Cukierki zapłacą za porażki?
Moderator: qBK
Cukierki zapłacą za porażki?
Prezes Cukierków Odry Brzeg Czesław Greczyn podobnie jak sponsorzy jest rozczarowany dopiero 10. miejscem koszykarek w lidze. Na zespół nałoży kary finansowe.
- Choć pod względem nazwisk jest to teoretycznie nasz najlepszy zespół od lat, to wyniki są najgorsze. Jako prezes jestem tym bardzo zaniepokojony, ale nie chodzi tylko o mnie, ale także o sponsorów. Bierzemy pod uwagę obciążenie zawodniczek karami finansowymi - mówi prezes Cukierków Czesław Greczyn.
Od awansu do ekstraklasy w 2000 roku brzeskie koszykarki należą do czołowych zespołów w kraju. Nigdy nie zdobyły co prawda medalu, ale zawsze zajmowały miejsce w czołowej ósemce ligi. Przed rozpoczęciem obecnego sezonu działacze zapowiadali ambitny cel poprawienia szóstej pozycji sprzed roku. Niestety, rozgrywki zweryfikowały te założenia, a Cukierki po ostatniej porażce w Toruniu spadły na dziesiątą pozycję w tabeli. Awans do fazy play-off bardzo się oddalił, a zamiast gry o czołówkę może je czekać walka o utrzymanie.
- Ze strony zarządu zrobiliśmy wszystko, aby przygotować zespół do sezonu. Były zgrupowania, w tym jedno w Niemczech, sparingi, turnieje, nie możemy sobie nic zarzucić - mówi prezes Greczyn. - Niestety, mieliśmy spore problemy z kontuzjami podstawowych zawodniczek i to w decydujących momentach, kiedy graliśmy z zespołami, które były do ogrania. Najbardziej zawodzą nasze dublerki. Nie może być tak, że na treningach wszystko jest dobrze, a gdy przychodzi do meczu, pojawia się obojętność, aby tylko minęło te 40 minut, bo i tak dostanę wypłatę. W końcu to ich praca zawodowa, bierzemy więc pod uwagę kary finansowe dla zawodniczek, bo takie najbardziej odczują. Robimy też rozeznanie, co jeszcze można zrobić innego - dodaje zdenerwowany prezes.
O przyszłości koszykarek zadecydować mogą najbliższe tygodnie. Do końca sezonu pozostało co prawda jeszcze dziewięć spotkań, ale trzy ostatnie z trójką najlepszych drużyn w lidze wydają się nie do wygrania. Aby awansować do play-off, Cukierki muszą więc wygrać przynajmniej cztery, a najlepiej pięć z sześciu pozostałych spotkań. - U siebie musimy, i to koniecznie, pokonać Poznań, Leszno, Łomianki i Jelenią Górę, a przydałoby się jeszcze zwycięstwo na wyjeździe w Gorzowie lub Łodzi. Lotos czy Wisła wydają się poza zasięgiem - komentuje trener Krzysztof Kubiak. - Niestety, nie gramy dobrze, widać to było choćby w ostatnim meczu z Toruniem. Najbardziej zabrakło dobrej dyspozycji Kim Williams, która wyrosła na liderkę zespołu, a tam z powodu aklimatyzacji po powrocie ze Stanów Zjednoczonych zagrała słabo. Zabrakło nam głównie skuteczności, bo w samej grze nie było wielkiej różnicy. Teraz dziewczyny muszą pokazać ambicję i zaangażowanie na całego, liczymy także na pomoc kibiców, bo to był zawsze nasz szósty zawodnik, a ostatnio różnie z tym bywało - dodaje.
Sobotnie spotkanie z piątym zespołem ligi - AZS-em Poznań wydaje się więc dla Cukierków walką niemalże o wszystko. O zwycięstwo nie będzie łatwo, bo w pierwszym meczu nasze koszykarki uległy aż 23 punktami, jeżeli rewanż się nie powiedzie, awans do play-off bardzo się oddali, a zamiast tego brzeżanki czekać będzie najprawdopodobniej walka o utrzymanie. - Nie chcę myśleć o czarnym scenariuszu, musimy się skupić na grze, bo wiem, że stać nas na więcej - stwierdza stanowczo Kubiak.
- Walka o utrzymanie czy spadek nie są w ogóle rozważane. Zespół musi się zmobilizować i zacząć wygrywać - kończy prezes.
Autor Jacek Konopacki Gazeta Wyborcza
- Choć pod względem nazwisk jest to teoretycznie nasz najlepszy zespół od lat, to wyniki są najgorsze. Jako prezes jestem tym bardzo zaniepokojony, ale nie chodzi tylko o mnie, ale także o sponsorów. Bierzemy pod uwagę obciążenie zawodniczek karami finansowymi - mówi prezes Cukierków Czesław Greczyn.
Od awansu do ekstraklasy w 2000 roku brzeskie koszykarki należą do czołowych zespołów w kraju. Nigdy nie zdobyły co prawda medalu, ale zawsze zajmowały miejsce w czołowej ósemce ligi. Przed rozpoczęciem obecnego sezonu działacze zapowiadali ambitny cel poprawienia szóstej pozycji sprzed roku. Niestety, rozgrywki zweryfikowały te założenia, a Cukierki po ostatniej porażce w Toruniu spadły na dziesiątą pozycję w tabeli. Awans do fazy play-off bardzo się oddalił, a zamiast gry o czołówkę może je czekać walka o utrzymanie.
- Ze strony zarządu zrobiliśmy wszystko, aby przygotować zespół do sezonu. Były zgrupowania, w tym jedno w Niemczech, sparingi, turnieje, nie możemy sobie nic zarzucić - mówi prezes Greczyn. - Niestety, mieliśmy spore problemy z kontuzjami podstawowych zawodniczek i to w decydujących momentach, kiedy graliśmy z zespołami, które były do ogrania. Najbardziej zawodzą nasze dublerki. Nie może być tak, że na treningach wszystko jest dobrze, a gdy przychodzi do meczu, pojawia się obojętność, aby tylko minęło te 40 minut, bo i tak dostanę wypłatę. W końcu to ich praca zawodowa, bierzemy więc pod uwagę kary finansowe dla zawodniczek, bo takie najbardziej odczują. Robimy też rozeznanie, co jeszcze można zrobić innego - dodaje zdenerwowany prezes.
O przyszłości koszykarek zadecydować mogą najbliższe tygodnie. Do końca sezonu pozostało co prawda jeszcze dziewięć spotkań, ale trzy ostatnie z trójką najlepszych drużyn w lidze wydają się nie do wygrania. Aby awansować do play-off, Cukierki muszą więc wygrać przynajmniej cztery, a najlepiej pięć z sześciu pozostałych spotkań. - U siebie musimy, i to koniecznie, pokonać Poznań, Leszno, Łomianki i Jelenią Górę, a przydałoby się jeszcze zwycięstwo na wyjeździe w Gorzowie lub Łodzi. Lotos czy Wisła wydają się poza zasięgiem - komentuje trener Krzysztof Kubiak. - Niestety, nie gramy dobrze, widać to było choćby w ostatnim meczu z Toruniem. Najbardziej zabrakło dobrej dyspozycji Kim Williams, która wyrosła na liderkę zespołu, a tam z powodu aklimatyzacji po powrocie ze Stanów Zjednoczonych zagrała słabo. Zabrakło nam głównie skuteczności, bo w samej grze nie było wielkiej różnicy. Teraz dziewczyny muszą pokazać ambicję i zaangażowanie na całego, liczymy także na pomoc kibiców, bo to był zawsze nasz szósty zawodnik, a ostatnio różnie z tym bywało - dodaje.
Sobotnie spotkanie z piątym zespołem ligi - AZS-em Poznań wydaje się więc dla Cukierków walką niemalże o wszystko. O zwycięstwo nie będzie łatwo, bo w pierwszym meczu nasze koszykarki uległy aż 23 punktami, jeżeli rewanż się nie powiedzie, awans do play-off bardzo się oddali, a zamiast tego brzeżanki czekać będzie najprawdopodobniej walka o utrzymanie. - Nie chcę myśleć o czarnym scenariuszu, musimy się skupić na grze, bo wiem, że stać nas na więcej - stwierdza stanowczo Kubiak.
- Walka o utrzymanie czy spadek nie są w ogóle rozważane. Zespół musi się zmobilizować i zacząć wygrywać - kończy prezes.
Autor Jacek Konopacki Gazeta Wyborcza
"Teraz dziewczyny muszą pokazać ambicję i zaangażowanie na całego, liczymy także na pomoc kibiców, bo to był zawsze nasz szósty zawodnik, a ostatnio różnie z tym bywało - dodaje."
ooooooo no to jednak ktos mysli o kibicach O_o...zaskoczenie dla mnie!!! No niestety za późno:)
ooooooo no to jednak ktos mysli o kibicach O_o...zaskoczenie dla mnie!!! No niestety za późno:)
\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/
Margo Morka nie gra w Cukierkach - efekty są widoczne
wiedziałem , że Gosia jest najlepszym Cukierkiem

wiedziałem , że Gosia jest najlepszym Cukierkiem
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
Re: Cukierki zapłacą za porażki?
{Mikro pisze: (...) liczymy także na pomoc kibiców, bo to był zawsze nasz szósty zawodnik, a ostatnio różnie z tym bywało - dodaje. (...)
Mireq pisze: No niestety za późno:)
GURU pisze: No wlasnie troche za pozno pomysleli
Czyli co
Przypomina mi się bajka, którą mi czytano (zanim sam się nauczyłem
A może to właśnie najlepszy moment żeby coś wywalczyć i dojść do jakiegoś porozumienia. Chcieliście żeby włodarze klubu coś zrozumieli i chyba tak właśnie się dzieje. Bo obecna sytuacja nie służy nikomu: koszykarki przegrywają i klub skarży się m.in. na brak wsparcia kibiców, kibice obrażeni nie kibicują i skarżą się na brak wyników drużyny. Sytuacja patowa
"Bo w życiu chodzi o to, by być trochę niemożliwym" - Oscar Wilde
Re: Cukierki zapłacą za porażki?
Zbych pisze:Czyli coJuż po ptokach
Nie ma szansy na doping w tym sezonie
Może jeśli tak dalej pójdzie to ostatnia szansa na doping dla drużyny w FGE bo za rok może już być... tffuu, nie wypowiadam nawet tego słowa.
Ja wpadam prosto z Aberdeen tylko na jeden meczyk z Lesznem wiec odemnie nic nie jest zalezne w tym sezonie jesli chodzi o doping, ale mam nadzieje ze z Poznaniem juz cos ruszy jesli chodzi o doping i to poprowadzi dziewczyny do zwyciestwa
IDŹ SWOJĄ DROGĄ NIE DAJ SATYSFAKCJI WROGOM
Re: Cukierki zapłacą za porażki?
Zbych pisze:{Mikro pisze: (...) liczymy także na pomoc kibiców, bo to był zawsze nasz szósty zawodnik, a ostatnio różnie z tym bywało - dodaje. (...)Mireq pisze: No niestety za późno:)GURU pisze: No wlasnie troche za pozno pomysleli
Czyli coJuż po ptokach
Nie ma szansy na doping w tym sezonie
Może jeśli tak dalej pójdzie to ostatnia szansa na doping dla drużyny w FGE bo za rok może już być... tffuu, nie wypowiadam nawet tego słowa.
Przypomina mi się bajka, którą mi czytano (zanim sam się nauczyłem) w dzieciństwie, a mianowicie "Żuraw i Czapla". Bardzo do tej sytuacji pasuje.
A może to właśnie najlepszy moment żeby coś wywalczyć i dojść do jakiegoś porozumienia. Chcieliście żeby włodarze klubu coś zrozumieli i chyba tak właśnie się dzieje. Bo obecna sytuacja nie służy nikomu: koszykarki przegrywają i klub skarży się m.in. na brak wsparcia kibiców, kibice obrażeni nie kibicują i skarżą się na brak wyników drużyny. Sytuacja patowa
Tylko widac że kibiców maja ogólnie w dupie, dopiero jak im sie pali grunt pod nogami to etedy zwaraja sie łaskawie do kibiców o doping czy wyjeżdżają z tekstami że jesteśmy "6 zawodnikiem"..ale pozatym owewka na nas!... wiec akurat obecnie mało mnie obchodzi co tam mówią w klubie co mówią o nas i do nas...jak bede miał potrzebe wsparcia dróżyny i kibicowania to powydzieram sie a jeśli odbiora mi wszelka ochote to stane na górze z KUKIM i bede biernie oglądał mecze! Zycze jak najlepiej Cukierkom i rozumiem w jakis tam sposób ich działania ale nich oni Nas zrozumieją, a nie obarczają np. przegrana z CCC na barki kibiców bo była "zagorąca atmosfera"....No ale mam nadzieje że może choc awansujemy do tej czołowej "8"...a wtedy przy odważnych krokach trenera i jakimś oszałamiającej zwyżce formy dziewczyny mogą walczyc o wyższe miejsca, nawet te zapowiadane przed sezonem...czyli około 6..ale to zależy od nich i od trenera...od nikogo innego!
\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/
MIREq pisze:eeeee Ty Erotoman...no może Margotoman:P
nic z tych rzeczy po prostu bardzo lubię Gosię M
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
Piotro pisze:Czyli jak nie dopingujemy nic?
Moze zrobic np. tak ze wesprzemy jednak dziewczyny dopingiem, ale wyraznie zaznaczymy ze doping jest tylko dla dziewczyn a nie dla zarzadu klubu czy cos w tym stylu?
To jest tylko propozycja prosze na mnie nie krzyczec
Popieram Piotro - jeśli kibice są obrażeni na działaczy, trenera czy kierownika to powinni to zaznaczyć. Chyba, że faktycznie chodzi też o koszykarki..
..you got to lose, to know how to win..
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

