Gorzów-Polkowice 53:70
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
pisząc "my" miałeś na myśli zawodniczki a ja widzę, że przydałoby się to głównie Tobie. Jeśli Wasz zespół (bo mam na myśli kibiców, których debiut na kkforum był tak udany również) buduje pozytywną atmosferę wokół klubu na całą Polskę - to taki wpis robi z pięć kroków w tym za jednym zamachem...my sie dopiero uczymy wiec chlystki z innych "wielkich" miast kosza sie nie madrujcie. nasz azs i tak juz osiagnal wiecej niz ktokolwiek sie spodziewal
Odjazd po przerwie
Pierwsza połowa była znakomitym widowiskiem. Jego trudy lepiej wytrzymała ekipa z Polkowic, rewanżując się akademiczkom za porażkę w swej hali.
Od pierwszej sekundy na parkiecie rozgorzała niesamowita walka, w której żadna ze stron nie zamierzała ustępować. Na każde trafienie zespołu CCC gorzowianki odpowiadały celnym rzutem, a że dwukrotnie trafiły zza linii 6,25 m (Justyna Żurowska i Dagmara Mroczek), po 4 min prowadziły 10:6. Gdy jednak nieco podmęczone Żurowska i Agnieszka Szott usiadły na chwilę na ławkę, inicjatywę przejęły natychmiast polkowiczanki, wychodząc na prowadzenie 16:15. W ostatniej sekundzie kwarty sam na sam z koszem znalazła się Alicja Suwary, lecz w pośpiechu przestrzeliła...
W drugiej kwarcie przebudziła się była zawodniczka gorzowskiego Stilonu Edyta Koryzna, która w krótkich odstępach czasu zdobyła osiem punktów. Akademiczki odpowiadały znów rzutami za trzy punkty (dwukrotnie Marta Żyłczyńska i raz Mroczek), ale ostatnie słowo należało do zespołu CCC, który na przerwę schodził przy prowadzeniu 35:33.
Nadzieje gorzowskich kibiców rozwiała tuż po zmianie stron trudna do upilnowania Agata Nowacka, która w ciągu dwóch minut trafiła najpierw zza linii 6,25 m, a następnie jeszcze dwukrotnie z półdystansu. Polkowiczanki „odjechały” gospodyniom na siedem punktów - 44:37, a dzieła zniszczenia dokończyły Urszula Stempniewicz, Olga Żytomirska, Justyna Kłosińska i Anna Marczewska, doprowadzając na koniec kwarty do wyniku 58:41.
W ostatniej odsłonie Szott i jej koleżanki próbowały jeszcze zmniejszyć straty, ale nie pozwoliła na to skuteczna pod ich koszem Żytomirska. Polkowiczanki pokazały klasę, zwyciężając rywalki ich bronią, czyli wolą walki i świetną obroną.
AZS PWSZ TELECOMMEDIA GORZÓW WLKP. - CCC POLKOWICE 53:70 (15:16, 18:19, 8:23, 12:12)
AZS PWSZ TELECOMMEDIA: Szott 15, Mroczek 11, Żurowska 7, Czubak 6, Kaszewska 2 oraz Żyłczyńska 8, Kozdroń 4, Suwary i Pawłowska po 0.
CCC: Nowacka 12, Kłosińska 11, Marczewska 10, Koryzna 8, Pałka 2 oraz Żytomirska 15, Stempniewicz 10, Jasnowska 2.
Sędziowali: Andrzej Zalewski i Artur Fadler (obaj Poznań). Widzów 1.100.
JANUSZ DOBRZYŃSKI Gazeta Lubuska
Pierwsza połowa była znakomitym widowiskiem. Jego trudy lepiej wytrzymała ekipa z Polkowic, rewanżując się akademiczkom za porażkę w swej hali.
Od pierwszej sekundy na parkiecie rozgorzała niesamowita walka, w której żadna ze stron nie zamierzała ustępować. Na każde trafienie zespołu CCC gorzowianki odpowiadały celnym rzutem, a że dwukrotnie trafiły zza linii 6,25 m (Justyna Żurowska i Dagmara Mroczek), po 4 min prowadziły 10:6. Gdy jednak nieco podmęczone Żurowska i Agnieszka Szott usiadły na chwilę na ławkę, inicjatywę przejęły natychmiast polkowiczanki, wychodząc na prowadzenie 16:15. W ostatniej sekundzie kwarty sam na sam z koszem znalazła się Alicja Suwary, lecz w pośpiechu przestrzeliła...
W drugiej kwarcie przebudziła się była zawodniczka gorzowskiego Stilonu Edyta Koryzna, która w krótkich odstępach czasu zdobyła osiem punktów. Akademiczki odpowiadały znów rzutami za trzy punkty (dwukrotnie Marta Żyłczyńska i raz Mroczek), ale ostatnie słowo należało do zespołu CCC, który na przerwę schodził przy prowadzeniu 35:33.
Nadzieje gorzowskich kibiców rozwiała tuż po zmianie stron trudna do upilnowania Agata Nowacka, która w ciągu dwóch minut trafiła najpierw zza linii 6,25 m, a następnie jeszcze dwukrotnie z półdystansu. Polkowiczanki „odjechały” gospodyniom na siedem punktów - 44:37, a dzieła zniszczenia dokończyły Urszula Stempniewicz, Olga Żytomirska, Justyna Kłosińska i Anna Marczewska, doprowadzając na koniec kwarty do wyniku 58:41.
W ostatniej odsłonie Szott i jej koleżanki próbowały jeszcze zmniejszyć straty, ale nie pozwoliła na to skuteczna pod ich koszem Żytomirska. Polkowiczanki pokazały klasę, zwyciężając rywalki ich bronią, czyli wolą walki i świetną obroną.
AZS PWSZ TELECOMMEDIA GORZÓW WLKP. - CCC POLKOWICE 53:70 (15:16, 18:19, 8:23, 12:12)
AZS PWSZ TELECOMMEDIA: Szott 15, Mroczek 11, Żurowska 7, Czubak 6, Kaszewska 2 oraz Żyłczyńska 8, Kozdroń 4, Suwary i Pawłowska po 0.
CCC: Nowacka 12, Kłosińska 11, Marczewska 10, Koryzna 8, Pałka 2 oraz Żytomirska 15, Stempniewicz 10, Jasnowska 2.
Sędziowali: Andrzej Zalewski i Artur Fadler (obaj Poznań). Widzów 1.100.
JANUSZ DOBRZYŃSKI Gazeta Lubuska
Mecz stał na przyzwoitym poziomie. Napewno o pierwszej kwarcie chciałoby się jak najszybciej zapomniec - strasznie haotyczna gra, popisy indywidualne, nie zawsze udane. W drugiej niewiele lepiej, choć napewno lekka poprawa była. w 3 kwarcie zdecydowana przewaga naszych zawodniczek, które zdecydowanie poleprzyły obronę, a i atak wychodził o niebo lepiej. czwarta czesc meczu to spokojne dowiezienie przewagi do końca. Górzów starał sie jak mógł, aby nie przegrać za wysoko, ale średnio mu to wyszło, chociaz napewno, gdyby nasze nie wrzuciły na luz, mogło skonczyc sie wysokim wynikiem.
W ekipie z Gorzowa strasznie egoistycznie gra Szott. O ile w pierwszej połowie jeszcze starczało jej sił, o tyle w drugiej już jej ich brakło. w III i IV kwarcie rzuciła tylko 2/7 za dwa i 3/5 z osobistych....
W naszej druzynie napewno trzeba pochwalić Nowacką i Żytomirską. Pierwsza doskonale kierowała naszą grą, a jak trzeba było to i do kosza trafiła. Olga natomiast królowała pod tablicami. sprawiała wrażenie, jaby gra tyłem do kosza była dla niej jak chleb powszedni. Stuprocentowa skuteczność za dwa, 8 zbiórek(3 w ataku i 5 w obronie) 3 asysty - coś pięknego. to był zdecydowanie najlepszy mecz w sezonie w wykonaniu tej zawodniczki.
Sędziowie - napewno widziałem lepszych i gorszych. popełniali sporo blędów, jednak mylili się w obie strony.
Publika - w pierwszej połowie było naprawdę fajnie. Kibice bardzo spontanicznie reagowali na wydarzenia na boisku. Przycichli trochę w drugiej połowie....
szkoda, ze nie podszedł do nas ani kyS, ani Thomas... miałem ochote was poznać, ale moze innym razem.
Pozdrawiam
W ekipie z Gorzowa strasznie egoistycznie gra Szott. O ile w pierwszej połowie jeszcze starczało jej sił, o tyle w drugiej już jej ich brakło. w III i IV kwarcie rzuciła tylko 2/7 za dwa i 3/5 z osobistych....
W naszej druzynie napewno trzeba pochwalić Nowacką i Żytomirską. Pierwsza doskonale kierowała naszą grą, a jak trzeba było to i do kosza trafiła. Olga natomiast królowała pod tablicami. sprawiała wrażenie, jaby gra tyłem do kosza była dla niej jak chleb powszedni. Stuprocentowa skuteczność za dwa, 8 zbiórek(3 w ataku i 5 w obronie) 3 asysty - coś pięknego. to był zdecydowanie najlepszy mecz w sezonie w wykonaniu tej zawodniczki.
Sędziowie - napewno widziałem lepszych i gorszych. popełniali sporo blędów, jednak mylili się w obie strony.
Publika - w pierwszej połowie było naprawdę fajnie. Kibice bardzo spontanicznie reagowali na wydarzenia na boisku. Przycichli trochę w drugiej połowie....
szkoda, ze nie podszedł do nas ani kyS, ani Thomas... miałem ochote was poznać, ale moze innym razem.
Pozdrawiam
-
Anka
Kuba pisze:W ekipie z Gorzowa strasznie egoistycznie gra Szott. O ile w pierwszej połowie jeszcze starczało jej sił, o tyle w drugiej już jej ich brakło. w III i IV kwarcie rzuciła tylko 2/7 za dwa i 3/5 z osobistych....
Wiesz co Kuba, nie do końca się z Tobą zgadzam. Szott jako jedyna wzięła na siebie odpowiedzialność za zdobywanie punktów. Jej koleżanki bały się rzucać, nawet wtedy gdy miały dogodne pozycje. A że brakło jej sił w końcówce, to fakt.
- Konstanty Indelfons Gałcz
- Żak
- Posty: 230
- Rejestracja: 18 grudnia 2004, 21:38
- Lokalizacja: Gorzów
- Kontaktowanie:
rozumiem że agnieszka grała strasznie egoistycznie dlattego że brakło jej sił ? Agnieszk a ty egoistko czemu nie wziełaś wiecej sił
Widać było że naszemu zespołowi nie szlo trafianie do kosza w tym meczu zadobrze, wiec potrzebny był ktoś kto pociągnie wynik, a czy zabrakło sił o tym wie najlepiej sama zawodniczka, przypomne tylko ze po niefortunnym upadku grała z bolącą stopą!
Widać było że naszemu zespołowi nie szlo trafianie do kosza w tym meczu zadobrze, wiec potrzebny był ktoś kto pociągnie wynik, a czy zabrakło sił o tym wie najlepiej sama zawodniczka, przypomne tylko ze po niefortunnym upadku grała z bolącą stopą!
Wygramy z Wami !!

Jedna sprawa jest taka, że komuś czegoś brakło - a druga to to, że tak się gra, jak przeciwnik pozwala. Polfa pozwoliła się nie zmęczyć, a CCC zmęczył. CCC zresztą będzie teraz silne, coraz silniejsze - bardzo duża praca w przypadku tego zespołu pod okiem Andrzeja nie przyniesie (bo nie może) temu teamowi lekkości grania, jaka cechuje najlepszych - ale kto wie, czy z pozostałych nie będą teraz najsolidniejsi... W takim razie porażkę przystępujących do meczu troszkę "na fali" własnych oczekiwań, wobec ostatnich sukcesów akademiczek z Gorzowa traktowałbym raczej jako coś, co może przynieść w efekcie dla tego zespołu tylko pozytywy. Tak wogóle to chyba teraz nr.5 - bo Poznań choć solidnawy to grający jednak poniżej swych możliwości - dla mnie mecz o miejsca 5-6: Gorzów-Brzeg - to by mi pasowało...
-
Yeti
Anka pisze:Kuba pisze:W ekipie z Gorzowa strasznie egoistycznie gra Szott. O ile w pierwszej połowie jeszcze starczało jej sił, o tyle w drugiej już jej ich brakło. w III i IV kwarcie rzuciła tylko 2/7 za dwa i 3/5 z osobistych....
Wiesz co Kuba, nie do końca się z Tobą zgadzam. Szott jako jedyna wzięła na siebie odpowiedzialność za zdobywanie punktów. Jej koleżanki bały się rzucać, nawet wtedy gdy miały dogodne pozycje. A że brakło jej sił w końcówce, to fakt.
Zaszokuje was moim zdaniem Agnieszka gra ZDECZDOWANIE ZA MALO EGOISTYCZNIE.Ona powinna pelnic tak role jak najwieksze gwiazdy w NBA w danym zespole czyli oddawac po np.22 rzuty za 2 i 11 za 3.Ona przerasta zespol o 2 klasy.
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Zgadzam się z Yeti'm. Aga gra mało egoistycznie. Może nie przewyższa zespołu o 2 klasy, ale jest zdecydowaną liderką, która zawsze stanowi o obliczu gorzowskiego AZSu. Szkoda, że nie przebiła się w Lotosie... Ale mam nadzieję, że na razie nie przebiła się
Słyszysz??

Słyszysz??
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- mati
- Kadet
- Posty: 1704
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:22
- Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
- Kontaktowanie:
Ona jest liderką bo tak chcą kibice i tak sobie wmawiają włodarze klubu. Niektóre zawodniczki nie pasują do tego żeby być liderkami zespołu! Agnieszka to utalentowana i bardzo ładna koszykarka ale brakuje jej tego czegoś!
Zobaczymy co warta jest moim zdaniem pochopnie wykreowana 'liderka' podejrzewam, że Ilona Mądra będzie ją kryła a przynajmniej jest gotowa na to żeby przejąć Agnieszkę....zobaczymy więc co jest warta jako liderka...
Zobaczymy co warta jest moim zdaniem pochopnie wykreowana 'liderka' podejrzewam, że Ilona Mądra będzie ją kryła a przynajmniej jest gotowa na to żeby przejąć Agnieszkę....zobaczymy więc co jest warta jako liderka...
Anonymous pisze:przepraszam ale nasz zespol z gorzowa jest beniaminkiem srednia wieku 20 lat wiec mi tu nie piszcie ze hura optymizm itd nasza jakakolwiek wygrana jest sukcesem my sie dopiero uczymy wiec chlystki z innych "wielkich" miast kosza sie nie madrujcie. nasz azs i tak juz osiagnal wiecej niz ktokolwiek sie spodziewal slabszy mecz to fakt bez zbiorek ale i tak wierze w nasz zespol!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
brawo dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
i do przodu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
za tydzien ostrow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Drogi kolego, czy naprawdę sądziłeś że w sieci jest się anonimowym i można mącić do woli? Nie pisałeś tego postu z Gorzowa, a zupełnie innego "wielkiego koszykarskiego miasta", którego tutaj nie wymienię z szacunku dla normalnych kibiców mających nieszczęscie mieszkać tam gdzie ty. Niemniej na przyszłość daruj sobie podobne zagrywki.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości



