Jutro o godz. 17 Wisła Can-Pack Kraków podejmować będzie PZU Polfę Pabianice. W pierwszej rundzie pabianiczanki wygrały u siebie z krakowiankami 81:77, a najwięcej punktów zdobyły: Elżbieta Trześniewska 22 i Olga Pantelejewa 18 oraz Shannon Johnson 20.
Trener PZU Polfy Tadeusz Aleksandrowicz nadal nie może skorzystać z kilku podstawowych zawodniczek. Obok chorej Renaty Piestrzyńskiej i rekonwalescentki Sylwii Wlaźlak kontuzje leczą Agnieszka Jaroszewicz i Marzena Głaszcz. Po niepowodzeniach (trzy porażki w ostatnich czterech meczach) pabianicki zespół potrzebuje odbudowy psychicznej.
W Wiśle, dodatkowo zaabsorbowanej rozgrywkami Euroligi (w tym tygodniu krakowianki pauzowały), też są problemy. Odszedł trener Arkadiusz Koniecki, który teraz skupi się tylko na pracy z kadrą. Powrócił natomiast jego poprzednik, a ostatnio asystent Wojciech Downar-Zapolski. Z powodu permanentnych kłopotów z kolanami kierownictwo klubu nie jest zadowolone z amerykańskiej środkowej Tangeli Smith i chce rozwią-zać kontrakt. Często ma kontuzje także fenomenalna Shannon Johnson – mistrzyni olimpijska i świata.
Pabianicki mecz PZU Polfy z Wisłą Can-Pack Kraków w pierwszej rundzie obfitował w twarde starcia. Pabianiczanka Olga Pantelejewa (w środku) walczy o piłkę z krakowiankami Dorotą Gburczyk i Magdaleną Radwan (nr 17). Fot. Grzegorz Gałasiński

