LIST OTWARTY

Jeśli Twój zespół nie ma jeszcze osobnego podforum, pokaż w tym dziale, że na to zasługuje!

Moderatorzy: sawa_JGora, Platini, ludzik76, Moderatorzy

ŻOŁNIERZ
Żak
Posty: 274
Rejestracja: 18 lipca 2005, 14:41
Lokalizacja: PYRLANDIA

LIST OTWARTY

Postautor: ŻOŁNIERZ » 07 listopada 2007, 11:51

Do trenera
Ryszarda Cudaka.

Szanowny panie trenerze. Miałem mozliwości ogladania ostatnich dwóch meczy druzyny prowadzonej przez pana. Zawsze z dużym szacunkiem odnoszę się do tego co pan zrobił w Olimpii w kategoriach młodzieżowych. Duży szacunek za to. Pamietam nasze rozmowy długoletnie. Często mielismy podobne zdanie, ale też często inne. Ale dobrze ,że potrafiliśmy rozmawiąc. Jednak ostanie półtorej roku dużo zmieniły. Najpierw został pan trzecim asystentem trenera AZSu. Z góry określilismy ten ruch jak bezsennsowny bo czego miałby się pan tam nauczyć? Pan który miał lepszy warsztat szkoleniowy od niego. Może mniej doświadczenia ale warszatat o niebo lepszy. Przestrzegaliśmy pana przed tym ruchem. Czas pokazał kto miał racje. Nie mi to oceniać. Choć ocena może być tylko jedna. Niestety nic pan wielkiego nie wyniósł z tego okresu. A to co wyniósł to i ja mogłem panu powiedzieć przed tym ruchem. Niestety w tym wszystkim popełnił pan błąd o którym też pisaliśmy. Stracił pan cały rocznik w młodzieżówce. Te co grały nic nie osiągneły. Nie rozwineły się w żaden sposób. Te starsze zakończyły karierę bo nie potrafiły sie przebić przez ten mur zwany ,,trenerem,, w ekstraklasie (mówię o Basi). Może tez nie odpowiadała im atmosfera ekstraklasie (pan wie ,ze to inna bajka)? Mentalność. Że to nie to co w Olimpii ,ze lepiej lub gorzej ale jednak był ZESPÓŁ a nie druzyna z łapanki. Tak naprawdę poprzedni sezon to jedna wielka porażka. Moim zdaniem idywidualnie pan ją sprowokował. treningi na zasadzie kiedy kto ma czas to przyjdzie. ciągłe roszady a nie zgrywanie się zespołowi. Do tego przerzuty z AZSu. Itd. ale ten sezon juz za nami. Pytanie czy coś on pana nauczył?
Mamy nowy sezon. Sezon ostatnich szans. Znowu następny rocznik kończy swój wiek juniorski. Czy cos zespół juniorek osiągnie? MÓWIĘ ŻE TAK MOŻE BYĆ! Ale ..........właśnie ale. Tak może być o ile pan postawi na coś. Na ogrywanie się tych młodych którym się chce grać. Czasu jest mało do finałów. Bardzo mało. I każdy mecz dla nich to skarb. I trzeba je ogrywać własnie w I lidze bo własnie z takiego meczu wyciągną dla siebie wielie nauki a nie z meczu w Szczecinku gdzie wygryawją 80 pkt. Tam to plażówkę sobie mogą grać, grać jakies konkretne zagrywki. I budzi moją radość gdy widzę młoda rozgrywającą (Czuk?) która wchodząc na parkiet zaciera ręce z radości ,że gra. A co robi po udanej akcji........ trzeba było to widzieć. Mysli pan ,ze zrobi pan zespól z tych z AZSu i Młodych Olimpii? Nie ma pan szans. Najpełniejszym obrazkiem czy mam racje była rozgrzewka. Dwa kółka. AZS osobno. Olimpiia osobno. Musi pan zrozumieć,że to róznica charakterów, wieku i mentalności powoduje,że każdy mecz bedzie wyglądał tak jak wczorajszy (nie liczę tych chwil gdy grały młode plus Agata czy Caro wtedy chciało się patrzeć na parkiet). Lepiej przegrać w lidze dwa mecze młodymi aby przywieżć medal z mistrzostw Polski. Ale te dwa mecze były kluczem do tego medalu. Dały się ograć. Rok temu popełnił pan karygodny błąd jako trener ale przedewszystkim jako wychowawca młodzieży stawiając na siebie. Dziś ma pan mozliwośc naprawienia jego. I od pan zależy co na wiosnę będziemy pisać na tym forum. Bo największym błedęm nie jest popełnianie błedów,ale nie potrafienie wyciągania wniosków z nich. Oczywiście trzymamy kciuki za pana i druzyne juniorek starszych i we wtorek pomozemy ale co tam my.

z poważaniem

ŻOŁNIERZ

Awatar użytkownika
emplay
Nowy na forum
Posty: 25
Rejestracja: 08 listopada 2007, 15:39
Lokalizacja: poznań

Postautor: emplay » 08 listopada 2007, 15:47

w 100 % podpisuje sie pod listem pana z trybuny na przeciw. tresc tego listu choc nie zwiazana z relacja z meczu to w pelni oddaje jego przebieg. Takze podjelismy dyskusje na trybuni o tym iz wygladalo to troche dziwnie gdy na ten mecz trener cudak wezwal posilki z azs bo przeciez chyba o to chodzi zeby wlasnie mlode mogly przecierac szlaki w trudnych spotkanich. pierwsza kwarta wchodzi pierwsza 5 z azsu i myćka popelnia kilka strat pod rząd a na ławce cisza . pierwsza zmiana wchodzi olga popelnia bład i zostaje zdjeta po 30 sekundach . to tylko jeden z przykladow ktory udalo mi sie zaobserwowac na meczu. jednak mimo wygranej prwie nikt nie wychodzil z usmiechem z tej sali zwlaszcza mlode zawodniczki. Olga wychodzac z sali miała łzy w oczach i powiedzla ze "ona już niechce grac w koszykówke" hmm dlaczego? mysle ze Ci co byli na tym meczu znaja odpowiedz.

pozdrawiam

ŻOŁNIERZ
Żak
Posty: 274
Rejestracja: 18 lipca 2005, 14:41
Lokalizacja: PYRLANDIA

Postautor: ŻOŁNIERZ » 08 listopada 2007, 16:11

Dla mnie osobiście szczytem nie zrozumienia są dwie konkretne i badzo namacalne sytacje. Na parkiet wychodza ,,gwiazdy,, pierwsza i druga kwarta. Co grały każdy widział. I nagle wychodza młode. Zaczynają grać i to jak . Wychodzą na prowadzenie 25-19 i spadaja z parkietu. Jak mozna dokonywać zmian w takim momencie gdy się poukładały? Gdy odrobiły straty? Nie ma nic gorszego dla takiej młodej zawodniczki niz zrzucenie jej z parkietu. To wyrażny sygnał dla niej. Nie ważne jak grasz i tak bedziesz grzać ławę. To juz zostaje w niej. Karygodny błąd wychowawczy. I druga skrajność. Trzy akcje pod rząd. Trzy błędy pod rząd gwiazdeczki a jednak gra choć dzięki tym błędom Konin trzy razy miał piłkę za free. I dlaczego nadal gra?
każdy z nas popełnia błędy i wierzę,że wiecej takiego kalibru nie zobaczę. a we wtorek zwycięstwo musi być nasze

fanik

Postautor: fanik » 09 listopada 2007, 15:42

nie zawsze zgadzam sie ze zdaniem zolnierza,ale tym razem musze sie podpisac pod jego listem obiema rekoma!!!!!!!ja juz od dawna zauwazylam,ze trener Cudak gra TYLKO "swoimi "zawodniczkami,potrafi sie do nich normalnie zwracac nie obrazajac ich.Mlode zawodniczki ze starych "maczkow"(kto je jeszcze pamieta?)sa dla niego tylko chwilowa zmiana na parkiecie nie wiadomo jak by graly to przy pierwszym bledzie i tak zleca z hukiem na lawke!!!!Jestem pewna ze tak prowadzony zespol niczego nie osiagnie.Mlode zawodniczki trzeba umiec prowadzic(popatrzcie jak rozwinela sie zaneta pod okiem p.Jablonskiej),a nie udowadniac im na kazdym kroku ,ze sa do niczego i zastepowac je sciagnietymi (nie do konca z glowa)innymi koszykarkami.Te nowe sciagniete powinny powoli wchodzic w sklad, a nie od poczatku stanowic jego trzon.No coz proces destrukcji trwa kto go przerwie????


Wróć do „Inne kluby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości