że mój zespół nie uczestniczył w tym meczu. To wyglądało tak jakby zawodniczki myślały już o urlopach, a nie o grze, zwłaszcza amerykanki. Myślę, że Jurgita Streimikyte-Virbickiene to najlepsza zawodniczka tego spotkania i oddałbym dziesięć swoich by ją mieć w swojej drużynie. "

A dziewczyny oddalyby pana K. za jakiegokolwiek wuefiste

Wielbiciel Smith

Postautor: Wielbiciel Smith » 16 grudnia 2004, 13:58

[quote="Marco TS.[/i]

Arkadiusz Koniecki trener Wisły Kraków:
Można by rzec, że mój zespół nie uczestniczył w tym meczu.To wyglądało tak jakby zawodniczki myślały już o urlopach, a nie o grze, zwłaszcza amerykanki. Myślę, że Jurgita Streimikyte-Virbickiene to najlepsza zawodniczka tego spotkania i oddałbym dziesięć swoich by ją mieć w swojej drużynie.

Źródło: fibaeurope.com[/quote]
A co Gdynia ma jakieś inne amerykanki...bardziej pracowite.MYŚLE ŻE KONIECKI PRZESADZA.KAŻDEMU MOŻE SIĘ ZDARZYĆ SŁABSZY MECZ NAWET PRZY DOBRYM PODEJŚCIU...


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości