Co słychać w Lotosie?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Dziury do załatania, czyli czego potrzeba Lotosowi zdaniem "Gazety"
Michał Sielski
Prezes Krawczyk w swoim stylu nie chce "puścić pary z ust", więc sami wypunktujemy najpilniejsze zmiany, jakie powinny zajść w kadrze gdynianek
1. Potrzebujemy strzelby!
Po odejściu Agnieszki Bibrzyckiej w Lotosie nie ma zawodniczki, której baliby się w Europie. Wprawdzie trenerzy przeciwnych drużyn zwracają uwagę na coraz lepszą grę Eweliny Kobryn, ale wiedzą, że nie ma w Gdyni zawodniczki, która w najważniejszym momencie trafi za trzy i poprowadzi zespół. Miała nią być Ana Joković, ale szybko okazało się, że najzwyczajniej w świecie już się jej nie chce. Teraz koniecznie trzeba znaleźć zawodniczkę typu Jeleny Skerović czy Ann DeForge z Wisły, które w każdym meczu gwarantują najwyższy poziom i co najmniej kilkanaście punktów.
2. A także rozgrywającej
W tym sezonie kolejną szansę dostała Paulina Pawlak, którą ma wspomagać Irina Ryukhina. Rosjanka wciąż jednak zawodzi, ma propozycje z innych klubów i Lotos jak najszybciej powinien się jej pozbyć. Jeśli oczywiście znajdzie kogoś na jej miejsce w połowie sezonu.
Pawlak jest świetna w defensywie, ostatnio zaczęła również trafiać z dystansu i odważnie wchodzić pod kosz. To wszystko zawdzięcza jednak tytanicznej pracy i ambicji, brakuje jej jednak Bożej iskry, która pozwala wyczuć idealny moment na podanie do lepiej ustawionych zawodniczek. Bez tego nie poradzi sobie w grze o najwyższe laury w Europie i jeśli Lotos chce wrócić na dawną pozycję, musi znaleźć rozgrywającą, której największym atutem będzie ostatnie podanie.
3. Amerykanki jednak do wymiany
Z dwiema pierwszymi tezami zapewne zgodzi się większość kibiców, ale z tą wręcz przeciwnie. Tamika Whitmore i Tan White wygrały ostatni mecz z Valenciennes, ale generalnie ich postawą nie można się zachwycać. Whitmore zagrała dobrze praktycznie dopiero wtedy, gdy nad jej przyszłością zawisło widmo kata, który może nie zetnie jej głowy, ale może odesłać do USA już na początku stycznia. White, która trafiła w ostatniej sekundzie za trzy i zdobyła zwycięskie punkty, wcale nie zostałaby bohaterką, gdyby wcześniej grała dobrze. W meczu z Valenciennes trafiła tylko 2/10 rzutów za trzy 2/5 za dwa i miała aż trzy straty. Wprawdzie lidera drużyny poznaje się wtedy, gdy potrafi wygrać mimo słabszego dnia, ale ostatni wyczyn White jest, niestety, wyjątkiem potwierdzającym regułę. Lotos musi pozyskać co najmniej jedną zawodniczkę na pozycje 2-3 (rzucający obrońca/niska skrzydłowa), bo właśnie tam ma największą dziurę, która jest aż nadto widoczna podczas kontuzji Moniki Veselovski.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przed końcem roku będą zmiany w gdyńskim Lotosie
Rozmawiał Michał Sielski
Prezes Lotosu Mieczysław Krawczyk przyznaje, że nie jest zadowolony z gry zespołu. W Gdyni może dojść jednak nie tylko do zmian, ale nawet rewolucji kadrowej
Michał Sielski: Z czego jest Pan bardziej niezadowolony: z gry swojej drużyny czy z wyników?
Mieczysław Krawczyk: Z gry. Podobał się panu ostatni mecz Euroligi z USVO Valenciennes?
Muszę przyznać, że nie bardzo
- No właśnie! Mi też się nie podobał, mimo to, że wygraliśmy. Dla kibiców było to zapewne świetne spotkanie. Co chwilę zmieniało się prowadzenie, kilka sekund przed końcem meczu wydawało się, że już przegraliśmy, ale fenomenalny rzut za trzy Tan White w ostatniej sekundzie sprawił, że odnieśliśmy pierwsze zwycięstwo.
Zwycięstwo zapewniła zawodniczka, która mimo wszystko raczej zawodzi.
- Nie chciałbym się na ten temat wypowiadać. Ostateczne decyzje kadrowe zapadną jeszcze przed końcem roku. Zmiany będą, być może nawet duże, ale jeszcze jesteśmy w trakcie rozmów. Zarywamy noce na negocjacje, ale dopóki nie będzie podpisów na kontraktach, nic nie powiem.
Już Pan powiedział, bo skoro zarywacie noce, to w grę wchodzą zawodniczki z USA! Chcecie wymienić Tan White i Tamikę Whitmore?
- No to już nic nie powiem.
Czego więc brakuje Lotosowi, by był tak mocnym zespołem jak za dawnych lat?
- Tego chyba wszyscy się domyślają [drużyna ma dużo niższy budżet w stosunku do sezonów, gdy zdobywała wicemistrzostwo Euroligi - red.]. Łatwiej byłoby pozyskać nam sponsora, gdyby chociaż telewizja częściej transmitowała nasze mecze
Jak to? Przecież TVP Sport transmituje wszystkie spotkania Euroligowe i najlepsze ligowe. Inna sprawa, że nikt tej telewizji nie odbiera
- Pan się śmieje, ale to poważna sprawa. Sponsor chce być widoczny nie tylko w hali. Rozmawiałem ostatnio z Robertem Korzeniowskim i przyznał, że mają jeszcze sporo umów, które czekają na podpisanie. Z drugiej strony sportowo też mogłoby być lepiej. Np. w meczu z Wisłą Kraków graliśmy źle taktycznie. Gdy piłkę dostawała Ruth Riley i inne wysokie, było OK. I właśnie tak powinniśmy grać cały mecz! Przecież jedyna szansa na zdetronizowanie krakowskiego zespołu to przede wszystkim postawa środkowych. Na obwodzie jesteśmy zdecydowanie słabsi.
Może warto więc zainwestować w doświadczoną rozgrywającą, która uporządkuje grę zespołu? Beata Krupska-Tyszkiewicz wciąż gra znakomicie, no i jest Polką, co w dobie nowych przepisów jest zaletą niebagatelną.
- Tak, ale nie stać nas na wydatek 18 tysięcy netto miesięcznie Z drugiej strony Polki nie odgrywają przecież czołowych ról w najlepszych drużynach. Weźmy choćby ostatni mecz Wisły, która w Eurolidze pokonała USO Mondeville. Wszystkie Polki uzbierały w sumie pięć punktów! Wszystkie dwie, bo trzy punkty zdobyła Anna Wielebnowska, a dwa Ela Trześniewska.
www.gazeta.pl
Michał Sielski
Prezes Krawczyk w swoim stylu nie chce "puścić pary z ust", więc sami wypunktujemy najpilniejsze zmiany, jakie powinny zajść w kadrze gdynianek
1. Potrzebujemy strzelby!
Po odejściu Agnieszki Bibrzyckiej w Lotosie nie ma zawodniczki, której baliby się w Europie. Wprawdzie trenerzy przeciwnych drużyn zwracają uwagę na coraz lepszą grę Eweliny Kobryn, ale wiedzą, że nie ma w Gdyni zawodniczki, która w najważniejszym momencie trafi za trzy i poprowadzi zespół. Miała nią być Ana Joković, ale szybko okazało się, że najzwyczajniej w świecie już się jej nie chce. Teraz koniecznie trzeba znaleźć zawodniczkę typu Jeleny Skerović czy Ann DeForge z Wisły, które w każdym meczu gwarantują najwyższy poziom i co najmniej kilkanaście punktów.
2. A także rozgrywającej
W tym sezonie kolejną szansę dostała Paulina Pawlak, którą ma wspomagać Irina Ryukhina. Rosjanka wciąż jednak zawodzi, ma propozycje z innych klubów i Lotos jak najszybciej powinien się jej pozbyć. Jeśli oczywiście znajdzie kogoś na jej miejsce w połowie sezonu.
Pawlak jest świetna w defensywie, ostatnio zaczęła również trafiać z dystansu i odważnie wchodzić pod kosz. To wszystko zawdzięcza jednak tytanicznej pracy i ambicji, brakuje jej jednak Bożej iskry, która pozwala wyczuć idealny moment na podanie do lepiej ustawionych zawodniczek. Bez tego nie poradzi sobie w grze o najwyższe laury w Europie i jeśli Lotos chce wrócić na dawną pozycję, musi znaleźć rozgrywającą, której największym atutem będzie ostatnie podanie.
3. Amerykanki jednak do wymiany
Z dwiema pierwszymi tezami zapewne zgodzi się większość kibiców, ale z tą wręcz przeciwnie. Tamika Whitmore i Tan White wygrały ostatni mecz z Valenciennes, ale generalnie ich postawą nie można się zachwycać. Whitmore zagrała dobrze praktycznie dopiero wtedy, gdy nad jej przyszłością zawisło widmo kata, który może nie zetnie jej głowy, ale może odesłać do USA już na początku stycznia. White, która trafiła w ostatniej sekundzie za trzy i zdobyła zwycięskie punkty, wcale nie zostałaby bohaterką, gdyby wcześniej grała dobrze. W meczu z Valenciennes trafiła tylko 2/10 rzutów za trzy 2/5 za dwa i miała aż trzy straty. Wprawdzie lidera drużyny poznaje się wtedy, gdy potrafi wygrać mimo słabszego dnia, ale ostatni wyczyn White jest, niestety, wyjątkiem potwierdzającym regułę. Lotos musi pozyskać co najmniej jedną zawodniczkę na pozycje 2-3 (rzucający obrońca/niska skrzydłowa), bo właśnie tam ma największą dziurę, która jest aż nadto widoczna podczas kontuzji Moniki Veselovski.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przed końcem roku będą zmiany w gdyńskim Lotosie
Rozmawiał Michał Sielski
Prezes Lotosu Mieczysław Krawczyk przyznaje, że nie jest zadowolony z gry zespołu. W Gdyni może dojść jednak nie tylko do zmian, ale nawet rewolucji kadrowej
Michał Sielski: Z czego jest Pan bardziej niezadowolony: z gry swojej drużyny czy z wyników?
Mieczysław Krawczyk: Z gry. Podobał się panu ostatni mecz Euroligi z USVO Valenciennes?
Muszę przyznać, że nie bardzo
- No właśnie! Mi też się nie podobał, mimo to, że wygraliśmy. Dla kibiców było to zapewne świetne spotkanie. Co chwilę zmieniało się prowadzenie, kilka sekund przed końcem meczu wydawało się, że już przegraliśmy, ale fenomenalny rzut za trzy Tan White w ostatniej sekundzie sprawił, że odnieśliśmy pierwsze zwycięstwo.
Zwycięstwo zapewniła zawodniczka, która mimo wszystko raczej zawodzi.
- Nie chciałbym się na ten temat wypowiadać. Ostateczne decyzje kadrowe zapadną jeszcze przed końcem roku. Zmiany będą, być może nawet duże, ale jeszcze jesteśmy w trakcie rozmów. Zarywamy noce na negocjacje, ale dopóki nie będzie podpisów na kontraktach, nic nie powiem.
Już Pan powiedział, bo skoro zarywacie noce, to w grę wchodzą zawodniczki z USA! Chcecie wymienić Tan White i Tamikę Whitmore?
- No to już nic nie powiem.
Czego więc brakuje Lotosowi, by był tak mocnym zespołem jak za dawnych lat?
- Tego chyba wszyscy się domyślają [drużyna ma dużo niższy budżet w stosunku do sezonów, gdy zdobywała wicemistrzostwo Euroligi - red.]. Łatwiej byłoby pozyskać nam sponsora, gdyby chociaż telewizja częściej transmitowała nasze mecze
Jak to? Przecież TVP Sport transmituje wszystkie spotkania Euroligowe i najlepsze ligowe. Inna sprawa, że nikt tej telewizji nie odbiera
- Pan się śmieje, ale to poważna sprawa. Sponsor chce być widoczny nie tylko w hali. Rozmawiałem ostatnio z Robertem Korzeniowskim i przyznał, że mają jeszcze sporo umów, które czekają na podpisanie. Z drugiej strony sportowo też mogłoby być lepiej. Np. w meczu z Wisłą Kraków graliśmy źle taktycznie. Gdy piłkę dostawała Ruth Riley i inne wysokie, było OK. I właśnie tak powinniśmy grać cały mecz! Przecież jedyna szansa na zdetronizowanie krakowskiego zespołu to przede wszystkim postawa środkowych. Na obwodzie jesteśmy zdecydowanie słabsi.
Może warto więc zainwestować w doświadczoną rozgrywającą, która uporządkuje grę zespołu? Beata Krupska-Tyszkiewicz wciąż gra znakomicie, no i jest Polką, co w dobie nowych przepisów jest zaletą niebagatelną.
- Tak, ale nie stać nas na wydatek 18 tysięcy netto miesięcznie Z drugiej strony Polki nie odgrywają przecież czołowych ról w najlepszych drużynach. Weźmy choćby ostatni mecz Wisły, która w Eurolidze pokonała USO Mondeville. Wszystkie Polki uzbierały w sumie pięć punktów! Wszystkie dwie, bo trzy punkty zdobyła Anna Wielebnowska, a dwa Ela Trześniewska.
www.gazeta.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- fan Ani DeForge
- Nowy na forum
- Posty: 46
- Rejestracja: 09 grudnia 2006, 20:10
- Lokalizacja: Kraków
Zobaczymy

http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
WHITE I WHITMORE DO WYMIANY???
Jesli taki poroniony pomysl dojdzie do skutku to bedzie bzdura roku. Moze i nie graja na pelnie swoich mozliwosci, ale badz co badz sa w Lotosie najlepsze. To, ze nie sa w pelni wykorzystane jest wina ROZGRYWAJACYCH, ktore nie umieja do nich dobrze podac.
A Krawczyk znow wypowiada sie o tym jak malo Polki w Wisle graja... zenujace.
(Chociaz jak przyjdzie Holdsclaw to rzeczywiscie bedzie mial troche racji.) Ale to, ze Wielebnowska zdobyla w srode 3 punkty, jest tylko i wylacznie wina tego, ze miala slabszy dzien - przeciez grala dlugo, a zazwyczaj w takim czasie by te kilkanascie punktow uzbierala.
A Krawczyk znow wypowiada sie o tym jak malo Polki w Wisle graja... zenujace.
Skrzydłowa reprezentacji Białorusi Tatyana Troina po 2 latach wraca do Lotosu Gdynia. Jak informują izraelskie media zawodniczka podpisała kontrakt do końca sezonu 2006/2007. Jej ostatni klub Hapoel Motzkin (Izrael) przeżywa problemy finansowe, jego szeregi opuściła Troina i Amerykanka Tausha Mills, która dołączy do CCC Polkowice.
Troina w Haifie zdobywała średnio 18.2 punktów, 7.3 zbiórki i 3.7 asysty na mecz.
www.polskikosz.pl
Troina w Haifie zdobywała średnio 18.2 punktów, 7.3 zbiórki i 3.7 asysty na mecz.
www.polskikosz.pl
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Alex_14 pisze:Skrzydłowa reprezentacji Białorusi Tatyana Troina po 2 latach wraca do Lotosu Gdynia. Jak informują izraelskie media zawodniczka podpisała kontrakt do końca sezonu 2006/2007. Jej ostatni klub Hapoel Motzkin (Izrael) przeżywa problemy finansowe, jego szeregi opuściła Troina i Amerykanka Tausha Mills, która dołączy do CCC Polkowice.
Troina w Haifie zdobywała średnio 18.2 punktów, 7.3 zbiórki i 3.7 asysty na mecz.
www.polskikosz.pl
To b.dobry zakup (chyba że to gdyńska odpowiedź na hit z Krakowa
na 3 mmmh.On słabiej broni i raczej przeciw Ann DeForge to ją nie widzę.

hellraiser proszę cię jaka z Troiny czwórka... toż to typowa trójka... dobry rzut za trzy punkty + dobra gra 1x1 przodem do kosza... co do odpowiedzi na Ch. to nie wiadomo czy Lotos będzie szukał takiej odpowiedzi... być może wygra zdanie, że najbardziej potrzeba jedynki i dwójki... no chyba, że jedynka będzie miała europejski paszport... wtedy wszystko jest jeszcze możliwe...
Koszykarka Tatiana Troina wraca do Gdyni?
Lotos potrzebuje skrzydłowej i całkiem możliwe, że do Gdyni wróci Białorusinka Tatiana Troina, która grała w Lotosie na początku XXI wieku, czyli w czasach jego świetności. W klubie na razie zaprzeczają, że podpisali kontrakt z Troiną, ale europejskie media zapewniają, że Białorusinka już uzgodniła wszystkie szczegóły nowej umowy.
- Na razie przyjechały do nas tylko jej rodaczki. Od czwartku do środy zagramy trzy sparingi z reprezentacją Białorusi do lat 20. Chociaż Troina by się przydała - wije się dyrektor Lotosu Marcin Kicior. Do końca roku, czyli tygodnia, Lotos ma czas na ewentualne zmiany w składzie. Już teraz wiadomo, że oblicze zespołu na pewno się zmieni, ale jeszcze nie wiadomo, jak bardzo. Władze klubu cały czas negocjują z dwiema koszykarkami z USA, które mają zastąpić Tan White i Tamikę Whitmore. Jeśli Lotos dojdzie z nowymi zawodniczkami do porozumienia, Whitmore i White już do Polski nie wrócą (wszystkie zawodniczki zagraniczne mają wolne do 2 stycznia). Pierwsze spotkanie w nowym roku gdynianki rozegrają dopiero szóstego stycznia z Polfą Pabianice. Na parkiety Euroligi wyjdą dopiero 11 stycznia (zagrają w Walencji z Ros Casares).
www.gazeta.pl
Lotos potrzebuje skrzydłowej i całkiem możliwe, że do Gdyni wróci Białorusinka Tatiana Troina, która grała w Lotosie na początku XXI wieku, czyli w czasach jego świetności. W klubie na razie zaprzeczają, że podpisali kontrakt z Troiną, ale europejskie media zapewniają, że Białorusinka już uzgodniła wszystkie szczegóły nowej umowy.
- Na razie przyjechały do nas tylko jej rodaczki. Od czwartku do środy zagramy trzy sparingi z reprezentacją Białorusi do lat 20. Chociaż Troina by się przydała - wije się dyrektor Lotosu Marcin Kicior. Do końca roku, czyli tygodnia, Lotos ma czas na ewentualne zmiany w składzie. Już teraz wiadomo, że oblicze zespołu na pewno się zmieni, ale jeszcze nie wiadomo, jak bardzo. Władze klubu cały czas negocjują z dwiema koszykarkami z USA, które mają zastąpić Tan White i Tamikę Whitmore. Jeśli Lotos dojdzie z nowymi zawodniczkami do porozumienia, Whitmore i White już do Polski nie wrócą (wszystkie zawodniczki zagraniczne mają wolne do 2 stycznia). Pierwsze spotkanie w nowym roku gdynianki rozegrają dopiero szóstego stycznia z Polfą Pabianice. Na parkiety Euroligi wyjdą dopiero 11 stycznia (zagrają w Walencji z Ros Casares).
www.gazeta.pl
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Alex_14 pisze:. Władze klubu cały czas negocjują z dwiema koszykarkami z USA, które mają zastąpić Tan White i Tamikę Whitmore. www.gazeta.pl
Czyli problemen nie jest Anderson ,Pawlak ,Veselovski czy Ruchina.
Problem jest White i Whitmore.
OK.
Proponuje
White na Hodges
Whitmore na Tills
Mam pytanie o co tu chodzi?????????

hell, Ty się ciesz, że obie Miller grają już we Francji i do was "tego" typu towar już nie dojedzie...
można co najwyżej spekulować kto przyjedzie za Tan i Tamkie - ( trza być niezłym szpecem, żeby takich zawodniczek nie umieć wykorzystać... ) - jeżeli Gdynia sobie odpuści Euro i skupi się na lidze to pewnie żadna wysoka już nie przyjedzie - bo jest Ruth( Lecia , EWwka i TT) - czyli będą 2 małe, np Katie Smith i Alana Beard. Pierwsza może grać od 1-3 druga też, więc ewentualnie się znajdzie miejsce dla Pawlak, bo Ewka to raczej pewniak...
można co najwyżej spekulować kto przyjedzie za Tan i Tamkie - ( trza być niezłym szpecem, żeby takich zawodniczek nie umieć wykorzystać... ) - jeżeli Gdynia sobie odpuści Euro i skupi się na lidze to pewnie żadna wysoka już nie przyjedzie - bo jest Ruth( Lecia , EWwka i TT) - czyli będą 2 małe, np Katie Smith i Alana Beard. Pierwsza może grać od 1-3 druga też, więc ewentualnie się znajdzie miejsce dla Pawlak, bo Ewka to raczej pewniak...
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

-
hellraiser nzlg
osesek pisze:hell, Ty się ciesz, że obie Miller grają już we Francji i do was "tego" typu towar już nie dojedzie...
można co najwyżej spekulować kto przyjedzie za Tan i Tamkie - ( trza być niezłym szpecem, żeby takich zawodniczek nie umieć wykorzystać... ) - jeżeli Gdynia sobie odpuści Euro i skupi się na lidze to pewnie żadna wysoka już nie przyjedzie - bo jest Ruth( Lecia , EWwka i TT) - czyli będą 2 małe, np Katie Smith i Alana Beard. Pierwsza może grać od 1-3 druga też, więc ewentualnie się znajdzie miejsce dla Pawlak, bo Ewka to raczej pewniak...
też tak myśle .
A za pawlak przyjdzie Grubin i wyjdziemy piątką.
Grubin-Beard-Smith-Kobryn -Ruth i nagle z dnia na dzień staniemy się głównym faworytem do mistrza.
Tylko jest jeden drobny problemik nie wiem czy jako zapłate przyjmą one dolary z myszką miki zamiast prezydentów.
Co do niewykorzystania Tan i Tamiki.
Tan to średniak przydatny ale średniak.
Tamika ktos jej musi podawac piłki.Choc my ją przyzwoicie wykorzystywaliśmy.Więc tymbardziej zastanawiające że chcemy jej się pozbyć...
a Grubin to się dzidziusia chyba spodziewa, więc sorry Hell...
zgadzam się co do tego,że ktoś musi jej pilki podawac. natomiast z tym,że ja przyzwoicie wykorzystywaliscie- absolutnie nie. ta zwodniczka spokojnie mogąca zdobywać w PLKK po 30 pkt w meczu przy niezlej( nie wymagam bardzo dobrej) rozgrywającej.
widzialeś jak ona grala przy Tully Bevilaqua i ADF w Indianie?
a pobyć się jej chcecie, bo o ile pod koszem u Was jedt dobrze( nawet bez Tamiki) to na obwodzie tragedia.
dlatego zapewne te dwie Amerykanki będą zawodniczkami obwodowymi.
Tamika ktos jej musi podawac piłki.Choc my ją przyzwoicie wykorzystywaliśmy.Więc tymbardziej zastanawiające że chcemy jej się pozbyć...
zgadzam się co do tego,że ktoś musi jej pilki podawac. natomiast z tym,że ja przyzwoicie wykorzystywaliscie- absolutnie nie. ta zwodniczka spokojnie mogąca zdobywać w PLKK po 30 pkt w meczu przy niezlej( nie wymagam bardzo dobrej) rozgrywającej.
widzialeś jak ona grala przy Tully Bevilaqua i ADF w Indianie?
a pobyć się jej chcecie, bo o ile pod koszem u Was jedt dobrze( nawet bez Tamiki) to na obwodzie tragedia.
dlatego zapewne te dwie Amerykanki będą zawodniczkami obwodowymi.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Co o Tamiki zgodzę się z Ann. Tan to rzeczywiście "średniak" i nie wiem czego od niej oczekiwana w Lotosie podpisując z nią kontrakt, że teraz niby nie spełniła oczekiwań.
Dziewczyny stały się "kozłami ofiarnymi", bo zmany w zespole są konieczne, a prościej znaleźć dobre obwodowe Amerykanki za pieniądze Tan i Tamiki niż dobre europejki bez kontraktu za Anderson, Veselovski i Irinę (to zresztą jest chyba niewykonalne).
Dziewczyny stały się "kozłami ofiarnymi", bo zmany w zespole są konieczne, a prościej znaleźć dobre obwodowe Amerykanki za pieniądze Tan i Tamiki niż dobre europejki bez kontraktu za Anderson, Veselovski i Irinę (to zresztą jest chyba niewykonalne).
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
ann pisze:a Grubin to się dzidziusia chyba spodziewa, więc sorry Hell...Tamika ktos jej musi podawac piłki.Choc my ją przyzwoicie wykorzystywaliśmy.Więc tymbardziej zastanawiające że chcemy jej się pozbyć...
zgadzam się co do tego,że ktoś musi jej pilki podawac. natomiast z tym,że ja przyzwoicie wykorzystywaliscie- absolutnie nie. ta zwodniczka spokojnie mogąca zdobywać w PLKK po 30 pkt w meczu przy niezlej( nie wymagam bardzo dobrej) rozgrywającej.
widzialeś jak ona grala przy Tully Bevilaqua i ADF w Indianie?
a pobyć się jej chcecie, bo o ile pod koszem u Was jedt dobrze( nawet bez Tamiki) to na obwodzie tragedia.
dlatego zapewne te dwie Amerykanki będą zawodniczkami obwodowymi.
A po czym dochodzisz do wniosku że ja nie przyzwoicie wykorzystaliśmy.
Po jednym meczu z Wisła gdzie w 2 połowie odcieliście ją od poddań.
My każdą akcje staraliśmy się dograć do Tamiki.Prawie każda zagrywka była ustawiona pod Tamike..Aż w przypadku naszych rozgrywających staranie się dograć a dogranie robi wielką różnice to inna bajka.Pewnych rzeczy się nie przeskoczy ale i tak to ona ciągneła cały zepół.
Nie zgadzam się że nawet po odejściu Tamiki będziemy b.dobrzy pod koszem.
Ruth ,Tamika,Lecia ,Kobryn cenie wyżej od Holdsclaw ,Vilipicic ,Trzesniewskiej ,Wielebnowskiej.Nie jest wielka przewaga ale remis ze wskazaniem na nas.
Teraz jesteśmy słabski pod koszem.Dochodzido tego niesamowiata łatwość Ruth w spadaniu za 5 fauli.
Powiem więcej Tamikie trzebabyło zostawić nawet kosztem Ruth.
Nawet jak kupimy dwie amerykanki na obwód to najprawdopodobniej (99%) będziemy nadal będziemy słabsi na obwodzie.
Więc reasumując po naszych zmainach jesteśmy słabsi wszędzie.

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 122 gości
