Tęcza Duda Leszno przed sezonem 2007/2008...
Moderator: patrese
-
don.deks00
- Amator
- Posty: 191
- Rejestracja: 23 stycznia 2007, 15:44
- Lokalizacja: .::Leszno City::.
- Kontaktowanie:
Wciąż nie do końca zbudowany jest skład koszykarskiej drużyny Duda PWSZ Leszno. Pojawiają się jednak nowe informacje, a to oznacza, że klub z Leszna nie próżnuje.
Póki co ważne, podpisane już kontrakty posiadają: Agnieszka Budnik, Monika Siwczak, Olga Żytomirska i Martyna Koc. Kontrakt w rękach ma już Marta Żyłczyńska, która przebywa poza Lesznem.
- Tutaj brakuje już tylko podpisu. Lada dzień ten podpis zostanie przez Żyłczyńską złożony. Podobnie jest z Edytą Krysiewicz i trenerem Jarosławem Krysiewiczem. Po powrocie z Krakowa także tutaj zostanie wszystko do końca sfinalizowane - zapewnia Jerzy Pielech, prezes Duda PWSZ Leszno.
Kibiców nurtuje sprawa Amerykanek. Być może do Leszna trafi bardzo dobra koszykarka zza oceanu, która ostatni sezon spędziła w lidze izraelskiej.
- Z tego co wiemy zdobywała tam średnio na mecz po 20 punktów. Miała bardzo dobrą skuteczność procentową, znacznie lepszą od Bell. Zawodniczka ta także świetnie rzuca za trzy punkty. Obecnie przebywa w ojczyźnie, gdzie prawdopodobnie uczestniczy w letniej lidze WNBA - powiedział Zbigniew Król, wiceprezes klubu.
Wspomniana Amerykanka stawia jeden warunek. Musi w nowym klubie być jeszcze jedna koszykarka z jej ojczyzny. Jeśli ta opcja zostałaby sfinalizowana, wówczas w Lesznie pozostanie Carithia Nana Rivers.
Jeśli to wszystko by nie wypaliło (klub czeka za odpowiedzią od wspomnianej Amerykanki, która miała przedstawić swoją ofertę finansową), to w zanadrzu pozostaje dobra koszykarka z WNBA.
Hitem może być zatrudnienie w Lesznie polskiej koszykarki, wychowanki Olimpii Poznań, grającej przez ostatnie trzy lata w lidze uniwersyteckiej w USA.
Klub nie bardzo chciał zdradzić nazwisko zawodniczki dla dobra rozmów. Prawdopodobnie chodzi o Darię Mieloszyńską, będącą w kręgu zainteresowań trenera kadry narodowej Krzysztofa Koziorowicza. Zawodniczkę tę chętnie w swoich barwach widzi też Lotos Gdynia.
W Lesznie miałaby jednak szansę na grę, a w silnym kadrowo zespole znad morza może być z tym problem. To dla tej zawodniczki mocna karta przetargowa, bo koszykarka ta ma ambicje grać, a nie siedzieć na ławie. Prawdopodobnie w piątek wyjaśni się jej status. (andre/fot.andre).
www.panorama.media.pl
Póki co ważne, podpisane już kontrakty posiadają: Agnieszka Budnik, Monika Siwczak, Olga Żytomirska i Martyna Koc. Kontrakt w rękach ma już Marta Żyłczyńska, która przebywa poza Lesznem.
- Tutaj brakuje już tylko podpisu. Lada dzień ten podpis zostanie przez Żyłczyńską złożony. Podobnie jest z Edytą Krysiewicz i trenerem Jarosławem Krysiewiczem. Po powrocie z Krakowa także tutaj zostanie wszystko do końca sfinalizowane - zapewnia Jerzy Pielech, prezes Duda PWSZ Leszno.
Kibiców nurtuje sprawa Amerykanek. Być może do Leszna trafi bardzo dobra koszykarka zza oceanu, która ostatni sezon spędziła w lidze izraelskiej.
- Z tego co wiemy zdobywała tam średnio na mecz po 20 punktów. Miała bardzo dobrą skuteczność procentową, znacznie lepszą od Bell. Zawodniczka ta także świetnie rzuca za trzy punkty. Obecnie przebywa w ojczyźnie, gdzie prawdopodobnie uczestniczy w letniej lidze WNBA - powiedział Zbigniew Król, wiceprezes klubu.
Wspomniana Amerykanka stawia jeden warunek. Musi w nowym klubie być jeszcze jedna koszykarka z jej ojczyzny. Jeśli ta opcja zostałaby sfinalizowana, wówczas w Lesznie pozostanie Carithia Nana Rivers.
Jeśli to wszystko by nie wypaliło (klub czeka za odpowiedzią od wspomnianej Amerykanki, która miała przedstawić swoją ofertę finansową), to w zanadrzu pozostaje dobra koszykarka z WNBA.
Hitem może być zatrudnienie w Lesznie polskiej koszykarki, wychowanki Olimpii Poznań, grającej przez ostatnie trzy lata w lidze uniwersyteckiej w USA.
Klub nie bardzo chciał zdradzić nazwisko zawodniczki dla dobra rozmów. Prawdopodobnie chodzi o Darię Mieloszyńską, będącą w kręgu zainteresowań trenera kadry narodowej Krzysztofa Koziorowicza. Zawodniczkę tę chętnie w swoich barwach widzi też Lotos Gdynia.
W Lesznie miałaby jednak szansę na grę, a w silnym kadrowo zespole znad morza może być z tym problem. To dla tej zawodniczki mocna karta przetargowa, bo koszykarka ta ma ambicje grać, a nie siedzieć na ławie. Prawdopodobnie w piątek wyjaśni się jej status. (andre/fot.andre).
www.panorama.media.pl
sorry za błedy leci spontan
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Kibiców nurtuje sprawa Amerykanek. Być może do Leszna trafi bardzo dobra koszykarka zza oceanu, która ostatni sezon spędziła w lidze izraelskiej.
- Z tego co wiemy zdobywała tam średnio na mecz po 20 punktów. Miała bardzo dobrą skuteczność procentową, znacznie lepszą od Bell. Zawodniczka ta także świetnie rzuca za trzy punkty. Obecnie przebywa w ojczyźnie, gdzie prawdopodobnie uczestniczy w letniej lidze WNBA - powiedział Zbigniew Król, wiceprezes klubu.
Prawdopodobnie?
Wspomniana Amerykanka stawia jeden warunek. Musi w nowym klubie być jeszcze jedna koszykarka z jej ojczyzny. Jeśli ta opcja zostałaby sfinalizowana, wówczas w Lesznie pozostanie Carithia Nana Rivers.
A czy jest jakaś opcja kiedy Rivers by nie grała? Warunkiem jej dalszej gry w Tęczy było najpierw zakontraktowanie Nikity. Teraz wchodzi w kolejny pakiet z kimś innym. Czy nie ma już innych Amerykanek poza Rivers
Jeśli to wszystko by nie wypaliło (klub czeka za odpowiedzią od wspomnianej Amerykanki, która miała przedstawić swoją ofertę finansową), to w zanadrzu pozostaje dobra koszykarka z WNBA.
Ciekawe czy ona też gra prawdopodobnie w WNBA czy tak naprawdę... A tak nawiasem mówiąc to te dobre koszykarki z WNBA mniej sobie życzą za kontrakt od Nikity?
Bardzo ambitne plany w każdym razie. Mamy tylko nadzieję, że zostaną zrealizowane z trochę lepszym skutkiem niż zatrzymanie Nikity oraz zakontraktowanie Penn...
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


patrese pisze:Kibiców nurtuje sprawa Amerykanek. Być może do Leszna trafi bardzo dobra koszykarka zza oceanu, która ostatni sezon spędziła w lidze izraelskiej.
- Z tego co wiemy zdobywała tam średnio na mecz po 20 punktów. Miała bardzo dobrą skuteczność procentową, znacznie lepszą od Bell. Zawodniczka ta także świetnie rzuca za trzy punkty. Obecnie przebywa w ojczyźnie, gdzie prawdopodobnie uczestniczy w letniej lidze WNBA - powiedział Zbigniew Król, wiceprezes klubu.
Prawdopodobnie?To gra czy nie gra w WNBA? Czy tylko sprząta? Ale właściwie jaka tam różnica. Ważne że jest czarna...
![]()
A skąd wiesz, że jest czarna?
"... Każda porażka jest nawozem sukcesu ..."
hmm widac prezes chce kibicow uspokoic ze zawodniczka jest tak dobra jak nikita tylko naprawde trzeba podac w jakim zespole grala bo to dosc istotne
a tutaj macie najlepsze zawodniczki sezonu w Izraelu tak zeby sobie pospekulowac
skoro prezes mowi ze powyzje 20 pkt miala na mecz no to coz hehe
Kolejno liczba meczy , srednia punktow na mecz, suma pkt zdobytych
1. Monique Currie (Elizur Ramla) 23 21.9 504
2. Tawona Alhaleem (Elizur Holon) 17 21.7 369
3. Alvine Mendeng (ASA Jerusalem) 17 21.2 360
4. Brandi McCain (Maccabi Ashdod) 22 20.5 452
5. Edwina Brown (Maccabi Ashdod) 22 20 440
6. Deanna Jackson (Anda Ramat Hasharon) 22 19.8 436
Ale to tak pol serio pol zartem mnei bardziej interesuje ta polka
super jakby wzmocnila Leszno wladze klubu dzialac!!
a tutaj macie najlepsze zawodniczki sezonu w Izraelu tak zeby sobie pospekulowac
Kolejno liczba meczy , srednia punktow na mecz, suma pkt zdobytych
1. Monique Currie (Elizur Ramla) 23 21.9 504
2. Tawona Alhaleem (Elizur Holon) 17 21.7 369
3. Alvine Mendeng (ASA Jerusalem) 17 21.2 360
4. Brandi McCain (Maccabi Ashdod) 22 20.5 452
5. Edwina Brown (Maccabi Ashdod) 22 20 440
6. Deanna Jackson (Anda Ramat Hasharon) 22 19.8 436
Ale to tak pol serio pol zartem mnei bardziej interesuje ta polka
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
-
Dano_Legion
- Nowy na forum
- Posty: 1
- Rejestracja: 27 czerwca 2007, 09:43
1.Monique Currie (Elizur Ramla) zobacze fotki http://www.safsal.co.il/player2419.aspx
2. Tawona Alhaleem (Elizur Holon) zobacze fotki http://www.safsal.co.il/player2078.aspx
3. Alvine Mendeng (ASA Jerusalem) zobacz fotki http://www.safsal.co.il/player2440.aspx
4. Brandi McCain (Maccabi Ashdod) zobacze fotki http://www.safsal.co.il/player1966.aspx
5. Edwina Brown (Maccabi Ashdod) zobacz fotki http://www.safsal.co.il/player17.aspx
6. Deanna Jackson (Anda Ramat Hasharon) zobacze fotki http://www.safsal.co.il/player2222.aspx
edit patrese : poprawione; uwaga- każdy swój post można zmienić i poprawić
2. Tawona Alhaleem (Elizur Holon) zobacze fotki http://www.safsal.co.il/player2078.aspx
3. Alvine Mendeng (ASA Jerusalem) zobacz fotki http://www.safsal.co.il/player2440.aspx
4. Brandi McCain (Maccabi Ashdod) zobacze fotki http://www.safsal.co.il/player1966.aspx
5. Edwina Brown (Maccabi Ashdod) zobacz fotki http://www.safsal.co.il/player17.aspx
6. Deanna Jackson (Anda Ramat Hasharon) zobacze fotki http://www.safsal.co.il/player2222.aspx
edit patrese : poprawione; uwaga- każdy swój post można zmienić i poprawić
bartas "- Z tego co wiemy zdobywała tam średnio na mecz po 20 punktów " czyli average moze oscylowac w granicy 20 pkt wiec wybralem te ktore taka srednią mogly miec ...
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
to nic pewnego
zatrudnienie tej Amerykanki to nic pewnego na razie, więc nie ma się póki co jeszcze co podniecać. Okaże się że zawodniczka będzie chciała ładną ,,kupkę" kasy i pomysł padnie. Wszystko to jest bardzo płynne i może się okaże jutro, że jest już nowy pomysł. Ważne jednak, by ta zawodniczka rzeczywiście prezentowała choć zbliżony poziom do Bell. A Mieloszyńska, no cóż, chciałbym by zagrała u nas. To ,,kawał" zawodniczki. Ale parol ponoć zagiął na nią poza Lotosem także zespół Wisły. Jakie nasze szanse na jej zatrudnienie? Pewnie niewielkie, choć jak tu było napisane, na pewno w Lesznie grałaby najwięcej. Wiadomo jaka jest rywalizacja w składzie wyżej wymienionych zespołów. Pozdro.
A Mieloszyńska, no cóż, chciałbym by zagrała u nas. To ,,kawał" zawodniczki. Ale parol ponoć zagiął na nią poza Lotosem także zespół Wisły.
Wisła na panią Darię niczego nie zagięła
więc walczcie o nią z Lotosem.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
już wiemy kim jest tajemnicza Amerykanka;)
Znamy już nazwisko koszykarki ze Stanów Zjednoczonych, która jest w kręgu zainteresowań zespołu Duda PWSZ Leszno. Jest nią 24 letnia Angelina Williams, która grała w minionym sezonie w Hapoel Haifa Motzkin (Izrael).
Amerykanka wystąpiła tam w ośmiu spotkaniach w których zdobywała średnio 20 punktów, notując 7,2 zbiórki na mecz.
Williams rzucała ze skutecznością 61,5% za 2 punkty, 30% za 3 punkty oraz 81,8% z linii rzutów wolnych.
Zawodniczka ma 183 centymetry wzrostu i w tym względzie jest bardzo podobna do Nikity Bell. To są jedyne podobieństwa tych dwóch zawodniczek (nie licząc opasek na głowach). Williams ma za sobą występy w WNBA w latach 2005, 2006..
W 2005 roku występowała w zespole Phoenix, a sezon później w Detroit. Najwięcej punktów rzuciła w meczu przeciwko San Antonio w sezonie 2005 - 11 punktów. W tym samym sezonie w meczu przeciwko Wahington zanotowała 4 bloki.
- Zawodniczka właśnie przysłała nam kontrakt i jesteśmy na etapie czytania. Wszystko wyjaśnić powinno się do końca bieżącego tygodnia - powiedział Jerzy Pielech, prezes Duda PWSZ Leszno.
Bliska gry w Lesznie jest też Daria Mieloszyńska. Sprawy posuwają się w szybkim tempie. Zawodniczka do końca tygodnia ma pojawić się w Lesznie. Wtedy spotka się z trenerem Jarosławem Krysiewiczem, który chce sprawdzić umiejętności zawodniczki i ocenić przydatność koszykarki do gry w jego zespole.
www.panorama.media.pl
Widzę, że działacze się starają. Bedzie fajnie jak obie zagrają w Lesznie. Myślę, że to byłoby solidne wzmocnienie na ligę. Obym się nie mylił. Wszystko pokażą mecze. Ale wcześniej muszą jeszcze obie zawodniczki złożyć kontrakty. Są jednak bliskie gry w Lesznie.
Amerykanka wystąpiła tam w ośmiu spotkaniach w których zdobywała średnio 20 punktów, notując 7,2 zbiórki na mecz.
Williams rzucała ze skutecznością 61,5% za 2 punkty, 30% za 3 punkty oraz 81,8% z linii rzutów wolnych.
Zawodniczka ma 183 centymetry wzrostu i w tym względzie jest bardzo podobna do Nikity Bell. To są jedyne podobieństwa tych dwóch zawodniczek (nie licząc opasek na głowach). Williams ma za sobą występy w WNBA w latach 2005, 2006..
W 2005 roku występowała w zespole Phoenix, a sezon później w Detroit. Najwięcej punktów rzuciła w meczu przeciwko San Antonio w sezonie 2005 - 11 punktów. W tym samym sezonie w meczu przeciwko Wahington zanotowała 4 bloki.
- Zawodniczka właśnie przysłała nam kontrakt i jesteśmy na etapie czytania. Wszystko wyjaśnić powinno się do końca bieżącego tygodnia - powiedział Jerzy Pielech, prezes Duda PWSZ Leszno.
Bliska gry w Lesznie jest też Daria Mieloszyńska. Sprawy posuwają się w szybkim tempie. Zawodniczka do końca tygodnia ma pojawić się w Lesznie. Wtedy spotka się z trenerem Jarosławem Krysiewiczem, który chce sprawdzić umiejętności zawodniczki i ocenić przydatność koszykarki do gry w jego zespole.
www.panorama.media.pl
Widzę, że działacze się starają. Bedzie fajnie jak obie zagrają w Lesznie. Myślę, że to byłoby solidne wzmocnienie na ligę. Obym się nie mylił. Wszystko pokażą mecze. Ale wcześniej muszą jeszcze obie zawodniczki złożyć kontrakty. Są jednak bliskie gry w Lesznie.
jesli to sie uda z obydwoma zawodniczkami to wydaje mi sie chociaz nei mozna tylko mowic ze po statystykach ta Williams jest lepsza od Bell ale duzo rzeczy za tym przemawia ze jednak jest , glownie 2 sezony spedzone w WNBA ( 7 meczy w playoffach) mowia juz wiele przy czym Bell wogole nie grala w WNBA... oby sie udalo ją zatrudnic ...druzyna Leszna wydaje sie ze naprawde czyni niezle wzmocnienia Zytomirska i Koc to byl pierwszy krok a teraz przydaloby sie Williams i Mieloszynska jesli dojdzie to do skutku to hmm tranfery beda na miare Rybnika a kto wie czy czasem nie lepsze skoro wreszcie w Lesznie sciaga sie polskie zawodniczki ktore juz co nieco graly i prezentują pewna klase
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
Lotos działa
Niestety już o ,,naszej" amerykance dowiedział się Lotos i też chce mieć ją w swojej druzynie. Więc chce pewnie podbić cenę. Mam nadzieję, że ,,nasi" nie odpuszczą takiego kąska.
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Re: Lotos działa
kibolek pisze:Niestety już o ,,naszej" amerykance dowiedział się Lotos i też chce mieć ją w swojej druzynie. Więc chce pewnie podbić cenę. Mam nadzieję, że ,,nasi" nie odpuszczą takiego kąska.
Lotos raczej nie stara się o zatrudnianie amerykańskich zawodniczek grających (kiedyś) ogony w WNBA i grających w przedostatnim zespole ligi izraelskiej. Zresztą jak nie ona, to może być inna - agenci prześcigają się w składaniu ofert. Takową podobno działacze Tęczy już otrzymali od innej zawodniczki z USA mającej również staż w WNBA.
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


