Zgodnie z oczekiwaniami koszykarki Lotosu Gdynia bez problemów pokonały akademiczki z Gorzowa. Przed meczem Agnieszka Bibrzycka i Małgorzata Dydek odwiedziły wraz z rywalkami dzieci w gorzowskim szpitalu
Przed meczem trener AZS Dariusz Maciejewski nie potrafił znaleźć słowa, które w wystarczająco dobitny sposób określiłoby ewentualną wygraną jego zespołu nad gdyniankami. To na dzisiaj jest misja niewykonalna nie tylko dla beniaminka ekstraklasy, ale wszystkich ekip polskiej ligi. Po spotkaniu Maciejewski z uśmiechem mógł jednak powiedzieć: - Ale momenty były.
Około 1300 widzów - nigdy jeszcze na meczu gorzowskich koszykarek nie było ich tak wielu - największe emocje przeżyło na początku spotkania. AZS PWSZ prowadził 2:0 po rzucie Barbary Kaszewskiej. Potem gdynianki wygrywały 11:6, ale w tym momencie za środkową 19-latkę Justynę Żurowską (187 cm wzrostu), niemiłosiernie ogrywaną pod koszami przez Małgorzatę Dydek (213 cm), weszła na parkiet Dagmara Mroczek. 20-latka dwa razy trafiła za trzy punkty, a gorzowianki objęły prowadzenie, które utrzymały do końca kwarty.
Od drugiej kwarty dużą przewagę uzyskały jednak gdynianki. Pokaz gry blisko kosza dała Dydek - 11 pkt w 10 minut. Po widowiskowych akcjach Amerykanek Elaine Powell (11 pkt w pierwszej połowie) i Deanny Nolan (pięć przechwytów w meczu) kibice co chwilę z podziwem kręcili głowami. Największą owację otrzymała jednak Agnieszka Bibrzycka, która przyznała się sędziom, że ostatnia dotknęła piłki wylatującej na aut.
W końcówce w Lotosie szansę gry dostały wszystkie rezerwowe.
AZS PWSZ GORZÓW 57
LOTOS GDYNIA 85
Kwarty: 21:20, 12:28, 14:27, 10:10.
AZS PWSZ: Szott 13, Żyłczyńska 10, Żurowska 4, Czubak 4, Kaszewska 3 oraz Mroczek 15 (5), Kozdroń 4, Suwary 2, Semerda 2, Toporowska 0
Lotos: Bibrzycka 18 (4), Dydek 15, Troina 15 (1), Nolan 12, Powell 11 oraz Chomać 14, Pawlak, Kobryn 0, Motyl 0, Stefanowska 0
Widzów: 1300
iki, neo Gazeta Wyborcza
AZS PWSZ Gorzów - Lotos Gdynia 57:85
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Niespodziankami sypnęła ostatnia przed świętami kolejka spotkań w Torell Basket Lidze. Polkowice pokonały Polfę, a ŁKS uległ Ostroivii. Nie zawodzą tylko koszykarki Lotosu. Gdynianki odniosły w Gorzowie jedenaste z rzędu zwycięstwo w sezonie i pozostają jedyną niepokonaną drużyną w rozgrywkach.
Przed meczem w Gorzowie prezes gdyńskich koszykarek Mieczysław Krawczyk, Agnieszka Bibrzycka oraz Katarzyna i Małgorzata Dydek odwiedziły oddział dziecięcy miejscowego szpitala. W imieniu Grupy Lotos SA, sponsora tytularnego drużyny, przekazali chorym dzieciom prezenty oraz rozdały wiele autografów.
Sam mecz wywołał w Gorzowie spore zainteresowanie. Przybyło ok. 1200 kibiców, którzy we wzorowy sposób oklaskiwali akcje obydwu zespołów. Miejscowe tylko w pierwszej kwarcie dotrzymywały kroku gdyniankom, w szeregach których zabrakło tym razem Moniki Veselovski. Serbka nie wróciła z drużyną z meczu Euroligi w Nowym Sadzie. Została w domu na święta. W gdyńskiej drużynie wystąpiła za to Ewelina Kobryn, która nie grała ostatnio z powodu skręcenia stawu skokowego. Przebywała na parkiecie wprawdzie tylko przez cztery minuty, ale najważniejsze że w ogóle wróciła do gry.
W drugiej i trzeciej kwarcie koszykarki Lotosu powiększały przewagę. W 34 minucie wygrywały już 81:47. Mecz tradycyjnie trener Krzysztof Koziorowicz kończył rezerwowym składem, dzięki czemu gra się wyrównała i nie doszło do porażki miejscowych w rozmiarach trzycyfrowych. Z zawodniczek rezerwowych najlepiej spisywała się Aleksandra Chomać. Młoda środkowa Lotosu kończyła mecz z dorobkiem 14 pkt. trafiając 7 z 10 oddanych rzutów z gry.
Po meczu gdyńskie koszykarki złożyły świąteczne życzenia Elaine Powell i Deannie Nolan. Amerykanki nie wracały z drużyną atokarem do Gdyni. Katarzyna Dydek odwiozła je na lotnisko, skąd samolotem odleciały do USA. Wrócą po świętach.
Gorzów - Lotos 57:85 (21:20, 12:28, 14:27, 10:10)
Gorzów: Mroczek 15 (5x3), Szott 13, Żyłczyńska 10, Czubak 4, Żurowska 4, Kozdroń 4, Kaszewska 3, Semerda 2, Suwary 2, Toporowska.
Lotos: Bibrzycka 18 pkt. (4), Dydek 15, Troina 15 (1), Nolan 12, Powell 11 oraz Chomać 14, Pawlak, Kobryn, Motyl, Stefanowska.
Sędziowali: Dariusz Włodkowski i Dariusz Kowalczyk. Widzów: 1200.
Jaka gra - taki wynik
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Myślę że wynik meczu w Gorzowie odpowiada temu co działo się na boisku. Warto podkreślić, że miejscowa publiczność stworzyła znakomitą atmosferę meczu. Ewelina Kobryn grała przez cztery minuty w trzeciej kwarcie, ale nie czuła się jeszcze zbyt pewnie. bardzo dobrze zagrała za to Aeksandra Chomać, która przez 22 min. zdobyła 14 pkt. i zaliczyła 5 zbiórek.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Przed meczem w Gorzowie prezes gdyńskich koszykarek Mieczysław Krawczyk, Agnieszka Bibrzycka oraz Katarzyna i Małgorzata Dydek odwiedziły oddział dziecięcy miejscowego szpitala. W imieniu Grupy Lotos SA, sponsora tytularnego drużyny, przekazali chorym dzieciom prezenty oraz rozdały wiele autografów.
Sam mecz wywołał w Gorzowie spore zainteresowanie. Przybyło ok. 1200 kibiców, którzy we wzorowy sposób oklaskiwali akcje obydwu zespołów. Miejscowe tylko w pierwszej kwarcie dotrzymywały kroku gdyniankom, w szeregach których zabrakło tym razem Moniki Veselovski. Serbka nie wróciła z drużyną z meczu Euroligi w Nowym Sadzie. Została w domu na święta. W gdyńskiej drużynie wystąpiła za to Ewelina Kobryn, która nie grała ostatnio z powodu skręcenia stawu skokowego. Przebywała na parkiecie wprawdzie tylko przez cztery minuty, ale najważniejsze że w ogóle wróciła do gry.
W drugiej i trzeciej kwarcie koszykarki Lotosu powiększały przewagę. W 34 minucie wygrywały już 81:47. Mecz tradycyjnie trener Krzysztof Koziorowicz kończył rezerwowym składem, dzięki czemu gra się wyrównała i nie doszło do porażki miejscowych w rozmiarach trzycyfrowych. Z zawodniczek rezerwowych najlepiej spisywała się Aleksandra Chomać. Młoda środkowa Lotosu kończyła mecz z dorobkiem 14 pkt. trafiając 7 z 10 oddanych rzutów z gry.
Po meczu gdyńskie koszykarki złożyły świąteczne życzenia Elaine Powell i Deannie Nolan. Amerykanki nie wracały z drużyną atokarem do Gdyni. Katarzyna Dydek odwiozła je na lotnisko, skąd samolotem odleciały do USA. Wrócą po świętach.
Gorzów - Lotos 57:85 (21:20, 12:28, 14:27, 10:10)
Gorzów: Mroczek 15 (5x3), Szott 13, Żyłczyńska 10, Czubak 4, Żurowska 4, Kozdroń 4, Kaszewska 3, Semerda 2, Suwary 2, Toporowska.
Lotos: Bibrzycka 18 pkt. (4), Dydek 15, Troina 15 (1), Nolan 12, Powell 11 oraz Chomać 14, Pawlak, Kobryn, Motyl, Stefanowska.
Sędziowali: Dariusz Włodkowski i Dariusz Kowalczyk. Widzów: 1200.
Jaka gra - taki wynik
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Myślę że wynik meczu w Gorzowie odpowiada temu co działo się na boisku. Warto podkreślić, że miejscowa publiczność stworzyła znakomitą atmosferę meczu. Ewelina Kobryn grała przez cztery minuty w trzeciej kwarcie, ale nie czuła się jeszcze zbyt pewnie. bardzo dobrze zagrała za to Aeksandra Chomać, która przez 22 min. zdobyła 14 pkt. i zaliczyła 5 zbiórek.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Bez Serbki Moniki Veselovski koszykarki Lotosu Gdynia łatwo ograły w Gorzowie Wielkopolskim AZS PWSZ TelecomMedia 85:57 (20:21, 28:12, 27:14, 10:10) w 11. kolejce Torell Basket Ligi. Zawodniczki obu zespołów w ostatnim w tym roku meczu grały będąc już myślami przy świątecznych stołach. Efektem zaledwie 19 rzutów wolnych wykonywanych przez obie drużyny.
LOTOS: Powell 11, Nolan 12 (6/11 za 2, 6 zbiórek, 5 asyst, 5 przechwytów), Bibrzycka 18 (3/4 za 2, 4/9 za 3, 4 zbiórki 6 asyst), Troina 15 (6/8 za 2, 7 zbiórek, 4 straty), Dydek 15 (7/11 za 2) - Pawlak, Motyl, Chomać 14 (7/10 za 2, 5 zbiórek), Kobryn, Stefanowska.
AZS: Czubak 4 (7 zbiórek, 4 asysty), Kaszewska 3 (5 strat), Szott 13 (6/9 za 2, 6 zbiórek), Żyłczyńska 10 (4 straty), Żurowska 4 4(2/15 za 2, 6 zbiórek) - Toporowska, Semerda 2, Suwary 2, Kozdroń 4, Mroczek 15.
W Gorzowie Wielkopolskim panuje moda na żeński basket. Mistrzynie Polski przyszło obejrzeć w akcji ponad półtora tysiąca widzów, którzy przez całe spotkanie - bez względu na to jak niekorzystny był wynik dla miejscowych - wytrwale dopingowali zawodniczki Dariusza Maciejewskiego. - Trzeba przyznać, że w hali panowała wyjątkowa atmosfera. Gorzowska młodzież próbowała podziękować swym fanom za doping bardzo ekspresyjną grą. Jednak nie straciilśmy kontroli nad przebiegiem wydarzeń na boisku - relacjonuje Krzysztof Koziorowicz. Było to jego 116. zwycięstwo w roli trenera zespołu z Gdyni. Najlepsze spotkanie w sezonie rozegrała Aleksandra Chomać (wyrównała punktowy rekord sezonu), której nie była w stanie powstrzymać Justyna Żurowska. O pojedynkach gorzowianki z Małgorzatą Dydek nie ma nawet co wspominać. Warto wspomnieć o powrocie do gry, po kontuzji stawu skokowego, Eweliny Kobryn. Jej występ trwał cztery mniuty. I dobrze, że nie dłużej. Teraz środkowa będzie miała więcej czasu do dojście do pełni sił.
Gdynianki nie tylko na boisku spisały się perfekcyjnie. Na prośbę gospodarzy, nasze gwiazdy - Agnieszka Bibrzycka i "Ptyś" (wraz z prezesem Mieczysławem Krawczykiem) - odwiedziły dzieci z oddziału chirurgii Szpitala Wojewódzkiego, którym ofiarowy świąteczne prezenty.
11. kolejka.
Wisła Can-Pack Kraków - Meblotap AZS Chełm 86:84 (16:22, 24:17, 20:24, 26:21); Smith 34 - Bull 27, Cukierki Odra Brzeg - AZS Poznań 75:57 (17:18, 20;9, 7:11, 31:19); Drozd 21 - Karpińska 16, CCC Polkowice - PZU Polfa Pabianice 60:57 (13:7, 23:18, 9:15, 15:17); Nowacka 16 - Pantelejewa 21, ŁKS Łódź - Ostrovia 62:70 (16:16, 19:15, 8:23, 19:16); Makowska 16, Dominauskaite 16 - Siwczak-Dajksler 13.
1. LOTOS 11 22 943-698
2. Wisła 11 20 920-691
3. Polfa 11 20 872-706
4. Polkowice 11 17 780-754
5. Gorzów 11 16 682-739
6. Cukierki 11 15 716-739
7. Poznań 11 15 739-794
8. ŁKS 11 15 674-795
9. Ostrovia 11 13 631-898
10. Meblotap 11 12 697-840
Autor: Kryst. Głos Wybrzeża
LOTOS: Powell 11, Nolan 12 (6/11 za 2, 6 zbiórek, 5 asyst, 5 przechwytów), Bibrzycka 18 (3/4 za 2, 4/9 za 3, 4 zbiórki 6 asyst), Troina 15 (6/8 za 2, 7 zbiórek, 4 straty), Dydek 15 (7/11 za 2) - Pawlak, Motyl, Chomać 14 (7/10 za 2, 5 zbiórek), Kobryn, Stefanowska.
AZS: Czubak 4 (7 zbiórek, 4 asysty), Kaszewska 3 (5 strat), Szott 13 (6/9 za 2, 6 zbiórek), Żyłczyńska 10 (4 straty), Żurowska 4 4(2/15 za 2, 6 zbiórek) - Toporowska, Semerda 2, Suwary 2, Kozdroń 4, Mroczek 15.
W Gorzowie Wielkopolskim panuje moda na żeński basket. Mistrzynie Polski przyszło obejrzeć w akcji ponad półtora tysiąca widzów, którzy przez całe spotkanie - bez względu na to jak niekorzystny był wynik dla miejscowych - wytrwale dopingowali zawodniczki Dariusza Maciejewskiego. - Trzeba przyznać, że w hali panowała wyjątkowa atmosfera. Gorzowska młodzież próbowała podziękować swym fanom za doping bardzo ekspresyjną grą. Jednak nie straciilśmy kontroli nad przebiegiem wydarzeń na boisku - relacjonuje Krzysztof Koziorowicz. Było to jego 116. zwycięstwo w roli trenera zespołu z Gdyni. Najlepsze spotkanie w sezonie rozegrała Aleksandra Chomać (wyrównała punktowy rekord sezonu), której nie była w stanie powstrzymać Justyna Żurowska. O pojedynkach gorzowianki z Małgorzatą Dydek nie ma nawet co wspominać. Warto wspomnieć o powrocie do gry, po kontuzji stawu skokowego, Eweliny Kobryn. Jej występ trwał cztery mniuty. I dobrze, że nie dłużej. Teraz środkowa będzie miała więcej czasu do dojście do pełni sił.
Gdynianki nie tylko na boisku spisały się perfekcyjnie. Na prośbę gospodarzy, nasze gwiazdy - Agnieszka Bibrzycka i "Ptyś" (wraz z prezesem Mieczysławem Krawczykiem) - odwiedziły dzieci z oddziału chirurgii Szpitala Wojewódzkiego, którym ofiarowy świąteczne prezenty.
11. kolejka.
Wisła Can-Pack Kraków - Meblotap AZS Chełm 86:84 (16:22, 24:17, 20:24, 26:21); Smith 34 - Bull 27, Cukierki Odra Brzeg - AZS Poznań 75:57 (17:18, 20;9, 7:11, 31:19); Drozd 21 - Karpińska 16, CCC Polkowice - PZU Polfa Pabianice 60:57 (13:7, 23:18, 9:15, 15:17); Nowacka 16 - Pantelejewa 21, ŁKS Łódź - Ostrovia 62:70 (16:16, 19:15, 8:23, 19:16); Makowska 16, Dominauskaite 16 - Siwczak-Dajksler 13.
1. LOTOS 11 22 943-698
2. Wisła 11 20 920-691
3. Polfa 11 20 872-706
4. Polkowice 11 17 780-754
5. Gorzów 11 16 682-739
6. Cukierki 11 15 716-739
7. Poznań 11 15 739-794
8. ŁKS 11 15 674-795
9. Ostrovia 11 13 631-898
10. Meblotap 11 12 697-840
Autor: Kryst. Głos Wybrzeża
Kwarta szczęścia
Nadkomplet publiczności, świąteczna atmosfera na trybunach i gwiazdy na parkiecie. Lider Torell Basket Ligi potwierdził w Gorzowie wielką klasę, choć i akademiczki starały się dostroić do poziomu widowiska.
Gdynianki, panujące niepodzielnie w siedmiu poprzednich sezonach ekstraklasy, chcą sięgnąć także po koronę najlepszego teamu Europy. Gorzowski beniaminek przystąpił jednak do gry bez kompleksów, prowadził nawet po szybkiej kontrze Barbary Kaszewskiej, choć po chwili wszystko wróciło do normy. Dwie skuteczne akcje Deanny Nolan, udane wejście Tatiany Troiny, rzut wolny Elaine Powell oraz trafienia Małgorzaty Dydek i Agnieszki Bibrzyckiej sprawiły, że gdynianki odskoczyły od gospodyń na 7 "oczek” - 11:4. Waleczna Marta Żyłczyńska nieco zmniejszyła dystans, a po chwili weszła na parkiet Dagmara Mroczek i dwoma kapitalnymi rzutami zza linii 6,25 m przywróciła gorzowiankom prowadzenie - 12:11! Wprawdzie Bibrzycka natychmiast skontrowała akademiczki, ale te, przy ogłuszającym dopingu z trybun, poczęły grać jak z nut! Na każdy kosz gdynianek odpowiadały koszem, a po trzypunktowej akcji Żyłczyńskiej zakończyły zwycięsko pierwszą kwartę. Zapachniało sensacją...
Początek drugiej odsłony jeszcze spotęgował emocje, bo mimo starań Lotosu, gorzowianki nie kapitulowały, przegrywając w 15 min meczu tylko jednym punktem - 30:31. Wówczas zaczął się jednak koncert mierzącej 217 cm Dydek, niezwykle sprawnych Amerykanek Powell i Nolan oraz wszechstronnej Bibrzyckiej. W ciągu pięciu minut gdynianki zdobyły 17 "oczek”, tracąc zaledwie 3! Do przerwy było więc 33:48.
W trzeciej odsłonie gorzowianki próbowały jeszcze podjąć walkę, zmniejszając w 23 min gry straty do 11 pkt. - 39:50. Kilka znakomitych akcji pokazała sprytna Agnieszka Szott, ale rywalki miały znacznie więcej atutów, zwłaszcza pod tablicami, gdzie obok Dydek brylowała 19-letnia Aleksandra Chomać. Przewaga Lotosu wciąż rosła, a dwa kolejne trafienia za 3 punkty niezawodnej Mroczek (w całym meczu sztuki tej dokonała aż pięciokrotnie, przy stuprocentowej skuteczności rzutów!), zmniejszały ją tylko na chwilę. W ostatniej kwarcie, po zmianach w składach, mecz znów się wyrównał, choć emocje już znacznie opadły.
AZS PWSZ TELECOMMEDIA GORZÓW WLKP. - LOTOS GDYNIA 57:85 (21:20, 12:28, 14:27, 10:10)
AZS PWSZ TELECOMMEDIA: Szott 13, Żyłczyńska 10, Żurowska 4, Czubak 4 i Kaszewska 3 oraz Mroczek 15, Kozdroń 4, Semerda 2, Suwary 2 i Toporowska 0.
LOTOS: Bibrzycka 18, Dydek 15, Troina 15, Nolan 12 i Powell 11 oraz Chomać 14, Kobryn 0, Motyl 0, Stefanowskaja 0 i Pawlak 0.
Sędziowali Dariusz Włodkowski i Dariusz Kowalczyk (obaj Wrocław). Widzów 1.300.
JANUSZ DOBRZYŃSKI Gazeta Lubuska
Nadkomplet publiczności, świąteczna atmosfera na trybunach i gwiazdy na parkiecie. Lider Torell Basket Ligi potwierdził w Gorzowie wielką klasę, choć i akademiczki starały się dostroić do poziomu widowiska.
Gdynianki, panujące niepodzielnie w siedmiu poprzednich sezonach ekstraklasy, chcą sięgnąć także po koronę najlepszego teamu Europy. Gorzowski beniaminek przystąpił jednak do gry bez kompleksów, prowadził nawet po szybkiej kontrze Barbary Kaszewskiej, choć po chwili wszystko wróciło do normy. Dwie skuteczne akcje Deanny Nolan, udane wejście Tatiany Troiny, rzut wolny Elaine Powell oraz trafienia Małgorzaty Dydek i Agnieszki Bibrzyckiej sprawiły, że gdynianki odskoczyły od gospodyń na 7 "oczek” - 11:4. Waleczna Marta Żyłczyńska nieco zmniejszyła dystans, a po chwili weszła na parkiet Dagmara Mroczek i dwoma kapitalnymi rzutami zza linii 6,25 m przywróciła gorzowiankom prowadzenie - 12:11! Wprawdzie Bibrzycka natychmiast skontrowała akademiczki, ale te, przy ogłuszającym dopingu z trybun, poczęły grać jak z nut! Na każdy kosz gdynianek odpowiadały koszem, a po trzypunktowej akcji Żyłczyńskiej zakończyły zwycięsko pierwszą kwartę. Zapachniało sensacją...
Początek drugiej odsłony jeszcze spotęgował emocje, bo mimo starań Lotosu, gorzowianki nie kapitulowały, przegrywając w 15 min meczu tylko jednym punktem - 30:31. Wówczas zaczął się jednak koncert mierzącej 217 cm Dydek, niezwykle sprawnych Amerykanek Powell i Nolan oraz wszechstronnej Bibrzyckiej. W ciągu pięciu minut gdynianki zdobyły 17 "oczek”, tracąc zaledwie 3! Do przerwy było więc 33:48.
W trzeciej odsłonie gorzowianki próbowały jeszcze podjąć walkę, zmniejszając w 23 min gry straty do 11 pkt. - 39:50. Kilka znakomitych akcji pokazała sprytna Agnieszka Szott, ale rywalki miały znacznie więcej atutów, zwłaszcza pod tablicami, gdzie obok Dydek brylowała 19-letnia Aleksandra Chomać. Przewaga Lotosu wciąż rosła, a dwa kolejne trafienia za 3 punkty niezawodnej Mroczek (w całym meczu sztuki tej dokonała aż pięciokrotnie, przy stuprocentowej skuteczności rzutów!), zmniejszały ją tylko na chwilę. W ostatniej kwarcie, po zmianach w składach, mecz znów się wyrównał, choć emocje już znacznie opadły.
AZS PWSZ TELECOMMEDIA GORZÓW WLKP. - LOTOS GDYNIA 57:85 (21:20, 12:28, 14:27, 10:10)
AZS PWSZ TELECOMMEDIA: Szott 13, Żyłczyńska 10, Żurowska 4, Czubak 4 i Kaszewska 3 oraz Mroczek 15, Kozdroń 4, Semerda 2, Suwary 2 i Toporowska 0.
LOTOS: Bibrzycka 18, Dydek 15, Troina 15, Nolan 12 i Powell 11 oraz Chomać 14, Kobryn 0, Motyl 0, Stefanowskaja 0 i Pawlak 0.
Sędziowali Dariusz Włodkowski i Dariusz Kowalczyk (obaj Wrocław). Widzów 1.300.
JANUSZ DOBRZYŃSKI Gazeta Lubuska
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości