Przed meczem: Wisla - Lotos

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Przed meczem: Wisla - Lotos

Postautor: Hersi » 06 stycznia 2005, 19:44

Nadal osłabiony Lotos zagra z jedną z najlepszych drużyn w Polsce Wisłą Kraków. To była drużyna Eweliny Kobryn, która chce z jak najlepszej strony pokazać się swoim kibicom. - Nie czas na sentymenty. Gram dla Lotosu i zrobię wszystko, żeby wygrać - zapewnia

Zarówno Lotos, jak i Wisła w środku tygodnia rozgrywały mecze w Eurolidze. Oba zespoły przystąpią więc do tego meczu zmęczone. Gdynianki wracają z Belgii, gdzie grały z Dexią Namur i prosto z lotniska Okęcie w Warszawie jadą do Krakowa. Po noclegu i krótkiej regeneracji przystąpią do meczu z drużyną, o której przed sezonem mówiło się jako pierwszym od wielu lat zespole, który może zdetronizować Lotos.

Na razie krakowianki grają słabo. Przegrały dwa mecze i zajmują trzecie miejsce w polskiej lidze. Zdenerwowało to zarząd klubu, który zrezygnował z usług trenera Arkadiusza Konieckiego, który jest także szkoleniowcem reprezentacji Polski. Zastąpił go dotychczasowy asystent Wojciech Downar-Zapolski.

Czołową koszykarką zespołu jest amerykańska środkowa Tangela Smith, która zdobywa sporo punktów (średnio 21,9 na mecz). Wspiera ją rodaczka Shannon Johnson. Mistrzyni olimpijska z Aten jest gwiazdą nie tylko polskiej ligi. Była już wybierana MVP kolejki w Eurolidze, a wcześniej została najlepszą podającą San Antonio Silver Stars w WNBA. To wszystko nie przekłada się jeszcze na wyniki zespołu.

W tym cała nadzieja Lotosu, który ponownie zagra osłabiony. Na pewno zabraknie rozgrywającej Elaine Powell, która jest jeszcze w USA na pogrzebie matki. - Sport sportem, ale jest to ponad nami. Nawet nam do głowy nie przyszło, żeby zabronić jej tam pojechać - trzeźwo zauważa trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz. Nie wiadomo także, czy zagra Monika Vesolovsky, która niedawno chorowała. Do Krakowa dojedzie, jeśli pozwoli na to lekarz.

Mecz z Wisłą jest sporym wydarzeniem dla Eweliny Kobryn, wychowanki tego klubu - jeszcze w zeszłym sezonie tam grała. - Można powiedzieć, że wracam na stare śmieci i jestem z tego powodu zadowolona. Teraz gram jednak dla Lotosu i zrobię wszystko, żebyśmy były górą - mówi Kobryn, która wspólnie z Małgorzatą Dudek ma być główną siłą gdyńskiego zespołu.

Michał Sielski Gazeta Wyborcza

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 06 stycznia 2005, 23:23

Wisła Kraków - Lotos Gdynia
(7 Stycznia 2005)

Po euroligowych zmaganiach koszykarki Lotosu Gdynia zagrają na wyjeździe w niedzielę z Wisłą Can-Pack Kraków (15.30). Najważniejszy mecz 12. kolejki Torell Basket Ligi będzie dla Wojciecha Downar-Zapolskiego ligowym debiutem na stanowisku pierwszego szkoleniowca "Białej Gwiazdy". Zwolniony Arkadiusz Koniecki, selekcjoner reprezentacji, jeszcze nie wie, czy obejrzy na żywo to spotkanie.

Lotos prowadzi w lidze z kompletem 11 zwycięstw. Wisła jest na drugim miejscu, mając za sobą siedem kolejnych wygranych. O dwóch październikowych przegranych pod Wawelem już niemal zapomniano (z Lotosem 71:81 i z Polfą 77:81). Obie ekipy grają w Eurolidze, chociaż mistrz Polski radzi sobie o niebo lepiej od debiutujących w tym doborowym gronie wiślaczek. Zespół Krzysztofa Koziorowicza może jednak mieć spore problemy z przedłużeniem zwycięskiej passy. Wiadomo, że nasza drużyna zagra, podobnie jak miało to miejsce w wczoraj w meczu z Dexią Namur, osłabiona brakiem Elaine Powell i Moniki Veselovski.

"Biała Gwiazda" rzuci do boju wszystko, co ma najlepszego. W dobrych humorach, a co najważniejsze - w dobrym zdrowia ze Stanów wróciły Shannon Johnson i Tangela Smith. A przecież obu zabrakło w wygranym przez gdynianki meczu tych drużyn w pierwszej rundzie. Wiślaczki radzą sobie bardzo dobrze jednak zdaniem szefów klubów, klęski poniesione w Zaporożu i w Wilnie pokazały, że sprawy nie idą w dobrym kierunku. Poleciała głowa Konieckiego.

- Dla mnie była to duża niespodzianka. Jeszcze przed świętami ustalałem z trenerem Konieckim, co robimy po Nowym Roku, a tu takie zdarzenie... Mam nadzieję, że nie jestem trenerem tymczasowym, że zespół będzie grał dobrze, a ja dotrwam do końca sezonu - mówi z nadzieją Wojciech Downar-Zapolski.

Czy pod jego wodzą Wisła może ograć Lotos? Przy kadrowych osłabieniach wicemistrza Europy szanse na pierwszą w sezonie ligową wpadkę naszej drużyny są spore. - Te osłabienia będą miały wpływ na grę Lotosu. Ale to doświadczony zespół. Zagrają Nolan, Bibrzycka i Dydek - dzieli się swymi spostrzeżeniami krakowski coach.

Na spotkaniu powinien być obecny Arkadiusz Koniecki. Wczoraj jeszcze nie wiedział, czy będzie mógł dotrzeć na Reymonta. - Mam we Wrocławiu ważne spotkanie, ale będę chciał przyjechać - zapowiada. - A szanse? Wisła zagra w optymalnym składzie. Przy osłabieniach Lotosu ma więcej atutów - dodaje. Pozostaje nam liczyć na coraz skuteczniejszą Agnieszką Bibrzycką. "Biba" zdobywa średnio w ligowych pojedynkach po 20 punktów. To najlepszy wynik TBL. Odpowiedzią Wisły na naszą blondwłosą gwiazdę jest serbska środkowa Iva Perovanivić, która zdobywa przeciętnie 16,73 punktu w meczu. To trzeci wynik ligi. Mamy także Ewelinę Kobryn. Reprezentantka Polski, która w ubiegłym sezonie grała pod Wawelem, trafia z 75-procentową skutecznością. Nikt nie robi tego lepiej od niej. - Wracam na stare śmieci, ale wierzę, że kibice przyjmą mnie ciepło. Mecz będzie trudny, bardzo trudny - zauważa środkowa.

12. kolejka.
Ostrovia Ostrów - CCC Polkowice, AZS PWSZ TelecomMedia Gorzów Gorzów Wielkopolski - PZU Polfa Pabianice, Wisła Kraków - Lotos Gdynia, Cukierki Brzeg - Meblotap AZS Chełm, AZS Poznań - ŁKS Lotto Łódź.


Autor: Kryst. Głos Wybrzeża

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 08 stycznia 2005, 00:02

Po fatalnym występie w Eurolidze, wiślaczki podejmują na własnym parkiecie super-rywala. Jeśli nie poszło im z czeskim Gambrinusem, czy mają szansę powalczyć z gdyńskim Lotosem?

Trener Wojciech Downar-Zapolski, który czwartkowym meczem w Eurolidze powrócił na stanowisko trenera koszykarek Wisły, przyznaje, że jego zespół jest "trochę porozbijany". - Drużyna włożyła tyle ambicji i sił w mecz z Gambrinusem, a w czwartej kwarcie "odjechał nam" mecz do wygrania - przypomina.

Czy w ciągu trzech dni uda się odbudować drużynę fizycznie, zregenerować siły? To jest kluczowe pytanie. Jeśli tak, to krakowskie koszykarki mają szansę powalczyć z utytułowanym rywalem. Trzeba też przypomnieć, że w niedzielę lepiej powinny sobie radzić Amerykanki Shannon Johnson i Tangela Smith, które dopiero co wróciły ze świątecznego wyjazdu do USA i w meczu z Gambrinusem źle się czuły.

Lotos jest w polskiej lidze drużyną wyjątkową, bo niepokonaną od ośmiu lat, a zdobyte przez gdynianki wicemistrzostwo Europy i świata tylko klasę potwierdza. W tym roku drużynę wzmocniła Amerykanka Deanna Nolan i krakowianka Ewelina Kobryn.

W Eurolidze w gr. C Lotos nieoczekiwanie przegrał w Belgii z Dexią Namur (grają tam trzy byłe wiślaczki: Elżbieta Międzik, Anna Wielebnowska i Krystyna Szymańska-Lara) 68:78.

W opinii szkoleniowca Wisły atak pozycyjny powinien być bardziej urozmaicony, bo drużyna grała ostatnio zbyt schematycznie. Jeżeli tylko jego podopieczne uwierzą we własne siły nie obawia się o losy meczu.

- Lotos ma dołek, a my może wykorzystamy atut własnego boiska? - marzy trener Downar-Zapolski

Wak Gazeta Wyborcza

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 08 stycznia 2005, 00:11

Hersi pisze:(...) - Lotos ma dołek, a my może wykorzystamy atut własnego boiska? - marzy trener Downar-Zapolski


Bardzo lubię co prawda męża naszej byłej koszykarki, ale tym razem trochę jednak przesadził ;) Jeśli już mówić o dołku to trzeba zadać pytanie kto ma większy ;) No ale atut własnego parkietu to faktycznie poważny argument... tylko czy wystarczy, to już mam pewne wątpliwości.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 08 stycznia 2005, 09:53

Zapomnieć o wpadce w Namur

Piątek, 7 stycznia 2005r.

Koszykarki Lotosu Gdynia nie mają czasu na rozpamiętywanie porażki w Namur z Dexią 68:78. Już w najbliższą niedzielę czeka je ważny mecz z Wisłą Can-Pack Kraków.
Choć stawką tego spotkania będą tylko punkty w Torell Basket Lidze, a ewentualna porażka nie pozbawi Lotosu przodownictwa w tabeli, to prestiż tego starcia będzie znacznie większy. Obie drużyny reprezentują polską koszykówkę w rozgrywkach Euroligi i może tak się zdarzyć, że jeszcze w tym sezonie los zetknie je ze sobą w fazie play off. Istnieje też duże prawdopodobieństwo, że Lotos z Wisłą walczyć będą w finale o mistrzostwo Polski. Zespół, który wygra w niedzielę, w aspekcie tych spotkań, zyska nad przeciwnikiem przewagę psychologiczną.
Krakowianki, już pod nowym kierownictwem (trenera Arkadiusza Konieckiego zastąpił Wojciech Downar Zapolski), również w ostatniej kolejce Euroligi poniosły porażkę. Nie sprostały na własnym parkiecie doświadczonej drużynie Gambrinusa Brno, ulegając 56:63.
W pierwszym meczu w Gdyni koszykarki Lotosu pewnie ograły krakowianki 81:71. Przewagę zapewniły sobie już w pierwszej połowie meczu, a po przerwie kontrolowały wynik. W zespole krakowskim nie wystąpiła w tym meczu liderka zespołu, Shannon Johnson. 30-letnia Amerykanka była wówczas kontuzjowana i całe spotkanie przesiedziała na ławce rezerwowych. Oprócz Johnson, wiodącymi zawodniczkami w krakowskiej drużynie są: Maryna Kress (192 cm), Natalia Trafimowa (185), Iva Perovanovic (190) i Jelena Skerovic (175) oraz Patrycja Czepiec, Dorota Gburczyk, Joanna Czarnecka, Katarzyna Koenig i Monika Krawiec.
Teraz w Krakowie role się odwrócą. Tym razem osłabione brakiem Amerykanki Elaine Powell (wyjazd na pogrzeb matki) radzić będą musiały sobie mistrzynie Polski. Być może na to spotkanie dojedzie Monika Veselovski, ale występ Serbki, która choruje na zapalenie górnych dróg oddechowych, zależał będzie od jej samopoczucia w dniu meczu.
Powrót Powell przewidywany jest na wtorek. Jeśli nie zajdą żadne nieprzewidziane okoliczności najbliższy mecz Euroligi w francuskim Tarbes koszykarki Lotosu rozegrają w najsilniejszym składzie.

Adam Suska - Dziennik Bałtycki

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 08 stycznia 2005, 12:04

jesli kibice dopisza i wypelnią hale do ostatniego miejsca to zrobimy taki doping jak podczas meczu koszykarzy z Czarnymi. bedzie to taki doping ktory spowoduje podobe rekacje o zawodniczek Lootsu jak u Czarnych.
Na 19,8 s przed końcem Paweł Szcześniak, który zdobył 19 punktów, trafił jeden z dwóch rzutów wolnych, dając występującej w zaledwie siedmioosobowym składzie Unii-Wiśle (6-5) prowadzenie 76:75. Za chwilę na linii stanął Łukasz Seweryn, ale oba jego rzuty były niecelne. Goście szybko sfaulowali Jacka Olejniczaka (10,9 s), jednak i on dwukrotnie spudłował i ostatnią szansę mieli Czarni. W ogromnym zamieszaniu pod koszem Unii-Wisły, równo z końcową syreną sędziowie zauważyli jednak faul na Reedzie i już po czasie Amerykanin miał szansę przechylić szalę zwycięstwa na korzyść drużyny z Słupska. Przy ogłuszającym tumulcie Reed nie zdołał nawet doprowadzić do dogrywki.


A wiec czekamy na Lotos. :twisted:
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Hellraiser nzlg

Postautor: Hellraiser nzlg » 08 stycznia 2005, 12:52

Seba pisze:
Hersi pisze:(...) - Lotos ma dołek, a my może wykorzystamy atut własnego boiska? - marzy trener Downar-Zapolski


Bardzo lubię co prawda męża naszej byłej koszykarki, ale tym razem trochę jednak przesadził ;) Jeśli już mówić o dołku to trzeba zadać pytanie kto ma większy ;) No ale atut własnego parkietu to faktycznie poważny argument... tylko czy wystarczy, to już mam pewne wątpliwości.


Wisła musi to wygrać. Johnson musi dać popis w starciu z Pawlak.Jezeli przegra z Gdynią bez Powell to strace nadzieje na zdetronizowne Gdyni.Gdynia to taki kolos na słabych nogach wystarczy ze jeden element z pierwszej piątki wypada przez kontuzje to traci 50% wartości, w o odróżnieniu od Wisły która ma wyrównany skład.WISŁA W TYM MECZU ZABIEGA GDYNIE.
przewidywany wynik Wisła-Lotos 86-72

Awatar użytkownika
Kowalik
Kadet
Posty: 1919
Rejestracja: 27 czerwca 2004, 02:03
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Kowalik » 08 stycznia 2005, 17:59

Ja osobiście trzymam kciuki za Wisełke chociaż zdaję sobie sprawę, że jej ewentualna wygrana jest niekorzystna dla Włókniarza. Mimo to Wisła wygra ten meczyk :D .
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość