Postautor: desix » 15 maja 2007, 21:25
Artykuł z Gazety Wyborczej:
Po zakończeniu serii o brąz z CCC Polkowice zawodniczki AZS PWSZ Sowood Gorzów odpoczywają na zasłużonych urlopach i myślą o swojej przyszłości. - Sprawdzonego trzonu zespołu na pewno zmieniać nie będziemy - zapewnił trener Dariusz Maciejewski.
Na kolejne dwa lata kontrakt z gorzowskim zespołem przedłużyła kapitan Aleksandra Karpińska. Nigdzie nie wybiera się także Justyna Żurowska, która przebyła z AZS PWSZ Sowood drogę z I ligi aż do czuba ekstraklasy. Wiemy już także kto na pewno nie zagra w Gorzowie.
- To był długi i wyczerpujący sezon, przecież dla niektórych zaczął się już w lipcu ubiegłego roku akademickimi mistrzostwami Europy, potem kadra i wreszcie bardzo trudna liga - mówił trener Maciejewski. - Dlatego maj wykorzystujemy na odpoczynek i leczenie wszystkich mikrourazów. Wszyscy spotkamy się tak jak w ubiegłym roku w czerwcu i mocno popracujemy nad rozwojem indywidualnym. Znaleźliśmy się w elicie bardzo wysoko, ale wciąż mamy młody zespół, w którym tkwią spore rezerwy.
Maj jest czasem urlopów i negocjacji z zawodniczkami. Już po serii z CCC było jednak wiadomo, że do wielkiej rewolucji w AZS PWSZ Sowood nie dojdzie. - Po co mamy coś zmieniać jak w Gorzowie możemy powalczyć o najwyższe laury - mówiły zgodnie czołowe koszykarki naszej drużyny Justyna Żurowska i Agnieszka Szott. - Ciągle idziemy w górę, a przed nami już tylko miejsca na podium.
Trzon zespołu zostanie utrzymany. To jednak nie oznacza, że zmian w ogóle nie będzie. Właśnie nadszedł czas pożegnań. Słowenka Maja Drozg zakończyła przygodę z Gorzowem nagrodą od Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet dla zawodniczki najlepiej rzucającej za 2 pkt. - Maja to bardzo solidny gracz, spełniła u nas swoją rolę - ocenił Maciejewski. - Na tą pozycję będziemy jednak szukać koszykarki z wyższej półki, najchętniej czarnoskórej.
Z AZS PWSZ Sowood rozstaje się także jedna z ważniejszych postaci w gorzowskim zespole w minionych rozgrywkach Magdalena Kozdroń. Niespełna 27-letnia skrzydłowa pożegnała się ze swoimi kibicami bardzo dobrymi występami w serii z CCC. To m.in. dzięki jej sześciu "trójkom" nasz zespół po dwóch dogrywkach wyrównał stan rywalizacji i wrócił na piąte spotkanie do Polkowic. - Magda przebyła z nami całą drogę z zaplecza ekstraklasy, aż do krajowej czołówki, ma swój udział we wszystkich sukcesach - podsumował dokonania Kozdroń gorzowski szkoleniowiec. - Za wszystko bardzo jej dziękuję. Oprócz gry w koszykówkę na wysokim poziomie skończyła też dwa kierunki studiów, zdobyła tytuł magistra. Teraz poszuka nowych wyzwań, w lidze hiszpańskiej.
Na rozstanie z Kozdroń Maciejewski był przygotowany. To była obopólna decyzja trenera i zawodniczki. Szkoleniowiec do końca miał za to nadzieję, że z amerykańskich pomysłów wycofa się Joanna Zalesiak. Niespełna 19-letnia wychowanka klubu właśnie zdaje maturę i już od dłuższego czasu zapowiadała, że być może na dalszą naukę wyjedzie do USA. Po meczach z CCC poinformowała pierwszego trenera AZS PWSZ Sowood, że jej czas w gorzowskim zespole na razie dobiegł końca. Co jednak jeśli Zalesiak nie znajdzie sobie w najbliższych tygodniach odpowiedniej uczelni? - Nie myślę o tym i widzę, że Joasia też takiego rozwiązania nie bierze pod uwagę - powiedział Maciejewski. - Będę jej kibicował jeśli trafi do drużyny uczelnianej z pierwszej trzydziestki w USA. W słabszym zespole tylko bezpowrotnie straci czas.
W gorzowskiej drużynie nie zobaczymy już także Weroniki Toporowskiej, która w minionym sezonie zagrała tylko w jednym spotkaniu pierwszego zespołu, a walczyła głównie w rezerwach na parkietach I ligi. Ważny kontrakt ma ciągle Aleksandra Chomać. Raczej przesądzone jest dalsze granie w Gorzowie Agnieszki Szott, Katarzyny Czubak, Joanny Czarneckiej i Barbary Kaszewskiego. Ta ostatnia oprócz walki na parkiecie również poważnie myśli o związaniu się z koszykówką jako trenerka. - Bardzo blisko drugiego sezonu w naszych barwach jest Słowenka Katarina Ristić - powiedział trener Maciejewski. - Rozmawiamy, negocjujemy, wprowadzamy poprawki do nowego kontraktu. Kati raczej jednak zostanie w Gorzowie.
O zupełnie nowych twarzach w AZS PWSZ Sowood jeszcze nic nie słychać. Na pewno jednak takie będą. Rozważane są wszystkie kierunki poszukiwania wzmocnień - polski, wschodni i amerykański. - Na razie w starym sprawdzonym składzie 31 maja pojedziemy na bardzo silnie obsadzony turniej do Izraela, gdzie zagra kilkanaście zespołów z całego świata - zakończył Maciejewski. - A potem wracamy do ciężkiej pracy. Chcemy zostać w samej czołówce, a wszystko wskazuje na to, że powiększona do 14 drużyn ekstraklasa będzie jeszcze mocniejsza i ciekawsza.
wielka szkoda że Magda odchodzi.Trzymaj się Magda i powodzenia!!!!
Nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili, pokaż że się mylili