1 liga - XIV kolejka - 15.01.2005
Moderator: Moderatorzy
Koszykarki Włókniarza PJG w Siedlcach musiały zmagać się nie tylko z ligowym outsiderem - Pogonią - ale i przenikliwym chłodem. Ostatecznie białostoczanki wygrały 76:48
- Przyznaję szczerze, że nie udało mi się zmobilizować koszykarek do normalnej gry, dostosowaliśmy się poziomem do rywalek - wyjaśnia Bogusław Bobka, trener białostoczanek. - Graliśmy zrywami, jednak najważniejsze, że cel jakim było zwycięstwo, został osiągnięty. Inna sprawa, że panujący na hali chłód miał wpływ na przebieg gry. Przemarzłem do kości, a zawodniczki na ławce rezerwowej siedziały w kurtkach i rękawiczkach.
Białostockie koszykarki po czterech minutach gry przegrywały 4:12. Szybko wzięły się w garść i do końca kwarty nie pozwoliły gospodyniom powiększyć już dorobku punktowego, a same zdobyły aż 18 oczek. W następnych kwartach przewaga białostoczanek sukcesywnie wzrastała.
Ze względu na spowodowaną kontuzjami absencję Anny Nowak i Eweliny Skardzińskiej w spotkaniu wystąpiły dwie juniorki: Karolina Wolska i Joanna Praczuk. Po kilku tygodniach pauzy spowodowanej urazem na parkiet wróciła ponadto Małgorzata Pawlun.
- Radziła sobie nieźle pod koszem - dodaje trener Bobka. - Na pewno się przyda w drugiej fazie rozgrywek, którą już za tydzień rozpoczniemy meczem u siebie z czwartym zespołem drugiej grupy pierwszej ligi. Zostanie nim Wisła II Kraków, pozostałymi rywalami będą SMS Warszawa, AZS Jelenia Góra oraz Duda Leszno.
POGOŃ SIEDLCE - WŁÓKNIARZ PJG BIAŁYSTOK 48:76
Kwarty: 14:22, 13:19, 13:18, 8:17.
Włókniarz: Chomicka 12, Gołumbiewska 11, Kuraś 10, Pawlun 7, Kalinowska 6 oraz Gawrońska 18 (1), Kołos 10 (1), Praczuk 2, Wolska 0, Dobrzyniewicz 0.
Wyniki innych spotkań grupy A: MUKS Poznań - AZS Toruń 70:64; AZS Uniwersytet Warszawa - Telkab Tczew 97:45; Kadus Bydgoszcz - Unia Swarzędz 30:59.
TABELA
1. WŁÓKNIARZ PJG 14 26 1067:799
2. Unia Swarzędz 14 26 1075:727
3. AZS Toruń 14 24 1085:860
4. MUKS Poznań 14 21 1055:1029
5. Kadus 14 20 950:950
6. Uniwersytet 14 20 946:968
7. Telkab 14 16 830:1082
8. Pogoń 14 14 689:1264
O awans z zespołami z innej grupy I ligi będą walczyć cztery najlepsze drużyny. Cztery pozostałe będą rywalizować o utrzymanie.
aw Gazeta Wyborcza
- Przyznaję szczerze, że nie udało mi się zmobilizować koszykarek do normalnej gry, dostosowaliśmy się poziomem do rywalek - wyjaśnia Bogusław Bobka, trener białostoczanek. - Graliśmy zrywami, jednak najważniejsze, że cel jakim było zwycięstwo, został osiągnięty. Inna sprawa, że panujący na hali chłód miał wpływ na przebieg gry. Przemarzłem do kości, a zawodniczki na ławce rezerwowej siedziały w kurtkach i rękawiczkach.
Białostockie koszykarki po czterech minutach gry przegrywały 4:12. Szybko wzięły się w garść i do końca kwarty nie pozwoliły gospodyniom powiększyć już dorobku punktowego, a same zdobyły aż 18 oczek. W następnych kwartach przewaga białostoczanek sukcesywnie wzrastała.
Ze względu na spowodowaną kontuzjami absencję Anny Nowak i Eweliny Skardzińskiej w spotkaniu wystąpiły dwie juniorki: Karolina Wolska i Joanna Praczuk. Po kilku tygodniach pauzy spowodowanej urazem na parkiet wróciła ponadto Małgorzata Pawlun.
- Radziła sobie nieźle pod koszem - dodaje trener Bobka. - Na pewno się przyda w drugiej fazie rozgrywek, którą już za tydzień rozpoczniemy meczem u siebie z czwartym zespołem drugiej grupy pierwszej ligi. Zostanie nim Wisła II Kraków, pozostałymi rywalami będą SMS Warszawa, AZS Jelenia Góra oraz Duda Leszno.
POGOŃ SIEDLCE - WŁÓKNIARZ PJG BIAŁYSTOK 48:76
Kwarty: 14:22, 13:19, 13:18, 8:17.
Włókniarz: Chomicka 12, Gołumbiewska 11, Kuraś 10, Pawlun 7, Kalinowska 6 oraz Gawrońska 18 (1), Kołos 10 (1), Praczuk 2, Wolska 0, Dobrzyniewicz 0.
Wyniki innych spotkań grupy A: MUKS Poznań - AZS Toruń 70:64; AZS Uniwersytet Warszawa - Telkab Tczew 97:45; Kadus Bydgoszcz - Unia Swarzędz 30:59.
TABELA
1. WŁÓKNIARZ PJG 14 26 1067:799
2. Unia Swarzędz 14 26 1075:727
3. AZS Toruń 14 24 1085:860
4. MUKS Poznań 14 21 1055:1029
5. Kadus 14 20 950:950
6. Uniwersytet 14 20 946:968
7. Telkab 14 16 830:1082
8. Pogoń 14 14 689:1264
O awans z zespołami z innej grupy I ligi będą walczyć cztery najlepsze drużyny. Cztery pozostałe będą rywalizować o utrzymanie.
aw Gazeta Wyborcza
I LIGA KOBIET
Grupa A: AZS UW - PIĄTKA TCZEW 97:45 Kwarty: 30:18, 20:10, 22:6, 25:11.
AZS UW: Błaszczak 16 (2), Parobczy 13, Załoga 9 (1), Trela 8, Sitarek 4 oraz Żbikowska 19 (1), Gyor [o z kropeczkami, nazwisko węgierskie] 13, Wiśniewska 9, Snopek 4, Hajduczek 2
Grupa B: SMS ARCUS ŁOMIANKI - FILAR SOSNOWIEC 80:59 Kwarty: 24:13, 16:17, 20:20, 20:9.
SMS: Leciejewska 19 (1), Pietrzak 14 (2), Baran 5 (1), Kopczyk 5 (1), Daniel 0 oraz Sukarowska 13 (2), Gajewska 10, Micuła 6 (1) , Romaniuk 6 (2), Urbaniak 4
Gazeta Wyborcza
Grupa A: AZS UW - PIĄTKA TCZEW 97:45 Kwarty: 30:18, 20:10, 22:6, 25:11.
AZS UW: Błaszczak 16 (2), Parobczy 13, Załoga 9 (1), Trela 8, Sitarek 4 oraz Żbikowska 19 (1), Gyor [o z kropeczkami, nazwisko węgierskie] 13, Wiśniewska 9, Snopek 4, Hajduczek 2
Grupa B: SMS ARCUS ŁOMIANKI - FILAR SOSNOWIEC 80:59 Kwarty: 24:13, 16:17, 20:20, 20:9.
SMS: Leciejewska 19 (1), Pietrzak 14 (2), Baran 5 (1), Kopczyk 5 (1), Daniel 0 oraz Sukarowska 13 (2), Gajewska 10, Micuła 6 (1) , Romaniuk 6 (2), Urbaniak 4
Gazeta Wyborcza
Intarex pisze:Wie ktoś ile zespołów spada z 1 ligi? Ostrovia wycofała się w trakcie ligi i to pewnie ona na 100% zostala zdegradowanaW terminarzu grupy B mialem jeszcze Widzew Łodź :>
W regulaminie pisze tak:
System rozgrywek w 1 lidze kobiet w sezonie 2004/2005
Rozgrywki 1 ligi żeńskiej w sezonie 2004/2005 przeprowadzone zostaną w dwóch grupach (A i B) po 8 zespołów każda w trzech etapach.
W pierwszym etapie drużyny grać będą „każdy z każdym” mecz i rewanż w dwóch rundach – 14 spotkań.
W drugim etapie utworzone zostaną dwie grupy I i II:
GRUPA I – drużyny, które po pierwszym etapie zajęły w grupach A i B miejsca 1-4 grają „każdy z każdym” z drużynami sąsiedniej grupy (8 spotkań) z zaliczeniem wszystkich wyników pierwszego etapu.
GRUPA II – drużyny, które po pierwszym etapie zajęły w grupach A i B miejsca 5-8 grają tak samo jak grupa I.
W trzecim etapie zespoły grać będą systemem:
PLAY OFF – drużyny grupy I drugiego etapu.
PLAY OUT – drużyny grupy II drugiego etapu.
Do ekstraklasy PLKK awansuje zwycięzca PLAY OFF (jedna drużyna), a z 1 ligi spadają drużyny, które przegrają w drugiej rundzie PLAY OUT (dwie drużyny).
Skoro dwie druzyny mają spaść, a dwie już się wycofały w trakcie rozgrywek to wygląda na to, że nikt nie spadnie. Tak mi się wydaje.
Jest szansa, choć znając życie i sensowność decyzji podejmowanych przez władze PLKK raczej niewielka, że nastapi dalsze rozbicie pierwszej ligi. Tym razem na cztery grupy-okręgi. Spowodowałoby to znaczne obniżenie kosztów występów w takiej lidze, bo wszystkie spotkania prowadziliby arbitrzy z danego okręgu. Odpadłyby również odległe mimo wszystko ciągle podróże. Taka reorganizacja rzecz jasna sprawiłaby, że spadek w tym roku nie dotknąłby żadnego zespołu, bo liczba drużyn w pierwszej lidze najprawdopodobniej uległaby powiększeniu.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
I liga kobiet
W ostatniej kolejce rozgrywek pierwszej rundy drużyna Wisły II McArthur pauzowała. Dzięki zwycięstwu SMS Warszawa nad Filarem Wrocław wiślaczki zajęły 4. miejsce w tabeli. Oznacza to, że w drugim etapie rozgrywek wystąpią w grupie złożonej z zespołów, które w grupach A i B uplasowały się na miejscach 1-4.
Będą one grać każdy z każdym (u siebie i na wyjeździe, w sumie 8 spotkań) z drużynami z sąsiedniej grupy z zaliczeniem wszystkich wyników pierwszego etapu. Krakowianki zmierzą się więc z Włókniarzem Białystok, Unią Swarzędz, Kanią VIII LO AZS Toruń i MUKS Poznań.
Grupa A: SMS Warszawa - Filar Sosnowiec 80-59, AZS KK Jelenia Góra - MKS MOS Wrocław 79-75.
1. SMS 10 17 710-639
2. AZS KK 10 16 664-595
3. Duda 10 16 723-676
4. Wisła II 10 15 644-677
5. Filar 10 14 650-661
6. MOS 10 12 686-839
Grupa B: Pogoń Siedlce - Włókniarz Białystok 48-76, MUKS Poznań - Kania VIII LO AZS Toruń 70-64, Basket 25 Bydgoszcz - Unia Swarzędz 30-59, AZS Warszawa - Piątka Tczew 97-45.
W rozgrywkach zwyciężył Włókniarz (26 punktów). Kolejne miejsca: 2. Unia (26), 3. Kania (24), 4. MUKS (21), 5. Basket (20), 6. AZS (20), 7. Piątka (17), 8. Pogoń (14).
(TYM) Dziennik Polski
W ostatniej kolejce rozgrywek pierwszej rundy drużyna Wisły II McArthur pauzowała. Dzięki zwycięstwu SMS Warszawa nad Filarem Wrocław wiślaczki zajęły 4. miejsce w tabeli. Oznacza to, że w drugim etapie rozgrywek wystąpią w grupie złożonej z zespołów, które w grupach A i B uplasowały się na miejscach 1-4.
Będą one grać każdy z każdym (u siebie i na wyjeździe, w sumie 8 spotkań) z drużynami z sąsiedniej grupy z zaliczeniem wszystkich wyników pierwszego etapu. Krakowianki zmierzą się więc z Włókniarzem Białystok, Unią Swarzędz, Kanią VIII LO AZS Toruń i MUKS Poznań.
Grupa A: SMS Warszawa - Filar Sosnowiec 80-59, AZS KK Jelenia Góra - MKS MOS Wrocław 79-75.
1. SMS 10 17 710-639
2. AZS KK 10 16 664-595
3. Duda 10 16 723-676
4. Wisła II 10 15 644-677
5. Filar 10 14 650-661
6. MOS 10 12 686-839
Grupa B: Pogoń Siedlce - Włókniarz Białystok 48-76, MUKS Poznań - Kania VIII LO AZS Toruń 70-64, Basket 25 Bydgoszcz - Unia Swarzędz 30-59, AZS Warszawa - Piątka Tczew 97-45.
W rozgrywkach zwyciężył Włókniarz (26 punktów). Kolejne miejsca: 2. Unia (26), 3. Kania (24), 4. MUKS (21), 5. Basket (20), 6. AZS (20), 7. Piątka (17), 8. Pogoń (14).
(TYM) Dziennik Polski
Koszykarki Arcusa najlepsze
Zakończyła się zasadnicza faza rozgrywek I ligi kobiet. Arcus SMS wygrał grupę B. AZS UW zajął 5. miejsce w grupie A.
Arcus bez problemów pokonał u siebie Filar Sosnowiec 80:59, ale podopieczne trenera Remigiusza Kocia znowu grały nierówno.
- Moje podopieczne mogą wygrać i przegrać z każdym. Jak grają spokojnie, łatwo wygrywają, ale gdy zaczynają się denerwować, robi się nieciekawie. Na szczęście mamy wyrównany skład. Po zmianie każda z zawodniczek wnosi dużo do gry drużyny - dodaje trener.
W zespole gości cztery koszkarki nie zeszły z boiska nawet na sekundę i tylko one zdobywały punkty. W SMS natomiast zagrała cała dwunastka. Grą kierowała dobrze Anna Pietrzak, a szybka Katarzyna Suknarowska nie po raz pierwszy ożywiła grę.
Blisko awansu do czołowej czwórki w grupie A były koszykarki AZS UW. Podopieczne Witolda Ziółkowskiego wygrały z Piątką Tczew, ale sukces był spóźniony. Rywalizująca z AZS o premiowane awansem miejsce drużyna MUKS Poznań wygrała u siebie z Kanią Toruń i to ona zajęła czwarte miejsce w grupie.
W przyszły weekend rozpoczyna się druga faza rozgrywek. Po cztery najlepsze zespoły z grup A i B będą grały między sobą o awans do ekstraklasy. Sześć pozostałych ekip z obu grup za dwa tygodnie rozpocznie mecze o nic, gdyż żadna drużyna nie spada z ligi.
Data: 2005-01-17
SROGI (Życie Warszawy)
Zakończyła się zasadnicza faza rozgrywek I ligi kobiet. Arcus SMS wygrał grupę B. AZS UW zajął 5. miejsce w grupie A.
Arcus bez problemów pokonał u siebie Filar Sosnowiec 80:59, ale podopieczne trenera Remigiusza Kocia znowu grały nierówno.
- Moje podopieczne mogą wygrać i przegrać z każdym. Jak grają spokojnie, łatwo wygrywają, ale gdy zaczynają się denerwować, robi się nieciekawie. Na szczęście mamy wyrównany skład. Po zmianie każda z zawodniczek wnosi dużo do gry drużyny - dodaje trener.
W zespole gości cztery koszkarki nie zeszły z boiska nawet na sekundę i tylko one zdobywały punkty. W SMS natomiast zagrała cała dwunastka. Grą kierowała dobrze Anna Pietrzak, a szybka Katarzyna Suknarowska nie po raz pierwszy ożywiła grę.
Blisko awansu do czołowej czwórki w grupie A były koszykarki AZS UW. Podopieczne Witolda Ziółkowskiego wygrały z Piątką Tczew, ale sukces był spóźniony. Rywalizująca z AZS o premiowane awansem miejsce drużyna MUKS Poznań wygrała u siebie z Kanią Toruń i to ona zajęła czwarte miejsce w grupie.
W przyszły weekend rozpoczyna się druga faza rozgrywek. Po cztery najlepsze zespoły z grup A i B będą grały między sobą o awans do ekstraklasy. Sześć pozostałych ekip z obu grup za dwa tygodnie rozpocznie mecze o nic, gdyż żadna drużyna nie spada z ligi.
Data: 2005-01-17
SROGI (Życie Warszawy)
Szymon pisze:Hersi pisze:
Skoro dwie druzyny mają spaść, a dwie już się wycofały w trakcie rozgrywek to wygląda na to, że nikt nie spadnie. Tak mi się wydaje.
Spoko, spoko, już "misie" z plkk coś wymyślą i namieszają
Dlatego wlasnie napisalem, ze tak mi sie wydaje
Obecnie rozgrywki 1 ligi prowadzi PZKOSZ, a nie plkk, wiec zobaczymy co W-wa wymysli
Szymon pisze:Hersi pisze:
Obecnie rozgrywki 1 ligi prowadzi PZKOSZ, a nie plkk, wiec zobaczymy co W-wa wymysli
A co to za różnica?? Według mnie żadna!
Ale gdy rozgrywki prowadziła PLKK to przynajmniej dostępne były statystyki z meczów, a obecnie na stronie PZKosz pojawiają się z dużym opóźnieniem i to tylko z niewielu meczów
Dobrze zaczęły, kiepsko skończyły
Drugiej porażki z rzędu doznały toruńskie koszykarki. W sobotę przegrały w Poznaniu z tamtejszym MUKS-em 64:70.
Pierwsza kwarta potyczki nie zapowiadała porażki torunianek. Co prawda gospodynie wygrywały 5:2, ale później przyjezdne zaczęły dominować na parkiecie. Po cztery punkty zdobyły Patrycja Czajkowska i Jolanta Sowińska-Broczek, a kilka sekund przed końcem tej części z dystansu trafiła Magdalena Budzińska i w 10. min było 18:9 dla Kani. Niestety, druga odsłona była w wykonaniu torunianek już znacznie gorsza. Młode gospodynie (w większości juniorki i kadetki) zaczęły agresywnie bronić na całym boisku i przyjezdne miały momentami kłopoty z opuszczeniem własnej połowy. Swoje „trzy grosze” dorzucili też arbitrzy, którzy popełnili kilka błędów krzywdzących toruński zespół.
Poza kiepską skutecznością, w tej kwarcie koszykarki Kani popełniły też sporo przewinień, co miało ogromne znaczenie dla dalszego przebiegu spotkania. Mimo jednak słabszej skuteczności, torunianki do przerwy wygrywały 32:30. Trzecią kwartę rozegrały jednak dobrze. W 28. min prowadziły już 48:37, ale dwie minuty później zrobiło się 48:41.
W czwartej cześci rozpoczął się dramat torunianek. Aż sześć najlepszych koszykarek Kani musiało bowiem opuścić parkiet za pięć fauli. Miejscowe wykorzystały to i w 37. min wyszły na prowadzenie. Trochę nadziei było jeszcze na 30 sekund przed końcem, kiedy przy stanie 65:60 Anna Mrówka trafiła z dystansu, ale niezbyt doświadczone toruńskie rezerwowe nie były już w stanie więcej zdziałać.
-------------------------
MUKS - Kania VIII LO AZS 70:64 (9:18, 21:14, 11:16, 29:16)
MUKS: A. Skobel 18, D. Nawrotek 12, A. Najtkowska 11, M. Pecold 8. A. Jabłońska 5 oraz P. Antczak 8, M. Jankowiak 5, Ż. Durak 3
Kania: J. Sowińska-Broczek 20 (1x3), P. Czajkowska 13, K. Maksel 12, K. Salska 2, A. Rumińska 0 oraz M. Budzińska 6 (2), A. Mrówka 4 (1), E. Zaniewska 3, M. Hołownia 2, A. Nijaki 2, K. Dobrzelecka 0
Nowości
Drugiej porażki z rzędu doznały toruńskie koszykarki. W sobotę przegrały w Poznaniu z tamtejszym MUKS-em 64:70.
Pierwsza kwarta potyczki nie zapowiadała porażki torunianek. Co prawda gospodynie wygrywały 5:2, ale później przyjezdne zaczęły dominować na parkiecie. Po cztery punkty zdobyły Patrycja Czajkowska i Jolanta Sowińska-Broczek, a kilka sekund przed końcem tej części z dystansu trafiła Magdalena Budzińska i w 10. min było 18:9 dla Kani. Niestety, druga odsłona była w wykonaniu torunianek już znacznie gorsza. Młode gospodynie (w większości juniorki i kadetki) zaczęły agresywnie bronić na całym boisku i przyjezdne miały momentami kłopoty z opuszczeniem własnej połowy. Swoje „trzy grosze” dorzucili też arbitrzy, którzy popełnili kilka błędów krzywdzących toruński zespół.
Poza kiepską skutecznością, w tej kwarcie koszykarki Kani popełniły też sporo przewinień, co miało ogromne znaczenie dla dalszego przebiegu spotkania. Mimo jednak słabszej skuteczności, torunianki do przerwy wygrywały 32:30. Trzecią kwartę rozegrały jednak dobrze. W 28. min prowadziły już 48:37, ale dwie minuty później zrobiło się 48:41.
W czwartej cześci rozpoczął się dramat torunianek. Aż sześć najlepszych koszykarek Kani musiało bowiem opuścić parkiet za pięć fauli. Miejscowe wykorzystały to i w 37. min wyszły na prowadzenie. Trochę nadziei było jeszcze na 30 sekund przed końcem, kiedy przy stanie 65:60 Anna Mrówka trafiła z dystansu, ale niezbyt doświadczone toruńskie rezerwowe nie były już w stanie więcej zdziałać.
-------------------------
MUKS - Kania VIII LO AZS 70:64 (9:18, 21:14, 11:16, 29:16)
MUKS: A. Skobel 18, D. Nawrotek 12, A. Najtkowska 11, M. Pecold 8. A. Jabłońska 5 oraz P. Antczak 8, M. Jankowiak 5, Ż. Durak 3
Kania: J. Sowińska-Broczek 20 (1x3), P. Czajkowska 13, K. Maksel 12, K. Salska 2, A. Rumińska 0 oraz M. Budzińska 6 (2), A. Mrówka 4 (1), E. Zaniewska 3, M. Hołownia 2, A. Nijaki 2, K. Dobrzelecka 0
Nowości
Dobrze zaczęły, kiepsko skończyły
Drugiej porażki z rzędu doznały toruńskie koszykarki. W sobotę przegrały w Poznaniu z tamtejszym MUKS-em 64:70.
Pierwsza kwarta potyczki nie zapowiadała porażki torunianek. Co prawda gospodynie wygrywały 5:2, ale później przyjezdne zaczęły dominować na parkiecie. Po cztery punkty zdobyły Patrycja Czajkowska i Jolanta Sowińska-Broczek, a kilka sekund przed końcem tej części z dystansu trafiła Magdalena Budzińska i w 10. min było 18:9 dla Kani. Niestety, druga odsłona była w wykonaniu torunianek już znacznie gorsza. Młode gospodynie (w większości juniorki i kadetki) zaczęły agresywnie bronić na całym boisku i przyjezdne miały momentami kłopoty z opuszczeniem własnej połowy. Swoje „trzy grosze” dorzucili też arbitrzy, którzy popełnili kilka błędów krzywdzących toruński zespół.
Poza kiepską skutecznością, w tej kwarcie koszykarki Kani popełniły też sporo przewinień, co miało ogromne znaczenie dla dalszego przebiegu spotkania. Mimo jednak słabszej skuteczności, torunianki do przerwy wygrywały 32:30. Trzecią kwartę rozegrały jednak dobrze. W 28. min prowadziły już 48:37, ale dwie minuty później zrobiło się 48:41.
W czwartej cześci rozpoczął się dramat torunianek. Aż sześć najlepszych koszykarek Kani musiało bowiem opuścić parkiet za pięć fauli. Miejscowe wykorzystały to i w 37. min wyszły na prowadzenie. Trochę nadziei było jeszcze na 30 sekund przed końcem, kiedy przy stanie 65:60 Anna Mrówka trafiła z dystansu, ale niezbyt doświadczone toruńskie rezerwowe nie były już w stanie więcej zdziałać.
-------------------------
MUKS - Kania VIII LO AZS 70:64 (9:18, 21:14, 11:16, 29:16)
MUKS: A. Skobel 18, D. Nawrotek 12, A. Najtkowska 11, M. Pecold 8. A. Jabłońska 5 oraz P. Antczak 8, M. Jankowiak 5, Ż. Durak 3
Kania: J. Sowińska-Broczek 20 (1x3), P. Czajkowska 13, K. Maksel 12, K. Salska 2, A. Rumińska 0 oraz M. Budzińska 6 (2), A. Mrówka 4 (1), E. Zaniewska 3, M. Hołownia 2, A. Nijaki 2, K. Dobrzelecka 0
Nowosci
Drugiej porażki z rzędu doznały toruńskie koszykarki. W sobotę przegrały w Poznaniu z tamtejszym MUKS-em 64:70.
Pierwsza kwarta potyczki nie zapowiadała porażki torunianek. Co prawda gospodynie wygrywały 5:2, ale później przyjezdne zaczęły dominować na parkiecie. Po cztery punkty zdobyły Patrycja Czajkowska i Jolanta Sowińska-Broczek, a kilka sekund przed końcem tej części z dystansu trafiła Magdalena Budzińska i w 10. min było 18:9 dla Kani. Niestety, druga odsłona była w wykonaniu torunianek już znacznie gorsza. Młode gospodynie (w większości juniorki i kadetki) zaczęły agresywnie bronić na całym boisku i przyjezdne miały momentami kłopoty z opuszczeniem własnej połowy. Swoje „trzy grosze” dorzucili też arbitrzy, którzy popełnili kilka błędów krzywdzących toruński zespół.
Poza kiepską skutecznością, w tej kwarcie koszykarki Kani popełniły też sporo przewinień, co miało ogromne znaczenie dla dalszego przebiegu spotkania. Mimo jednak słabszej skuteczności, torunianki do przerwy wygrywały 32:30. Trzecią kwartę rozegrały jednak dobrze. W 28. min prowadziły już 48:37, ale dwie minuty później zrobiło się 48:41.
W czwartej cześci rozpoczął się dramat torunianek. Aż sześć najlepszych koszykarek Kani musiało bowiem opuścić parkiet za pięć fauli. Miejscowe wykorzystały to i w 37. min wyszły na prowadzenie. Trochę nadziei było jeszcze na 30 sekund przed końcem, kiedy przy stanie 65:60 Anna Mrówka trafiła z dystansu, ale niezbyt doświadczone toruńskie rezerwowe nie były już w stanie więcej zdziałać.
-------------------------
MUKS - Kania VIII LO AZS 70:64 (9:18, 21:14, 11:16, 29:16)
MUKS: A. Skobel 18, D. Nawrotek 12, A. Najtkowska 11, M. Pecold 8. A. Jabłońska 5 oraz P. Antczak 8, M. Jankowiak 5, Ż. Durak 3
Kania: J. Sowińska-Broczek 20 (1x3), P. Czajkowska 13, K. Maksel 12, K. Salska 2, A. Rumińska 0 oraz M. Budzińska 6 (2), A. Mrówka 4 (1), E. Zaniewska 3, M. Hołownia 2, A. Nijaki 2, K. Dobrzelecka 0
Nowosci
Mocnym akordem zakończyły I rundę rozgrywek koszykarki Włókniarza PJG Białystok. Podopieczne trenera Bogusława Bobki pokonały na wyjeździe Pogoń Siedlce 76:48.
– Trudno było skoncentrować moje zawodniczki przed spotkaniem z outsiderem rozgrywek. Rywalki są najsłabszym zespołem w I lidze i wszystkie zespoły grające przeciwko Pogoni mają takie same kłopoty z koncentracją – powiedział nam po przyjeździe do Białegostoku trener Bobka.
Lekceważenie przeciwniczek odbiło się na wyniku meczu w pierwszych jego fragmentach. Po czterech minutach gry było bowiem 12:4 dla Pogoni. Ale już w 8 minucie białostoczanki, po reprymendzie szkoleniowca, prowadziły 22:12. – I od tego momentu rozpoczęliśmy punktowanie. Każdą kwartę wygrywaliśmy powiększając swoją przewagę do końca spotkania – stwierdził Bobka.
Białostoczanki w Siedlcach walczyły nie tylko z rywalkami, ale też i chłodem panującym w hali. – Było tak zimno, że dziewczyny siedziały na ławce w kurtkach i rękawiczkach. Pokonaliśmy jednak i tę przeciwność – śmieje się trener Włókniarza.
W ostatnim meczu I rundy szkoleniowiec, jak na treningu, mógł próbować różnych ustawień koszykarek na parkiecie, ćwiczyć zagrywki. Dodajmy, że włókniarki w Siedlcach wystąpiły bez kontuzjowanych dwóch wysokich koszykarek Anny Nowak oraz Eweliny Skardzińskiej. Natomiast po dłuższej przerwie wystąpiła na parkiecie Małgorzata Pawlun, która zdobyła 7 punktów.
Włókniarz ze względów oszczędnościowych udał się na mecz w dniu spotkania trzema prywatnymi samochodami.
Mariusz Klimaszewski Gazeta Wspólczesna
Pogoń Siedlce – Włókniarz PJG Białystok 48:76 (14:22, 13:19, 13:18, 8:17)
Pogoń: Bryńczak 18, Folczak 13, Sadło 6, Wojtczak 3, Cepek 2, Stefanik 2, Walo 2, Stasiuk 2, Grzegrzółka, Błaszczyk.
Włókniarz PJG: Gawrońska 18, Chomicka 12, Gołumbiewska 11, Kołos 10, Kuraś 10, Pawlun 7, Kalinowska 6, Praczuk 2, Dobrzyniewicz, Wolska.
Sędziowali: Wojciech Lewicki (Warszawa), Bogusław Słupczyński (Pabianice).
Widzów: 100.
– Trudno było skoncentrować moje zawodniczki przed spotkaniem z outsiderem rozgrywek. Rywalki są najsłabszym zespołem w I lidze i wszystkie zespoły grające przeciwko Pogoni mają takie same kłopoty z koncentracją – powiedział nam po przyjeździe do Białegostoku trener Bobka.
Lekceważenie przeciwniczek odbiło się na wyniku meczu w pierwszych jego fragmentach. Po czterech minutach gry było bowiem 12:4 dla Pogoni. Ale już w 8 minucie białostoczanki, po reprymendzie szkoleniowca, prowadziły 22:12. – I od tego momentu rozpoczęliśmy punktowanie. Każdą kwartę wygrywaliśmy powiększając swoją przewagę do końca spotkania – stwierdził Bobka.
Białostoczanki w Siedlcach walczyły nie tylko z rywalkami, ale też i chłodem panującym w hali. – Było tak zimno, że dziewczyny siedziały na ławce w kurtkach i rękawiczkach. Pokonaliśmy jednak i tę przeciwność – śmieje się trener Włókniarza.
W ostatnim meczu I rundy szkoleniowiec, jak na treningu, mógł próbować różnych ustawień koszykarek na parkiecie, ćwiczyć zagrywki. Dodajmy, że włókniarki w Siedlcach wystąpiły bez kontuzjowanych dwóch wysokich koszykarek Anny Nowak oraz Eweliny Skardzińskiej. Natomiast po dłuższej przerwie wystąpiła na parkiecie Małgorzata Pawlun, która zdobyła 7 punktów.
Włókniarz ze względów oszczędnościowych udał się na mecz w dniu spotkania trzema prywatnymi samochodami.
Mariusz Klimaszewski Gazeta Wspólczesna
Pogoń Siedlce – Włókniarz PJG Białystok 48:76 (14:22, 13:19, 13:18, 8:17)
Pogoń: Bryńczak 18, Folczak 13, Sadło 6, Wojtczak 3, Cepek 2, Stefanik 2, Walo 2, Stasiuk 2, Grzegrzółka, Błaszczyk.
Włókniarz PJG: Gawrońska 18, Chomicka 12, Gołumbiewska 11, Kołos 10, Kuraś 10, Pawlun 7, Kalinowska 6, Praczuk 2, Dobrzyniewicz, Wolska.
Sędziowali: Wojciech Lewicki (Warszawa), Bogusław Słupczyński (Pabianice).
Widzów: 100.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

