WYNIKI !!!
Moderator: Moderatorzy
-
chełmianin
Trzynasta porażka
To już trzynasta porażka MKS Biomlek Chełm w rozgrywkach 1 ligi kobiet. Tym razem na drodze chełmianek stanął AZS Politechnika Warszawa, który prezentując średni poziom był za mocny dla drużyny trenera Krzysztofa Strusa, pewnie wygrywając 72:58.
Na początku meczu warszawianki szybko wyszły na kilkupunktowe prowadzenie. W 8 minucie gry przy stanie 12:5 drużyna Politechniki stanęła w miejscu, co dobrze wykorzystały chełmianki doprowadzając do remisu 13:13 przed drugą kwartą. W drugich 10 minutach wszystko wróciło do normy. Chełmianki z gorącą głową wyprowadzały bezproduktywne szybkie ataki, a w obronie grały po prostu tragicznie. W przeciwieństwie do nich, zawodniczki Politechniki w obronie grały bardzo uważnie, a w ataku popisały się kilkoma pięknymi akcjami. Taka gra szybko przełożyła się na wynik, który przed przerwą brzmiał – 51:36 dla warszawianek.
Po przerwie Biomlek ruszył do odrabiania strat. Po 4 minutach gry chełmianki wygrywały trzecią kwartę 8:2. Na taki obrót spraw nie mógł długo patrzeć trener AZS-u, Jacek Urbańczyk i szybko poprosił o czas. Chwila rozmowy wystarczyła, aby warszawianki poukładały swoja grę i nie tylko odrobiły straty z początku kwarty, ale również wyszły na 16-punktowe prowadzenie – 46:30. Biomlek długimi falami był bezradny zarówno w ataku jak i w obronie. Wynik po 30 minutach gry – 51:36. W czwartej kwarcie chełmianki pokazały dobra grę w obronie. Po za chwilą przestoju, grały naprawdę dobrze w obronie i przede wszystkim skutecznie w ataku. Inna sprawa, że drużyna Politechniki była dzisiaj jedynie średnim zespołem i nie postawiła strasznie trudnych warunków Biomlekowi. To jednak wystarczyło by odnieść zwycięstwo w Chełmie – 72:58.
Już od ponad roku chełmska drużyna nie potrafi wygrać na własnym boisku w rozgrywkach 1 ligi kobiet. Ostatnie zwycięstwo Biomlek odniósł 21 stycznia 2006 roku w spotkaniu z WKK Huraganem Wołomin – 82:80. Od tamtej pory podopieczne trenera Krzysztofa Strusa regularnie przegrywają w Chełmie do dnia dzisiejszego. Trudno jednak spodziewać się lepszego wyniku, kiedy chełmianki umiejętnościami ustępują niemalże wszystkim drużynom 1 ligi. W dzisiejszym meczu by wygrać Chełm musiał zagrać nadzwyczaj dobrze. Niestety skuteczność rzutowa była marna, zarówno spod kosza jak i z dystansu. Gra w obronie momentami była naprawdę dobra, ale by wygrać, potrzebna była przez cały mecz. Jedyne co dobre to fakt, że Biomlek wytrzymał kondycyjnie całe spotkanie.
MKS Biomlek Chełm 58:72 AZS PW Warszawa
13:13; 9:20; 14:18; 22:21)
Chełm: Szykuła Aldona 12, Furman Katarzyna 11, Panas Ewelina 7, Kozak Izabela 7, Koniuszewska Magda 7, Miszczuk Ewelina 6, Buczak Karolina 4, Kołacz Katarzyna 2, Buczak Aleksandra 2, Klejna Kamila 0, Betiuk Paulina 0, Żelechowska Monika 0.
Warszawa: Abramczyk Monika 21, Szarlik Diana 19, Prokop Izabela 14, Paulinek Ewa 8, Rytel Joanna 5, Adamczyk Milena 5, Oruba Beata 0, Cieślak Sylwia 0.
Sędziowali: Nowak Karol (Kraśnik) oraz Baran Robert (Lublin).
Mateusz Mikulski
http://www.lubelskikosz.pl/
To już trzynasta porażka MKS Biomlek Chełm w rozgrywkach 1 ligi kobiet. Tym razem na drodze chełmianek stanął AZS Politechnika Warszawa, który prezentując średni poziom był za mocny dla drużyny trenera Krzysztofa Strusa, pewnie wygrywając 72:58.
Na początku meczu warszawianki szybko wyszły na kilkupunktowe prowadzenie. W 8 minucie gry przy stanie 12:5 drużyna Politechniki stanęła w miejscu, co dobrze wykorzystały chełmianki doprowadzając do remisu 13:13 przed drugą kwartą. W drugich 10 minutach wszystko wróciło do normy. Chełmianki z gorącą głową wyprowadzały bezproduktywne szybkie ataki, a w obronie grały po prostu tragicznie. W przeciwieństwie do nich, zawodniczki Politechniki w obronie grały bardzo uważnie, a w ataku popisały się kilkoma pięknymi akcjami. Taka gra szybko przełożyła się na wynik, który przed przerwą brzmiał – 51:36 dla warszawianek.
Po przerwie Biomlek ruszył do odrabiania strat. Po 4 minutach gry chełmianki wygrywały trzecią kwartę 8:2. Na taki obrót spraw nie mógł długo patrzeć trener AZS-u, Jacek Urbańczyk i szybko poprosił o czas. Chwila rozmowy wystarczyła, aby warszawianki poukładały swoja grę i nie tylko odrobiły straty z początku kwarty, ale również wyszły na 16-punktowe prowadzenie – 46:30. Biomlek długimi falami był bezradny zarówno w ataku jak i w obronie. Wynik po 30 minutach gry – 51:36. W czwartej kwarcie chełmianki pokazały dobra grę w obronie. Po za chwilą przestoju, grały naprawdę dobrze w obronie i przede wszystkim skutecznie w ataku. Inna sprawa, że drużyna Politechniki była dzisiaj jedynie średnim zespołem i nie postawiła strasznie trudnych warunków Biomlekowi. To jednak wystarczyło by odnieść zwycięstwo w Chełmie – 72:58.
Już od ponad roku chełmska drużyna nie potrafi wygrać na własnym boisku w rozgrywkach 1 ligi kobiet. Ostatnie zwycięstwo Biomlek odniósł 21 stycznia 2006 roku w spotkaniu z WKK Huraganem Wołomin – 82:80. Od tamtej pory podopieczne trenera Krzysztofa Strusa regularnie przegrywają w Chełmie do dnia dzisiejszego. Trudno jednak spodziewać się lepszego wyniku, kiedy chełmianki umiejętnościami ustępują niemalże wszystkim drużynom 1 ligi. W dzisiejszym meczu by wygrać Chełm musiał zagrać nadzwyczaj dobrze. Niestety skuteczność rzutowa była marna, zarówno spod kosza jak i z dystansu. Gra w obronie momentami była naprawdę dobra, ale by wygrać, potrzebna była przez cały mecz. Jedyne co dobre to fakt, że Biomlek wytrzymał kondycyjnie całe spotkanie.
MKS Biomlek Chełm 58:72 AZS PW Warszawa
13:13; 9:20; 14:18; 22:21)
Chełm: Szykuła Aldona 12, Furman Katarzyna 11, Panas Ewelina 7, Kozak Izabela 7, Koniuszewska Magda 7, Miszczuk Ewelina 6, Buczak Karolina 4, Kołacz Katarzyna 2, Buczak Aleksandra 2, Klejna Kamila 0, Betiuk Paulina 0, Żelechowska Monika 0.
Warszawa: Abramczyk Monika 21, Szarlik Diana 19, Prokop Izabela 14, Paulinek Ewa 8, Rytel Joanna 5, Adamczyk Milena 5, Oruba Beata 0, Cieślak Sylwia 0.
Sędziowali: Nowak Karol (Kraśnik) oraz Baran Robert (Lublin).
Mateusz Mikulski
http://www.lubelskikosz.pl/
Dziś dostałem od kierownika naszego klubu taką wiadomość:
W związku z wycofaniem sie z rozgrywek I Ligi Kobiet drużyny MKS MOS Wrocław, mecz sobotni w dniu 24 lutego o godz. 15.00 nie odbędzie się.. powodem wycofania się drużyny wrocławskiej sa poważne kontuzje trzech podstawowych zawodniczek tej drużyny.
W związku z wycofaniem sie z rozgrywek I Ligi Kobiet drużyny MKS MOS Wrocław, mecz sobotni w dniu 24 lutego o godz. 15.00 nie odbędzie się.. powodem wycofania się drużyny wrocławskiej sa poważne kontuzje trzech podstawowych zawodniczek tej drużyny.
-
sawa_JGora
- Młodzik
- Posty: 756
- Rejestracja: 14 października 2005, 13:44
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
-
sawa_JGora
- Młodzik
- Posty: 756
- Rejestracja: 14 października 2005, 13:44
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
"Znaleźliśmy się obecnie w trudnej sytuacji kadrowej. D. Ćmikiewicz uległa kontuzji i nie wiadomo, kiedy wróci na parkiet.
Na ostatnim meczu skręcenia kostki doznała N. Tajerle i czeka ją przerwa ok. 3 tygodni. Po nowym roku powrót do zespołu deklarowały kontuzjowane, ale do tego nie doszło. W tej sytuacji zdecydowaliśmy się wycofać nasz
zespół z dalszych rozgrywek I ligi."
strona MOS-u
Na ostatnim meczu skręcenia kostki doznała N. Tajerle i czeka ją przerwa ok. 3 tygodni. Po nowym roku powrót do zespołu deklarowały kontuzjowane, ale do tego nie doszło. W tej sytuacji zdecydowaliśmy się wycofać nasz
zespół z dalszych rozgrywek I ligi."
strona MOS-u
-
sawa_JGora
- Młodzik
- Posty: 756
- Rejestracja: 14 października 2005, 13:44
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
-
sawa_JGora
- Młodzik
- Posty: 756
- Rejestracja: 14 października 2005, 13:44
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
- Intarex
- Żak
- Posty: 265
- Rejestracja: 02 listopada 2004, 00:11
- Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
- Kontaktowanie:
więcej o meczu -> http://www.sportowefakty.pl/?dysc_id=7& ... _id=177874sawa_JGora pisze:MKS MOS Karkonosze – Ostrovia 60:78 (9:17, 20:24, 8:26, 23:11)
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości
