Odra-Lotos 89:98
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Charles Manson
- Nowy na forum
- Posty: 28
- Rejestracja: 07 stycznia 2005, 09:43
- Lokalizacja: znad Odry
ZESPÓŁ CUKIERKÓW POSTRASZYŁ MISTRZA POLSKI
Rzadko się zdarza, żeby kibice zgotowali owację na stojąco drużynie, która uległa rywalowi. Tak właśnie stało się wczoraj w Brzegu, dzięki ambitnej i skutecznej postawie miejscowych zawodniczek.
Niepokonany w lidze Lotos przyjechał wygrać łatwo i przyjemnie kolejne spotkanie, a tymczasem został niemile zaskoczony. Cukierki zagrały z niezwykłą ambicją i determinacją, do połowy przegrywając zaledwie jednym punktem. Dopiero w III kwarcie trener gdynianek zaczął częściej wypuszczać na parkiet swoje gwiazdy - Małgorzatę Dydek i Agnieszkę Bibrzycką, które wespół ze świetnie grającymi Amerykankami wypracowały bezpieczną przewagę. W ostatniej kwarcie Cukierki nadal grały bardzo walecznie i gdyby nie kilka strat w ostatnim fragmencie meczu miały szansę na dogonienie rywalek.
Zaczęło się od sensacyjnego prowadzenia gospodyń 5:0 po rzucie Anny Kędzior i "trójce” doskonale grającej Oleny Proszczenko. Kapitalny mecz rozegrała w niedzielę Agnieszka Pietraszek. Bibrzycką zaopiekowała się Joanna Chełczyńska i robiła to dobrze. Brzeżanki - kiedy na boisku przebywała Dydek - grały po obwodzie, mając dużą skuteczność rzutową. W całym meczu zanotowały też rekordową liczbę 10 "trójek”.
- W otwartej grze nie mieliśmy szans z Lotosem - powiedział Krzysztof Kubiak, trener Cukierków. - Moje zawodniczki miały przeprowadzać szybkie akcje zakończone rzutem z dystansu i spisały się w tym elemencie bardzo dobrze.
W II kwarcie trener Krzysztof Koziorowicz desygnował Paulinę Pawlak do uprzykrzania życia Proszczenko, jednak brzeska rozgrywająca pokazała klasę i nadal robiła swoje na parkiecie. Właśnie po jej rzucie zza linii 6,25 m w 14. min było 30:32, a po kolejnym trafieniu Nadieżdy Drozd remis 32:32. Po akcjach Chełczyńskiej i Pietraszek Cukierki prowadziły nawet 38:32, jednak kilka momentów nieuwagi spowodowało, że Elaine Powell, Deanna Nolan i Bibrzycka znów przejęły inicjatywę.
W III kwarcie Lotos pokazał kilka filmowych akcji w wykonaniu Bibrzyckiej i Nolan, ale gospodynie nadal nie odpuszczały. Zaczęła się jednak uwidaczniać coraz większa przewaga mistrzyń Polski. Brzeżanki starały się utrzymywać dystans rzutami za trzy, lecz przyjezdne zwiększyły przewagę do 11 pkt. W ostatniej odsłonie meczu Lotos spokojnie kontrolował grę, a kiedy w 34. min za piąty faul "spadła” Pietraszek, Cukierkom trudno już było myśleć o powstrzymaniu wysokich zawodniczek gości. Ciężar gry wzięły na siebie Chełczyńska i Kędzior, nadal świetnie poczynała sobie Proszczenko.
W 36. min było już 91:73 dla Lotosu, ale kilka akcji Cukierków, celne rzuty osobiste i "trójka” Kędzior pozwoliły zmniejszyć stratę do 8 pkt. Po kolejnych osobistych Proszczenko przewaga Lotosu na kilkadziesiąt sekund przed końcem stopniała nawet do 6 pkt. Miejscowe nie upilnowały jednak Karoliny Janygi, która kolejną "trójką” ustaliła wynik spotkania.
- Świetne zawody rozegrał cały zespół, a szczególnie Agnieszka Pietraszek - skomentował Kubiak. - Dziękuję moim zawodniczkom za walkę i wysiłek włożony w to spotkanie.
- Były to rewelacyjne zawody - powiedział szkoleniowiec z Gdyni. - Gratuluję Cukierkom tak dobrej gry. Moje zawodniczki sądziły, że czeka je tutaj łatwiejsze zadanie. Żeby wygrać, musiały się mocno przyłożyć do gry w drugiej połowie. Oprócz zespołu znakomici byli także brzescy kibice.
Protokół
* Cukierki Odra Brzeg - Lotos Gdynia 89:98 (21:25, 23:20, 22:32, 23:21
Cukierki: Proszczenko 13 (3x3), Pietraszek 19 (2x3), Drozd 17 (3x3), Kędzior 18 (1x3), Chełczyńska 15 (1x3) - Koc 7, Pietrzak, Babicka, Hołowczyc. Trener Krzysztof Kubiak.
Lotos: Powell 12, Troina 7, Nolan 17 (3x3), Dydek 22, Bibrzycka 22 (3x3) - Veselovski 11, Pawlak, Kobryn 4, Chomać, Janyga 3 (1x3). Trener Krzysztof Koziorowicz.
Sędziowali: Jakub Zamojski (Wrocław) i Marek Januszonek (Gorzów). Widzów 700.
OPINIE
Monika Veselovski z Lotosu: - Na początku zagrałyśmy trochę nerwowo. Na boisko wyszłyśmy z przekonaniem, że wygramy bez problemu. Kiedy jednak złapałyśmy swój rytm, raczej nie było już problemów. Rywalki bardzo mnie zaskoczyły swoją postawą, a szczególnie tak znakomitą skutecznością w rzutach za trzy punkty.
Agnieszka Pietraszek z Cukierków: - Cóż mogę powiedzieć. Ten mecz mi po prostu "wyszedł”. Chciałabym też podziękować naszym kibicom, bo ich doping nas uskrzydlał.
Tadeusz Wyspiański Nowa Trybuna Opolska
Rzadko się zdarza, żeby kibice zgotowali owację na stojąco drużynie, która uległa rywalowi. Tak właśnie stało się wczoraj w Brzegu, dzięki ambitnej i skutecznej postawie miejscowych zawodniczek.
Niepokonany w lidze Lotos przyjechał wygrać łatwo i przyjemnie kolejne spotkanie, a tymczasem został niemile zaskoczony. Cukierki zagrały z niezwykłą ambicją i determinacją, do połowy przegrywając zaledwie jednym punktem. Dopiero w III kwarcie trener gdynianek zaczął częściej wypuszczać na parkiet swoje gwiazdy - Małgorzatę Dydek i Agnieszkę Bibrzycką, które wespół ze świetnie grającymi Amerykankami wypracowały bezpieczną przewagę. W ostatniej kwarcie Cukierki nadal grały bardzo walecznie i gdyby nie kilka strat w ostatnim fragmencie meczu miały szansę na dogonienie rywalek.
Zaczęło się od sensacyjnego prowadzenia gospodyń 5:0 po rzucie Anny Kędzior i "trójce” doskonale grającej Oleny Proszczenko. Kapitalny mecz rozegrała w niedzielę Agnieszka Pietraszek. Bibrzycką zaopiekowała się Joanna Chełczyńska i robiła to dobrze. Brzeżanki - kiedy na boisku przebywała Dydek - grały po obwodzie, mając dużą skuteczność rzutową. W całym meczu zanotowały też rekordową liczbę 10 "trójek”.
- W otwartej grze nie mieliśmy szans z Lotosem - powiedział Krzysztof Kubiak, trener Cukierków. - Moje zawodniczki miały przeprowadzać szybkie akcje zakończone rzutem z dystansu i spisały się w tym elemencie bardzo dobrze.
W II kwarcie trener Krzysztof Koziorowicz desygnował Paulinę Pawlak do uprzykrzania życia Proszczenko, jednak brzeska rozgrywająca pokazała klasę i nadal robiła swoje na parkiecie. Właśnie po jej rzucie zza linii 6,25 m w 14. min było 30:32, a po kolejnym trafieniu Nadieżdy Drozd remis 32:32. Po akcjach Chełczyńskiej i Pietraszek Cukierki prowadziły nawet 38:32, jednak kilka momentów nieuwagi spowodowało, że Elaine Powell, Deanna Nolan i Bibrzycka znów przejęły inicjatywę.
W III kwarcie Lotos pokazał kilka filmowych akcji w wykonaniu Bibrzyckiej i Nolan, ale gospodynie nadal nie odpuszczały. Zaczęła się jednak uwidaczniać coraz większa przewaga mistrzyń Polski. Brzeżanki starały się utrzymywać dystans rzutami za trzy, lecz przyjezdne zwiększyły przewagę do 11 pkt. W ostatniej odsłonie meczu Lotos spokojnie kontrolował grę, a kiedy w 34. min za piąty faul "spadła” Pietraszek, Cukierkom trudno już było myśleć o powstrzymaniu wysokich zawodniczek gości. Ciężar gry wzięły na siebie Chełczyńska i Kędzior, nadal świetnie poczynała sobie Proszczenko.
W 36. min było już 91:73 dla Lotosu, ale kilka akcji Cukierków, celne rzuty osobiste i "trójka” Kędzior pozwoliły zmniejszyć stratę do 8 pkt. Po kolejnych osobistych Proszczenko przewaga Lotosu na kilkadziesiąt sekund przed końcem stopniała nawet do 6 pkt. Miejscowe nie upilnowały jednak Karoliny Janygi, która kolejną "trójką” ustaliła wynik spotkania.
- Świetne zawody rozegrał cały zespół, a szczególnie Agnieszka Pietraszek - skomentował Kubiak. - Dziękuję moim zawodniczkom za walkę i wysiłek włożony w to spotkanie.
- Były to rewelacyjne zawody - powiedział szkoleniowiec z Gdyni. - Gratuluję Cukierkom tak dobrej gry. Moje zawodniczki sądziły, że czeka je tutaj łatwiejsze zadanie. Żeby wygrać, musiały się mocno przyłożyć do gry w drugiej połowie. Oprócz zespołu znakomici byli także brzescy kibice.
Protokół
* Cukierki Odra Brzeg - Lotos Gdynia 89:98 (21:25, 23:20, 22:32, 23:21
Cukierki: Proszczenko 13 (3x3), Pietraszek 19 (2x3), Drozd 17 (3x3), Kędzior 18 (1x3), Chełczyńska 15 (1x3) - Koc 7, Pietrzak, Babicka, Hołowczyc. Trener Krzysztof Kubiak.
Lotos: Powell 12, Troina 7, Nolan 17 (3x3), Dydek 22, Bibrzycka 22 (3x3) - Veselovski 11, Pawlak, Kobryn 4, Chomać, Janyga 3 (1x3). Trener Krzysztof Koziorowicz.
Sędziowali: Jakub Zamojski (Wrocław) i Marek Januszonek (Gorzów). Widzów 700.
OPINIE
Monika Veselovski z Lotosu: - Na początku zagrałyśmy trochę nerwowo. Na boisko wyszłyśmy z przekonaniem, że wygramy bez problemu. Kiedy jednak złapałyśmy swój rytm, raczej nie było już problemów. Rywalki bardzo mnie zaskoczyły swoją postawą, a szczególnie tak znakomitą skutecznością w rzutach za trzy punkty.
Agnieszka Pietraszek z Cukierków: - Cóż mogę powiedzieć. Ten mecz mi po prostu "wyszedł”. Chciałabym też podziękować naszym kibicom, bo ich doping nas uskrzydlał.
Tadeusz Wyspiański Nowa Trybuna Opolska
Charles Manson pisze:A kibiców to teraz mamy najlepszych w TBL, ogromna zmiana w porównaniu do poprzedniego sezonu, kiedy była z tym kicha. BRAWO!
I tu masz racje. Moze nie robimy takiej oiprawy wizualnej jak na ŁKS-ie ale napewnoi jesteśmy najgłośniejsi i najbardziej wytrwali w dopingu. Jeszcze dzis mam chrype po wczorajszym meczu
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości
