Tęcza Duda Leszno- INEA AZS Poznań 77:72
Moderator: patrese
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Tęcza Duda Leszno- INEA AZS Poznań 77:72
...
Ostatnio zmieniony 22 października 2007, 22:33 przez patrese, łącznie zmieniany 1 raz.
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Terminarz nie ułożył się dla leszczyńskiej Dudy zbyt korzystnie. Owszem, Duda w pierwszych czterech kolejkach gra wyłącznie u siebie, ale jej rywalkami są tylko czołowe drużyny w kraju. Mecz z Ineą powinien być zgodnie z kalendarzem rozegrany w Poznaniu, ale ponieważ Arena jest w ten weekend zajęta przez fryzjerów, zostanie rozegrany w Lesznie. Za to w styczniu mecz rewanżowy odbędzie się już w stolicy Wielkopolski. Później Dudę czekają jeszcze pojedynki z Lotosem Gdynia i AZS Gorzów Wlkp. - Dostać cztery razy we własnej hali, to nie byłoby zbyt dobre - twierdzi trener Dudy Jarosław Krysiewicz i dodaje: - Jedno albo dwa zwycięstwa nas zadowolą.
Spryt w derbach
Duda, aby mieć szansę na wygraną, musi lepiej konstruować swoje akcje, niż jak to robiła w środowym meczu z Wisłą Kraków. Raczej wątpliwe, by na dłużej w Lesznie zadomowiła się Amerykanka Constance Jinks - czarnoskóra rozgrywająca była w środę powolna, nie wniosła nic ciekawego do gry drużyny. - Menedżer mówił, że jest świetnie przygotowana, a tymczasem ma spore zaległości. Jeżeli się nie poprawi, to wkrótce nas opuści - przyznaje trener Krysiewicz.
Nie da się ukryć, że największe szanse na wygraną Duda będzie mieć właśnie w meczu z Ineą-AZS. Akademiczki słabo spisały się w spotkaniu z Lotosem, a do tego wciąż będą grać bez Moniki Ciecierskiej. Zaś w środę Ineę czeka wyjazdowy pojedynek w Gorzowie Wlkp., a tam o wygraną będzie jeszcze trudniej. - Jesteśmy mądrzejsze o porażkę w derbach w ubiegłym roku. Wtedy pojechałyśmy na pewniaka i przegrałyśmy. Teraz to się nie powtórzy - mówi kapitan Inei Monika Sibora. - Jestem zaskoczona grą Darii Mieloszyńskiej. Ma 186 cm wzrostu i często wybiega na obwód. Będziemy musiały pokazać wiele sprytu przy wszelkich przesunięciach, bo u nas na obwodzie nie ma tak wysokich dziewczyn - dodaje. Bardzo ciekawie zapowiadają się pojedynki Mieloszyńskiej z Joanną Jarkowską - obie nieźle zagrały w pierwszej kolejce i były najskuteczniejsze w swoich zespołach.
Początek derbów w Lesznie - w niedzielę o godz. 18.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
Spryt w derbach
Duda, aby mieć szansę na wygraną, musi lepiej konstruować swoje akcje, niż jak to robiła w środowym meczu z Wisłą Kraków. Raczej wątpliwe, by na dłużej w Lesznie zadomowiła się Amerykanka Constance Jinks - czarnoskóra rozgrywająca była w środę powolna, nie wniosła nic ciekawego do gry drużyny. - Menedżer mówił, że jest świetnie przygotowana, a tymczasem ma spore zaległości. Jeżeli się nie poprawi, to wkrótce nas opuści - przyznaje trener Krysiewicz.
Nie da się ukryć, że największe szanse na wygraną Duda będzie mieć właśnie w meczu z Ineą-AZS. Akademiczki słabo spisały się w spotkaniu z Lotosem, a do tego wciąż będą grać bez Moniki Ciecierskiej. Zaś w środę Ineę czeka wyjazdowy pojedynek w Gorzowie Wlkp., a tam o wygraną będzie jeszcze trudniej. - Jesteśmy mądrzejsze o porażkę w derbach w ubiegłym roku. Wtedy pojechałyśmy na pewniaka i przegrałyśmy. Teraz to się nie powtórzy - mówi kapitan Inei Monika Sibora. - Jestem zaskoczona grą Darii Mieloszyńskiej. Ma 186 cm wzrostu i często wybiega na obwód. Będziemy musiały pokazać wiele sprytu przy wszelkich przesunięciach, bo u nas na obwodzie nie ma tak wysokich dziewczyn - dodaje. Bardzo ciekawie zapowiadają się pojedynki Mieloszyńskiej z Joanną Jarkowską - obie nieźle zagrały w pierwszej kolejce i były najskuteczniejsze w swoich zespołach.
Początek derbów w Lesznie - w niedzielę o godz. 18.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Derby w Trapezie
21.10.2007.
Już dzisiaj, w niedzielę dojdzie do derbów Wielkopolski w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet. W meczu II kolejki spotkań w Trapezie zmierzą się: Tęcza Duda Leszno oraz INEA AZS Poznań.
Obie drużyny tegoroczny sezon rozpoczęły od spodziewanych porażek. Leszczynianki przegrały u siebie z Wisłą Can Pack Kraków, a INEA AZS z Lotosem Gdynia.
Co ciekawe obie wielkopolskie drużyny rzuciły w swoich pierwszych meczach równo, bo po 49 punktów. Tak jedna, jak i druga ekipa miała problem w ataku.
Ten kto będzie skuteczniejszy w ataku wygra mecz. Trzeba jednak pamiętać o obronie. Co na każdym kroku podkreśla Daria Mieloszyńska.
- Obrona wygrywa mecze. W meczu z Poznaniem musimy poza tym włożyć więcej serca. Każdy mecz jest do wygrania - mówi Mieloszyńska.
Zespół gości nie jest w pełnym składzie. Kontuzję leczy cały czas Monika Ciecierska. Jej w Trapezie na pewno nie ujrzymy, przynajmniej jako grającej zawodniczki.
W zespole z Leszna bez ubytków kadrowych. Ważny będzie to mecz dla Amerykanki - Constance Jinks. Jeśli nie udowodni swojej przydatności do drużyny może liczyć się z tym, że zostanie odesłana do domu.
Początek spotkania Tęczy Dudy Leszno oraz INEI AZS Poznań w hali Trapez o godzinie 18.00.
www.panorama.media.pl
21.10.2007.
Już dzisiaj, w niedzielę dojdzie do derbów Wielkopolski w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet. W meczu II kolejki spotkań w Trapezie zmierzą się: Tęcza Duda Leszno oraz INEA AZS Poznań.
Obie drużyny tegoroczny sezon rozpoczęły od spodziewanych porażek. Leszczynianki przegrały u siebie z Wisłą Can Pack Kraków, a INEA AZS z Lotosem Gdynia.
Co ciekawe obie wielkopolskie drużyny rzuciły w swoich pierwszych meczach równo, bo po 49 punktów. Tak jedna, jak i druga ekipa miała problem w ataku.
Ten kto będzie skuteczniejszy w ataku wygra mecz. Trzeba jednak pamiętać o obronie. Co na każdym kroku podkreśla Daria Mieloszyńska.
- Obrona wygrywa mecze. W meczu z Poznaniem musimy poza tym włożyć więcej serca. Każdy mecz jest do wygrania - mówi Mieloszyńska.
Zespół gości nie jest w pełnym składzie. Kontuzję leczy cały czas Monika Ciecierska. Jej w Trapezie na pewno nie ujrzymy, przynajmniej jako grającej zawodniczki.
W zespole z Leszna bez ubytków kadrowych. Ważny będzie to mecz dla Amerykanki - Constance Jinks. Jeśli nie udowodni swojej przydatności do drużyny może liczyć się z tym, że zostanie odesłana do domu.
Początek spotkania Tęczy Dudy Leszno oraz INEI AZS Poznań w hali Trapez o godzinie 18.00.
www.panorama.media.pl
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


Przede wszystkim gratulacje dla chłopaków z fanklubu..
W ciemnych barwach widziałem ten mecz..tak jak w tamtym roku 3 kwarta była naszą pietą achillesową tak teraz jest zupełnie odwrotnie..
Ważne punkty, a teraz bardzo ciężki środowy mecz, który można wygrać pod warunkiem nastawienia: "gramy, by wygrać"
W ciemnych barwach widziałem ten mecz..tak jak w tamtym roku 3 kwarta była naszą pietą achillesową tak teraz jest zupełnie odwrotnie..
Ważne punkty, a teraz bardzo ciężki środowy mecz, który można wygrać pod warunkiem nastawienia: "gramy, by wygrać"
Nikita Bell- I love this game!
Tęcza Leszno!
Tęcza Leszno!
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Derby dla Tęczy
21.10.2007.
Koszykarki Tęczy Dudy Leszno odniosły w II kolejce spotkań Ford Germaz Ekstraklasy pierwsze ligowe zwycięstwo. Leszczynianki pokonały w derbach Wielkopolski akademiczki z Poznania 77:72.
Początek tego spotkania był bardzo nerwowy. Gra słaba, pełna niedokładności. Pierwsze nerwy opanowały przyjezdne, które objęły prowadzenie (3:0) w 3 minucie spotkania.
Później drużyna trenera Romana Habera powiększała tę przewagę, by wygrać pierwszą odsłonę meczu (11:18). Te 10 minut nie wróżyło nic dobrego jeśli chodzi o gospodynie.
Leszczynianki jednak przebudziły się w II kwarcie. W niej zagrały chwilami koncertowo. Już w 13 minucie, po celnym rzucie Martyny Koc na prowadzeniu były zawodniczki Tęczy Dudy (19:18).
Koncert ten trwał do końca pierwszej połowy. W efekcie zespół trenera Krysiewicza wygrał drugą ćwiartkę (26:10), a w całym meczu do przerwy prowadził (37:28).
Już do końca spotkanie toczyło się pod dyktando leszczynianek, które pilnowały wyniku. Poznanianki w III kwarcie zbliżyły się na chwilę na 4 punkty. Przed ostatnią kwartą wynik brzmiał (59:52).
W ostatnich 10 minutach różnica na korzyść miejscowych wzrosła do 12 punktów. W długiej końcówce spotkania, przerywanej ,,czasami", które brali obaj trenerzy gospodynie utrzymały prowadzenie. INEA AZS odrobiła cześć strat, ale wygrać tego spotkania nie była już w stanie.
- Cieszę się, że udało się opanować nerwy w II kwarcie. Nie jest to jeszcze to czego oczekuję, ale jest coraz lepiej. To był super mecz dla kibiców. Wynik ważył się do końca, dobrze, że z happy endem dla nas - powiedział Jarosław Krysiewicz, trener Tęczy Dudy Leszno.
- Celem była wygrana. Udało się, jednak jest dużo do poprawienia w naszej grze, jeśli myślimy o sprawieniu jeszcze kilku niespodzianek. Zła jestem z tego powodu, że nie potrafiłyśmy upilnować Sibory. Sporo nam rzuciła, szczególnie za trzy punkty. Musimy następnym razem zagrać uważniej - powiedziała Martyna Koc, zawodniczka Tęczy Dudy Leszno.
Tęcza Duda Leszno - INEA AZS Poznań 77:72 (11:18, 26:10, 22:24, 18:20)
Punkty dla Tęczy zdobywały: Talarczyk 16, Makowska 14, Mieloszyńska 13, Koc 11, Siwczak 11, Krysiewicz 4, Żytomirska 4, Budnik 2, Jinks 2.
Najwięcej dla INEI AZS: Sibora 27, Jarkowska 15.
Kolejne ligowe emocje już w najbliższą środę. Do Leszna zawita Lotos PKO BP Gdynia. Początek meczu w Trapezie godzinie 18.00.
www.panorama.media.pl
.......................................................................................
Gratulacje dla wszystkich zawodniczek, mimo różnej formy niektórych. Ale zwycięzców się nie sądzi. Ważne 2 punkty, które mam nadzieję pozwolą uwierzyć w siebie w następnych meczach.
P.S. Brawa dla Ani T.
21.10.2007.
Koszykarki Tęczy Dudy Leszno odniosły w II kolejce spotkań Ford Germaz Ekstraklasy pierwsze ligowe zwycięstwo. Leszczynianki pokonały w derbach Wielkopolski akademiczki z Poznania 77:72.
Początek tego spotkania był bardzo nerwowy. Gra słaba, pełna niedokładności. Pierwsze nerwy opanowały przyjezdne, które objęły prowadzenie (3:0) w 3 minucie spotkania.
Później drużyna trenera Romana Habera powiększała tę przewagę, by wygrać pierwszą odsłonę meczu (11:18). Te 10 minut nie wróżyło nic dobrego jeśli chodzi o gospodynie.
Leszczynianki jednak przebudziły się w II kwarcie. W niej zagrały chwilami koncertowo. Już w 13 minucie, po celnym rzucie Martyny Koc na prowadzeniu były zawodniczki Tęczy Dudy (19:18).
Koncert ten trwał do końca pierwszej połowy. W efekcie zespół trenera Krysiewicza wygrał drugą ćwiartkę (26:10), a w całym meczu do przerwy prowadził (37:28).
Już do końca spotkanie toczyło się pod dyktando leszczynianek, które pilnowały wyniku. Poznanianki w III kwarcie zbliżyły się na chwilę na 4 punkty. Przed ostatnią kwartą wynik brzmiał (59:52).
W ostatnich 10 minutach różnica na korzyść miejscowych wzrosła do 12 punktów. W długiej końcówce spotkania, przerywanej ,,czasami", które brali obaj trenerzy gospodynie utrzymały prowadzenie. INEA AZS odrobiła cześć strat, ale wygrać tego spotkania nie była już w stanie.
- Cieszę się, że udało się opanować nerwy w II kwarcie. Nie jest to jeszcze to czego oczekuję, ale jest coraz lepiej. To był super mecz dla kibiców. Wynik ważył się do końca, dobrze, że z happy endem dla nas - powiedział Jarosław Krysiewicz, trener Tęczy Dudy Leszno.
- Celem była wygrana. Udało się, jednak jest dużo do poprawienia w naszej grze, jeśli myślimy o sprawieniu jeszcze kilku niespodzianek. Zła jestem z tego powodu, że nie potrafiłyśmy upilnować Sibory. Sporo nam rzuciła, szczególnie za trzy punkty. Musimy następnym razem zagrać uważniej - powiedziała Martyna Koc, zawodniczka Tęczy Dudy Leszno.
Tęcza Duda Leszno - INEA AZS Poznań 77:72 (11:18, 26:10, 22:24, 18:20)
Punkty dla Tęczy zdobywały: Talarczyk 16, Makowska 14, Mieloszyńska 13, Koc 11, Siwczak 11, Krysiewicz 4, Żytomirska 4, Budnik 2, Jinks 2.
Najwięcej dla INEI AZS: Sibora 27, Jarkowska 15.
Kolejne ligowe emocje już w najbliższą środę. Do Leszna zawita Lotos PKO BP Gdynia. Początek meczu w Trapezie godzinie 18.00.
www.panorama.media.pl
.......................................................................................
Gratulacje dla wszystkich zawodniczek, mimo różnej formy niektórych. Ale zwycięzców się nie sądzi. Ważne 2 punkty, które mam nadzieję pozwolą uwierzyć w siebie w następnych meczach.
P.S. Brawa dla Ani T.
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości
