Wtorek, 11 stycznia 2005r.
Brązowe medalistki z ubiegłego sezonu, koszykarki PZU Polfy Pabianice przechodzą poważny kryzys. Przegrały dwa spotkania z rzędu, a już w sobotę czeka je bardzo trudny mecz w Krakowie z występującą w Eurolidze Wisłą.
Alicja Perlińska (z piłką) była najskuteczniejszą zawodniczką PZU Polfy w Gorzowie. Fot. Kamil Jóźwiak
Jeśli podopieczne Tadeusza Aleksandrowicza doznają kolejnej porażki, będzie to już oznaczało głęboką zapaść.
• Czy zarząd klubu zareagował na słabe występy koszykarek?
Jacek Stępniewski (prezes Polfy): – Odbyliśmy kilka rozmów z zawodniczkami. Postanowiliśmy ukarać zespół finansowo za fatalną postawę w ostatnich meczach. Mamy określone ambicje i nie możemy sobie pozwolić na tak bezbarwną grę. Zapewniam, że dziewczyny boleśnie to odczują. Dochodzą nas słuchy o niesnaskach w zespole, mam nadzieję, że wreszcie zaczniemy grać na wysokim poziomie. Przed nami trudny mecz w Krakowie. To idealna okazja na przełom. Wierzę, że koszykarki to wykorzystają.
• Rozważaliście może zmianę szkoleniowca?
– W żadnym wypadku. Trener Aleksandrowicz nadal może spokojnie pracować. To jest zresztą teraz najistotniejsze. Wszyscy powinniśmy skupić się na pracy. Przed nami jeszcze wiele spotkań, przypominam, że wszystko rozstrzygnie się zresztą dopiero w fazie play off. Przed tym sezonem znacznie wzmocniliśmy zespół i to powinno wreszcie przynieść efekty. Liczę, że ten mały wstrząs sprawi, że na kolejną porażkę będziemy musieli czekać bardzo długo.
(bart) - Express Ilustrowany






