Rozumiem że kibice gości tym bolidem raczej nie byli?Belfer pisze:Szkoda, naprawdę szkoda pzegranej, co do dopingu - to tak jakby ktoś porównał malucha (Fiat 126 p) z bolidem Kubicy. przecież też ma 4 koła i kierownicę...
13 kolejka: Włókniarz Pabianice - Lotos Gdynia
Moderatorzy: rzymi, Lisu, Marco
no Goscie mieli kupe w majtkach:D Boldem nei bylo, byli jak ten fait 126p, mieli klapeczki swoja jedyna przespiewke"Lotos Gdynia" my mielsimy troche wiecej spiewow, ultrasowo tez dobrze. Niestety z łowieniem sledzi nic nei wyszło, bo slezie polubili chyba nasza hale i troszke za długo w niej siedzieli

chyba, ze byli bardziej wytrwali w oczekiwaniu na "przyjaciół" z Gdyni, jednak wiekszosc po przyjezdzie kilku niebieskich pojazdów poszła na piwo
. W autobusie troche skakania(kto nei skacze ten z lotosu) i takie tam, oraz moja zabawa w kanara, pozniej oprozniamy asortyment pani Biedronki i ruszamy na osiedle, reszta bawiła sie w pubie, jednak miejsce dla reszty zwolnilo sie niestety po tym jak zostawilsimy nasze ciezkie polskie złote w Biedronce 
-
Liquidor
- Młodzik
- Posty: 958
- Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
- Lokalizacja: Wisła Kraków
- Kontaktowanie:
Mam nadzieje że nie to nie ten sam który u nas bujal się w koszulce Powell, a po delikatnej nagonce słownej postanowił w geście wewnętrznej odwagi przekazać ów koszulke... kobiecie. No bo jeżeli o tego samego chodzi to ja myśle że on na samą myśl o jakimkolwiek kuksańcu mdleje więc specjalnej zabawy z nim mieć nie bedziecie
Jednakze jeżeli chodzi o kogoś innego, i jest tam człowiek zdolny wziąć na swoje barki (twarz
) odpowiedzialność za głupotę swoją i swoich ziomków po szalu, to w geście dobrej woli powinniście traktować go jak dobro narodowe, czy róbcie z nim co chcecie ale w Krakowie ma być jak nowonarodzony 
Jednakze jeżeli chodzi o kogoś innego, i jest tam człowiek zdolny wziąć na swoje barki (twarz
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
No to wreszcie mogę coś napisać o wczorajszym meczu.
Nas w młynie jakieś 40 osób... może 50
Doping non stop, wydaje mi się że dobry a momentami nawet bardzo dobry. Sporo śpiewania mniej krzyczenia (niż zwykle to bywało). Do tego doszła oprawa którą widać na fotkach. Hmm..... nie była jeszcze ona dopracowana do perfekcji ale źle chyba nie było. Hitem meczu było chyba jednak "Kto nie skacze ten z Lotosu"
Było również trochę bluzgów pod adresem przyjezdnych.... cóż, uważam że w sumie to niepotrzebnie ale gorące głowy młodych dały znać o sobie
Stawiła się na naszej hali około 20 osobowa grupa "kibiców" z Gdynii. No cóz, deski, deski i jeszcze raz deski. Plus to że syreny nie mieli. Ich "doping" lipny. Przez większość meczu zupelnie ich nie słyszałem, dopiero w końcówce gdy zwietrzyli szansę na wygraną w meczu było ich trochę słychać.
Co do historii "innego" typu
To nie tak że nie było kogo trafić. Było kilka łbów którzy się nadawali. Niestety, nie było tego co się non stop w necie "prynży" (wielka szkoda
). W przerwie meczu mało co a jeden 15 latek od nas miałby szalik Gdynii
jednak się mu nie udało. Po meczu młodzi czekali, czekali aż w końcu ruszyli za kimś z Gdynii. Z tego co mi wiadomo nikogo jednak nie trafili.
Oczywiście najbardziej zbulwersowana tym faktem była "ulubienica" Mikeya
- niejaki "pączuś"
Ahhh..... jakżesz się ona pyszczyła, rumieniła i denerwowała.
Ciekawe tylko, czemu CAŁA ich grupa podczas meczu gdy coś tam krzyczeliśmy odwróciła się w naszym kierunku i jednoznacznie machała do nas rękoma w geście "no chodźcie, no chodźcie".
Jeśłi dodamy do tego ich ciągłe pyszczenie w necie to chyba nie powinni być zaskoczeni, że kilku napaleńców chciało ich trafić.
To chyba tyle narazie.
Nas w młynie jakieś 40 osób... może 50
Było również trochę bluzgów pod adresem przyjezdnych.... cóż, uważam że w sumie to niepotrzebnie ale gorące głowy młodych dały znać o sobie
Stawiła się na naszej hali około 20 osobowa grupa "kibiców" z Gdynii. No cóz, deski, deski i jeszcze raz deski. Plus to że syreny nie mieli. Ich "doping" lipny. Przez większość meczu zupelnie ich nie słyszałem, dopiero w końcówce gdy zwietrzyli szansę na wygraną w meczu było ich trochę słychać.
Co do historii "innego" typu
To nie tak że nie było kogo trafić. Było kilka łbów którzy się nadawali. Niestety, nie było tego co się non stop w necie "prynży" (wielka szkoda
Oczywiście najbardziej zbulwersowana tym faktem była "ulubienica" Mikeya
Ciekawe tylko, czemu CAŁA ich grupa podczas meczu gdy coś tam krzyczeliśmy odwróciła się w naszym kierunku i jednoznacznie machała do nas rękoma w geście "no chodźcie, no chodźcie".
Jeśłi dodamy do tego ich ciągłe pyszczenie w necie to chyba nie powinni być zaskoczeni, że kilku napaleńców chciało ich trafić.
To chyba tyle narazie.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Proszę bez osobistych wycieczek Szymon
Poza tym mam innego ulubieńca, notabene to ulubieniec całej Ekipy ŁKSu (zwłaszca Lisa ostatnio
), no ale skoro mówisz ze go nie było to nie mamy czego żałowac że zostaliśmy na swoim meczu
Ale nic straconego, fotkę posiadamy (dzienx), więc jeśli nie zrobi operacji plastycznej to ktoś kumaty go rozkmini



Ja uważam, że nasz doping był bardzo dobry. Tak jak Szymon napisał wiekszość spiewaliśmy a nie krzyczeliśmy. Efekty też były fajne. Najbardziej jednak cieszy mnie to ze kibice nie odwrócili sie od drużyny mimo porażek. Mamy lepszy doping niż rok, dwa czy trzy lata temu kiedy walczyliśmy o najwyższe cele. To jest fajne. 
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!
- Gwynbleidd
- Kadet
- Posty: 1046
- Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Eeeee nash doping byl na b.dobrym poziomie.
Oprawa zrobiona
hehe nadzwyczajnie
A śledziki co,nawet ich nie bylo słychac i ich super deseczki.
W przerwie juz czulismy smak żółtego shaliak,ale no coz
Ale,ale przyjezdni pokazywali gesty zebysmy do nich poshli,a pozniej co...po meczu telefon na smerfy i spekali rybki
Hej Szymon i nieśmiertelne juz hasło KTO NIE SKACZE TEN Z LOTOSU HEJ HEJ HEJ

Oprawa zrobiona
A śledziki co,nawet ich nie bylo słychac i ich super deseczki.
W przerwie juz czulismy smak żółtego shaliak,ale no coz
Ale,ale przyjezdni pokazywali gesty zebysmy do nich poshli,a pozniej co...po meczu telefon na smerfy i spekali rybki
Hej Szymon i nieśmiertelne juz hasło KTO NIE SKACZE TEN Z LOTOSU HEJ HEJ HEJ
- EL
- Nowy na forum
- Posty: 96
- Rejestracja: 17 września 2006, 21:08
- Lokalizacja: z barierki :)
- Kontaktowanie:
Mikey pisze:Proszę bez osobistych wycieczek SzymonPoza tym mam innego ulubieńca, notabene to ulubieniec całej Ekipy ŁKSu (zwłaszca Lisa ostatnio
), no ale skoro mówisz ze go nie było to nie mamy czego żałowac że zostaliśmy na swoim meczu
Ale nic straconego, fotkę posiadamy (dzienx), więc jeśli nie zrobi operacji plastycznej to ktoś kumaty go rozkmini
![]()
![]()
Słynna rozkminka w PKSie relacji Wrocław - Polkowice <lol>
ŁKS LANS - BASKET FANS
GIN FERAJNA
GIN FERAJNA
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Kowalik pisze:(...) Najbardziej jednak cieszy mnie to ze kibice nie odwrócili sie od drużyny mimo porażek. Mamy lepszy doping niż rok, dwa czy trzy lata temu kiedy walczyliśmy o najwyższe cele. To jest fajne.
A i owszem, to jest niewątpliwy plus tego sezonu
Słabsze wyniki spowodowały że nagle zniknęło "stadko pozorantów" które przychodziło się "pokazać" a zostali Ci którzy są z drużyną na dobre i na złe!!! To mi się bardzo podoba
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości









