Maja Drozg...
Moderatorzy: thomas72, kyS, tadziu
Maja Drozg...
Już jutro zadebiutuje w Gorzowie. Tu można pisać wszystko ja jej temat 
Rozmowa z MAJĄ DROZG, nową koszykarką AZS-u PWSZ Sowood Gorzów.
- Pani przyjazd do Gorzowa nie był chyba wcześniej planowany?
- Rzeczywiście. Niedawno grałam w lidze izraelskiej i nie spodziewałam się, że moją następną przystanią będzie Polska.
- Co zadecydowało o nagłej zmianie klimatu? Jedna z wersji mówi o kryzysie finansowym izraelskiego klubu...
- W żadnym wypadku! Ma on solidnego sponsora. Moje zastrzeżenia miały podłoże czysto sportowe. Po prostu mało grałam.
- O przyjęciu propozycji z Gorzowa przesądziła chyba obecność Katariny Ristić?
- Tak, a wcześniej to Keti musiała coś dobrego podszepnąć na mój temat. Grałyśmy razem w reprezentacji Słowenii, więc mógł to być jeden z argumentów.
- Keti musiała też chyba wyrazić dobre opinie o nowym klubie?
- Rzeczywiście, zbyt dużo nie narzekała. Mówiła o chwilach słabości, ale znacznie więcej o pozytywach: zadowoleniu z drużyny, koleżanek i warunków pobytu.
- Kibice i szkoleniowcy wiążą z panią spore nadzieje. Czy taka presja paraliżuje?
- Wiem, że początkowo może mi towarzyszyć stres. Wiele zależy wówczas od dziewcząt z drużyny, a także trenera, jego wiary we mnie. Im więcej będę przebywała na boisku, tym błędów powinno być mniej.
- W polskiej ekstraklasie gra dziś wiele Amerykanek. Umie pani sobie z nimi radzić?
- Nie powinno być problemu, bo w lidze izraelskiej gra ich jeszcze więcej niż w Polsce. W mojej drużynie były dwie zawodniczki z drugiej WNBA, więc znam ich styl.r e k l a m a
- Ma pani za sobą także występy w Pucharze Europy?
- Tak, zajęłyśmy pierwsze miejsce w grupie, wygrywając pięć z sześciu spotkań. W drugiej fazie mój zespół walczył z Hiszpankami, już beze mnie, i uległ dwoma punktami.
- W eliminacjach mistrzostw Europy była pani najskuteczniejszą zawodniczką Słowenii, ze średnią 16 punktów na mecz. To pani największy atut?
- W mojej filozofii gry wszystko zaczyna się od obrony, bo gdy tam jest dobrze, łatwiej walczy się w ataku. Gdy jednak mam gorszy dzień w ofensywie, to obrona jest miejscem, gdzie mogę pokazać swe umiejętności i waleczność.
MAJA DROZG
25 lat, 179 cm i 70 kg. Panna, ale ma chłopaka (Darjana). Kluby: AJM Maribor, Keravnos, Anda Ramat Hasharon, Merkur Celje (tylko jeden mecz). Skrzydłowa reprezentacji Słowenii.
- Pani przyjazd do Gorzowa nie był chyba wcześniej planowany?
- Rzeczywiście. Niedawno grałam w lidze izraelskiej i nie spodziewałam się, że moją następną przystanią będzie Polska.
- Co zadecydowało o nagłej zmianie klimatu? Jedna z wersji mówi o kryzysie finansowym izraelskiego klubu...
- W żadnym wypadku! Ma on solidnego sponsora. Moje zastrzeżenia miały podłoże czysto sportowe. Po prostu mało grałam.
- O przyjęciu propozycji z Gorzowa przesądziła chyba obecność Katariny Ristić?
- Tak, a wcześniej to Keti musiała coś dobrego podszepnąć na mój temat. Grałyśmy razem w reprezentacji Słowenii, więc mógł to być jeden z argumentów.
- Keti musiała też chyba wyrazić dobre opinie o nowym klubie?
- Rzeczywiście, zbyt dużo nie narzekała. Mówiła o chwilach słabości, ale znacznie więcej o pozytywach: zadowoleniu z drużyny, koleżanek i warunków pobytu.
- Kibice i szkoleniowcy wiążą z panią spore nadzieje. Czy taka presja paraliżuje?
- Wiem, że początkowo może mi towarzyszyć stres. Wiele zależy wówczas od dziewcząt z drużyny, a także trenera, jego wiary we mnie. Im więcej będę przebywała na boisku, tym błędów powinno być mniej.
- W polskiej ekstraklasie gra dziś wiele Amerykanek. Umie pani sobie z nimi radzić?
- Nie powinno być problemu, bo w lidze izraelskiej gra ich jeszcze więcej niż w Polsce. W mojej drużynie były dwie zawodniczki z drugiej WNBA, więc znam ich styl.r e k l a m a
- Ma pani za sobą także występy w Pucharze Europy?
- Tak, zajęłyśmy pierwsze miejsce w grupie, wygrywając pięć z sześciu spotkań. W drugiej fazie mój zespół walczył z Hiszpankami, już beze mnie, i uległ dwoma punktami.
- W eliminacjach mistrzostw Europy była pani najskuteczniejszą zawodniczką Słowenii, ze średnią 16 punktów na mecz. To pani największy atut?
- W mojej filozofii gry wszystko zaczyna się od obrony, bo gdy tam jest dobrze, łatwiej walczy się w ataku. Gdy jednak mam gorszy dzień w ofensywie, to obrona jest miejscem, gdzie mogę pokazać swe umiejętności i waleczność.
MAJA DROZG
25 lat, 179 cm i 70 kg. Panna, ale ma chłopaka (Darjana). Kluby: AJM Maribor, Keravnos, Anda Ramat Hasharon, Merkur Celje (tylko jeden mecz). Skrzydłowa reprezentacji Słowenii.
Wróć do „AZS-PWSZ Gorzów Wlkp.”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości




