A wiec Seba pytałes sie o ktorej dokładnie jest mecz a wiec o 11:]
Pisze tgo posta zeby dokladnie dowiedzec sie co i jak jest organizowane z naszej strony gdyz ja bardzo chetnie sie przylacze:P
pozdroofka
11.00 - 16.01 - Olimpia vs MKS MOS Konin....
Moderatorzy: sawa_JGora, Platini, ludzik76, Moderatorzy
Czyli znowu mecz w środku nocy zaraz po sobocie
hehe... a tak wogóle to na razie z organizacją jest średnio.. a nawet gorzej
Dwie osoby już odpadły ze skromnego i tak grona - praca i zaliczenia na uczelni.. Pewnie więc będzie raczej skromnie. Co do oprawy - uzupełnię plany jutro, jak mniej więcej wyjaśni się ile osób wogóle się zjawi. Wiadomo, że na Ciebie można liczyć! Więc powalczymy... wiadomo... Do niedzieli! Pozdro!
Ps. Zgadamy się pewnie na gg jutro
Aaaaaa - SUPER obrazek!!! 
Ps. Zgadamy się pewnie na gg jutro
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Olimpia AZS Maczki Poznań - MKS MOS Konin 101:23 (30:11, 23:2, 20:6, 28:4)
Cóż... co można napisać o meczu w którym już po samym wyniku widać jak gigantyczna różnica klas dzieliła rywalki. Koszykarki z Konina jedynie na samym początku meczu dotrzymywały kroku trochę rozkojarzonym Olimpijkom. Po dwóch minutach było 4:4... i to było wszystko, co pokazały dziś przyjezdne. Następne punkty zdobyły bowiem dopiero, gdy na tablicy pojawił się rezultat 23:4! Pierwsza kwarta mimo wszystko była jeszcze dość udana dla Koninianek - w pozostałych trzech udało im się zdobyć tylko o punkt więcej niż w tej rozpoczynającej (w pierwszej 11pkt - w trzech kolejnych "aż" 12). Jak zwykle dziś okazję do zaprezentowania swoich umiejętności dostało wszystkie dwanaście koszykarek Olimpii i jak zwykle już nominalne rezerwowe nie zawiodły, pokazując, że również one są mocnymi punktami wyrównanego teamu. W tak jednostronym pojedynku trudno kogokolwiek wyróżnić - na pewno tradycyjnie mogło się podobać prowadzenie gry przez Agatę Rafałowicz i Kasię Najtkowską, widać, że Wera Idczak po debiucie w ekstraklasie jeszcze nabrała pewności w grze (choć pierwsze trzy jej podania były trochę zbyt "optymistyczne"
), cieszy stały rozwój talentu Karoliny Budeń i sióstr Pacyńskich. Szkoda tylko, że znowu rywal okazał się tak mało wymagający, bo ciężko w warunkach mocniejszego treningu podnosić swoje umiejętności. Mam nadzieję, że może w nabliższym czasie udałoby się doprowadzić do kolejnego meczu sparingowego z rywalem zza miedzy - AZSem.
Na trybunach średnio ciekawie... jak zwykle więcej absencji niż obecności
Mam nadzieję, że na najważniejsze mecze uda się wszystkim dopasować terminy i zjawić się na Promienistej. Bo trzeba uczciwie też przyznać, że perpsektywa dzisiejszego pogromu i godzina meczu (11 w niedzielę) również pewnie trochę rozprężyła nasze szeregi
Mimo to doping trwał cały mecz i nie było tak najgorzej... choć do tego, co na MUKSie było jednak bardzo, bardzo daleko.
Pozdrawiam wszystkich co dopingowali
I GRATULACJE dla zawodniczek za tak wysokie zwycięstwo... oby tak aż do pierwszej ligi!
Cóż... co można napisać o meczu w którym już po samym wyniku widać jak gigantyczna różnica klas dzieliła rywalki. Koszykarki z Konina jedynie na samym początku meczu dotrzymywały kroku trochę rozkojarzonym Olimpijkom. Po dwóch minutach było 4:4... i to było wszystko, co pokazały dziś przyjezdne. Następne punkty zdobyły bowiem dopiero, gdy na tablicy pojawił się rezultat 23:4! Pierwsza kwarta mimo wszystko była jeszcze dość udana dla Koninianek - w pozostałych trzech udało im się zdobyć tylko o punkt więcej niż w tej rozpoczynającej (w pierwszej 11pkt - w trzech kolejnych "aż" 12). Jak zwykle dziś okazję do zaprezentowania swoich umiejętności dostało wszystkie dwanaście koszykarek Olimpii i jak zwykle już nominalne rezerwowe nie zawiodły, pokazując, że również one są mocnymi punktami wyrównanego teamu. W tak jednostronym pojedynku trudno kogokolwiek wyróżnić - na pewno tradycyjnie mogło się podobać prowadzenie gry przez Agatę Rafałowicz i Kasię Najtkowską, widać, że Wera Idczak po debiucie w ekstraklasie jeszcze nabrała pewności w grze (choć pierwsze trzy jej podania były trochę zbyt "optymistyczne"
Na trybunach średnio ciekawie... jak zwykle więcej absencji niż obecności
Pozdrawiam wszystkich co dopingowali
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
Miałem okazje być na tym spotkaniu, co prawda jednostronnym ale było na co popatrzeć
Z tym że doping trwał cały mecz się nie zgodzę bo były czasami (nawet długie) przygnębiające chwile ciszy ale to pewnie przez tą pore meczu
Na końcówce już było fajnie z tymi zimnymi ogniami
pozdrawiam i mam nadzieję, że w krótcę zostanie zorganizowany spraing o, którym wspomniałes wyżej
No fakt - jeszcze nie udało nam się śpiewać całe 40 minut bez żadnej przerwy
hehe... dziś to były tylko trzy ostatnie minuty. A co do reszty powyzszego wpisu - nie da się ukryć, że krzyczymy, by pomóc zawodniczkom, wiedzą, że jak będzie to potrzebne, to doping pójdzie na maxa. Jeśli wygrywa się mecz 80 punktami, to ... resztę sobie dopowiedz 
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
MirU <poznań> pisze:To fakt i tu się zgadzam z Toba ale swoją drużyne trzeba dopingowac w każdej sytuacji czy to wygrywa kolosalnie czy też przegrywa albo jeszcze coś innego. Już nic nie komentuje co do dopinguhehe miło było poznać Ciebie i hale
Pozdrawiam
Ależ możesz komentować
Pozdrowionka!
Ps. Maras ... hmmm... Kasia dziś grała dość krótko i jak na Jej wielkie możliwości dość przeciętnie. Na pewno stać Ją na o wiele więcej. Dziwne, że nie zauważyłeś dobrej gry też innych zawodniczek - np Agaty Rafałowicz, Karoliny Budeń itp
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości
