I runda play-off: ŁKS Łódź - CCC Polkowice
Moderatorzy: rzymi, Lisu, Marco
I runda play-off: ŁKS Łódź - CCC Polkowice
Trzeci mecz play-off już dzisiaj o 17.30 w Łodzi. Niestety ten mecz nie budzi dużego zainteresowania wśród kibiców ŁKS, ciekawe czy będzie ktoś z Polkowic?
- Kanidżia
- Amator
- Posty: 158
- Rejestracja: 17 grudnia 2006, 20:34
- Lokalizacja: Łódź - Bałuty
- Kontaktowanie:
Re: I runda play-off: ŁKS Łódź - CCC Polkowice
Lisu pisze:Trzeci mecz play-off już dzisiaj o 17.30 w Łodzi. Niestety ten mecz nie budzi dużego zainteresowania wśród kibiców ŁKS(...)
Trudno, będzie powtórka z siatkarek.
"Gwarny tłum, trybun szum. Mrowie głów i świateł blask..."
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Mało osób bo Reprezentacja grała o 18, a w Toyce nie slychac wogole bylo dopingu, tylko Orła, chyba gdzies blisko mikrofon tam byl bo bylo slychach zawodniczki i bluzgi trenerow Razz Za to widac bylo naszych fanow jak sie swietnie bawili, szkoda ze nie zapodali mikrofoniku gdzies blisko was tylko z drugiej strony.
wypowiedź z forum ŁKSu
Można powiedzieć" nie ma to jak siła mikrofonu", w TVP3 tylko ŁKS istniał, chyba, że były przestoje w łódzkim młynie to naszych można było usłyszeć.
Transmisja TVP3 chyba bardziej obiektywna jeśli chodzi o kibiców
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
KIbicowsko obie strony wypadły słabiutko (przynajmniej w porownaniu z sezonem zasadniczym). U nas puchy za koszem (może 20-25 osób), w czym ja upatruję (choć Lisu ma inne zdanie) sprawe pilkarzy. Tak jest prawie co roku, ledwie skończy się jesienią piłka spoleczeństwo zaczyna chodzic na kosza (bo gdzieś się trzeba wyżyć), w zimie frekwencja doskonala i... wraz pierwszym drugim meczem pilkarskim tradycyjnie wszystkich wywiewa z koszykówki. Inna sprawa ze kiedy zdołaliśmy nakręcić klimat na kosza panie koszykarki przestały grać...
Doping z obu stron taki nijaki, choć caly mecz do końca (ale z naszej strony chyba dla siebie bo na pewno nie dla tej drużyny...niestety). Z Polkowic tez coś koło 20 osób, i tez słabiutko, im dalej trwal ten arcyciekawy mecz do jednego kosza im tez sie odechciewało spiewać.
Po meczu jakis tam wspólny melanż w Pierrocie (pozdrowienia Kuba), choc cos o uszy mi sie otarło, ze maly incydent skończył się dla pewnej osoby z Polkowic nieprzyjemnie (no niestety to jest wyjazd na ŁKS i czasem trzeba spuścić z tonu i dać sobie na wstrzymanie niż mówic o kilka slów za dużo
). Tak czy inaczej sezon koszykarski dla kibiców ŁKS już się raczej skonczył, zresztą moje kolejny wizyty na meczach kosza też będą miały charakter towrzysko-spożywczy 
Doping z obu stron taki nijaki, choć caly mecz do końca (ale z naszej strony chyba dla siebie bo na pewno nie dla tej drużyny...niestety). Z Polkowic tez coś koło 20 osób, i tez słabiutko, im dalej trwal ten arcyciekawy mecz do jednego kosza im tez sie odechciewało spiewać.
Po meczu jakis tam wspólny melanż w Pierrocie (pozdrowienia Kuba), choc cos o uszy mi sie otarło, ze maly incydent skończył się dla pewnej osoby z Polkowic nieprzyjemnie (no niestety to jest wyjazd na ŁKS i czasem trzeba spuścić z tonu i dać sobie na wstrzymanie niż mówic o kilka slów za dużo

- kolwies
- Nowy na forum
- Posty: 75
- Rejestracja: 14 listopada 2006, 19:51
- Lokalizacja: łódzkie/ Coventry
Moim zdaniem ekipa z Polkowic zaprezentowała sie całkiem pozytywnie...
Powtórka meczu w TV Toya g.13.40
http://moya.toya.net.pl/
Powtórka meczu w TV Toya g.13.40
http://moya.toya.net.pl/
U nas od początku nic nie układało się tak, jak byśmy chcieli by wyglądał nasz wyjazd do Łodzi. wbrew pozorom problematyczny termin dla wielu z nas i problem z zebraniem chętnych
koniec konców wyruszamy w 20 osób (jak simon słusznie zauważył - średnia wieku o 40 lat większa niż w rundzie zasadniczej). Doping jak na nasze możliwości dobry. np"Kto nie skacze ten z Widzewa"
inną sprawą jest doping ŁKSu
totalnie się zawiodłem. Jechalem do Łodzi z przekonaniem zobaczenia czegoś, co zaprze mi dech w piersi. Tymbardziej, ze w ten weekend liga piłkarzy nie grała. A tu tylko nieliczna grupa za koszem
powiem wprost, ze liczyłem na dużo, dużo więcej.
Pozdro dla simona, Mikeya, pietroca, dzikiego, lisa i ELa.
Pozdro dla simona, Mikeya, pietroca, dzikiego, lisa i ELa.
-
Martineezz
- Nowy na forum
- Posty: 13
- Rejestracja: 17 lutego 2007, 00:22
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
To nie jest Kuba kwestia tego czy akurat piłkarze grają w weekend czy nie. Od momentu w którym rusza nożna ludzie nie chodzą na kosza i chocby to był mecz półfinalowy nr 5 to i tak o tej porze roku nie byloby wiecej osób. Tak jak co roku praktycznie-jasno na dworze, ciepło i koniec-ludzie jakby zapomnieli o koszu. Moze jakbyśmy grali w finale to byłoby ciasno w hali, ale tak... cud ze było i tak tyle osób. Koszykówka jak pisalem to wciąż "temat zastępczy" w ŁKS-połowa kibiców nawet nie zna nazwisk koszykarek i nie wie z kim gramy, a na mecze przychodzi z przyzwyczajenia do klubu bo to jednak ŁKS, a to które miejsce zajmujemy, czy mamy szanse na medal, jak wygląda układ tabeli, play-offów to akurat większość ma gdzieś. Tu koszykówka nigdy nie wygra z piłką nożną, bo pomimo większych sukcesów w baskecie ŁKS kopaną stoi.


Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości








