ŁKS Łódź - AZS Meblotap Chełm 60-70

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 16 stycznia 2005, 23:02

Taaaak rewelacja, szkoda ze w Łodzi tego nie usłyszałem, bo zdaje sie ze rozmawialiśmy i jakos nie było mowy o tym... Zaczynam miec przekonanie że ktoś tu ma poważny problem skoro w KAŻDYM meczu widzi spiski (jakos tak przypadłosc dotyczy tylko wschodniej Polski). Domyślam się kto jest autorem tych słów i bardzo mnie to dziwi i smuci, bo wydawało mi się ze rozmawiam z poważnym człowiekiem, przynajmniej na takiego wyglądał póki nie dojechał do domu. Skoro kolego tak jesteś spostrzegawczy to widziałeś ewidentne 3 (trzy) kroki Williams, po których wjechała pod kosz i zdobyła punkty oraz conajmniej dwa zagwizdane na wasza korzyść faule ofensywne. Jak juz chcesz być mądrzejszy od sędziów to przynajmniej bądź obiektywny. Arbitrzy byli słabi, bezdyskusyjnie, ale pisanie ze robili wszystko byśmy wygrali zakrawa na kpinę i śmiech. Zawiodłeś mnie kolego.
Obrazek
Obrazek

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 16 stycznia 2005, 23:12

Torell Basket Liga. Koszykarki Meblotapu odniosły drugie w sezonie zwycięstwo. Chełmianki pokonały w Łodzi ŁKS 70:60 i dzięki tej wygranej zachowały szanse na zajęcie ósmego miejsca w tabeli i wejście do play-off

Oba zespoły przystąpiły do sobotniego spotkania w dużym stresie. Zarówno dla ŁKS, jak i Meblotapu, mecz miał wielkie znaczenie. Łodzianki miały za sobą serię ośmiu porażek, które niebezpiecznie zbliżyły je do wypadnięcia z pierwszej ósemki. Meblotap okupował ostatnie miejsce w tabeli i porażka praktycznie pozbawiałaby go szans na grę w play-off.

- Kluczem do zwycięstwa było zdjęcie przed meczem z zawodniczek presji. Wpajałem im, że nawet jak zagrają na 80 procent możliwości, to też wygrają. Musiały być przekonane o swojej wyższości nad przeciwniczkami. To się sprawdziło i nasze dziewczyny lepiej poradziły sobie z psychicznym ciśnieniem, jakie wywierała stawka meczu - relacjonuje trener Meblotapu Todor Mołłow.

W rezultacie łodzianki przegrały dziewiąte spotkanie z rzędu. Od pierwszych minut meczu zawodniczki ŁKS sprawiały ważenie sparaliżowanych wagą spotkania. Dlaczego? - Ponieważ wygrana mogła zapewnić im utrzymanie się w lidze. Tymczasem początek spotkania należał do chełmianek, które po czterech minutach prowadziły 12:5. Ełkaesianki miały w tym czasie kolosalne kłopoty z zatrzymaniem Lauren Bull, która trafiała niemal z każdej pozycji. W pierwszej kwarcie Amerykanka była najskuteczniejszą zawodniczką na boisku. Bezkarnie z dystansu punktowała też Natalia Marchanka, a Shaquala Williams nie dała pograć łódzkim rozgrywającym. W drugiej i trzeciej kwarcie gospodynie zagrały jeszcze gorzej. Miały ogromne kłopoty z trafieniem spod kosza, a udane akcje można było policzyć na palcach jednej ręki. W 34. min - po rzucie Birute Dominauskaite z dystansu ŁKS zmniejszył straty do dwóch punktów (50:52), ale na prowadzenie nie pozwoliła wyjść Williams, która popisała się trójkową akcją. Po kilku następnych minutach Meblotap miał już dziewięć punktów przewagi (65:56) i wiadomo było, że ŁKS nie będzie w stanie wygrać spotkania. Wśród gospodyń walkę podjęła jedynie Dominauskaite, która w całym meczu aż pięć razy trafiła do kosza za trzy punkty. Z roli zmienniczki dobrze wywiązała się Agnieszka Golemska, która zdobyła dziewięć punktów (wszystkie w trzeciej kwarcie).

- Tak jak przewidywałem, Shaquala Williams stworzyła z Natalią Marchanką dobrą parę rozgrywających. Pewność wyprowadzenia piłki jest ważna dla budowania akcji ofensywnych. Stąd ta znakomita skuteczność w rzutach za trzy punkty - 12 z 16 oddanych rzutów z dystansu trafiło do kosza. Gorzej było z trafianiem spod kosza, gramy przecież bez rasowej środkowej i bez silnej skrzydłowej, skoro Ludmiła Zdziesińska walczy z konieczności pod koszem. Williams wzmocniła też nas w obronie. W sumie w Łodzi końcówka zdecydowanie należała do nas - ocenia trener Mołłow. Chełmski szkoleniowiec trener podkreśla też, że rywalki nie miały zdecydowanej przewagi wzrostu - zaledwie 2-3 cm na każdej pozycji. Po raz pierwszy w tym sezonie Meblotap zebrał tylko o cztery piłki mniej od przeciwniczek - to wyraźnie przyczyniło się do odniesienia zwycięstwa.

Dzięki wygranej w Łodzi chełmianki zrównały się punktami z wyprzedzającą je Ostrovią Ostrów Wlkp. Ma to duże znaczenie w walce o pozostanie w lidze. Gdyby nie udało się zająć ósmego miejsca, to wyprzedzenie Ostrovii pozwoli walczyć z nią o utrzymanie się na korzystniejszych warunkach.

ŁKS ŁÓDŹ 60

MEBLOTAP AZS PWSZ CHEŁM 70

KWARTY

17:20, 14:17, 14:10, 15:23

ŁKS: Dominauskaite 17 (5), Makowska 9 (1), Włodarska 9 (1), Arażny 3, Owczarek 2 oraz Golemska 9 (1), Szymańska 7, Stefańczyk 4.

Meblotap: Williams 18 (2), Marchanka 17 (5), Bull 13 (1), Zdziesińska 12 (3), Pazur 10 (1) oraz Cybulak, Sazonenko

jw, mp Gazeta Wyborcza

Awatar użytkownika
pietroc
Kadet
Posty: 1222
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
Kontaktowanie:

Postautor: pietroc » 17 stycznia 2005, 00:54

no to po tym poscie juz rozumiem te ciagle gadki na sedziow w Chelmie. skoro ten mecz mial byc "ustawiony" to rzeczywiscie w kazdym moga sie dopatrywac dzialania przeciw ich druzynie...

po prostu nie chce mi sie tego komentowac... sedziowue robili razace bledy w obie strony, co zreszta w TBL dzieje sie dosc czesto, przykladem liczne puszczane kroki Williams, ktora grala jak w WNBA, zapominajac o tym, ze w Europie takie zagrania sa (przynajmniej powinny) gwizdane jako blad krokow. Jesli tkos mi powie ze sedziowie chcieli wypaczyc wynik w ktorkolwiek strone to go po prostu wysmieje :)

no ale jak ktos ma spiskowa teorie dziejow to znajdzie ja wszedzie (taki drugi Macierewicz :P )

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 17 stycznia 2005, 07:59

Koszmarna seria ŁKS trwa nadal

Poniedziałek, 17 stycznia 2005r.

Tego chyba nikt się nie spodziewał. Koszykarki ŁKS doznały bowiem dziewiątej kolejnej porażki w tym sezonie ich sytuacja w tabeli staje się coraz trudniejsza.



Najgorsze jest to, że podopieczne trenera Witolda Baka przegrywają z bardzo przeciętnymi zespołami. Takim właśnie jest Meblotap, dla którego było to dopiero drugie zwycięstwo.

Rywalki wcale nie prezentowały się na parkiecie olśniewająco. Widać było, że bazują na rzutach z dystansu (dwunastokrotnie trafiły za trzy punkty). W tym elemencie gry łodziankom także nie szło źle (osiem trafień), ale większych pretensji nie można właściwie mieć jedynie do litewskiej skrzydłowej Birute Dominauskaite.

Pozostałe czołowe zawodniczki zawiodły i nie potrafiły przejąć odpowiedzialności za losy meczu.

Przy takiej dyspozycji ŁKS trudno będzie wygrać choćby jedno spotkanie do końca rundy zasadniczej. Spotykają się przecież m.in. z: Lotosem, Polfą i Polkowicami. Zawodniczki wyglądają na zrezygnowane, trudno się też dziwić przygnębieniu szkoleniowca. Cały czas wierzymy, że nie skończy się to spadkiem z ekstraklasy. Niestety, nie jest to już takie pewne.

• ŁKS – Meblotap AZS 60:70 (17:20, 14:17, 14:10, 15:23)

ŁKS: Dominauskaite 17, Włodarska, Golemska i Makowska po 9, Szymańska 7, Stefańczyk 4, Arażny 3, Owczarek 2

Meblotap AZS: Williams 18, Marchanka 17, Bull 13, Zdziesińska 12, Pazur 10, Sazonenko, Cybulak.

(bart) - Express Ilustrowany

Obrazek

Od Agnieszki Makowskiej (z lewej) oczekujemy zdecydowanie więcej. Meczu z Meblotapem nie zaliczy ona do zbyt udanych. Fot. Kamil Jóźwiak

Awatar użytkownika
Matii
Młodzik
Posty: 921
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 13:07
Lokalizacja: Chełm/Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: Matii » 17 stycznia 2005, 08:01

Mikey pisze:Taaaak rewelacja, szkoda ze w Łodzi tego nie usłyszałem, bo zdaje sie ze rozmawialiśmy i jakos nie było mowy o tym... Zaczynam miec przekonanie że ktoś tu ma poważny problem skoro w KAŻDYM meczu widzi spiski (jakos tak przypadłosc dotyczy tylko wschodniej Polski). Domyślam się kto jest autorem tych słów i bardzo mnie to dziwi i smuci, bo wydawało mi się ze rozmawiam z poważnym człowiekiem, przynajmniej na takiego wyglądał póki nie dojechał do domu. Skoro kolego tak jesteś spostrzegawczy to widziałeś ewidentne 3 (trzy) kroki Williams, po których wjechała pod kosz i zdobyła punkty oraz conajmniej dwa zagwizdane na wasza korzyść faule ofensywne. Jak juz chcesz być mądrzejszy od sędziów to przynajmniej bądź obiektywny. Arbitrzy byli słabi, bezdyskusyjnie, ale pisanie ze robili wszystko byśmy wygrali zakrawa na kpinę i śmiech. Zawiodłeś mnie kolego.


Mikey, nie mowilem Ci tego w Lodzi, gdyz tam poprostu nie moglem ogladac calego meczu. Ale wystarczylo mi obejrzec powtorke w niedziele w TV TOYA. Oczywiscie ze gwizdali zle w obie strony, faktycznie Williams robila 3 kroki co dostala pilke, wiele razy blednie przyznali pilke wybita na aut z nasza korzyscia. Ale jesli chodzi o faule to u nas gwizdali kazdy. Szybko rosly indywidualne faule u naszych zawodniczek co moglo spowodowac gre juniorkami do konca meczu - a wtedy wiadomo ze nie dali bysmy rady wygrac. Natomiast wiele razy wasze zawodniczki ciagnely za koszulki co bylo widac doskonale, ale sedziowie tego nie widzieli. Zawsze jak bede widzial kiepskie sedziowanie to bede sie czepial tego, poniewaz Ci panowie rowniez niszcza piekno tej ligi i tej gry. Zauwazylem przez pare sezonow, ze jezeli wynik jest bliski to gwizdza dla zespolu mocniejszego personalnie, badz w wiekszymi tradycjami, ktory poprostu nie moze spac do nizszej ligi, badz przegrac z jakas cieniutka druzyna ktora nie ma centra. Tu przyklad Pabianic czy Wisly, badz CCC. Jasne jest to ze mnie zwraca sie uwage na bledy sedziowsie z korzyscia dla waszego zespolu, szczegolnie gdy sie jeszcze przegrywa i te decyzje pomagaja w odrobieniu strat. A i jeszcze jedna sprawa. Ja nie napisalem ze Lodz sobie zalatwila takie sedziowanie. Mi poprostu sie wydaje, nie tylko w tym meczu, ze takie decyzje wynikaja z samej gory. Jeszcze smieszny przyklad z Poznania, gdzie mecz gwizdza ludzie z Poznania. :lol:

Cavek
Żak
Posty: 222
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 12:37
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Cavek » 17 stycznia 2005, 10:18

Hersi pisze:Torell Basket Liga.
- Tak jak przewidywałem, Shaquala Williams stworzyła z Natalią Marchanką dobrą parę rozgrywających. Pewność wyprowadzenia piłki jest ważna dla budowania akcji ofensywnych. Stąd ta znakomita skuteczność w rzutach za trzy punkty - 12 z 16 oddanych rzutów z dystansu trafiło do kosza. - ocenia trener Mołłow. jw, mp Gazeta Wyborcza


Wszystko dobrze ale co z 11 stratami jakie mialy te zawodniczki ? :(
Cavek
ps. prosze na podstawie wypowiedzi Matiiego nie uogolniac i nie pisac o WSZYSTKICH kibicach ze wschodniej Polski.

simon nzl

Postautor: simon nzl » 17 stycznia 2005, 11:12

Zgadzam się, uogólniać nie można.
W kwestii "pomocy sędziów" to nie szedł bym aż tak daleko, raczej mówiłbym o beznadziei sędziów - jakby chcieli pomóc to gwizdnęli by ze 3-4 razy na początku krok bez kozła, niesioną itp. rozgrywającej czym całkowicie "wyłączyliby" dynamikę oraz swobodę jej akcji i mecz byłby zupełnie inny.
Co do duetu rozgrywających i przytoczonych strat - powiem tak: przede wszystkim straty dość mało wynikały z agresywnej i dobrej obrony ełksy co potęguje ich negatywne znaczenie w ocenie w/w pary - ale trzeba przyznać, że w tym katastrofalnym widowisku była to jedyna formacja, która zasługiwała na zauważenie, docenienie i która jest bezpośrednim autorem sukcesu teamu z Chełma. Jedyna w której grze było cokolwiek - co na tym poziomie na jakim znajdują się oba zespoły stanowi niewątpliwy cukiereczek w beczce kwasu.
Do tego jeszcze lepiej/gorzej ale na pewno skutecznie i widowiskowo - za co dziękujemy, bowiem gra naszego anty zespołu w tym meczu była dla kibiców tak frustrująca, że gdybyśmy przegrali z drużyną w której nikt i nic nie zasługuje na wyróżnienie to by nawet za co pić ze smutku nie było...
:oops: :cry:
pozdrawiam :D

glang nzl

Postautor: glang nzl » 17 stycznia 2005, 22:27

to ja się dołączę do oceny sędziów.
uważam że popełnili wiele błędów w obie strony. m.in. jak Ludmiła ciągnęła Birute za koszulkę to już ślepy by zauważył. wręcz ją rozebrała i nic. nie dziwię się trenerowi ŁKSu że się kłócił. ale jak rozgrywająca biegnie z piłką a zza pleców wyskakuje jej zawodniczka i gwiżdżą faul ofensywny to jeszcze lepsze przegięcie. w ogóle fauli ofensywnych było moim zdaniem za dużo i bez sensu to gwizdali.
dlatego oceniam sędziowanie na bardzo słabe.
a na podsumowanie dodam że sędziowie gwiżdżą jak gwiżdżą są lepsi i gorsi ale do Chełma im się po prostu nie CHCE i NIE OPŁACA przyjeżdżać bo zwrot kosztów mają taki sam :)
pzdr
Grzegorz L.

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 18 stycznia 2005, 09:38

Zgadzam się z glangiem jeśli chodzi o faule ofensywne. Sędziowie interpretowali je tak liberalnie ze wystarczyło się zderzyc dosłownie z zawodniczką atakująca żeby wywalczyc ofens. Tak było w przypadku ustawiania się pod ofens Asi Szymańskiej in Agnieszki Makowskiej gdzie faktycznie zagwizdano faul w ataku, choc zupełnie nie zdążyły się ustawić. To samo było chyba raz lub dwa w drugą stronę, gdzie zagwizdano niesłusznie przeciwko ŁKSowi
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 18 stycznia 2005, 11:06

Tak, zwróciłem uwagę na niespotykaną ilość "ofensów" w tym meczu - dodam jednak dla ścisłości, że sędziowie (tym razem) zwracali uwagę na "grę rękami" - i ze 2 z tym wspomnianych choćby przez Mikeya nie wynikało z klasycznych kanonów ustawienia się na nogach przed starciem, tylko z tego, że zawodniczka mijająca "pomagała" sobie rękoma przy próbie minięcia - tak było napewno raz w przypadku Makowskiej... - to trochę na usprawiedliwienie pary sędziowskiej - po prostu akurat im "odbiło" w tym meczu na tym punkcie, a inne ewidentne przekroczenia przepisów puszczali - ot, taki kaprys... :cry:

Gość

Postautor: Gość » 18 stycznia 2005, 11:21

No i co,SZOPEN do kadry????????Nigdy nie miała głowy i nic tego nie zmieni.A to,że tak dużo gra w ŁKS świadczy o beznadziejnym poziomie tej drużyny.

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 18 stycznia 2005, 11:30

Anonymous pisze:No i co,SZOPEN do kadry????????Nigdy nie miała głowy i nic tego nie zmieni.A to,że tak dużo gra w ŁKS świadczy o beznadziejnym poziomie tej drużyny.
dzięki za ocenę ŁKS - jest ona słuszna i do tego znana doskonale każdemu. Co do "Szopen do kadry" to chyba jeden jedyny człowiek w Polsce miał taką chorą wizję, zatem nie musisz zaczynać od "no i co,SZOPEN do kadry??????" Że jesteśmy fatalni - wiemy, o co gramy, kim i za ile w tym sezonie też wiadoma - a że są jeszcze 2 zespoły mające o 2 zwycięstwa mniej to tylko nasz wielki sukces, że taką beznadziejną drużyną gramy(graliśmy) tak dobrze...

Awatar użytkownika
Lisu
Kadet
Posty: 1079
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:04
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Lisu » 18 stycznia 2005, 13:20

simon pisze:
Anonymous pisze:No i co,SZOPEN do kadry????????Nigdy nie miała głowy i nic tego nie zmieni.A to,że tak dużo gra w ŁKS świadczy o beznadziejnym poziomie tej drużyny.
dzięki za ocenę ŁKS - jest ona słuszna i do tego znana doskonale każdemu. Co do "Szopen do kadry" to chyba jeden jedyny człowiek w Polsce miał taką chorą wizję, zatem nie musisz zaczynać od "no i co,SZOPEN do kadry??????" Że jesteśmy fatalni - wiemy, o co gramy, kim i za ile w tym sezonie też wiadoma - a że są jeszcze 2 zespoły mające o 2 zwycięstwa mniej to tylko nasz wielki sukces, że taką beznadziejną drużyną gramy(graliśmy) tak dobrze...


Zgadzam się w 100%, gościu myślałeś że nasz sprowokujesz lub zdenerwujesz swoim wpisem ale nie wyszło... przykro mi. A co do Szopena i spółki to aż trudno powiedzieć do czego się one nadają...

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 18 stycznia 2005, 16:31

Anonymous pisze:No i co,SZOPEN do kadry????????Nigdy nie miała głowy i nic tego nie zmieni.A to,że tak dużo gra w ŁKS świadczy o beznadziejnym poziomie tej drużyny.
:D niesamowita spostrzegawczość, jesteśmy pełni podziwu za głęboką analizę sytuacji :lol: :lol: :lol:
Obrazek

Obrazek


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość