1 kolejka: ŁKS Łódź - MUKS Poznań
Moderatorzy: rzymi, Lisu, Marco
1 kolejka: ŁKS Łódź - MUKS Poznań
17.10.2007 godz. 18.00
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Zanim patologia wroci z Pierrota do domów kilka slów ode mnie
Jak na październik całkiem niezła liczba za koszem - ok 25-30 osób.
Doping w miarę uplywu czasu coraz lepszy, pod koniec całkiem dobry. Liczba jak wspomniałem malo imponująca, ale ci co śpiewali za koszem nie opierd...li się. Z MUKSA ok 20 osób w tym ok 15 kadetek (czy juniorek, nie wiem). Doping w postaci pisku i kilku przyśpiewek (niestety niezrozumialych z pozycji trybuny).
I kilka slów do Angeliki Kowalskiej (jesli czytuje to forum).
Po meczu rozmawialem z Twoim tatą kilka uwag przekazalem mu bezpośrednio. Pamiętam ze kiedy gralas dla ŁKSu bylas jedna z wyrożniających się zawodniczek (nie tylko pod względem bardzo fajnej gry), znasz klimat ŁKS, potrafiłas znależć się wsród kibiców, zdobyłas szczere uznanie mimo mlodego wieku (pamietasz jak na meczu piłki nożnej bieglas z koleżankami pod Galerę, gdzie z kilkoma tysiącami kibicow skandowalyście nazwę naszego Klubu?), o ile sobie przypominam wielką radośc sprawialo Ci czytanie na internecie slów poparcia dla Waszej drużyny ze strony kibiców ŁKS. Twoje odejście do MUKSA było dla nas rozczarowaniem ale jesli uważasz ze to wlasciwa droga życzymy powodzenia i szczęścia w nowym zespole-transfery są rzeczą normalną w sporcie i wszyscy szanujemy Twoją decyzję. Jednak dzisiejszy wieczór Angelika, rozczarowal nas podwojnie. Oczekiwanie że będziesz kibicowac elkaesiankom byloby przesadnym optymizmem, szczerze jednak nie spodziewaliśmy się że kilka miesięcy po odejściu z macierzystego klubu będziesz wraz z koleżankami gwizdać na zawodniczki ŁKS. W pewnym momencie zaczeliśmy Cię obserwowac i zasmucilo nas to co zobaczyliśmy. Tłumaczenie ze: koleżanki, ze w grupie, że jak się wkracza między wrony... itp jest lekko nie na miejscu. Twoje nowe koleżanki jesli są na poziomie zrozumiałyby ze gdybyś zechciala usiąść na neutralnym miejscu (niekoniecznie zaraz za koszem) byłoby to naturalnym zachowaniem bylej Elkaesianki, która tu w Łodzi przeżyla (mam nadzieję) piekne chwile. Wolalas towarzystwo MUKSa i wspomaganie seniorek z Poznania. Czym innym jest gra przeciw bylej drużynie a czym innym gwizdanie na swój były klub z pozycji trybuny. Szkoda, bo minęło niewiele czasu odkąd zdjęlas koszulkę z plecionką na piersi. Oczywiście możesz potraktować to jako zrzędzenie, zbyć uśmiechem, olać, wykpić. Zanim jednak to zrobisz przypomnij sobie to co przeżylas na ŁKSie i sama oceń czy można bylo swój środowy pobyt na hali "rozegrać" inaczej.
Pozdrawiam i zyczę powodzenia na sportowym szlaku.
Jak na październik całkiem niezła liczba za koszem - ok 25-30 osób.
I kilka slów do Angeliki Kowalskiej (jesli czytuje to forum).
Po meczu rozmawialem z Twoim tatą kilka uwag przekazalem mu bezpośrednio. Pamiętam ze kiedy gralas dla ŁKSu bylas jedna z wyrożniających się zawodniczek (nie tylko pod względem bardzo fajnej gry), znasz klimat ŁKS, potrafiłas znależć się wsród kibiców, zdobyłas szczere uznanie mimo mlodego wieku (pamietasz jak na meczu piłki nożnej bieglas z koleżankami pod Galerę, gdzie z kilkoma tysiącami kibicow skandowalyście nazwę naszego Klubu?), o ile sobie przypominam wielką radośc sprawialo Ci czytanie na internecie slów poparcia dla Waszej drużyny ze strony kibiców ŁKS. Twoje odejście do MUKSA było dla nas rozczarowaniem ale jesli uważasz ze to wlasciwa droga życzymy powodzenia i szczęścia w nowym zespole-transfery są rzeczą normalną w sporcie i wszyscy szanujemy Twoją decyzję. Jednak dzisiejszy wieczór Angelika, rozczarowal nas podwojnie. Oczekiwanie że będziesz kibicowac elkaesiankom byloby przesadnym optymizmem, szczerze jednak nie spodziewaliśmy się że kilka miesięcy po odejściu z macierzystego klubu będziesz wraz z koleżankami gwizdać na zawodniczki ŁKS. W pewnym momencie zaczeliśmy Cię obserwowac i zasmucilo nas to co zobaczyliśmy. Tłumaczenie ze: koleżanki, ze w grupie, że jak się wkracza między wrony... itp jest lekko nie na miejscu. Twoje nowe koleżanki jesli są na poziomie zrozumiałyby ze gdybyś zechciala usiąść na neutralnym miejscu (niekoniecznie zaraz za koszem) byłoby to naturalnym zachowaniem bylej Elkaesianki, która tu w Łodzi przeżyla (mam nadzieję) piekne chwile. Wolalas towarzystwo MUKSa i wspomaganie seniorek z Poznania. Czym innym jest gra przeciw bylej drużynie a czym innym gwizdanie na swój były klub z pozycji trybuny. Szkoda, bo minęło niewiele czasu odkąd zdjęlas koszulkę z plecionką na piersi. Oczywiście możesz potraktować to jako zrzędzenie, zbyć uśmiechem, olać, wykpić. Zanim jednak to zrobisz przypomnij sobie to co przeżylas na ŁKSie i sama oceń czy można bylo swój środowy pobyt na hali "rozegrać" inaczej.
Pozdrawiam i zyczę powodzenia na sportowym szlaku.
Ostatnio zmieniony 17 października 2007, 22:15 przez Mikey, łącznie zmieniany 1 raz.

simon pisze:był przedmecz ŁKS-MUKS roczników jakiśtam - nie wiem, u nas skład Kędzierskiego...
Na stronie ŁKS czytałem, że przed meczem seniorskim odbędzie się mecz na szczycie kadetek ŁKS-MUKS, więc trochę dziwne jest to "jakiśtam". Może ktoś zna wynik, bo grali dwaj kandydaci do medali mistrzostw Polski.
Niestety chyba termin rozgrywania meczu zrobił swoje na 20 minut przed rozpoczęciem spotkania hala świeciła pustkami. Na szczęście tuż przed meczem frekwencja się poprawiła. Większość po prostu przyjechała na ostatnią chwilę prosto z pracy, szkoły itp.
Mimo słabej frekwencji w młynie za koszem od początku moim zdaniem doping idzie nam nie najgorzej, wkręcamy sobie dobrą korbę i lecimy z jedną piosenką non stop.
Co do przyjezdnych to ja widziałem grupę młodych koszykarek piszczących i hałasujących za ławkę gości jednak tylko na samym początku potem zajęliśmy się dopingowaniem ŁKSu.
Foto: Majonez

Mimo słabej frekwencji w młynie za koszem od początku moim zdaniem doping idzie nam nie najgorzej, wkręcamy sobie dobrą korbę i lecimy z jedną piosenką non stop.
Co do przyjezdnych to ja widziałem grupę młodych koszykarek piszczących i hałasujących za ławkę gości jednak tylko na samym początku potem zajęliśmy się dopingowaniem ŁKSu.
Foto: Majonez

Co do Andżeliki to strasznie skręcił mnie jej widok na ławce MUKS-u. Akurat wtedy kiedy widać było, że brakuje naszym młodym koszykarkom rozgrywającej. No cóż nie wnikam w decyzję jej i jej rodziców. Szkoda tylko, że siedziała z Muksem i ponoć dopingowała coś tam. Pokazałaby charakter "skacząc razem z nami".
Co do dopingu ... to sobie trochę pofolgowałem i puściłem się w tango.
ilość 3, korba 9
( skala 1-10 )
Mecze ŁKS-u => najlepsza terapia odstresowa
Co do dopingu ... to sobie trochę pofolgowałem i puściłem się w tango.
ilość 3, korba 9
( skala 1-10 )
Mecze ŁKS-u => najlepsza terapia odstresowa
Łódzki K.S.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości




