Mistrz lepszy. Słaby mecz Tęczy.
17.10.2007.
Koszykarki Tęczy Dudy Leszno przegrały spotkanie inaugurujące sezon w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet. Mistrz Polski - Wisła Can Pack Kraków nie miała problemów ze zwycięstwem w Trapezie, wygrywając 75:49.
Pierwsze punkty zdobyły gospodynie po rzucie Edyty Krysiewicz. Później kilka fauli leszczynianek sprawiło, że Wisła po wykorzystaniu rzutów wolnych prowadziła (8:5). Po ,,trójce" Żytomirskiej Duda PWSZ wyrównała na (12:12). Końcowe minuty I kwarty znów jednak należały do mistrzyń z Krakowa, które wygrały tę część spotkania (19:14).
Wisła w pełni kontrolowała przebieg spotkania, utrzymując przewagę. Do przerwy powiększyła ją o kolejne 4 punkty i po 20 minutach było (34:25) dla zespołu spod Wawela.
Gospodynie jeszcze na chwilę zbliżyły się na 6 punktów (30:36), ale później znów rosła przewaga zespołu trenera Tomasza Herkta.
Miało się wrażenie, że miejscowe nie bardzo wierzą w to, że można jeszcze coś w tym meczu zmienić. Efekt, to przegrana wysoko ostatnia kwarta i wysoko przegrany mecz (49:75).
- Niestety, ale zagrałyśmy słabo. Dlaczego nie wiem. Było słabo w ataku, a przecież potrafimy grać. Być może usztywniło nas to, że grałyśmy z Wisłą - powiedziała Edyta Krysiewicz, rozgrywająca Tęczy Dudy Leszno.
- To nie tak miało wyglądać. Mieliśmy walczyć, a w pewnym momencie moje dziewczyny się najzwyczajniej poddały - powiedział Jarosław Krysiewicz, trener Tęczy Dudy Leszno.
Tęcza Duda Leszno - Wisła Can-Pack Kraków 49:75 (14:19, 11:15, 16:21, 8:20)
Punkty dla Tęczy zdobywały: Mieloszyńska 16, Siwczak 11, Makowska 6, Żytomirska 5, Koc 4, Talarczyk 3, Budnik 2, Krysiewicz 2, Jinks 0, Król 0, Krzywicka 0.
Punkty dla Wisły zdobywały: Fernandez 21, Dupree 14, Trafimava 12, Kobryń 10, Wielebnowska 7, Pałka 3, Gajda 3, Fikiel 3, Skerovic 2, Krawiec 0, Radwan 0, Gburczyk 0.
Kolejny mecz zespół z Leszna rozegra ponownie we własnej hali. W najbliższą niedzielę o godzinie 18.00 dojdzie do derbów z AZS INEA Poznań.
www.panorama.media.pl
.......................................................................................
Różnica klas zespołów była widoczna wraz z upływem czasu. Nie ma co załamywać się po porażce, bo Wisła jest zdecydowanie poza zasięgiem ale co do samej gry można mieć sporo zastrzeżeń. Przede wszystkim mało ruchu i szybkości w ataku. O zbiórkach już nie wspomnę. W obronie nieco lepiej ale również brak pewności i generalnie duże przestoje w grze. Mam nadzieję, że z każdym meczem będzie lepiej choć następne mecze również ciężkie. Brak Nikity jest jednak bardzo odczuwalny- Daria M. mimo dobrej gry nie jest w stanie jej zastąpić. Jinks to na razie niewypał. Ale może się jeszcze lepiej zaaklimatyzuje i zacznie jakoś grać. Następny mecz z AZS Poznań trzeba po prostu wygrać.