Wow jestem już znany na w całej Polscepatrese pisze:sienot pisze:a ja mówiłem ze macie szanse
Mówiłeś, mówiłeś... Przyznajemy Tobie status honorowego kibica Tęczy w Pabianicach.![]()
PLAY-OUT Nova Trading Toruń - Duda Tęcza Leszno 74:82
Moderator: patrese
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
"Katarzynki" przegrały z Dudą
Filip Łazowy2007-04-01, ostatnia aktualizacja 2007-04-01 18:16
Koszykarki Nova Trading przegrały z Dudą Leszno i są bliskie degradacji z Ford Germaz Ekstraklasy. Teraz "katarzynki" muszą wygrać dwa pozostałe mecze i liczyć na potknięcie rywalek.
Już przed meczem nastroje toruńskich szkoleniowców Macieja Broczka i Grzegorza Sowińskiego nie były najlepsze. Liderka zespołu Michelle Campbell podczas czwartkowego treningu upadła tak nieszczęśliwie, że skręciła kostkę. Wystąpiła w meczu jedynie na własną prośbę. Takich problemów nie miał szkoleniowiec Dudy Krzysztof Zajc, którego podopieczne były w pełni sił.
Początek spotkania to nerwowa gra z obu stron. Stawka tego pojedynku sparaliżowała zwłaszcza gospodynie, które w 3 min. przegrywały 2:8. W tym momencie ciężar gry na swoje barki wzięła Justyna Grabowska. Skrzydłowa Nova Trading dzięki szybkim indywidualnym akcjom zdobywała punkty i w 7 min. torunianki wyszły na prowadzenie 15:14. Do końca pierwszej kwarty "katarzynkom" udało się powiększyć jeszcze przewagę do czterech "oczek".
Druga kwarta to chwile dekoncentracji z obu stron. Najpierw wykorzystały to zawodniczki z Leszna, które dzięki skutecznym akcjom Nikity Bell i 37-letniej Edycie Krysiewicz odrobiły straty a nawet objęły prowadzenie 27:25. W tym momencie chwile kryzysu przeżywał zespół gości. Wykorzystały to torunianki, które zdobyły kolejne 10 punktów. Tuż przed przerwą z półdystansu trafiła Ryan Coleman i było 39:32 dla Nova Trading.
W 24 min. losy tego spotkania mogły już zostać rozstrzygnięte. Z boiska usunięta zostać powinna Bell, która łokciem uderzyła w brzuch Grabowską. Za takie przewinienie sędziowie mogli, a nawet powinni zdyskwalifikować amerykańską koszykarkę. Jednak arbitrzy odgwizdali jedynie faul niesportowy i Bell nie musiała opuszczać parkietu. Kiedy w 25 min. było 44:34 dla torunianek wydawało się, że zwycięstwo jest w zasięgu. Jednak chwila dekoncentracji kosztowała utratę tej przewagi. Najpierw z dystansu trafiła Monika Siwczak, później wyczyn koleżanki skopiowała Krysiewicz. Pod koszem nie do zatrzymania była Agnieszka Budnik i Duda objęła prowadzenie 45:44.
Wśród "katarzynek" słabiej niż zwykle spisywała się Dominika Mieszkowska. Chora Ewa Borys nie była w stanie zastąpić kontuzjowanej Campbell i z każdą minutą gospodynie słabły. Jeszcze na trzy minuty przed końcową syreną był remis 70:70. Wtedy za trzy punkty trafiła Krysiewicz. W odpowiedzi jeden punkt z rzutu wolnego zdobyła Grabowska. W kolejnej akcji faulowana Anna Talarczyk zdobyła dwa "oczka" i było 75:71 dla Dudy. W końcówce gospodynie nie potrafiły trafić z dystansu, a na linii rzutów wolnych skuteczne były Bell i Krysiewicz. Mecz zakończył się wygraną zespołu Dudy, który zrobił milowy krok w kierunku utrzymania w Ford Germaz Ekstraklasie.
Aby uniknąć degradacji podopieczne Broczka muszą wygrać dwa pozostałe mecze i liczyć na porażkę ekipy z Leszna w Łomiankach lub w meczu z Cukierkami. Jednak to rozwiązanie jest mało prawdopodobne. - Nie przegramy już żadnego meczu do końca i to my zostaniemy w lidze - powiedziała Siwczak. Innym rozwiązaniem jest wykupienie dzikiej karty, która kosztuje 50 tys. zł. Jednak toruński klub to potentatów finansowych nie należy i na taki krok się nie zdecyduje. Ostatnim i najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest powiększenie Ford Germaz Ekstraklasy do 14 drużyn. To jednak okaże się pod koniec maja podczas zebrania Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet.
Nova Trading - Duda 74:82
kwarty: 21:17, 18:15, 18:25, 17:25
Nova Trading: Coleman 24, Grabowska 16, Roberts 13, Predehl 12 (4), Campbell 4, Mieszkowska 3, Sowińska-Broczek 2, Gołumbiewska 0, Borys 0
Duda: Bell 27, Krysiewicz 22 (3), Budnik 13, Talarczyk 9 (1), Siwczak 7 (1), Żyłczyńska 3, Kern 1
inny wynik: Arcus SMS PZKosz Łomianki - Cukierki Odra Brzeg 46:62 (13:13, 10:16, 13:20, 10:13)
Tabela zespołów walczących o utrzymanie
9. Cukierki Odra 26 38 1805-1862
10.Duda Leszno 26 35 1700-1869
11.Nova Trading 26 35 1605-1820
12.SMS Łomianki 26 27 1398-2043
przy równej ilości punktów o wyższej pozycji decyduje bilans bezpośrednich spotkań, dwa ostatnie zespoły spadają do I ligi
www.gazeta.pl Toruń
Filip Łazowy2007-04-01, ostatnia aktualizacja 2007-04-01 18:16
Koszykarki Nova Trading przegrały z Dudą Leszno i są bliskie degradacji z Ford Germaz Ekstraklasy. Teraz "katarzynki" muszą wygrać dwa pozostałe mecze i liczyć na potknięcie rywalek.
Już przed meczem nastroje toruńskich szkoleniowców Macieja Broczka i Grzegorza Sowińskiego nie były najlepsze. Liderka zespołu Michelle Campbell podczas czwartkowego treningu upadła tak nieszczęśliwie, że skręciła kostkę. Wystąpiła w meczu jedynie na własną prośbę. Takich problemów nie miał szkoleniowiec Dudy Krzysztof Zajc, którego podopieczne były w pełni sił.
Początek spotkania to nerwowa gra z obu stron. Stawka tego pojedynku sparaliżowała zwłaszcza gospodynie, które w 3 min. przegrywały 2:8. W tym momencie ciężar gry na swoje barki wzięła Justyna Grabowska. Skrzydłowa Nova Trading dzięki szybkim indywidualnym akcjom zdobywała punkty i w 7 min. torunianki wyszły na prowadzenie 15:14. Do końca pierwszej kwarty "katarzynkom" udało się powiększyć jeszcze przewagę do czterech "oczek".
Druga kwarta to chwile dekoncentracji z obu stron. Najpierw wykorzystały to zawodniczki z Leszna, które dzięki skutecznym akcjom Nikity Bell i 37-letniej Edycie Krysiewicz odrobiły straty a nawet objęły prowadzenie 27:25. W tym momencie chwile kryzysu przeżywał zespół gości. Wykorzystały to torunianki, które zdobyły kolejne 10 punktów. Tuż przed przerwą z półdystansu trafiła Ryan Coleman i było 39:32 dla Nova Trading.
W 24 min. losy tego spotkania mogły już zostać rozstrzygnięte. Z boiska usunięta zostać powinna Bell, która łokciem uderzyła w brzuch Grabowską. Za takie przewinienie sędziowie mogli, a nawet powinni zdyskwalifikować amerykańską koszykarkę. Jednak arbitrzy odgwizdali jedynie faul niesportowy i Bell nie musiała opuszczać parkietu. Kiedy w 25 min. było 44:34 dla torunianek wydawało się, że zwycięstwo jest w zasięgu. Jednak chwila dekoncentracji kosztowała utratę tej przewagi. Najpierw z dystansu trafiła Monika Siwczak, później wyczyn koleżanki skopiowała Krysiewicz. Pod koszem nie do zatrzymania była Agnieszka Budnik i Duda objęła prowadzenie 45:44.
Wśród "katarzynek" słabiej niż zwykle spisywała się Dominika Mieszkowska. Chora Ewa Borys nie była w stanie zastąpić kontuzjowanej Campbell i z każdą minutą gospodynie słabły. Jeszcze na trzy minuty przed końcową syreną był remis 70:70. Wtedy za trzy punkty trafiła Krysiewicz. W odpowiedzi jeden punkt z rzutu wolnego zdobyła Grabowska. W kolejnej akcji faulowana Anna Talarczyk zdobyła dwa "oczka" i było 75:71 dla Dudy. W końcówce gospodynie nie potrafiły trafić z dystansu, a na linii rzutów wolnych skuteczne były Bell i Krysiewicz. Mecz zakończył się wygraną zespołu Dudy, który zrobił milowy krok w kierunku utrzymania w Ford Germaz Ekstraklasie.
Aby uniknąć degradacji podopieczne Broczka muszą wygrać dwa pozostałe mecze i liczyć na porażkę ekipy z Leszna w Łomiankach lub w meczu z Cukierkami. Jednak to rozwiązanie jest mało prawdopodobne. - Nie przegramy już żadnego meczu do końca i to my zostaniemy w lidze - powiedziała Siwczak. Innym rozwiązaniem jest wykupienie dzikiej karty, która kosztuje 50 tys. zł. Jednak toruński klub to potentatów finansowych nie należy i na taki krok się nie zdecyduje. Ostatnim i najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest powiększenie Ford Germaz Ekstraklasy do 14 drużyn. To jednak okaże się pod koniec maja podczas zebrania Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet.
Nova Trading - Duda 74:82
kwarty: 21:17, 18:15, 18:25, 17:25
Nova Trading: Coleman 24, Grabowska 16, Roberts 13, Predehl 12 (4), Campbell 4, Mieszkowska 3, Sowińska-Broczek 2, Gołumbiewska 0, Borys 0
Duda: Bell 27, Krysiewicz 22 (3), Budnik 13, Talarczyk 9 (1), Siwczak 7 (1), Żyłczyńska 3, Kern 1
inny wynik: Arcus SMS PZKosz Łomianki - Cukierki Odra Brzeg 46:62 (13:13, 10:16, 13:20, 10:13)
Tabela zespołów walczących o utrzymanie
9. Cukierki Odra 26 38 1805-1862
10.Duda Leszno 26 35 1700-1869
11.Nova Trading 26 35 1605-1820
12.SMS Łomianki 26 27 1398-2043
przy równej ilości punktów o wyższej pozycji decyduje bilans bezpośrednich spotkań, dwa ostatnie zespoły spadają do I ligi
www.gazeta.pl Toruń
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
2 kwietnia 2007 - 0:13
"Katarzynkom" trzeba cudu
Dramat koszykarek Nova Trading. Torunianki nie zdołały na własnym parkiecie pokonać Dudy Leszno i teraz do utrzymania w ekstraklasie potrzebują cudu.
NOVA TRADING - DUDA 74:82 (21:17, 18:15, 18:25, 17:25)
NOVA TRADING: Grabowska 16, Roberts 13, Predehl 12 (4), Campbell 4, Mieszkowska 3 oraz Coleman 24, Sowińska-Broczek 2, Borys i Gołumbiewska 0.
DUDA: Bell 27, Krysiewicz 22 (3), Budnik 13, Talarczyk 9 (1), Siwczak 7 (1) oraz Żyłczyńska 3, Kern 1.
Dla obu drużyn był to najważniejszy mecz sezonu. W komfortowej sytuacji były przede wszystkim "Katarzynki", które dzięki wygranej w Lesznie mogły sobie w sobotę zagwarantować utrzymanie w Ford Germaz Ekstraklasie. Dla leszczynianek porażka w Toruniu oznaczała natomiast degradację bez względu na wyniki w dwóch ostatnich kolejkach play out.
Do połowy 3. kwarty wszystko układało się po myśli gospodyń, i to mimo tego, że na jednej nodze musiała grać liderka zespołu Campbell, która na ostatnim treningu skręciła nogę w kostce i na parkiet wyszła na własną prośbę. Świetny mecz rozgrywała za to Grabowska (10 punktów w 1. kwarcie), która dynamicznymi akcjami rozbiła szczelną początkowo obronę Dudy. Z dystansu skuteczna była Predehl, a swoje najlepsze występy w FGE przypomniała sobie Coleman, która zaczęła mecz na ławce rezerwowych. To sprawiło, że - nie licząc kilku pierwszych minut - torunianki prowadziły cały czas. Przyjezdne mogły liczyć tradycyjnie jedynie na Bell, dzięki której przewaga Nova Trading nie przekroczyła przed przerwą 10 pkt.
- O naszym zwycięstwie zadecyduje postawa zawodniczek obwodowych - mówił przed meczem trener Dudy Krzysztof Zajc, mając na myśli przede wszystkim Krysiewicz i Siwczak. Miał rację. Obie doświadczone koszykarki w I połowie były mało skuteczne (w sumie 7 pkt), ale to one w 3. kwarcie wyprowadziły swój zespół na prowadzenie.
Jeszcze w 24. min wydawało się, że "Katarzynki" będą dominować już do końca spotkania. Bell niesportowo sfaulowała Grabowską, a po pierwszych w meczu punktach Campbell Nova Trading osiągnęła najwyższą przewagę - 44:34. Niespodziewanie Duda w 2 minuty odrobiła straty, a największy w tym udział miały właśnie Siwczak i Krysiewicz (14 pkt w tej kwarcie), które trafiały z każdej pozycji.
Wszystko rozstrzygnęło się w 4. kwarcie, przed którą oba zespoły miały równą liczbę punktów. Tylko początek tej części meczu należał do gospodyń, które dzięki skutecznym rzutom wolnym Coleman prowadziły 62:58. W ostatnich minutach decydowały indywidualności, a największą niestety miała w składzie Duda. W kilku kolejnych akcjach leszczynianek piłka wędrowała do Bell, która bezwzględnie wykorzystywała brak na parkiecie Campbell (5 fauli). Właśnie po jej akcji za trzy punkty w 57. min Duda wyszła na prowadzenie 71:70, którego nie oddała już do końcowej syreny.
Teraz do utrzymanie w ekstraklasie Nova Trading potrzebuje dwóch zwycięstw z SMS Łomianki i Cukierkami Brzeg oraz przynajmniej jednej porażki leszczynianek.
Dla "Pomorskiej":
Krzysztof Zajc, trener Dudy: - Ten mecz był kolejnym przykładem tego, że najlepiej gramy, gdy nie jesteśmy faworytami. Moje dziewczyny zagrały doskonały mecz, zrealizowały założenia taktycze, dobrze zastawiały, korzystały z zagrywek, nie traciły spokoju w trudnych momentach. Udało się wygrać, mimo dobrej gry gospodyń. Przy takiej skuteczności Nova Trading rzadko zdarza się im przegrać.
Maciej Broczek, trener Nova Trading: - Najbardziej żałuję, że zabrakło w pełni zdrowej Campbell i nawet nie chodzi tu o punkty, ale przede wszystkim zbiórki. Mimo wszystko powinniśmy ten mecz wygrać. Gdy nasza przewaga wynosiła 10 punktów, zawodniczki zamiast grać spokojnie, zaczęły się czegoś bać. W drugiej połowie pogrążyły nas obwodowe Dudy. Mieliśmy pomysł jak do tego nie dopuścić, ale zespół po prostu tego nie realizował.
www.gazetapomorska.pl
"Katarzynkom" trzeba cudu
Dramat koszykarek Nova Trading. Torunianki nie zdołały na własnym parkiecie pokonać Dudy Leszno i teraz do utrzymania w ekstraklasie potrzebują cudu.
NOVA TRADING - DUDA 74:82 (21:17, 18:15, 18:25, 17:25)
NOVA TRADING: Grabowska 16, Roberts 13, Predehl 12 (4), Campbell 4, Mieszkowska 3 oraz Coleman 24, Sowińska-Broczek 2, Borys i Gołumbiewska 0.
DUDA: Bell 27, Krysiewicz 22 (3), Budnik 13, Talarczyk 9 (1), Siwczak 7 (1) oraz Żyłczyńska 3, Kern 1.
Dla obu drużyn był to najważniejszy mecz sezonu. W komfortowej sytuacji były przede wszystkim "Katarzynki", które dzięki wygranej w Lesznie mogły sobie w sobotę zagwarantować utrzymanie w Ford Germaz Ekstraklasie. Dla leszczynianek porażka w Toruniu oznaczała natomiast degradację bez względu na wyniki w dwóch ostatnich kolejkach play out.
Do połowy 3. kwarty wszystko układało się po myśli gospodyń, i to mimo tego, że na jednej nodze musiała grać liderka zespołu Campbell, która na ostatnim treningu skręciła nogę w kostce i na parkiet wyszła na własną prośbę. Świetny mecz rozgrywała za to Grabowska (10 punktów w 1. kwarcie), która dynamicznymi akcjami rozbiła szczelną początkowo obronę Dudy. Z dystansu skuteczna była Predehl, a swoje najlepsze występy w FGE przypomniała sobie Coleman, która zaczęła mecz na ławce rezerwowych. To sprawiło, że - nie licząc kilku pierwszych minut - torunianki prowadziły cały czas. Przyjezdne mogły liczyć tradycyjnie jedynie na Bell, dzięki której przewaga Nova Trading nie przekroczyła przed przerwą 10 pkt.
- O naszym zwycięstwie zadecyduje postawa zawodniczek obwodowych - mówił przed meczem trener Dudy Krzysztof Zajc, mając na myśli przede wszystkim Krysiewicz i Siwczak. Miał rację. Obie doświadczone koszykarki w I połowie były mało skuteczne (w sumie 7 pkt), ale to one w 3. kwarcie wyprowadziły swój zespół na prowadzenie.
Jeszcze w 24. min wydawało się, że "Katarzynki" będą dominować już do końca spotkania. Bell niesportowo sfaulowała Grabowską, a po pierwszych w meczu punktach Campbell Nova Trading osiągnęła najwyższą przewagę - 44:34. Niespodziewanie Duda w 2 minuty odrobiła straty, a największy w tym udział miały właśnie Siwczak i Krysiewicz (14 pkt w tej kwarcie), które trafiały z każdej pozycji.
Wszystko rozstrzygnęło się w 4. kwarcie, przed którą oba zespoły miały równą liczbę punktów. Tylko początek tej części meczu należał do gospodyń, które dzięki skutecznym rzutom wolnym Coleman prowadziły 62:58. W ostatnich minutach decydowały indywidualności, a największą niestety miała w składzie Duda. W kilku kolejnych akcjach leszczynianek piłka wędrowała do Bell, która bezwzględnie wykorzystywała brak na parkiecie Campbell (5 fauli). Właśnie po jej akcji za trzy punkty w 57. min Duda wyszła na prowadzenie 71:70, którego nie oddała już do końcowej syreny.
Teraz do utrzymanie w ekstraklasie Nova Trading potrzebuje dwóch zwycięstw z SMS Łomianki i Cukierkami Brzeg oraz przynajmniej jednej porażki leszczynianek.
Dla "Pomorskiej":
Krzysztof Zajc, trener Dudy: - Ten mecz był kolejnym przykładem tego, że najlepiej gramy, gdy nie jesteśmy faworytami. Moje dziewczyny zagrały doskonały mecz, zrealizowały założenia taktycze, dobrze zastawiały, korzystały z zagrywek, nie traciły spokoju w trudnych momentach. Udało się wygrać, mimo dobrej gry gospodyń. Przy takiej skuteczności Nova Trading rzadko zdarza się im przegrać.
Maciej Broczek, trener Nova Trading: - Najbardziej żałuję, że zabrakło w pełni zdrowej Campbell i nawet nie chodzi tu o punkty, ale przede wszystkim zbiórki. Mimo wszystko powinniśmy ten mecz wygrać. Gdy nasza przewaga wynosiła 10 punktów, zawodniczki zamiast grać spokojnie, zaczęły się czegoś bać. W drugiej połowie pogrążyły nas obwodowe Dudy. Mieliśmy pomysł jak do tego nie dopuścić, ale zespół po prostu tego nie realizował.
www.gazetapomorska.pl
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości
