Leszczyńskie piekiełko.
Moderator: patrese
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Leszczyńskie piekiełko.
Witam wszystkich forumowiczów!
Gramy w Ekstralidze pierwszy rok dlatego proszę o trochę wyrozumiałości. Choć zdaję sobie sprawę, że będzie o to ciężko. Na wstępie chciałbym w imieniu dużej części kibiców z Leszna przeprosić Natalię Małaszewską z Jeleniej Góry za beznadziejne zachowanie części leszczyńskich kibiców, które miało miejsce przed tygodniem. Grała bardzo dobrze, a gdy schodziła za 5 fauli pożegnały ją niecenzuralne okrzyki. Ogromny wstyd.
W ogóle w Lesznie dzieją się rzeczy co najmniej dziwne. Na meczu nie ma zorganizowanego dopingu, na początku meczu jest sielanka natomiast w miarę upływu czasu hala zaczyna kipieć. Gdy wynik jest do końca bliski remisu (a w Lesznie zwykle tak bywa) ludzie robią rzeczy niespotykane jak na mecze żeńskiej koszykówki. Prawdopodobnie dlatego, że wszyscy wychowani są na żużlu, który był jedyną dyscypliną sportu utrzymywaną na najwyższym poziomie. Tam zwykle nie przebierają w słowach. Mimo, że tu grają kobiety i należy im się jakiś szacunek widzowie w Lesznie tego nie zauważają. Przypadek z Natalią niestety pewnie nie będzie ostatnim w historii leszczyńskiego Trapezu...
Jestem świadomy tego, że wielu kibiców z Polski jedzie do Leszna jak do skansenu – widzicie co tu się dzieje i później opowiadacie innym. Te dzieci witające gości wrogimi okrzykami; ci starsi osobnicy popijający piwo z dyskontu, którzy po wypiciu kilku nie za bardzo orientują się jaki jest wynik ale zawsze mają coś ważnego do powiedzenia i to niekoniecznie cenzuralnego; tego spikera, który mamrocze coś do siebie i jest słyszalny jedynie przed meczem; w przerwach te układy taneczne wykonywane przez dzieci z gimnazjum co do których nic nie mam, bo wierzę, że za kilka lat będzie im to świetnie wychodzić. Ale za kilka lat... Jest jedna nowość – w przerwie meczu dzieci nie mogą wchodzić w butach na parkiet i grać w kosza co stanowiło największą do tej pory atrakcję meczu. Najprawdopodobniej już niedługo zarząd naszego klubu w ramach oszczędności wystawi do tańczenia w przerwie rezerwowe zawodniczki naszego klubu, które nie mają szans dostać się do pierwszej drużyny.
W końcu byłaby to niezła rozgrzewka... Zawsze lepsze to niż nic.
cdn.
Gramy w Ekstralidze pierwszy rok dlatego proszę o trochę wyrozumiałości. Choć zdaję sobie sprawę, że będzie o to ciężko. Na wstępie chciałbym w imieniu dużej części kibiców z Leszna przeprosić Natalię Małaszewską z Jeleniej Góry za beznadziejne zachowanie części leszczyńskich kibiców, które miało miejsce przed tygodniem. Grała bardzo dobrze, a gdy schodziła za 5 fauli pożegnały ją niecenzuralne okrzyki. Ogromny wstyd.
W ogóle w Lesznie dzieją się rzeczy co najmniej dziwne. Na meczu nie ma zorganizowanego dopingu, na początku meczu jest sielanka natomiast w miarę upływu czasu hala zaczyna kipieć. Gdy wynik jest do końca bliski remisu (a w Lesznie zwykle tak bywa) ludzie robią rzeczy niespotykane jak na mecze żeńskiej koszykówki. Prawdopodobnie dlatego, że wszyscy wychowani są na żużlu, który był jedyną dyscypliną sportu utrzymywaną na najwyższym poziomie. Tam zwykle nie przebierają w słowach. Mimo, że tu grają kobiety i należy im się jakiś szacunek widzowie w Lesznie tego nie zauważają. Przypadek z Natalią niestety pewnie nie będzie ostatnim w historii leszczyńskiego Trapezu...
Jestem świadomy tego, że wielu kibiców z Polski jedzie do Leszna jak do skansenu – widzicie co tu się dzieje i później opowiadacie innym. Te dzieci witające gości wrogimi okrzykami; ci starsi osobnicy popijający piwo z dyskontu, którzy po wypiciu kilku nie za bardzo orientują się jaki jest wynik ale zawsze mają coś ważnego do powiedzenia i to niekoniecznie cenzuralnego; tego spikera, który mamrocze coś do siebie i jest słyszalny jedynie przed meczem; w przerwach te układy taneczne wykonywane przez dzieci z gimnazjum co do których nic nie mam, bo wierzę, że za kilka lat będzie im to świetnie wychodzić. Ale za kilka lat... Jest jedna nowość – w przerwie meczu dzieci nie mogą wchodzić w butach na parkiet i grać w kosza co stanowiło największą do tej pory atrakcję meczu. Najprawdopodobniej już niedługo zarząd naszego klubu w ramach oszczędności wystawi do tańczenia w przerwie rezerwowe zawodniczki naszego klubu, które nie mają szans dostać się do pierwszej drużyny.
W końcu byłaby to niezła rozgrzewka... Zawsze lepsze to niż nic.
cdn.
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Organizacja klubu to czysta amatorszczyzna. Nie ma promocji klubu, nie ma szalików, nie ma koszulek, nie ma niczego... A Krzysztof Kononowicz prezesem naszego klubu jeszcze nie jest. Ostatnio jacyś kibice zaczęli się organizować. Nawet założyli fanklub i forum internetowe. Komentarze na tej stronie przypominają w większości rozmówki ze szkoły podstawowej więc śmiem twierdzić, że większość tam jeszcze się uczy. Forum jest ocenzurowane – kto powie coś przeciwko Prezesowi czy komuś z zarządu klubu jest natychmiast bez ostrzeżenia usuwany. Mnie to spotkało, bo ośmieliłem się wypowiedzieć na temat bałaganu w klubie, braku organizacji i pomysłu na dalsze funkcjonowanie oraz chęci wprowadzenia zmian, aby poprawić cokolwiek. Ośmieliłem zaprotestować przeciwko „możnemu” sponsorowi w nazwie klubu jakim jest PWSZ w Lesznie, której wkład w finansowanie klubu jest minimalny i nie zasługuje na miano sponsora tytularnego. Czy wy w ogóle wiecie, że nasz klub nazywa się Tęcza Leszno, ma herb i barwy żółto-zielone natomiast nazywamy się aktualnie Duda PWSZ Leszno i gramy w strojach biało-niebieskich? I pieniędzy też nie mamy... Rozumiem prawo sponsorów ale żeby zarząd klubu nie zadbał nawet o kupno strojów w barwach klubowych lekceważąc w ten sposób symbole klubu? Ale tutejszy fanklub Tęczy (a raczej prezesa) ma zupełnie inne zdanie – im też nie podobają się barwy żółto-zielone! Prezes przekupił ich darmowymi wejściówkami na mecze w Lesznie. Wchodzenie w d... prezesowi ma na celu przypodobanie się i wywalczenie jeszcze dofinansowania na wyjazdy, bo szkoda im wydawać pieniądzy na bilety kolejowe. Tak więc sprzedali się za kilka złotych. I śpiewają jak Jarząbek w filmie „Miś”: „Łubu-dubu niech nam żyje prezes naszego klubu! (nomen omen Tęcza!). Folklor totalny. Na szczęście są też inni kibice w Lesznie. W imieniu ich występuję. Boli nas bardzo to co się dzieje w tym mieście. W ogóle to mógłbym napisać powieść o tym co się dzieje w Lesznie. Ale szkoda gadać... Pozdrawiam prawdziwych kibiców koszykówki w całej Polsce.
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Cóż myślę że Twój wpis jest bardzo cenny. Chwali się ze jak malo kto potrafisz na forum przyznać że pod rożnymi względami Leszno jeszcze uczy sie pewnych kibicowskich spraw. Co do zachowania niektorych w hali w Lesznie (ja podnosilem kwestię dzieciarów podczas meczu z ŁKS) to cóż, albo pewna grupa niesterowana przez sponsora i zarząd zacznie cos organizować w kwestii pozytywnego dopingu albo ... U nas jak wiadomo króluje nożna, kosz jest dodatkiem dla naszych kibiców, mimo to od jakiegoś czasu doping negatywny (który zarzuca się "pilkarskim"fanom) w stosunku do rywala wyszedł z "mody", z wyjątkiem Widzewa, ale to juz nasze rodzime zboczenie. Więc moze i u Was z czasem takie cos wyjdzie z użycia...

- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Dzięki za miłe słowa. Macie rację - potencjał w Lesznie jest duży, a początki są trudne. Tylko obawiam się, że to początek końca. Na dzień dzisiejszy zainteresowanie koszykówką żeńską w Lesznie jest ogromne. Na mecze przychodzi nadkomplet publiczności (ok.1.100). Sezon żużlowy trwa od kwietnia do września więc żeńska koszykówka idealnie wkomponowała się w leszczyński kalendarz sportowy. W odróżnieniu jednak od władz Unii Leszno, które od jakiegoś czasu starają się zapewnić wysoki poziom organizacyjny - władze Tęczy Leszno robią coś zupełnie przeciwnego. W razie spadku, który nam poważnie grozi, wszystko padnie. W Lesznie firma, która rzuci tysiąc złotych chce od razu być nazywana głównym sponsorem zapominając, że za taką kwotę to może sobie co najwyżej wykupić jedą reklamę w lokalnej prasie. Zarząd klubu kompletnie nie potrafi zadbać o promocję klubu i cenić jego wartości i wykorzystać boomu na kosza w Lesznie. Leszno nie jest wielkim miastem ale też nie jest najmniejszym ośrodkiem ekstraligowym w Polsce. Zajmujemy 9 miejsce pod względem wielkości miast. Mniejsze miasta potrafią, my nie. No ale jeśli w pierwszej kolejności załatwia się interesy rodzinne to nie może być inaczej. Drugim trenerem jest p. Grześczyk, który na siłę wprowadza do gry swoją córkę podczas gdy inne bardziej utalentowane zawodniczki jak choćby np. Rezler nie ma szans na grę. Wiceprezesem jest p. Król, a w klubie grają jego 2 córki. Jedna właściwie jak gra to stoi, a druga nie gra więc siedzi. Ale są w klubie i zajmują miejsce innym, bo poziom jaki reprezentują nie uprawnia ich nawet do gry w najniższej klasie rozgrywkowej. Potrzebujemy wzmocnień ale nieudolne władze robią to w taki sposób, że tylko się kompromitują. Mam nadzieję, że pod wpływem presji i żądań do większego zaangażowania się w rozwój klubu zmieni się cokolwiek. Kibice nie oczekują dużo - chcielibyśmy utrzymać tylko ekstraligę dla Leszna. Nic więcej. A jest to naprawdę możliwe do zrealizowania.
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Poruszyłes kilka kwestii. Pierwsza to liczba osób, które przychodzą na mecze. Z 12 letniego doświadczenia aktywnego obserwatora meczów ekstraklasy wiem ze utrzymanie takiej liczby bedzie bardzo trudne. tak było w Rybniku, Chełmie... Pierwszy sezon-rekordy frekwencji, brak miejsc siedzących itd. Brak sukcesów, zejscie ponizej strefy play-off, niecierpliwość (kibice beniaminka zaraz chcieliby jakiś medal...), zniechęcenie brakiem spektakularnych zwycięstw i z liczby 2000,1000 frekfencja spada do 500 osób.
Organizacja to druga sprawa, to co powiedziałes każdy sponsor nawet taki co rzuca ochlapy starczające na odżywki dla koszykarek zaraz chciałby w zamian nazwy swojej firmy w nazwie drużyny a najlepiej zamiast nazwy i później mamy takie twory jak Nova Trading Toruń, Grześki Kalisz czy to co ostatnio rozlożyło mnie na łopatki Wkret-met Domex...
Chwała Bogu ze w takich klubach jak ŁKS czy Wisla które mają po 100 lat lub prawie 100 nikt nie odważył się wkroczyć z takim pomyslem. I chociaż kibice Lotosu (to już wogóle ewenement w tej kwestii) uparcie starają się mówić o nas Siemens AGD to nikt poważnie takiej nazwy nie przyjmuje bo ŁKS zawsze bedzie ŁKSem a np Wisla Krakow zawsze Wisłą Kraków. Wy nosicie chyba nazwę Tęczy a na PLKK uparcie tytuluja was Duda jakby nie można było (po kompromisie napisać Tecza-Duda Leszno). Jesli klub z Leszna nie będzie w tej kwestii zajmowal twardego stanowiska to za rok bedziecie sie nazywac Princ-Polo a za dwa Budmex czy inny Propanarol. 
Organizacja to druga sprawa, to co powiedziałes każdy sponsor nawet taki co rzuca ochlapy starczające na odżywki dla koszykarek zaraz chciałby w zamian nazwy swojej firmy w nazwie drużyny a najlepiej zamiast nazwy i później mamy takie twory jak Nova Trading Toruń, Grześki Kalisz czy to co ostatnio rozlożyło mnie na łopatki Wkret-met Domex...


- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Mam dokładnie takie samo zdanie jak Ty. Zazdrościmy wam klubu no i oczywiście wspaniałego fanklubu. Nie mamy takich tradycji jak ŁKS czy Wisła więc pewnie łatwiej można byłoby przełknąć zmianę nazwy choćby na Duda Leszno. Tak jak w Gdyni czy Polkowicach. Choć też mi się to nie podoba. Ale takie czasy... Tylko, że tam w parze za zmianą nazwy idą duże środki finansowe. A nasz klub został sprzedany za grosze. Mamy dwóch sponsorów ale pieniędzy i tak nie ma. Jest wielki problem, żeby sprowadzić 3 amerykankę, na którą trzeba byłoby wydawać jedynie 5 tys. zł miesięcznie. A jest ona nam niezbędna do utrzymania się w ekstralidze. Mamy poważne luki w składzie. Przy kontuzji Budnik i Rivers gramy obecnie właściwie tylko 4 zawodniczkami nadającymi się na ekstraligę tj. Nikita Bell, Monika Siwczak, Marta Żyłczyńska i Edyta Łapka-Krysiewicz. Edyta bardzo nam się przydaje, gra pomysłowo i ma ogromne doświadczenie ale niestety sił jej nie starcza na rozgrywanie całego meczu.
coz, kolega ma sporo racji, ale mam nadzieje ze wszyscy nie robia z leszna jakiegos miasta gdzie nie wiedza co to jest koszykowka i ze nie znaja sie na kibicowaniu, napewno wszyscy sa tu wychowani na zuzlu, gdzie jest najlepszy klub w historii, ale tradycje koszykarskie tez za i to nie male, tecza nie jest klubem ktory zostal zalozony 3-4 lata temu (np. meska koszykowka ktora ohbecnie przezywa kryzys ma wspaniale tradycje). To ze jestesmy beniaminkiem nie powinno nas stawiac w czaarnym swietle, tutaj dzialacze dopiero sie ucza koszykowki na najwyzszym poziomie, kazdy beniamienk ktory pierwsz rayz gra w ekstraklasie placi na poczatku frycowe.
Sprawy dopingu i kibicowania: fakt na razie nie ma zorganizowanego dopingu, nie ma szali, koszulek ale poczekaj... chociaz do meczu z lomiankami, my jako kibice tez sie uczymy i chcemy sie wzorowac na kibicach lks-u. mam nadzieje ze jesli uda nam sie utrzymac to w przyszlym sezonie dzialacze beda juz o niebo madrzejsi i bedziemy walczyc o wyzsze cele a nie o utrzymanie, tutaj kazdy przejawia ogromnym zapalem do dzialania, jest chcec i motywacja do robienia koszykowki na poziomie, kibicowsko tez jestesmy coraz lepsi, atmosfera w hali z kadym kolejnym meczem jest coraz bardziej goroca, koszykowka kobieca zyskuje w lesznie coraz wiecej fanow, jestemy napewno jedna z druzyna na ktora obecnie chodzi jak najwiecej kibicow. wiec dlatego poczekajmy jeszce troche...dajcie naszej druzynie, kibicom czas.
pozdro
Sprawy dopingu i kibicowania: fakt na razie nie ma zorganizowanego dopingu, nie ma szali, koszulek ale poczekaj... chociaz do meczu z lomiankami, my jako kibice tez sie uczymy i chcemy sie wzorowac na kibicach lks-u. mam nadzieje ze jesli uda nam sie utrzymac to w przyszlym sezonie dzialacze beda juz o niebo madrzejsi i bedziemy walczyc o wyzsze cele a nie o utrzymanie, tutaj kazdy przejawia ogromnym zapalem do dzialania, jest chcec i motywacja do robienia koszykowki na poziomie, kibicowsko tez jestesmy coraz lepsi, atmosfera w hali z kadym kolejnym meczem jest coraz bardziej goroca, koszykowka kobieca zyskuje w lesznie coraz wiecej fanow, jestemy napewno jedna z druzyna na ktora obecnie chodzi jak najwiecej kibicow. wiec dlatego poczekajmy jeszce troche...dajcie naszej druzynie, kibicom czas.
pozdro
A ja tylko malutki off-topic - pozdrowienia dla kibiców Tęczy Leszno z którymi mieliśmy okazję po meczu Tęcza - Olimpia rok temu wypić kilka piwek;) W imieniu kibiców Olimpii Poznań życzę Wam powodzenia w realizacji ambitnych , kibicowskich planów! No i może Was kiedyś jeszcze odwiedzimy;)
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
patrese pisze:Nie mamy takich tradycji jak ŁKS czy Wisła
Tradycje - to coś takiego, co właśnie zaczynacie robić - zatem powodzenia. Nikt nie był od razu "stary"...
Tradycje, to także coś takiego, takie wartości, które trudno przecenić (z jednym wyjątkiem) - warto zatem pieścić je i kultywować od samego początku. Także aby zyskać sympatię i szacunek innych, dla których są one prawdziwą "racją stanu". Dlatego nie jest w kibicowskich ralacjach najważniejsze, który klub ma 100 lat - tylko, jakie myślenie prezentują jego przedstawiciele.
powodzenia
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Do kolegi Bartasa : cieszę się, że w wielu kwestiach jesteśmy zgodni. A fanklub nie powinien być sterowany przez zarząd klubu i sponsora. Tak jak powiedział Mikey. Oprócz dopingu potrzebna jest również konstruktywna krytyka i wywoływanie presji na działania zarządu jeśli zmierzają one w złym kierunku. Jak na razie nie wynika z nich nic dobrego więc niedługo możemy nie mieć już komu kibicować... A usuwanie bez ostrzeżenia z forum dudafans (ta nazwa to w ogóle nieporozumienie!) za głoszenie poglądów w tej kwestii zamiast polemiki(oczywiście w kulturalny sposób) przez jakiegoś administratora analfabetę o ograniczonym poziomie intelektualnym jest totalną kompromitacją...
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


-
TyLkO AzS KKJG
- Żak
- Posty: 490
- Rejestracja: 12 stycznia 2007, 23:45
- Lokalizacja: Jelnia Góra
- Kontaktowanie:
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Pozdrawiamy gorąco Natalię Małaszewską! I zapewniamy, że w Lesznie jest zawsze mile widziana. Jest znakomitą koszykarką. Cieszę się, że wyszła z cienia 3 jeleniogórskich Amerykanek i życzę jej powołania do kadry Polski. A w przyszłości gry w leszczyńskim zespole... 
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


-
TyLkO AzS KKJG
- Żak
- Posty: 490
- Rejestracja: 12 stycznia 2007, 23:45
- Lokalizacja: Jelnia Góra
- Kontaktowanie:
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości



