ajaja pisze:
Nie rozśmieszaj mnie. Sołtysiak był też komisarzem podczas pamiętnego meczu AZS z Polfą, który zaczął się nie o 17, ale o 19.25. I mógł odgwizdać walkower.
AZS Poznań - Ostrovia Ostrów Wlkp. 73-62
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Re: q
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Re: q
Szymon pisze:ajaja pisze:
Nie rozśmieszaj mnie. Sołtysiak był też komisarzem podczas pamiętnego meczu AZS z Polfą, który zaczął się nie o 17, ale o 19.25. I mógł odgwizdać walkower.
![]()
![]()
![]()
![]()
no to raczej ty mnie teraz rozśmieszyłeś. Jaki walkower???? Ale bredzisz
![]()
![]()
Normalny walkower. Piętnaście minut spóźnienia - zgodnie z przepisami - i po sprawie. Tak jest w regulaminie - zwalnia cię z kary tylko awaria środka lokomocji publicznej, a tym bynajmniej Polfa nie podróżowała. Oczywiście to, że sędzia na wniosek komisarza odgwiżdże walkower, nic jeszcze nie oznacza. PLKK nie musi tego przyklepać, tylko na określonych zasadach namówić kluby do powtórki. Bynajmniej Sołtysiak kazał czekać, mimo że sam nie wiedział czy Polfa - i o której - dojedzie. Chyba nie sądzisz, że działał zgodnie z wolą AZS, skoro Haber narzekał ile wlezie?
AZS Poznań pokonał w Arenie Ostrovię Ostrów Wlkp. 73:62
Początek sobotnich derbów nie wskazywał na to, że mecz będzie wyrównany. Ostrowianki grały bowiem bardzo nerwowo - każdą akcję próbowały kończyć rzutami za 3 pkt, a te początkowo w ogóle im nie wychodziły. A ponieważ pod drugim koszem poznanianki rzucały jak natchnione, ich przewaga szybko rosła. W 3. min po akcji 2+1 Redy Aleliunaite-Jankowskiej AZS wygrywał już 8:0, a gdy Monika Ciecierska podwyższyła chwilę później na 12:2, zdenerwowany trener Ostrovii Jacek Wawrzyniak poprosił o przerwę.
Jego porady początkowo nie skutkowały - AZS wygrywał w 8. min nawet 18:3. - Na początku przestraszyłyśmy się wysokich rywalek, na treningach nie jesteśmy przyzwyczajone do gry z zawodniczkami tak wysokimi. Przecież u nas najwyższe mają po 183-184 cm wzrostu, a Reda czy Mrozińska o 10 cm więcej - tłumaczyła Ilona Mądra. Różnicę wzrostu było też widać w walce pod tablicami - niemal każda piłka odbita od tablicy czy obręczy padała łupem Redy Aleliunaite-Jankowskiej, która w pierwszej połowie grała znakomicie. Zdobyła wtedy 12 pkt, miała 11 zbiórek i 4 zablokowane rzuty rywalek. Zanosiło się nawet na to, że koszykarki Ostrovii mogą zakończyć pierwszą kwartę bez celnego rzutu z gry. Tę fatalną serię przerwała dopiero w 9. min Mądra, a później... Ostrovia zaczęła odrabiać straty.
Teraz to one trafiały raz za razem - w efekcie w 15. min po trzypunktowej akcji Urszuli Bieli przegrywały już tylko 23:25. Trener AZS Roman Haber musiał niemal przez cały czas grać jedną piątką. Joanna Lorek, która zastąpiła słabo spisującą się przed przerwą Aleksandrę Karpińską, grała jeszcze gorzej. Podobnie zresztą jak Monika Sibora, która na kilka minut zmieniła Beatę Krupską-Tyszkiewicz. Przewaga 3-5 punktów utrzymywała się do 23. min. Od stanu 38:35 AZS znów uzyskał wyraźną przewagę. Spora w tym zasługa Natalii Mrozińskiej, która trafiała nie tylko spod kosza, ale i z półdystansu. W całym spotkaniu oddała tuzin rzutów, a aż 10 było celnych. - Te 20 pkt to mój rekord w ekstraklasie. W tamtym sezonie siedziałam na ławce i czekałam, aż nadejdzie mój moment. Teraz już wiem, że trzeba ostro pracować i czekać na tę chwilę. A na ławce to chyba każdy musi swoje odsiedzieć - mówiła Mrozińska.
Od tego momentu zwycięstwo AZS było już niezagrożone. W 34. min - po akcji 2+1 skutecznej w drugiej połowie Karpińskiej - AZS wygrywał już 65:49. Trener AZS Roman Haber nie chciał jednak wpuszczać młodych zawodniczek rezerwowych. Uległ dopiero presji poznańskich kibiców, którzy krzyczeli: "Wera na boisko". Chcieli, aby w AZS zadebiutowała niespełna 16-letnia Weronika Idczak, rozgrywająca reprezentacji Polski kadetek. - No młoda, jak chcą, to wejdziesz - powiedział Haber do Idczak, gdy do końca meczu było 68 sekund. Idczak zadebiutowała i choć jej dorobek to tylko jeden niecelny rzut i strata, indywidualną akcją pokazała, że możliwości ma wielkie. - Nam daje satysfakcję to, że rywalki musiały się tak zmęczyć. No i dopiero w ostatniej minucie trener Haber mógł dać szansę gry dwóm młodym dziewczynom - stwierdziła Ilona Mądra.
AZS POZNAŃ 73
OSTROVIA OSTRÓW WLKP. 62
Kwarty: 20:11, 16:20, 18:12, 19:19.
AZS: Mrozińska 20, Aleliunaite-Jankowska 16 (16 zbiórek, 6 bloków), Ciecierska 16, Karpińska 14 (1x3), Krupska-Tyszkiewicz 5 (1x3, 8 zbiórek, 5 asyst) oraz Jarkowska 2, Lorek 0, Sibora 0, Pamuła 0, Idczak 0.
Ostrovia: Mądra 19 (2x3, 10 zbiórek), Biela 11, Szymańska 7, Kaczmarek 6, Przybylak 4 (10 zbiórek) oraz Żurkowska 8, Banaszkiewicz 7.
grand Gazeta Wyborcza
Początek sobotnich derbów nie wskazywał na to, że mecz będzie wyrównany. Ostrowianki grały bowiem bardzo nerwowo - każdą akcję próbowały kończyć rzutami za 3 pkt, a te początkowo w ogóle im nie wychodziły. A ponieważ pod drugim koszem poznanianki rzucały jak natchnione, ich przewaga szybko rosła. W 3. min po akcji 2+1 Redy Aleliunaite-Jankowskiej AZS wygrywał już 8:0, a gdy Monika Ciecierska podwyższyła chwilę później na 12:2, zdenerwowany trener Ostrovii Jacek Wawrzyniak poprosił o przerwę.
Jego porady początkowo nie skutkowały - AZS wygrywał w 8. min nawet 18:3. - Na początku przestraszyłyśmy się wysokich rywalek, na treningach nie jesteśmy przyzwyczajone do gry z zawodniczkami tak wysokimi. Przecież u nas najwyższe mają po 183-184 cm wzrostu, a Reda czy Mrozińska o 10 cm więcej - tłumaczyła Ilona Mądra. Różnicę wzrostu było też widać w walce pod tablicami - niemal każda piłka odbita od tablicy czy obręczy padała łupem Redy Aleliunaite-Jankowskiej, która w pierwszej połowie grała znakomicie. Zdobyła wtedy 12 pkt, miała 11 zbiórek i 4 zablokowane rzuty rywalek. Zanosiło się nawet na to, że koszykarki Ostrovii mogą zakończyć pierwszą kwartę bez celnego rzutu z gry. Tę fatalną serię przerwała dopiero w 9. min Mądra, a później... Ostrovia zaczęła odrabiać straty.
Teraz to one trafiały raz za razem - w efekcie w 15. min po trzypunktowej akcji Urszuli Bieli przegrywały już tylko 23:25. Trener AZS Roman Haber musiał niemal przez cały czas grać jedną piątką. Joanna Lorek, która zastąpiła słabo spisującą się przed przerwą Aleksandrę Karpińską, grała jeszcze gorzej. Podobnie zresztą jak Monika Sibora, która na kilka minut zmieniła Beatę Krupską-Tyszkiewicz. Przewaga 3-5 punktów utrzymywała się do 23. min. Od stanu 38:35 AZS znów uzyskał wyraźną przewagę. Spora w tym zasługa Natalii Mrozińskiej, która trafiała nie tylko spod kosza, ale i z półdystansu. W całym spotkaniu oddała tuzin rzutów, a aż 10 było celnych. - Te 20 pkt to mój rekord w ekstraklasie. W tamtym sezonie siedziałam na ławce i czekałam, aż nadejdzie mój moment. Teraz już wiem, że trzeba ostro pracować i czekać na tę chwilę. A na ławce to chyba każdy musi swoje odsiedzieć - mówiła Mrozińska.
Od tego momentu zwycięstwo AZS było już niezagrożone. W 34. min - po akcji 2+1 skutecznej w drugiej połowie Karpińskiej - AZS wygrywał już 65:49. Trener AZS Roman Haber nie chciał jednak wpuszczać młodych zawodniczek rezerwowych. Uległ dopiero presji poznańskich kibiców, którzy krzyczeli: "Wera na boisko". Chcieli, aby w AZS zadebiutowała niespełna 16-letnia Weronika Idczak, rozgrywająca reprezentacji Polski kadetek. - No młoda, jak chcą, to wejdziesz - powiedział Haber do Idczak, gdy do końca meczu było 68 sekund. Idczak zadebiutowała i choć jej dorobek to tylko jeden niecelny rzut i strata, indywidualną akcją pokazała, że możliwości ma wielkie. - Nam daje satysfakcję to, że rywalki musiały się tak zmęczyć. No i dopiero w ostatniej minucie trener Haber mógł dać szansę gry dwóm młodym dziewczynom - stwierdziła Ilona Mądra.
AZS POZNAŃ 73
OSTROVIA OSTRÓW WLKP. 62
Kwarty: 20:11, 16:20, 18:12, 19:19.
AZS: Mrozińska 20, Aleliunaite-Jankowska 16 (16 zbiórek, 6 bloków), Ciecierska 16, Karpińska 14 (1x3), Krupska-Tyszkiewicz 5 (1x3, 8 zbiórek, 5 asyst) oraz Jarkowska 2, Lorek 0, Sibora 0, Pamuła 0, Idczak 0.
Ostrovia: Mądra 19 (2x3, 10 zbiórek), Biela 11, Szymańska 7, Kaczmarek 6, Przybylak 4 (10 zbiórek) oraz Żurkowska 8, Banaszkiewicz 7.
grand Gazeta Wyborcza
I tradycji stało się zadość... szukam, szukam... i WIADOMO!
Sorka za to, co zaraz napiszę, ale po prostu muszę...
GÓWNO NIE ARTYKUŁ!!! Ehhh... zawodniczka Olimpii szkolona w tym klubie od samego początku, o której dwa tygodnie temu w AZSie NIKT nie wiedział, na mocy umowy o współpracy dostaje szansę gry, jako zawodniczka wypożyczona... a tu GÓWNO - nie ma NIC o klubie, którego Wera jest koszykarką!!! Typowy przykład "współpracy"... napisałem jeszcze tu kilka słów o trenerze Haberze, ale jednak to Forum nie jest miejscem, gdzie można używać takich sformułowań. Myślę, że każdy wie co sądzę o tym, w jaki sposób się wywiązują z postanowień umowy - pieniędzy nie zapłacą, nikt rozmawiający z dziennikarzem po meczu nawet nie wspomniał i nie dopilnował, by w artykule pojawiło się choć słowo o tych, dzięki którym zawodniczka wogóle mogła się pojawić na parkiecie... o "profesjonalizmie" dziennikarza nie wspomnę, bo w sumie nie ma obowiązku pisać, jakiego klubu zawodniczką jest Wera.
PARANOJA panie grand!!!
Sorka za to, co zaraz napiszę, ale po prostu muszę...
GÓWNO NIE ARTYKUŁ!!! Ehhh... zawodniczka Olimpii szkolona w tym klubie od samego początku, o której dwa tygodnie temu w AZSie NIKT nie wiedział, na mocy umowy o współpracy dostaje szansę gry, jako zawodniczka wypożyczona... a tu GÓWNO - nie ma NIC o klubie, którego Wera jest koszykarką!!! Typowy przykład "współpracy"... napisałem jeszcze tu kilka słów o trenerze Haberze, ale jednak to Forum nie jest miejscem, gdzie można używać takich sformułowań. Myślę, że każdy wie co sądzę o tym, w jaki sposób się wywiązują z postanowień umowy - pieniędzy nie zapłacą, nikt rozmawiający z dziennikarzem po meczu nawet nie wspomniał i nie dopilnował, by w artykule pojawiło się choć słowo o tych, dzięki którym zawodniczka wogóle mogła się pojawić na parkiecie... o "profesjonalizmie" dziennikarza nie wspomnę, bo w sumie nie ma obowiązku pisać, jakiego klubu zawodniczką jest Wera.
PARANOJA panie grand!!!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
MirU <poznań> pisze:Do Kuby:
A ty jesteś taki nieomylny i mądry???Jeżeli tak to poprawiaj teksty kuli chyba, że to dla ciebie za trudne
czy ja powiedziałem, ze ejstem nieomylny? człowieku, w artykule Kuli są błęby i widać to jak czarną plamę, na białym papierze!
ale do was - kibiców AZSu P. chyba juz nic nie dociera, a napewno nie krytyka. co za ludzie.....
- czarny
- Młodzik
- Posty: 570
- Rejestracja: 29 września 2004, 09:43
- Lokalizacja: Ostrów, Waryńskiego, Wrocławska, Tuwima etc.
- Kontaktowanie:
Mi równierz miło było Cię poznać tylko szkoda, że tak szybko musieliście uciekać z Areny
Niestety, pociąg na mnie czekał nie będzie, a chciałem mimo wszystko wrócić do domu o przyzwoitej porze (w razie zwycięstwa planowałem małe piwko po powrocie

you're as good as your last performance
- mati
- Kadet
- Posty: 1704
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:22
- Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
- Kontaktowanie:
Re: q
ajaja pisze:mati pisze:Ja napiszę krótko:
1st Referee Jarosław Żabko- Poznań
2nd Referee Roman Kuczyński- Poznań
Commiser Zbigniew Sołtysiak - Poznań
I co że napiszesz krótko? Coś sugerujesz?
Nie rozśmieszaj mnie. Sołtysiak był też komisarzem podczas pamiętnego meczu AZS z Polfą, który zaczął się nie o 17, ale o 19.25. I mógł odgwizdać walkower. Co więc teraz sugerujesz? Byłeś na meczu, widziałeś kontrowersyjne decyzje? Zawodniczki Ostrovii jakoś nie narzekały na pracę sędziów. Nie dobijaj mnie
Tak byłem na meczu. Sugeruję tylko tyle, że gdyby to spotkanie było na styku Ostrovia by w życiu go nie wygrała. Ja cały czas wspominam pewną perfidną akcję. Jak nasze zawodniczki zbliżyły się do rywalek Krupska faulowała Szymańską a to Monice odgwizdali kroki, później nie wiem czemu ale głupi faul, którego nie było odgwizdali bodajże Banaszkiewicz i tak AZS znów odskoczył na kilka oczek. To aż raziło. Pozatym cały czas sugeruję jedno, jedyne jeżeli wynik kręcił by się w okolicach remisu(choć nie mógł ponieważ sędziowie nie pozwalali się zbliżać do AZS-u). A co z tego, ze komisarz. Komisarz może z przeproszeniem g.... zdziałać. Najważniejsze to, żeby sędziowie boiskowi byli neutralni. Tak to dla mnie pardoia
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
Kuba pisze:czy ja powiedziałem, ze ejstem nieomylny? człowieku, w artykule Kuli są błęby i widać to jak czarną plamę, na białym papierze!
ale do was - kibiców AZSu P. chyba juz nic nie dociera, a napewno nie krytyka. co za ludzie.....
Może nie jesteś nieomylny ale po tych mądrościach jakie tu wypisujesz sądze, że jestes jednym wielkim inteligentem i jeżeli taki jesteś to mógłbyś poprawiac teksty Kuli jeżeli te błedy nie dają ci spokoju i rażą cie w oczy. Treść jest najważniejsza ale jak tam sobie chcesz
Jeżeli chodzi o to, że nic nie dociera to nie wiem o co Ci chodzi dokładnie? A do Ciebie wszystko dociera, bo odnosze wrażenie,ze jednak nie.
Pozdrawiam i czekam na jakąś mądrą odpowiedź
Zgodnie z oczekiwaniami
Poniedziałek, 17 stycznia 2005r.
Derbowy pojedynek w ekstraklasie koszykarek zakończył się zgodnie z oczekiwaniami - AZS Poznań pokonał bowiem Ostrovię 73:62.
Akademiczki przystępowały do tego pojedynku w roli faworyta i z tej roli wywiązały się w stu procentach. Podopieczne trenera Romana Habera zagrały zdecydowanie lepiej niż tydzień wcześniej z ŁKS-em. Szczególnie mogły się podobać Natalia Mrozińska oraz Aleksandra Kaprpińska. Ta pierwsza okazała się najskuteczniejszą zawodniczką swojego zespołu i chyba po raz pierwszy w swojej pierwszoligowej karierze zdobyła 20 punktów. Karpińska z kolei nie bała się wziąć na siebie odpowiedzialności i w ważnych momentach spotkania, trafiała skutecznie do kosza.
Od początku pojedynku inicjatywa na parkiecie Areny należała do poznanianek, które po trzech minutach prowadziły 8:0, a po ośmiu - 18:3. W końcówce pierwszej kwarty ostrowianki przebudziły się i zdołały nieco zniwelować przewagę akademiczek (20:11). W drugiej kwarcie Ostrovia zagrała zdecydowanie lepiej. Dość powiedzieć, że po kwadransie zespół trenera Habera wygrywał jedynie 25:23. Mecz się wyrównał, ale to jednak drużyna gospodarzy kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku. Po 20 minutach AZS prowadził 36:31.
W ciągu czterech minut trzeciej odsłony zespół poznański zagrał nadzwyczaj skutecznie. Z trzypunktowego prowadzenia (38:35), zrobiła się wyraźna przewaga akademiczek (48:35). Do ostatniej syreny AZS prowadził niezagrożony i wygrał pewnie 73:62. Mecz stał na przyzwoitym poziomie. Ostrovia zagrała na miarę swoich aktualnych możliwości i trener Jacek Wawrzyniak nie musi się wstydzić za swój zespół. Osobne, życzliwe słowo należy się także najbardziej doświadczonej zawodniczce ostrowskiego zespołu - Ilonie Mądrej. Dzidka jak zwykle przebywała na boisku przez 40 minut, wzorowo kierowała grą swoich młodszych koleżanek i w dodatku zdobyła najwięcej punktów dla zespołu. To jest prawdziwy sportowiec z krwi i kości.
AZS Poznań - Ostrovia 73:62
(20:11, 16:20, 18:12, 19:19)
AZS: Krupska-Tyszkiewicz 5 (1x3), Ciecierska 16, Karpińska 14 (1x3), Mrozińska 20, Aleliunaite-Jankowska 16 oraz Jarkowska 2, Sibora, Lorek, Pamuła, Idczak.
Ostrovia: Biela 11, Kaczmarek 6, Szymańska 7, Mądra 19 (2x3), Przybylak 4 oraz Żurkowska 8, Banaszkiewicz 7.
Jacek PAŁUBA - Gazeta Poznańska
W akcji dwie najskuteczniejsze zawodniczki wielkopolskich derbów. Z lewej Ilona Mądra (Ostrovia), która zdobyła 19 pkt., z prawej Natalia Mrozińska (AZS) - 20 pkt. Fot. A. Szozda
Poniedziałek, 17 stycznia 2005r.
Derbowy pojedynek w ekstraklasie koszykarek zakończył się zgodnie z oczekiwaniami - AZS Poznań pokonał bowiem Ostrovię 73:62.
Akademiczki przystępowały do tego pojedynku w roli faworyta i z tej roli wywiązały się w stu procentach. Podopieczne trenera Romana Habera zagrały zdecydowanie lepiej niż tydzień wcześniej z ŁKS-em. Szczególnie mogły się podobać Natalia Mrozińska oraz Aleksandra Kaprpińska. Ta pierwsza okazała się najskuteczniejszą zawodniczką swojego zespołu i chyba po raz pierwszy w swojej pierwszoligowej karierze zdobyła 20 punktów. Karpińska z kolei nie bała się wziąć na siebie odpowiedzialności i w ważnych momentach spotkania, trafiała skutecznie do kosza.
Od początku pojedynku inicjatywa na parkiecie Areny należała do poznanianek, które po trzech minutach prowadziły 8:0, a po ośmiu - 18:3. W końcówce pierwszej kwarty ostrowianki przebudziły się i zdołały nieco zniwelować przewagę akademiczek (20:11). W drugiej kwarcie Ostrovia zagrała zdecydowanie lepiej. Dość powiedzieć, że po kwadransie zespół trenera Habera wygrywał jedynie 25:23. Mecz się wyrównał, ale to jednak drużyna gospodarzy kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku. Po 20 minutach AZS prowadził 36:31.
W ciągu czterech minut trzeciej odsłony zespół poznański zagrał nadzwyczaj skutecznie. Z trzypunktowego prowadzenia (38:35), zrobiła się wyraźna przewaga akademiczek (48:35). Do ostatniej syreny AZS prowadził niezagrożony i wygrał pewnie 73:62. Mecz stał na przyzwoitym poziomie. Ostrovia zagrała na miarę swoich aktualnych możliwości i trener Jacek Wawrzyniak nie musi się wstydzić za swój zespół. Osobne, życzliwe słowo należy się także najbardziej doświadczonej zawodniczce ostrowskiego zespołu - Ilonie Mądrej. Dzidka jak zwykle przebywała na boisku przez 40 minut, wzorowo kierowała grą swoich młodszych koleżanek i w dodatku zdobyła najwięcej punktów dla zespołu. To jest prawdziwy sportowiec z krwi i kości.
AZS Poznań - Ostrovia 73:62
(20:11, 16:20, 18:12, 19:19)
AZS: Krupska-Tyszkiewicz 5 (1x3), Ciecierska 16, Karpińska 14 (1x3), Mrozińska 20, Aleliunaite-Jankowska 16 oraz Jarkowska 2, Sibora, Lorek, Pamuła, Idczak.
Ostrovia: Biela 11, Kaczmarek 6, Szymańska 7, Mądra 19 (2x3), Przybylak 4 oraz Żurkowska 8, Banaszkiewicz 7.
Jacek PAŁUBA - Gazeta Poznańska
W akcji dwie najskuteczniejsze zawodniczki wielkopolskich derbów. Z lewej Ilona Mądra (Ostrovia), która zdobyła 19 pkt., z prawej Natalia Mrozińska (AZS) - 20 pkt. Fot. A. Szozda
- Manek
- Nowy na forum
- Posty: 21
- Rejestracja: 05 grudnia 2004, 22:08
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
[...]bo w sumie nie ma obowiązku pisać, jakiego klubu zawodniczką jest Wera
W gazecie "Głos Wielkopolski" pojawila sie coprawda znikoma zmianka ale sam fakt sie liczy:
... W zespole AZS w końcówce meczu zadebiutowała pozyskana z Olimpii reprezentanka Polski kadetek - Weronika Idczak.
Wiesław Łuczak
Redaktor strasznie sie rozpisal....
-
Gość
Manek pisze:[...]bo w sumie nie ma obowiązku pisać, jakiego klubu zawodniczką jest Wera
W gazecie "Głos Wielkopolski" pojawila sie coprawda znikoma zmianka ale sam fakt sie liczy:
... W zespole AZS w końcówce meczu zadebiutowała pozyskana z Olimpii reprezentanka Polski kadetek - Weronika Idczak.
Wiesław Łuczak
Redaktor strasznie sie rozpisal....![]()
![]()
Mysle,ze taka wzmianka póki co wystarczy.Weronika to narazie talent jakich w polskiej koszykówce było mnóstwo.Jak będzie podstawową zawodniczką to na pewno bedzie udzielała wywiadów.A NARAZIE NIECH DUŻO CWICZY Z LEPSZYMI I SIE UCZY KOSZYKÓWKI.
- Manek
- Nowy na forum
- Posty: 21
- Rejestracja: 05 grudnia 2004, 22:08
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
Mysle,ze taka wzmianka póki co wystarczy.Weronika to narazie talent jakich w polskiej koszykówce było mnóstwo.Jak będzie podstawową zawodniczką to na pewno bedzie udzielała wywiadów.A NARAZIE NIECH DUŻO CWICZY Z LEPSZYMI I SIE UCZY KOSZYKÓWKI.
Wiadomo, ze to jeszcze nie czas na wywiady, wizyty w zakladach pracy itp, wiadomo ze kazda wzmianka sie liczy...
Jednak sadze ze gdyby napisali troszke wiecej to niktby natym nie ucierpial. Za to kibice byli by zadowoleni, zawodniczka tez. Z drugiej jednak strony gdy mloda zawodniczka przeczyta swoje nazwisko w publicznym dzienniku i wyczyta pare pochlebstw to moze walnac jej sodowka do glowy... jednak i tak uwazam ze gdyby dodoali tak ze dwa tzry zdania to nie zaszkodizlo by to nikomu...
Manek pisze:[...]bo w sumie nie ma obowiązku pisać, jakiego klubu zawodniczką jest Wera
W gazecie "Głos Wielkopolski" pojawila sie coprawda znikoma zmianka ale sam fakt sie liczy:
... W zespole AZS w końcówce meczu zadebiutowała pozyskana z Olimpii reprezentanka Polski kadetek - Weronika Idczak.
Wiesław Łuczak
Redaktor strasznie sie rozpisal....![]()
![]()
Ehhhh... klęska
Manek pisze:[...]bo w sumie nie ma obowiązku pisać, jakiego klubu zawodniczką jest Wera
Jesli dziennikarz za to, co pisze chce pobierać zasłużenie zapracowane własną wiedzą i poziomem tego, co tworzy, pieniądze, to taki obowiązek MA!!! Weronika Idczak - aktualna reprezentantka Polski kadetek, AKTUALNA koszykarka Olimpii Poznań w drodze ze swoją drużyną po mistrzostwo Polski juniorek! Proszę czytających o zapamiętanie tych faktów!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
faktycznie, czytalem ten artykul z dzisiejszego glosu wielkopolskiego. artykul "nawet-nawet", chociaz jesli o mnie chodzi to moglo byc ciut wiecej, nie chodzi o to ze jak mloda zawodniczka przeczyta o sobie w gazecie to woda sodowa uderzy jej do glowy. na pewno poczuje sie doceniiona a to mogloby zmobilizowac ja dalszej ciezkiej pracy!!
wracajac do "pozyskania" taj zawodniczki: slowo "pozyskac" nie oznacza "kupic" i nie oznacza tez "wypozyczyc", jest to jakies stwierdzenie posrednie miedzy dwoma powyzszymi, wiec mysle ze nie bylo tak tragicznie......choc masz racje Seba: reaktor "wił" powinien byc bardziej dokladny w tym co robi, gdyz stwierdzenia takie jak "pozyskac" moga naprawde wprowadzic osoby postronne w błąd....
co do wypowiedzi Kuby ze (tu cytuje) "ale do was - kibiców AZSu P. chyba juz nic nie dociera, a napewno nie krytyka. co za ludzie....." Jezus!!! skad wyciagasz takie wnioski? jesli prowdzisz dyskusje z Mirem(czy kims innym, nie pamietam dokladnie) to nie generalizuj od razu, sądząc ze wszyscy kibice AZSu Poznan zachowuja sie tak samo, ze nie przyjmujemy krytyki itd...oczywiscie masz prawo do takiego stwierdzenia, mysle jednak ze jest ono lekko przesadzone. Jesli chcesz powiedziec ogolnie o nas, kibicach AZSu to popytaj takze innych forumowiczow: jesli wiekszosc z nich zgodzi sie z Toba to wtedy okaze sie ze miales racje, mysle jednak(i mam nadzieje) ze czesc forumowiczow nie zgodziłaby sie z Toba!
proponuje takze nie ciagnac dalej tego watku(choc nie zabraniam tego!) bo znowu powstanie gigant na 11 stron.....
wracajac do "pozyskania" taj zawodniczki: slowo "pozyskac" nie oznacza "kupic" i nie oznacza tez "wypozyczyc", jest to jakies stwierdzenie posrednie miedzy dwoma powyzszymi, wiec mysle ze nie bylo tak tragicznie......choc masz racje Seba: reaktor "wił" powinien byc bardziej dokladny w tym co robi, gdyz stwierdzenia takie jak "pozyskac" moga naprawde wprowadzic osoby postronne w błąd....
co do wypowiedzi Kuby ze (tu cytuje) "ale do was - kibiców AZSu P. chyba juz nic nie dociera, a napewno nie krytyka. co za ludzie....." Jezus!!! skad wyciagasz takie wnioski? jesli prowdzisz dyskusje z Mirem(czy kims innym, nie pamietam dokladnie) to nie generalizuj od razu, sądząc ze wszyscy kibice AZSu Poznan zachowuja sie tak samo, ze nie przyjmujemy krytyki itd...oczywiscie masz prawo do takiego stwierdzenia, mysle jednak ze jest ono lekko przesadzone. Jesli chcesz powiedziec ogolnie o nas, kibicach AZSu to popytaj takze innych forumowiczow: jesli wiekszosc z nich zgodzi sie z Toba to wtedy okaze sie ze miales racje, mysle jednak(i mam nadzieje) ze czesc forumowiczow nie zgodziłaby sie z Toba!
proponuje takze nie ciagnac dalej tego watku(choc nie zabraniam tego!) bo znowu powstanie gigant na 11 stron.....
reloaded :]
Co do słowa "pozyskać" jednak mam inne zdanie. "Zyskać" ma raczej dość jednoznaczne znaczenie - ZDOBYĆ COŚ - w taki sposób definiuje wyraz ten słownik języka polskiego. Dziennikarz powinien najlepiej zdawać sobie sprawę z potęgi, jaką jest język i używać go w sposób najbardziej rozumny. Moim zdaniem użycie słowa "pozyskać", to delikatnie mówiąc po prostu przekłamanie. Gdyby to była prawda, gdyby AZS pozyskał Weronikę Idczak z jej macierzystego klubu, to w przyszłym sezonie Olimpia występowałaby w pierwszej lidze. Żeby bowiem pozyskać kogokolwiek z naszego klubu AZS musi zapłacić ekwiwalent za wyszkolenie tejże zawodniczki, na razie mogą one wystepować w tym klubie na mocy umowy partnerskiej, na zasadzie wypożyczenia. Nie wiadomo, gdzie będzie Wera występowała za rok i na pewno o tym nie będzie decydował AZS - zwłaszcza, jeśli nie zmieni się ich podejście do sensu współpracy.
Tak wogóle w jeszcze jednym masz Mytek rację - nie ma sensu wałkować tematu. Niektórzy dziennikarze nie nauczą się nigdy, że słowo, którym się posługują powinno być najpierw dośc dokładnie przemyślane, by pisać o faktach, a nie wymyślać głupoty! Tym większa odpowiedzialność, że robią to publicznie, mając wpływ na wiele poglądów, które czytelnicy wyrabiają sobie na podstawie ich "dzieł" - również takich knotów, jak powyższy.
Pozdrawiam.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 136 gości



