Wisła Kraków - Włókniarz Pabianice 73-56
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Upokorzone pabianiczanki
Poniedziałek, 17 stycznia 2005r.
Brązowe medalistki z ubiegłego sezonu, koszykarki PZU Polfy Pabianice doznały trzeciej porażki w czterech ostatnich meczach.
Drużyna doświadczonego szkoleniowca Tadeusza Aleksandrowicza jest w głębokim dołku, choć same zawodniczki przekonywały, że w Krakowie udowodnią, że jest inaczej.
W sobotę wyrównana walka trwała niezbyt długo. Polfa prowadziła jedynie w pierwszych minutach, jednak gospodynie wręcz błyskawicznie odrobiły straty i zdołały wypracować sobie przewagę. Od stanu 12:12 systematycznie ją już powiększały. W dziewiątej min wiślaczki prowadziły już nawet 26:16.
Pabianiczanki miały stanowczo zbyt mało atutów, by nawiązać wyrównaną walkę. Tym razem zawiodła nawet najlepsza koszykarka Polfy w tym sezonie, środkowa Elżbieta Trześniewska. Inna sprawa, że pozostałe zawodniczki powinny starać się ją zastąpić, a poza Olgą Pantelejevą i Leoną Kristofovą nie potrafiły tego uczynić.
Po raz kolejny Polfa wyraźnie przegrała rywalizację na tablicach. Gospodynie zebrały aż 37 piłek, podczas gdy goście tylko 24. To również bardzo niepokojące. Przed sezonem wydawało się, że w tym elemencie gry Polfę ciężko będzie pokonać.
Optymiści mogą powiedzieć, że wszystko i tak rozstrzygnie się w fazie play off. Nie zmienia to faktu, że trzeba chyba wstrząsnąć zespołem, bo już wkrótce może być za poźno.
Jeśli w Pabianicach wciąż myśli się o zajęciu miejsca na podium, nie wolno bagatelizować obecnej sytuacji.
Trener Tadeusz Aleksandrowicz: – Wisła wygrała zasłużenie, bo przewyższała nas skutecznością i walką na tablicach. Przegraliśmy wysoko pierwszą połowę i potem nie było już szans na odrobienie tych strat.
• Wisła Kraków – PZU Polfa Pabianice 75:56 (28:21, 19:12, 13:9, 13:14)
Wisła: Smith 18, Johnson 17, Perovanovic 11, Gburczyk 9, Czepiec 7, Kress 6, Skerovic 5, Krawiec.
Polfa: Pantelejewa 20, Krystofova 18, Perlińska i Iwliewa po 5, Trześniewska 4, Lamparska i Jaroszewicz po 2, Korzeniewska, Toma.
(bart) - Express Ilustrowany
Poniedziałek, 17 stycznia 2005r.
Brązowe medalistki z ubiegłego sezonu, koszykarki PZU Polfy Pabianice doznały trzeciej porażki w czterech ostatnich meczach.
Drużyna doświadczonego szkoleniowca Tadeusza Aleksandrowicza jest w głębokim dołku, choć same zawodniczki przekonywały, że w Krakowie udowodnią, że jest inaczej.
W sobotę wyrównana walka trwała niezbyt długo. Polfa prowadziła jedynie w pierwszych minutach, jednak gospodynie wręcz błyskawicznie odrobiły straty i zdołały wypracować sobie przewagę. Od stanu 12:12 systematycznie ją już powiększały. W dziewiątej min wiślaczki prowadziły już nawet 26:16.
Pabianiczanki miały stanowczo zbyt mało atutów, by nawiązać wyrównaną walkę. Tym razem zawiodła nawet najlepsza koszykarka Polfy w tym sezonie, środkowa Elżbieta Trześniewska. Inna sprawa, że pozostałe zawodniczki powinny starać się ją zastąpić, a poza Olgą Pantelejevą i Leoną Kristofovą nie potrafiły tego uczynić.
Po raz kolejny Polfa wyraźnie przegrała rywalizację na tablicach. Gospodynie zebrały aż 37 piłek, podczas gdy goście tylko 24. To również bardzo niepokojące. Przed sezonem wydawało się, że w tym elemencie gry Polfę ciężko będzie pokonać.
Optymiści mogą powiedzieć, że wszystko i tak rozstrzygnie się w fazie play off. Nie zmienia to faktu, że trzeba chyba wstrząsnąć zespołem, bo już wkrótce może być za poźno.
Jeśli w Pabianicach wciąż myśli się o zajęciu miejsca na podium, nie wolno bagatelizować obecnej sytuacji.
Trener Tadeusz Aleksandrowicz: – Wisła wygrała zasłużenie, bo przewyższała nas skutecznością i walką na tablicach. Przegraliśmy wysoko pierwszą połowę i potem nie było już szans na odrobienie tych strat.
• Wisła Kraków – PZU Polfa Pabianice 75:56 (28:21, 19:12, 13:9, 13:14)
Wisła: Smith 18, Johnson 17, Perovanovic 11, Gburczyk 9, Czepiec 7, Kress 6, Skerovic 5, Krawiec.
Polfa: Pantelejewa 20, Krystofova 18, Perlińska i Iwliewa po 5, Trześniewska 4, Lamparska i Jaroszewicz po 2, Korzeniewska, Toma.
(bart) - Express Ilustrowany
-
York
Niestety w Polfie kłania się polityka transferowe.Inni sciągali gwiazdy za oceanu a włodarze z Pabianic stare dobrze sprawdzone "draganowskie" gwiazdy.Jeszcze raz sprawdza się że ilość nierówna się jakości.Za te piniądze można było kupić mniej a lepiej a wolne miejsca "zatkać " przyszłościowymi graczami.
-
gostekk
York pisze:Niestety w Polfie kłania się polityka transferowe.Inni sciągali gwiazdy za oceanu a włodarze z Pabianic stare dobrze sprawdzone "draganowskie" gwiazdy.Jeszcze raz sprawdza się że ilość nierówna się jakości.Za te piniądze można było kupić mniej a lepiej a wolne miejsca "zatkać " przyszłościowymi graczami.
Zgadzam się w 100%. Dragan wcisnął swoje zawodniczki i biznes się kręci. Jak nie będzie szło to w przyszłym sezonie zabierze swoją stajnię i przeniesie gdzieś indziej. Trzeba było ściągnąć jakaś prawdziwą gwiazdę zza oceanu bo to igra byłaby lepsza i ludzie przyszliby popatrzeć. A tak to ani jedno ani drugie. Tylko Draganowi sie wszystko zgadza.
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
gostekk pisze:York pisze:Niestety w Polfie kłania się polityka transferowe.Inni sciągali gwiazdy za oceanu a włodarze z Pabianic stare dobrze sprawdzone "draganowskie" gwiazdy.Jeszcze raz sprawdza się że ilość nierówna się jakości.Za te piniądze można było kupić mniej a lepiej a wolne miejsca "zatkać " przyszłościowymi graczami.
Zgadzam się w 100%. Dragan wcisnął swoje zawodniczki i biznes się kręci. Jak nie będzie szło to w przyszłym sezonie zabierze swoją stajnię i przeniesie gdzieś indziej. Trzeba było ściągnąć jakaś prawdziwą gwiazdę zza oceanu bo to igra byłaby lepsza i ludzie przyszliby popatrzeć. A tak to ani jedno ani drugie. Tylko Draganowi sie wszystko zgadza.
Dodałbym do tego jeszcze działaczy. Im też sie wszystko zgadza
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


-
Gość
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Anonymous pisze:Co wy sie czepiacie Dragana.W innych klubach jego zawodniczki graja bardzo dobrze.Czy to jego wina,ze w poprzednim sezonie Toma była nie do zatrzymania a teraz jest cieniem zawodniczki?????Myśle,ze Dragan jest równiez winien temu,ze w styczniu zamiast padac śnieg jest ciepło!!!!!!!!
No i tutaj wypada mimo wszystko zgodzić się z tą wypowiedzią. Trzeba się zastanowić jeszcze dlaczego w innych klubach zawodniczki grają doskonale, a jak do nas przychodzą to uchodzi z nich powietrze? Może problem jest gdzie indziej - tylko gdzie?
Co do gwiazdy zza oceanu to oczywiście zgadzam się z gostkiem w 101%.
-
gostekk
Anonymous pisze:Co wy sie czepiacie Dragana.W innych klubach jego zawodniczki graja bardzo dobrze.Czy to jego wina,ze w poprzednim sezonie Toma była nie do zatrzymania a teraz jest cieniem zawodniczki?????Myśle,ze Dragan jest równiez winien temu,ze w styczniu zamiast padac śnieg jest ciepło!!!!!!!!
A może chodzi po prostu o to, że w innych klubach grają lepsze zawodniczki od Dragana. Akurat Toma grała już w Pabianicach i nie wypadła za dobrze, a że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki to i działacze nie powinni jej tu ściągać.
Druga sprawa to fakt, iż coś jest nie tak bo przecież zawodniczki nie zapomniały jak sie gra w kosza a jednak grają słabo.
-
Yeti
Anonymous pisze:Co wy sie czepiacie Dragana.W innych klubach jego zawodniczki graja bardzo dobrze.Czy to jego wina,ze w poprzednim sezonie Toma była nie do zatrzymania a teraz jest cieniem zawodniczki?????Myśle,ze Dragan jest równiez winien temu,ze w styczniu zamiast padac śnieg jest ciepło!!!!!!!!
Podaj mi przykłady takich zawodniczek.Ja chce ci powiedzieć że Polfa ma troche inne ambicje niż Cukierki czy ŁKS (z całym szacunkiem dla tych klubów).Toma była nie do zatrzymania ale na tle kogo .....nie było bardzo silnej Wisły a jak doszło do konfrontacjiz Lotosem do była zagubiona jak mała dziewczynka.Toma to przykład zwykłej zagranicznej przeciętności z której Dragan wciska klubą jako gwiazde.
-
Gość
Yeti pisze:Anonymous pisze:Co wy sie czepiacie Dragana.W innych klubach jego zawodniczki graja bardzo dobrze.Czy to jego wina,ze w poprzednim sezonie Toma była nie do zatrzymania a teraz jest cieniem zawodniczki?????Myśle,ze Dragan jest równiez winien temu,ze w styczniu zamiast padac śnieg jest ciepło!!!!!!!!
Podaj mi przykłady takich zawodniczek.Ja chce ci powiedzieć że Polfa ma troche inne ambicje niż Cukierki czy ŁKS (z całym szacunkiem dla tych klubów).Toma była nie do zatrzymania ale na tle kogo .....nie było bardzo silnej Wisły a jak doszło do konfrontacjiz Lotosem do była zagubiona jak mała dziewczynka.Toma to przykład zwykłej zagranicznej przeciętności z której Dragan wciska klubą jako gwiazde.
Z tym zagubieniem to przesadziłes.Lotos wcale nie ośmieszył Poznania a Toma grała naprawde dobrze.Natomiast Toma ośmieszała w poprzednim sezonie Trześniewska,która gra coraz gorzej.W Lotosie gra Wesolowski,a w Polfie kilka zawodniczek miedzy innymi Perlinska,ktora tak sie zachwycaja forumowicze.W CCC tez graja jego zawodniczki,które na tle Polfy były gwiazdami.
Menager to normalny zawód,który przynosi korzyści zarówno zawodniczkom,klubom/bo w innym wypadku by nie korzystano z jego usług/jak i oczewiście menagerowi.
-
Gość
Jeśli chodzi o przeciętności to jest ich w Polfie sporo.Największą i jedyną indywidualnością jest Pantelejewa.Tyle sie ostatnio mówiło,że gra sama i nie podaje.Wystarczy zobaczyć ile ma asyst i porównac ich ilość z ilością asyst GWIAZDY?????? Perlińskiej.A od czego jest tyrener w drużynie?Przecież to on dyktuje taktyke.Postawił na Panti bo ona potrafi grać w koszykówke.
Ja chce ci powiedzieć że Polfa ma troche inne ambicje niż Cukierki czy ŁKS (z całym szacunkiem dla tych klubów).Toma była nie do zatrzymania ale na tle kogo .....nie było bardzo silnej Wisły a jak doszło do konfrontacjiz Lotosem do była zagubiona jak mała dziewczynka
Zgadzam się, że ogólnie to oczywiście żadna wielka gwiazda - ale sęk z tym aby z takim materiałem zawodniczym jaki się ma osiągać 120% możliwości (bez względu które będzie to miejsce - ważne aby było lepsze niż to "na papierze") - a nie kupić "dream team" i grać nim na 70% możliwości (choćby i zdobyć powiedzmy srebro w efekcie)...
W Pabianicach stwierdzam, że tego efektu wartości dodanej od lat nie ma - i to jest problem nad którym powinniście się zastanowić - nie pitolić że jest słaba tylko pomyśleć dlaczego i co zrobić żeby była lepsza (ona np. i oczywiście pozostałe)
Postawił na Panti bo ona potrafi grać w koszykówke
-
gostekk
Tutaj głównie chodzi o politykę transferową. Po co trzymać się kurczowo jednego menago, który działa przede wszystkim w swoim interesie. Nie można bać się nowych wyzwań i nowych kontaktów. Tak nielubiany Lotos prowadzi bardzo mądrą politykę. Kupują 2-3 gwiazdy i reszte młodych ambitnych zawodniczek, którym zależy żeby się pokazać i zaistnieć.
Poza tym trzeba też umieć przyznać się do błędu bo to nie jest wstyd. Tak zrobiono w Wiśle. Nie było wyników i atmosfery to poleciał trener i już. A w Pabianicach znów winne będą zawodniczki, że im się nie chce, że są już wypalone lub coś w tym stylu.
Napewno do niektórych można mieć zastrzeżenia ale napewno nie można ich obarczać winą za całe zło.
Poza tym trzeba też umieć przyznać się do błędu bo to nie jest wstyd. Tak zrobiono w Wiśle. Nie było wyników i atmosfery to poleciał trener i już. A w Pabianicach znów winne będą zawodniczki, że im się nie chce, że są już wypalone lub coś w tym stylu.
Napewno do niektórych można mieć zastrzeżenia ale napewno nie można ich obarczać winą za całe zło.
masz 1000% racji - tzn w/g mnie - całkowicie się z Tobą zgadzam w całej rozciągłości - z jednym, jedynym wyjątkiem - lubię Lotosgostekk pisze:Tutaj głównie chodzi o politykę transferową. Po co trzymać się kurczowo jednego menago, który działa przede wszystkim w swoim interesie. Nie można bać się nowych wyzwań i nowych kontaktów. Tak nielubiany Lotos prowadzi bardzo mądrą politykę. Kupują 2-3 gwiazdy i reszte młodych ambitnych zawodniczek, którym zależy żeby się pokazać i zaistnieć.
Poza tym trzeba też umieć przyznać się do błędu bo to nie jest wstyd. Tak zrobiono w Wiśle. Nie było wyników i atmosfery to poleciał trener i już. A w Pabianicach znów winne będą zawodniczki, że im się nie chce, że są już wypalone lub coś w tym stylu.
Napewno do niektórych można mieć zastrzeżenia ale napewno nie można ich obarczać winą za całe zło.
Owszem, (złej sytuacji tak ogólnie nie tylko w Pabach) coś i czemuś tam mogą być winne zawodniczki - dużo więcej winy bierze na siebie trener natomiast ew. wina za całokształt zawsze (powinna) spadać na barki włodarzy klubu - to oni dobierają tych graczy i tego trenera...
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości




