Nie chciałbym się wgłębiać za bardzo w temat "wyższości" jednego sportu nad drugim... na pewno nie to miejsce, tak w skrócie więc...
Po pierwsze - kierując się Twoimi argumentami Olimpia Poznań od dawna nie powinna mieć kibiców. Jeśli nie liczy się sport, a tylko patrzenie na ... to ... hmmm... czułbym się dziwnie przychodząc pod tym kątem na mecze naszych młodziutkich zawodniczek.
Po drugie - hmmm... zostając kiedys kibicem akurat tej dyscypliny zrobiłem to w pełni świadomy "wyższości" - fakt, miałem okazje obejrzeć na własne oczy kilka spotkań o których fani kosza w męskim wydaniu w Polsce mogą sobie pomarzyć. Widziałem gwiazdy, które poziomem i umiejętnościami można porównać jedynie do Jordana. Dla mnie koszykówka w wydaniu pań od zawsze byłą ciekawsza, bardziej zacięta, często bardziej emocjonująca, a co najważniejsze dla mnie, jako zapalonego koszykarza, również bliższa - więcej mogłem się nauczyć oglądając najlepsze zawodniczki (niestety nie mam dwóch metrów i zostaje tylko technika;)
Po trzecie - muszę przyznać, że mnie zdecydowanie załamałeś

Widać, że nie liczy się sport, a ładna pupa... takie podejście w dużym stopniu obraża koszykarki, również po części kibicujących ich dokonaniom kibiców. Może patrzę ze złej strony, ale dla mnie od dawna niektóre postaci z tego sportu to legendy, mecze to najpiękniejsze wydarzenia sportowe jakie widziałem, a nieznajomość niektórych nazwisk (np Górczak), to obraza majestatu

Może jednak z czasem przekonasz się do samej dyscypliny, a nie tylko do zgrabnych figurek zawodniczek, bo nic nie trwa wiecznie, co często nic nie umniejsza z wielkości sportowej niektórych.
Pozdrawiam.