14 kolejka: Wisła Kraków - Włókniarz Pabianice
Moderatorzy: rzymi, Lisu, Marco
14 kolejka: Wisła Kraków - Włókniarz Pabianice
Jak na moje oko napewno ponad 100 osob w mlynie, rzeklbym ze nawet pachnialo liczba 150. Szczerze nie spodziewalismy sie tak wielkiej frekwencji, jednak ludzie zadowoleni po atmosferze derbowego spotkania z Korona zapewne zostali na drugi mecz. Doping zajebisty przez cale spotkanie, pod koniec nawet cala hala stoi i spiewa -> co zdarza nam sie niestety rzadko. Na meczu obecna delegacja z Pabianic, jak wroca sami napisza ile ich bylo... ale z tego co widzialem to 4-5 osob.
-
Liquidor
- Młodzik
- Posty: 958
- Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
- Lokalizacja: Wisła Kraków
- Kontaktowanie:
Mikey pisze:Ale przyznasz Liquidor ze za wielu pakerów to na zdjęciu nr 2 to nie bylo
no co Ty, same koksy
taka prawda że ja i 'ekipa' nie zmieściliśmy się do kadru
edit:
http://www.youtube.com/watch?v=Ajy1A7fD5m4
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
13.01.2007
Wisła Kraków - Włókniarz Pabianice
Pierwszy wyjazd w nowym roku. Przystąpiliśmy do niego niemal z marszu. Były co prawda wcześniej jakieś nieśmiałe rozważania by pojechać do Krakowa w większym, bardziej zorganizowanym gronie jednak opcja ta szybko upadła. Skorzystaliśmy zatem z zaproszenia kolegi Pawła i pojechaliśmy jego bolidem w czterech. Podróż spokojna, spijamy sobie browarki i co jakiś czas tylko zerkamy na "zegar" naszego bolidu. Hmm.... było nieźle
a nasz drajwer ma talent do prowadzenia
. Podróz minęła bardzo szybko. W samym Krakowie troszkę pobłądziliśmy. Omineliśmy odbicie na ul. Reymonta, ale całe szczęście że szybko się zorientowaliśmy i wróciliśmy na właściwą trasę. Po dotarciu na miejsce od razu wchodzimy na halę i udajemy sie do knajpy "U Wiślaków". Zamawiamy browarki, dosiadamy się do Zbyszka Grzanki i dyskutujemy sobie spokojnie. Muszę przyznać, że obecny wystrój tego lokalu bardzo przypadł mi do gustu, o wiele lepiej to wszystko wygląda niż 3-4 lata temu gdy byłem tam ostatnio. Gdy zbliża się godzina rozpoczęcia meczu kończymy napoje i udajemy sie na halę. Siadamy za naszą ławką. Od początku nie kryjemy się skąd przyjechaliśmy. Bijemy brawa naszym zawodniczkom, podczas osobistych wyklaskujemy "rakietę". Humory nam dopisują a dodatkowo umacnia je nadspodziewanie dobra postawa naszych koszykarek. W przerwie meczu wychodzimy na dymka a gdy wracamy na halę "zaczepia"
mnie jeden z Wiślaków. Już myślałem że będzie jakieś "halo"
ale okazuje sie ze jest to Osesek. Zaczynamy rozmowę, po chwili dołącza do nas Marco jednak zbliża się rozpoczęcie drugiej odsłony meczu więc umawiamy się na pogawędkę po meczu. W drugiej połowie w dalszym ciągu klaszemy i cieszymy się po punktach naszych koszykarek, niestety, końcówka meczu decyduje o naszej porażce.
Słowo o kibicach Wisły. Jeżdżę już ładnych parę lat po Polsce i stwierdzam że w latach dwutysięcznych na koszykówce kobiet nie widziałem - nie słyszałem lepszego dopingu!!! Młyn Wisły chyba coś około 150 osób, doping nonstop, chóralne śpiewy, super zabawa jednym slowem!!! Wrażenie na mnie zrobiły przedewszystkim pieśni: "Tylko Ty", "Eintracht" (to po naszemu a Wiślacy chyba ten kawałek tytułują "HSV"?? ) oraz .... no właśnie, nie wiem jak nazywacie tą pieśń
widziałem to jakoś niedawno na jakimmś filmiku w wykonaniu bodajże PAO
(zapewne wiecie o co mi chodzi
) Warto dodać że pod koniec meczu do dopingu podłącza sie cala hala i wówczas już jest bardzo konkretny kocioł. Po meczu zgodnie z ustaleniami kontynujemy rozmowę rozpoczętą w przerwie. Dołączają do nas także Ann i Bartolino, którzy jednak po kilkunastu minutach muszą nas opusćić. Żegnamy sie i udajemy się do knajpy "U Wiślaków" gdzie również kolacje spożywają nasze koszykarki. Przy złocistym konwersujemy sobie spokojnie, jednak gdy koszykarki szykują sie do wyjścia my także musimy się zbierać, gdyż w drogę powrotną udajemy się razem z drużyną autobusem (nasz kierowca nie wracał do Pabianic tylko gdzie indziej
). Podróz z koszykarkami spokojna, sączymy sobie kolejne browarki i prowadzimy różnorakie dyskusje. Razem z Boczkiem miałem niezły ubaw z Gienka, który na kolejnym wyjeździe sie opił i zapadł w sen
W Pabianicach meldujemy się jakoś przed pierwszą w nocy i udajemy się z Kowalikiem, który na nas czekał do knajpy na "analizę"
meczu. do domu dotarłem bardzo późno
W sumie wyjazd fajny, sporo wrażeń.
P.S. Taka refleksja mnie naszła. Młodzi kibice Włókniarza powinni udać siędo Krakowa i popatrzeć jak sie należy bawić na meczach. Wtedy już będziecie wiedzieć dlaczego ciągle jestem niewpełni zadowolony z Waszych poczynań.
Wisła Kraków - Włókniarz Pabianice
Pierwszy wyjazd w nowym roku. Przystąpiliśmy do niego niemal z marszu. Były co prawda wcześniej jakieś nieśmiałe rozważania by pojechać do Krakowa w większym, bardziej zorganizowanym gronie jednak opcja ta szybko upadła. Skorzystaliśmy zatem z zaproszenia kolegi Pawła i pojechaliśmy jego bolidem w czterech. Podróż spokojna, spijamy sobie browarki i co jakiś czas tylko zerkamy na "zegar" naszego bolidu. Hmm.... było nieźle
Słowo o kibicach Wisły. Jeżdżę już ładnych parę lat po Polsce i stwierdzam że w latach dwutysięcznych na koszykówce kobiet nie widziałem - nie słyszałem lepszego dopingu!!! Młyn Wisły chyba coś około 150 osób, doping nonstop, chóralne śpiewy, super zabawa jednym slowem!!! Wrażenie na mnie zrobiły przedewszystkim pieśni: "Tylko Ty", "Eintracht" (to po naszemu a Wiślacy chyba ten kawałek tytułują "HSV"?? ) oraz .... no właśnie, nie wiem jak nazywacie tą pieśń
W Pabianicach meldujemy się jakoś przed pierwszą w nocy i udajemy się z Kowalikiem, który na nas czekał do knajpy na "analizę"
W sumie wyjazd fajny, sporo wrażeń.
P.S. Taka refleksja mnie naszła. Młodzi kibice Włókniarza powinni udać siędo Krakowa i popatrzeć jak sie należy bawić na meczach. Wtedy już będziecie wiedzieć dlaczego ciągle jestem niewpełni zadowolony z Waszych poczynań.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


-
TyLkO AzS KKJG
- Żak
- Posty: 490
- Rejestracja: 12 stycznia 2007, 23:45
- Lokalizacja: Jelnia Góra
- Kontaktowanie:
Meczyk z Wisła stał na zajebistym poziomie sportowym, szkoda tylko ze nasze dziewczyny nie wytrzymaly tempa do konca bo meczyk mogl sie skonczyc niespodzinka
Po meczu rozmowa w przyjaznych stosunkach (pozdro Osesek i Marco)
Jestem pod wielkim wrazeniem waszego dopingu , a zwlaszcza przyspiewki pt:" Tylko ty" - dla mnie po prostu kozak
Po meczu rozmowa w przyjaznych stosunkach (pozdro Osesek i Marco)
Jestem pod wielkim wrazeniem waszego dopingu , a zwlaszcza przyspiewki pt:" Tylko ty" - dla mnie po prostu kozak
=P=O=Z=D=R=O=W=I=E=N=I=A= D=O =W=I=E=Z=I=E=N=I=A=
=P=O=Z=D=R=O=W=I=E=N=I=A= D=O =W=I=E=Z=I=E=N=I=A=
=P=O=Z=D=R=O=W=I=E=N=I=A= D=O =W=I=E=Z=I=E=N=I=A=
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości




